ďťż
![]() |
|||||
![]() |
|||||
![]() |
|||||
Dodatki na portala,konkursy,instrukcje - Onet.pl portal W jakim filmie chciałybyście wystąpić u boku Saszy? Umysłem Rosji nie zrozumiesz... - czyli o ojczyźnie Saszy 7dni.ru - strona o Saszy Wasza ulubiona rola Saszy Języki obce u Saszy Filmografia Saszy na filmwebie Obiecana płyta Saszy:-) Sny o Saszy KoÄka, MruĹciol, Micek, Kitka (1 kot ;p) Zarabianie za siedzenie przy komputerze |
Dodatki na portala,konkursy,instrukcje - Onet.pl portalJakie Waszym zdaniem są jego najciekawsze i warte zapamiętania wypowiedzi? Na Wikipedii jest tego mało.Albo też te śmieszne i czasem absurdalne. Pamiętam, że czytałam kiedy wywiad i Sasza mówił coś, że mężczyzna mimo wszystko powinien być mężczyzną, czy jakoś tak. Niestety nie mogę znaleźć tej wypowiedzi w internecie. Kojarzycie coś takiego? Ja pamiętam taki cytat o Polkach i Rosjankach tzn. nie dokładnie, ale coś tam takiego było, że Polski są takie same jak wszystkie Słowianki są ciepłe czułe i twarde jak stal, kiedy trzeba. Te które znam są wyjątkowe. No i na pytanie czy mógłby zamieszkać w Polsce w 2010r. odpowiedział: "Podejrzanie często słyszę ostatnio to pytanie. A poważnie: tak chyba mógłbym mieszkać w Polsce". Jest ich sporo tylko trudno słowo w słowo przetłumaczyć. " Teatr daje warsztat, a kino popularność" Polacy i Rosjanie mają ze sobą bardzo wiele wspólnego. Tak samo się bawią, smucą, cierpią i śmieją… Słowiańska dusza… W zasadzie wszystkie zachowania są podobne i nie da się nas porównać do innych nacji. Jesteśmy wyjątkowi:-) [quote="cesanja"] Pamiętam, że czytałam kiedy wywiad i Sasza mówił coś, że mężczyzna mimo wszystko powinien być mężczyzną, czy jakoś tak. Niestety nie mogę znaleźć tej wypowiedzi w internecie. Kojarzycie coś takiego?[/quote] Aleksander powiedział, że: "mężczyzna powinien być mężczyzną w każdej sytuacji". Te słowa padają w wywiadzie " Moskwa oczami Saszy." Pamiętam, że czytałam kiedy wywiad i Sasza mówił coś, że mężczyzna mimo wszystko powinien być mężczyzną, czy jakoś tak. Niestety nie mogę znaleźć tej wypowiedzi w internecie. Kojarzycie coś takiego? Aleksander powiedział, że: "mężczyzna powinien być mężczyzną w każdej sytuacji". Te słowa padają w wywiadzie " Moskwa oczami Saszy." Tak, dziekuję Tosca! Dokladnie o ten cytat mi chodziło. Sasza dodaje potem jeszcze, że nie lubi, gdy np. mężczyzna histerycznie krzyczy. Teraz wiem, dlaczego wpisując to zdanie w google, nic się nie pojawiało odnośnie Saszy, bo to było w tym reportażu! Dzięki! ![]() Nie ma za co Znalazłam kolejny bardzo ciekawy cytat: „Skądkolwiek zadzwoni i będzie mnie potrzebował, przyjadę. Położę się u jego stóp i będę czekać”. Aleksander Domogarow o Jerzym Hoffmanie. Cytat pochodzi z książki Marty Sztokfisz” Jerzy Hoffman- Gorące serce". Przyznam, że jeszcze jej nie czytałam ( zamówiłam tylko ze względu na Aleksandra). Może warto wystosować petycję do Jerzego Hoffmana, żeby znowu zaangażował Aleksandra do jakiegoś filmu, oczywiście ku uciesze nas- wielbicielek ![]() Nie ma za co Znalazłam kolejny bardzo ciekawy cytat: „Skądkolwiek zadzwoni i będzie mnie potrzebował, przyjadę. Położę się u jego stóp i będę czekać”. Aleksander Domogarow o Jerzym Hoffmanie. Cytat pochodzi z książki Marty Sztokfisz” Jerzy Hoffman- Gorące serce". Przyznam, że jeszcze jej nie czytałam ( zamówiłam tylko ze względu na Aleksandra). Może warto wystosować petycję do Jerzego Hoffmana, żeby znowu zaangażował Aleksandra do jakiegoś filmu, oczywiście ku uciesze nas- wielbicielek ![]() Piękne słowa świadczące o prawdziwej przyjaźni i lojalności. Jestem szczerze poruszona. Czy jest tam coś jeszcze co powinnyśmy koniecznie poznać? ![]() [quote="igraine"][quote="Tosca"] ![]() Czy jest tam coś jeszcze co powinnyśmy koniecznie poznać? ![]() Nie wiem, jeszcze jej nie czytałam. Przejrzałam tylko pobieżnie, ale już na tej podstawie widzę, że książka M. Sztokfisz jest napisana bardzo chaotycznie w porównaniu z " Po mnie choćby " Potop." Ale jak tylko ją przeczytam, możecie być pewne, że podzielę się z Wami ciekawostkami o Aleksandrze ![]() Ok. Czekamy. ![]() A ja taki cytat pozwolę sobie umieścić: ,,Bardzo lubię ten stan zakochania." A któż nie lubi. ![]() Obiecałam podzielić się z Wami wypowiedziami Aleksandra Domogarowa zawartymi w książce Marty Sztokfisz, „ Jerzy Hoffman. Gorące serce ” i dotrzymuję słowa. Pozostawiam je bez komentarza, żeby każda z Was mogła wyrobić sobie własne zadanie. (…) Aleksandr Domogarov, rosyjski aktor, którego Hoffman wypromował, do dziś mówi do niego papa-tato. (s.54) On nie tylko tworzy, myśli, ocenia, ale też głęboko czuje. To także łączy reżysera z Saszą Domogarovem, który na Mazurach u „papy” ściągał z sufitu nawałnicę komarów za pomocą odkurzacza. „ On czuje znacznie głębiej niż ja. Ja czuję na poziomie zapachu, on na poziomie serca. W tym na pewno jest głębia człowieka, jego siła. A także rozum człowieka, który zajmuje się właśnie tym zawodem. W profesji reżysera ważne jest widzieć, czuć i doświadczać.” (s.222-223). (…) Aleksandr Domogarov nie opowiada mi anegdot związanych z Jerzym Hoffmanem, chce mówić tylko o tym, co widział i czuł. Też jest wrażliwym człowiekiem. I emocjonalnym. AD: Któregoś dnia, przed zdjęciami do „ Ogniem i mieczem, o dziesiątej rano zapukałem do pokoju hotelowego pana Jerzego . Otworzył. Był zaspany, oczy zaczerwienione, a ja jak ten głupek zapytałem go, jak mam grać. Na co Hoffman łypnął na mnie i huknął: Idź spać, job twoju mać! Za to też jestem mu wdzięczny. I jeszcze za parę innych przeżyć, ale o tym mogę długo opowiadać. (s.225) (…) Aleksandr Domogarov, popijając espresso na zmianę z wódką podawaną na Starym Mieście w bardzo małych kieliszkach, wspomina scenę, która rozegrała się na poligonie w Biedrusku koło Poznania. „Tego dnia mieliśmy kręcić finałową scenę filmu -odjazd Bohuna o zachodzie słońca. Pan Jerzy leniwym gestem rzucił na ziemię paczkę papierosów (…) i zapytał nie patrząc na mnie: Podniesiesz tak konia, żeby stanął dęba. I odszedł bez słowa nie czekając na odpowiedź. Całe godziny nie zwracał na mnie uwagi, dopóki nie przyszła kolej na moją scenę. Kiedy Bohun miał spiąć konia i postawić go dęba pan Jerzy był razem ze mną. Nie wcześniej, nie później, zawsze, kiedy trzeba. W tym też jest jego klasa. Potrafił długo obmyślać wszystkie sceny, żeby w końcu powiedzieć: Twoją rolą jest grać. Ja młody, niedoświadczony, szczerze mówiąc głupi, próbowałem się do wszystkiego wtrącać, coś wyjaśniać. I w końcu Hoffman mnie pogonił”. (s.229.) (…) Rosyjski aktor Aleksandr Domogarov- emanacja kobiecych marzeń- nazywa Jerzego Hoffmana „ papa.” Przypominam sobie, że na „ Ogniem i mieczem” drugi raz chodziłyśmy dla niego. Nie można było od tego aktora oczu oderwać. „ Kiedy rozpoczynaliśmy współpracę, żyła jeszcze moja mama. Mieszkałem z nią, gdy pan Jerzy po raz pierwszy do mnie zadzwonił zaprosił na spotkanie. Podobnie jak tata ( zmarł kilka lat wcześniej) jest potężny, łysawy, ma bystre, dobre oczy patrzące w głąb człowieka. Skojarzenie było natychmiastowe.” I od razu bliskość. Intryguje mnie ten wybuch uczucia od pierwszego wejrzenia, jakże rzadki… Tak od razu- przyznaje aktor- Do roli Bohuna w „Ogniem i mieczem” wypatrzyła mnie żona pana Jerzego, Wala. Zobaczyła kasetę z filmem „Hrabina de Monsoreau.” Pan Hoffman zadzwonił z zaproszeniem do Warszawy: Powinieneś przyjechać, musimy się obwąchać. Byłem w szoku, ale pojechałem natychmiast, to znaczy próbowałem, gdyż za pierwszym razem nie udało mi się opuścić kraju. Zapomniałem, czy nie wiedziałem o takim drobiazgu, jak wiza więc zawrócili mnie z lotniska. Gdy w końcu dotarłem do Warszawy, Pan Jerzy zrobił próbę. Właściwie tylko spojrzał na mnie i powiedział: „Wystarczy.” To wszystko i… poszedł sobie, po drodze ciskając papierosem o ziemię. Nie wiedziałem, co się dzieje, siedziałem i zastanawiałem się, co ja tu właściwie robię. Jakie wszystko? O co chodzi? Gdzie ja przyjechałem? Wracam do domu! Pół godziny później udzielałem pierwszego wywiadu, w którym dziennikarz zapytał mnie, co mogę powiedzieć o roli Bohuna.” (s.236-237) „ Odległość między ojcem i synem nie ma znaczenia. Jej po prostu nie ma. My się nie rozstajemy. Skądkolwiek zadzwoni i będzie mnie potrzebował, przyjadę. Położę się u jego stóp i będę czekał.” O to mnie artysta zaskoczył. Nie myślałam, że są jeszcze tacy ludzie. Brzmi to jak krzepiąca legenda. „Bo on sam jest jak z legendy. Jest legendą. Nie podlizuję się Hoffmanowi, mówię to, co czuję. Jestem szczęśliwy, wdzięczny za to, że los, a może sam Bóg mnie z nim połączył. Miałem trzydzieści siedem lat. Bóg mi podarował kontakt z reżyserami, którzy są znacznie starsi ode mnie- z Jerzym Hoffmanem, Andrzejem Wajdą, Andriejem Konczałowskim, Pawłem Łunginem, Michaiłem Tumaniszwilim… Nie stawiam ich w jednym szeregu, to artyści o różnym artystycznym ładunku, ale bez nich nie byłbym dzisiaj sobą.” (s.262-263.) (…) Aleksandr Domogarov zagrał w „ Bitwie Warszawskiej” trzeba mieć odwagę, żeby, będąc Rosjaninem, przyjąć tę rolę- rolę dowódcy Kozaków Kryszyna. Jerzemu Hoffmanowi się nie odmawia. A Polki cieszą się, że Sasza znowu zagra w naszym filmie. „ Trudno akurat mnie, Rosjaninowi, mówić o tym historycznym fakcie. Nie chcę zajmować, żadnego stanowiska, by nikogo nie urazić. Jeśli Polacy myślą, że zatrzymali komunistyczną zarazę, to dobrze, chociaż uważam, że także Rosjanie ją zatrzymywali- tak długo, jak mogli. Zwróciłem uwagę na epizod Michała Tuchaczewskiego, głównodowodzącego wojsk Armii Czerwonej. Miał wtedy dwadzieścia siedem lat, inni dowódcy byli niewiele starsi lub wręcz młodsi i to oni decydowali, jak, gdzie i kogo zabijać. To było straszne- na czele armii stał nie Lenin, nie Trocki, nie Stalin, ale młodziutki chłopak, który miał władzę absolutną. To również w swoim filmie pokazuje Jerzy Hoffman. Nienawidzę tamtego ustroju, który nie liczył się z ludzkim życiem, tak łatwo stawiał przed trybunały i osądzał” „ Przyjechałem do domu- powiedział aktor, kiedy rozmawialiśmy o relacjach z nową ekipą Jerzego Hoffmana. Od pracy na planie „ Ogniem i mieczem” minęło przecież trzynaście lat. - Dzisiaj znowu byłem z rodziną. Nagranie postsynchronów zajęło mi dwie godziny. Miałem czas na obiad z panem Jerzym, spacer po Nowym Świecie i Krakowskim Przedmieściu aż do Starego Miasta. W Warszawie robię to, czego właściwie nigdy nie robię w Moskwie: spaceruję ulicami… Na każdy kraj patrzę przez pryzmat ludzi, których w nim spotykam. Nie lubię Ameryki. Ludzie tam spotkani byli powierzchowni, nie potrafili wejść w bliższe relacje, mało ich obchodziłem. Za to lubię Włochy, za ciepło i serdeczność, jaka mnie tam spotyka. W Polsce zdecydowanie więcej miałem sympatycznych spotkań niż przykrych, chociaż takie też się zdarzały. Zawsze duże wrażenie robiła na mnie wasza bezinteresowność i chęć niesienia pomocy. Gdy złamałem nogę, obcy wówczas ludzie wozili mnie po szpitalach. Dbali, aby było mi wygodnie. Tak rodzą się przyjaźnie… ( s.320-321). Super, dzięki za cytaty. ![]() Nowych informacji zasadniczo nie ma, ale sympatycznie poczytać o relacji Aleksander Domogarow-Jerzy Hoffman. Podoba mi się ich więź na zasadzie ojciec-syn, taka ciepła. ![]() To, o czym mówi wyżej Sasza, też było widać na tym króciutkim filmiku z planu "OiM". Nie ma co, trzeba koniecznie gdzieś dorwać to półgodzinne nagranie zza kulis. Internety w tym względzie milczą jak zaklęte. Nie wiem, co myśleć o fragmencie z wypatrzeniem Bohuna do filmu - słyszałam 2 wersje - 1. że to właśnie żona Jerzego, Walentyna wypatrzyła Saszę, a potem Hoffman do niego zadzwonił 2. że Hoffman nie brał pod uwagę Domogarowa, zamówił nagrania 3 innych artystów rosyjskich i dopiero agent Saszy, nieproszony, dosłał 4 nagranie Aleksandra. Podoba mi się również stosunek Saszy do Polaków i polsko-rosyjskiej historii. I że Aleksander ma odwagę krytykować również przeszłość własnego kraju. ![]() Teraźniejszość niestety, jak się zdaje, już popiera. "popijając espresso na zmianę z wódką" hardcore! To tylko Rosjanin potrafi. ![]() A potem się AD dziwi, że go o alkoholizm oskarżają. ![]() |
||||
![]() |
|||||
Wszelkie Prawa ZastrzeĹźone! Dodatki na portala,konkursy,instrukcje - Onet.pl portal Design by SZABLONY.maniak.pl. |
![]() |
||||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |