ďťż
![]() |
|||||
![]() |
|||||
![]() |
|||||
Dodatki na portala,konkursy,instrukcje - Onet.pl portal Choroba kota, gorączka, słaby apetyt, ospałośc POMOCY!! Wszystko zaczęło się od gekona, czyli historia pewnego kota Oddam w dobre ręce kotkę norweską leśną i kota syberyjskiego ZNALAZŁAM DZIŚ MALUTKIEGO KOTA PROSZĘ O POMOC!!! Potrzebny dobry hotel / opiekun dla mojego kota (SZCZECIN) Wypadek kota - pogryzienie przez psa. Zaburzenia równowagi kota - prosze o pomoc BULWA U KOTA SFINKSA NA GRZBIECIE PO SZCZEPIENIU interpretacja wyników posiewu moczu u kota Dbanie o zdrowie kota w sędziwym wieku |
Dodatki na portala,konkursy,instrukcje - Onet.pl portalPrzeczytajcie ten artykul i napiszcie co myslicie o kociej zazdrosci.Moze macie jakies ciekawe doswiadczenia,to opiszcie je.![]() http://zoopsycholog.com/koci-punkt-widzenia/czy-moj-kot-potrzebuje-towarzysza-przeczytaj-zanim-adoptujesz-kolejnego-kota Beatko to tak jak teraz z psychologami ludzkimi-mały problem z dzieckiem i już gnają do psychologa, a tu trzeba się zastanowić nad swoim postępowaniem i zmienić go.Ja wiem że Psotka nowego kota by niezaakceptowała i go zdominowała, Puszek odwrotnie -po jednym dniu miałby kolegę. W dzisiejszych czasach nakręcanych przez "wyścig szczurów" od małego wszyscy chcą mieć już, zaraz rozwiązne problemy, a tu trzeba nieraz cierpliwości, konsekwencji i czasu. dnia Śro 15:03, 01 Maj 2013, w całości zmieniany 1 raz tutajpoczkategori Ja moglam wziac Teodora,bo juz doskonale znalam lagodny charakter Cezara i wiedzialam,ze zaakceptuje szybko nowego.Tak tez sie stalo.zakceptowal Teodora i dwie rude dziewczynki.To jednak nie znaczy,ze Cezar jest malo terytorialny.Sa na naszej ulicy koty ktorych nie wpusci na swoj teren.Goni je az iskry leca. tutajpoczkategori Moim zdaniem kluczowe jest tu doświadczenie a przede wszystkim chęci hodowcy i jego wytrwałość. W przypadku dwóch kotów zawsze sie da ![]() Przy dużym stadku rzeczywiście moze byc znacznie trudniej. tutajpoczkategori Moim zdaniem wazna jest ocena charakteru pierwszego kota.Mysle tez,ze drugiego kota trzeba wprowadzac powoli,stopniowo. Ja kiedyś w domu miałam 3 koty a oprócz tego kolejne 3 dokarmiałam. Dokacanie nie było moją decyzją, Maciuś "dokocił się sam". Przyprowadził pewnego dnia dwójkę dzieci. 3 koty w domu, to tylko komedię kręcić. Ale nie było żadnej zazdrości, rodzinka się bardzo lubiła i całkowicie bezpiecznie czuła się tylko razem. tutajpoczkategori Do 2009 roku miałam dwie koty Zosię i Marysię ,obie ur.w 1997r .Ze względu na rozmiar sterylizacji u kotek zdecydowałam podawać im antykoncepcję hormonalną w postaci zastrzyków i co kwartał badanie lekarskie.W roku 2008 Wet policzył wiek kotek i doszedł do wniosku, że w tym wieku antykoncepcja jest im nie potrzebna . Nadmieniam iż mam do tego Weta zaufanie bezgraniczne , przez lata przeszliśmy z kotami tyle problemów i zawsze jego diagnozy i działania były prawidłowe , korzystne dla kotów i mnie nie rujnujące finansowo . Rzeczywiście po przerwaniu podawania hormonów kotki nie miały rui , również w obrębie narządów rodnych było wszystko w porządku . Ku mojemu zdumieniu w maju 2009r Marysia bez jakichkolwiek wcześniejszych objawów urodziła szóstkę kociaków . Wet na telefon natychmiast przyjechał , z wizytą domową obejrzeć kotę i maluchy . Wszystko było w porządku . Natychmiast zdecydowałam się wysterylizować Zosię oczywiście po wcześniejszych badaniach czy i ona nie jest w ciąży . Okazało się że nie jest. Niestety Zosia zapragnęła dzieci tak bardzo , że próbowała je odebrać Marysi. Futra sypały się po całym domu . Nie pomogło odseparowanie kotek . Marysia tropiła i tępiła Zosię wszędzie , jeżeli głaskałam Zosię i próbowałam dojść do Marysi to ta uruchamiała zęby i pazury , nie dała dojść do dzieci - wystarczył sam zapach Zosi na moim ubraniu lud rękach ,tak samo w stosunku do reszty rodziny . Nie wiedzieliśmy co zrobić . Koty wcześniej razem jadły,spały,myły się . Aż pewnego dnia Zosia poszła do sąsiadów przez płot i rozpaczliwie miauczała pod drzwiami . To nie byli kociarze , raczej nie pochwalali trzymania zwierząt w domu , nawet po sąsiedzku im przeszkadzały . Sytuacja powtarzała się przez cały tydzień , z tym że jak szliśmy po kotkę to ona uciekała . Po tygodniu koncertów sąsiadka wpuściła Zosię do domu i przyszła negocjować z nami warunki zmiany miejsca zamieszkania przez kotę . Cóż mogliśmy zrobić to ona sama zmieniła miejsce zamieszkania, wydaliśmy jej rzeczy, książeczkę zdrowia,paszport ,sporządziliśmy umowę przekazania kota , aby nie było nieporozumień w przypadku konieczności korzystania z weta czy zmiany chipa . Marysia po jakimś tygodniu uspokoiła się i znów była miłą kolankową kotą nawet kocięta przynosiła pokazać . Do dzisiaj jak spotkają się przy ogrodzeniu to Marysia reaguje agresją , uszy po sobie ,ogon jak szczotka i systematyczne obsikiwanie przez nią i nasze kocurki podmurówki pod parkan , czasami nawet widoczne kupy , chociaż normalnie koty załatwiają się w domu najczęściej do sedesu . Z pozdrowieniami Iva tutajpoczkategori Znacza teren i zalatwiajac swoje potrzeby w tym miejscu, wyraznie chca odstraszyc kotke,Zosie. O kupach to ja coś wiem... Chyba codziennie kotka sąsiada, która po prostu nienawidzi naszej Misi, załatwia się na naszej działce. A Misia jej dłużna nie pozostaje, znaczy na ogrodzie sąsiada wszędzie gdzie się da. tutajpoczkategori Witajcie, Właśnie przeczytałam powyższy artykuł i powiem że mam dylemat, właśnie jestem na etapie podjęcia decyzji o drugim kocie, ale wpadłam w pewne zakłopotanie:( Mój kot rasy perskiej ma 8 lat jest niesamowitym pieszczochem, jest bardzo socjalny, gdzie my tam On. Śpi gdzie popadnie wszystko traktuje jako dobre miejsce do spania ![]() ![]() Wybraliśmy już kota, tej samej rasy, ma on 3 lata z opisu hodowczyni ma on wręcz identyczny charakter jak nasz obecny kot, sądziłam że powinni stworzyć zgrany duet, ale troszkę sie zaniepokoiłam:( tutajpoczkategori Z mojego doświadczenia-kocurki szybciej przyjmują nowego kolegę niz kotki.Oczywiście najlepiej jak oboje są wykastrowani. tutajpoczkategori Ja nie mogłabym wziąć kotka , chyba że Niunie którą Marysia się opiekuje . Ona uznaje tylko własne dzieci i kocura sąsiadów , na inne reaguje agresywnie , po niej przyłączają się kocurki , pies i atak zbiorowy na gościa , tak jak by wiedziała , że w granicach naszego ogrodu jest jej wyłączne terytorium. Do ogrodu sąsiadów gdzie mieszka Zosia na szczęście nie chodzi i nie znaczy , dzięki temu nie mamy konfliktów sąsiedzkich , bo to nie są osoby , które zniosłyby kocie kupy obcych kotów w swoim ogrodzie . tutajpoczkategori Mój kocur jest kastratem i tamten również będzie, ja myślałam że jest zupełnie na odwrót że baby jak to baby zazwyczaj koty drą ale bardziej niż kocury podzielą się swoim terytorium:) tutajpoczkategori Olu z tego co piszesz zrozumialam,ze oba koty sa lagodne.Dlatego mysle,ze nie bedzie zle.U moich kotow przeszlo to bez problemu.Jednak ten nowy byl malutki.Stary doszedl do wniosku,ze musi sie dzieckiem zaopiekowac.Nowego kota wprowadzaj powoji.Najpier poroznos po domu zapach nowego.Trzymaj go w jednym pokoju i napoczatku spotkania obu kotow musza byc krotkie i stopniowo je wydluzaj. |
||||
![]() |
|||||
Wszelkie Prawa ZastrzeĹźone! Dodatki na portala,konkursy,instrukcje - Onet.pl portal Design by SZABLONY.maniak.pl. |
![]() |
||||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |