ďťż
![]() |
|||||
![]() |
|||||
![]() |
|||||
Dodatki na portala,konkursy,instrukcje - Onet.pl portal Poród - pilne pytanie, kotek ciężko oddycha !!!! Kotek ma anemie. Złe wyniki morfologii. kotek po starciu z jadowitą ropuchą szarą Kotek oślepł, całe czarne oczy mały kotek nie robi kupki Kotek niejadek i ataki cukrzycowe Kotek Znajdek szuka domu! Mały kotek, duży problem ! :( 2 tyg kotek nie chce jesc Wymiotujący kotek ;( |
Dodatki na portala,konkursy,instrukcje - Onet.pl portalW zeszłym tygodniu w niedzielę jak pierwszy raz zobaczyłam tego kotka i jego chore oczy to tak mną wstrząsnęło ,że uciekłam z przerażenia.Schowałam się i już nie wyłoniłam się z domku letniskowego. A ,że pojechaliśmy na działkę tylko spuścić wodę z instalacji to popędzałam męża żeby jak najszybciej zadziałał z tą wodą i chodu ..... Mam jeszcze 12letnią sunię yorka ,więc zamknęłam się z nią w tym domku , bo nie wiedziałam jak zareagują te dzikie koty ....(a sunia waży 1,80 kg a zachowuje się jak wielki rotwailer-atakuje co się rusza) Schowałam się do domku ,ale nie byłam wstanie o niczym innym myśleć ,jak o tym ,ze ten biedulek "ślepy" potrzebuje pomocy. Ale w tym momencie byłam bezradna .... W poniedziałek po rozmowie z wetem wiedziałam, że jadę po kota i będę go tam szukać. Nie bardzo wiedziałam jak ja jemu spojrzę w oczy- na samą myśl przechodziły mnie dreszcze -niecodzienne jest patrzenie na takie chore oczy. Opisuję tą swoją" trudność" związaną z widokiem tych kocich chorych oczek, ponieważ w obecnej chwili przemywam jemu te oczęta i nie mogę zrozumieć jak to się stało ,że pokonałam te "przechodzące mnie dreszcze" Kotka wyprowadziłam dzisiaj kilka razy na spacer. Idzie cały czas przy nodze. Bardziej "bierze na słuch" kroki moje i trzyma się blisko nogi. Na razie moja sunia Lady nie wie o kotku Baronie ![]() będzie to problem ,ale na razie nie myślę o tym. W lutym tego roku Lady i ja pożegnałyśmy naszą kotkę Bonę - odeszła po Tęczowym. Namawiano mnie na innego kota ,ale podjęłam decyzję ,że póki jest Lejdunia to nie będę jej stresowała -tej starej zazdrośnicy:) Ona rządziła kotką ...a kotka trzy razy była większa od niej. Chciałabym wstawić zdjęcia Barona.... Baron ![]() Ale nie BARDZO wiem jak wstawić zdjęcia- pomocy tutajpoczkategori Laleczko zdjęcia wstawiamy przez fotosik albo imageshack. Byłaś już u weta z Baronkiem?Napisz po wizycie. tutajpoczkategori Piekna historia.Oglondalam kiedys na Animals Planete taka wzruszajaca historie o niewidomym kotku.Kobieta wziela takiego kotka i byla bardzo z nim zzyta.Pewnej nocy wlamal sie do jej domu zlodziej i byl juz w jej sypialni,a kotek skoczyl mu pazurami na twarz i wten sposob uratowal swoja pania,bo bandyta uciekl. Czekamy na wiadomosci o Baronie,no i jego zdjecia wróciliśmy od weta, Jedno oczko pokryte bielmem z widocznym urazem, ale właśnie to do ewentualnego "uratowania" że ciut ciut zarysy będzie kocio widział. Drugie oczko zapadnięte i tu gorzej. Baron dostał antybiotyki, odrobaczenie, krople do uszu na pchły klesze itd. Najfajniejsze jest to ,że poddaje się wszystkim zabiegom. tutajpoczkategori Baron już wie, że nie zrobisz mu krzywdy tylko mu pomagasz dlatego chętnie poddaje się zabiegom. Kotek będzie Ci wdzięczny do końca życia, takie koty odratowane najlepiej potrafią to docenić i okazać wdzięczność. Będzie dobrze - z oczkiem też ![]() http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/b5293949700c206d.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/76cfef2fb1c00819.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/d96e382e6a2c4f29.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/35f376ee2b07ea30.html to Laidi i Bona tutajpoczkategori Baron jest sliczny,trzymam kciuki za niego.Pisz nam prosze o postepach w leczeniu. ![]() Ale słodziak, a jaki przystojny w tym krawacie i skarpetkach ![]() Uwielbiam takie buraski pręgowane. tutajpoczkategori Jaki śliczny tygrysek z białymi skarpetkami, piesek też fajny i poprzednia koteczka.Trzymam kciuki za leczenie Baronka. tutajpoczkategori Piękny kocurek ! Ale naprawdę piękne to jest to co zrbilaś. Ogromne brawa dla Ciebie. Jestem pewien, że kiedyś to do Ciebie wróci w trójnasób ![]() Trzymam mocno kciuki za Baronka. tutajpoczkategori Dreszcze pokonane, kociak uratowany... Sliczny burasek...takie "whiskasy" podobaja mi sie najbardziej... Powodzenia zycze i kociakowi i tobie i tej zazdrosnicy... Oby obylo sie bez awantury... tutajpoczkategori zastanawiam się tak patrząc na obecne życie Kocurka z lasu czy jemu jest u mnie lepiej- jakoś myślę ,że nie bardzo. Dla Baronka przeznaczyłam cały pokoik. Do tego pokoju mam wgląd ,bo drzwi są całe ze szkła. Oczywiście często do niego wchodzę misjami go i drapie po pleckach. Nie puszczam go po całym domu ze względu na sunię. Sunia na razie przyzwyczaja się do niego patrząc przez szklane drzwi. W tamtym lesie jakoś funkcjonował miał koleżków- brygadę Kocurków .....a tu tylko jedzonko i spanie. Mam obawy ,że moja sunia Ladunia kotka zaatakuje ..... i szkoda by było biedaka .... tutajpoczkategori Laleczka każdy kotek zasługuje na dobrego opiekuna, ciepły dom i najlepsze jedzonko.Bez twojej pomocy kotek zapewnie nie przeżyłby nadchodzącej zimy. tutajpoczkategori Laleczko wszystko powoli,powymieniaj zapachy zwierzakow np.kocyki.Pozniej organizuj spotkanie po kilka minut.Z czasem je wydluzaj. Kotek pewnie teskni za wolnoscia,ale za to jest bezpieczny.Jak bedzie chodzil po calym domku to na pewno sie przyzwyczai do takiego zycia i bedzie Ci wdzieczny. Zapoznałam ich przed chwilą ![]() Zdziwiona jestem -.Laidi jest taka szalona jak zobaczy kota a tu zero reakcji . Pierwsze koty za ploty ![]() Laleczko bardzo dobra wiadomosc. ![]() Dobra wiadomość, teraz już wszystko będzie ok. tutajpoczkategori Jak poradzić sobie z kuwetą? Pierwszy raz mam do czynienia z kotem co nie wychodzi za potrzebą. Przynoszę jemu ziemię z ogrodu, może to w tym problem? W kuwecie po nocy "wszystko pływa" Proszę o radę co będzie najlepsze....bo póki co to a fuj tutajpoczkategori Dokładnie,laleczko,Sissi dobrze radzi. Kup kici żwirek,taki Cats eko best jest oczywiście jednym z lepszych żwirków,bo można go też spłukiwać w toalecie,ale na początek zwykły bentonitowy zbrylający też będzie ok,na pewno lepszy niż ziemia z ogrodu,która raz,że nie zbryli siuśków,dwa,że zawsze mogą być tam jakieś jaja robali. dnia Sob 14:33, 30 Lis 2013, w całości zmieniany 1 raz tutajpoczkategori co u mojego Barona? Kotek będzie miał usunięte obie gałki oczne. Byłam z nim o okulisty i takie jest zalecenie. A jak on sobie radzi? Jak ktoś nie wie ,ze on ślepy to trudno to zauważyć. Mieszkamy w domu z ogrodem 1600m- cały teren jest dla niego już znany. Żeby wejść do domu musi on pokonać wysokie schody na pierwsze piętro. Chętnie się Baron bawi- atakuje mnie w zabawie z zaskoczenia jak to koty robią. Czai się i słyszy jak idę to skacze i goni mnie. Zabawkami też się bawi. Ale problem mam z sunia yorczkiem. Barona obroną na sam zapach pieska są od razu pazury. Sunia jest u mnie na kolanach on dochodzi i czując zapach od razu atakuje pazurami. Dlatego cały czas izoluje ich od siebie i to jest kłopotliwe. http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/8403bdc403633d7b.html .http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/08ef73e67834edbe.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/227fb1f88cbe866e.html tutajpoczkategori Slodziudki koteczek,Ciesze sie,ze tak dobrze sobie radzi. Sytuacja z pieskiem,jest rzeczywscie trudna.Jak dlugo kotek jest u ciebie? Laleczko ja myślę że Baronek potrzebuje jeszcze trochę czasu aby przekonać się co do pieska że mu nic z jego strony nie grozi.Baronek dobrze sobie radzi i dzięki tobie przeżyje jeszcze długo szczęśliwie.Głaski dla Baronka i pieska. Powrót do góry hmm ciekawe co mu tak na prawdę jest w te oczy;( może warto zaczerpnąć opinii kilku weterynarzy? mój wuj miał taką sytuację z psem, że padło mu bardzo mocno na oczy, jeden z wetów stwierdził, że z psa nic nie będzie i nic nie da się zrobić. Po jakimś czasie zmienili weta i okazało się, że jeszcze coś można zrobić≥ Dzisiaj pies widzi, słabo bo słabo ale widzi. Warto zapytać jeszcze kogoś. Przemyśl to a poza tym, super, że zaopiekowałaś się tym stworzeniem, zobaczysz jaki będzie wdzięczny a sunia też się przyzwyczai ![]() Byłam z Baronem u specjalisty b. dobrego okulisty . Potwierdził to co wcześniej przypuszczał weterynarz ,że kot przeszedł koci katar a konsekwencją nie leczenia tej choroby jest ślepota. Okulista zaleca usunięcie gałek ocznych, ponieważ oczy kotu wysychają (zapadają się) a powieki są wciągane-zawijają się do środka i sierścią podrażnią oczy i to go boli. Na 100% kotek nie widzi. Nie usunięcie będzie powodowało ciągły stan zapalny. Mówiłam wetowi o tym ,że jak pierwszy raz zobaczyłam kotka to miał wysadzone oko. Później po tygodniu jak go szukałam i odnalazłam w tym lesie to to oko miał już zapadnięte. Lekarz powiedział ,że tak może się dziać, ponieważ zbierają się jemu płyny(łzy) ,kiedy oczy są zdrowe to naturalnie się wszystko oczyszcza. A tu "buzuje się" w postaci ropnia. Powrót do góry laleczka a dlaczego nie leczylas kociego kataru??? Powrót do góry catlover wcześniejszych moich postów nie czytałeś/aś stąd to pytanie rozumiem ![]() no w takim razie nie ma się co zastanawiać i usuwać gałki oczne. Kot na pewno po chwili u Ciebie się odnajdzie i będzie Ci niesamowicie wdzięczny. Jestem ciekaw kiedy zacznie tak rozrabiać jakby wszystko doskonale widział, bo z pewnością tak będzie jak pozna teren. Kocie wąsy i jeszcze bardziej wyczulone zmysły po utracie oczu potrafią zdziałać cuda! Powrót do góry Laleczko to będziemy trzymać kciuki za zabieg bez komplikacji i za Baronka. Powrót do góry Laleczko bede z calej sily trzymala kciuki za Baronka. Jest późno nie mogę spać bo szukam Barona. Wypuściłam jego jak zwykle na dwór. Wiedziałam ,że ma ochotę wyjść za potrzebą. Wypuściłam jego o 22 i nie ma go od tamtej pory. Obszukałam wszystkie zakamarki wokół domu. Nie ma takiej możliwości żeby wyszedł z mojej posesji. Przyszło mi do głowy takie coś ,że mógł go zaatakować lis? Tak lis... Mieszkam w Warszawie ,ale w takim miejscu....... i widziałam u siebie dwa razy lisa. Mąż hoduje gołębie są woliery dla ptaków i to mogło go zwabić. Kiedyś" coś" dostało się do gołębnika i zjadło parę sztuk. Czy to możliwe żeby lis czy kuna zaatakowała kota? Nic innego nie przychodzi mi do głowy:( On tylko broni się pazurami -nie ucieczką. Tak mi się płakać chce. Nie wiem czy zasnę. Dzisiaj byłam umówiona na rano z tą operacją oczu. Mam złe przeczucie myślę ,że coś go zaatakowało. Są też kuny.....ale czy to możliwe. Sąsiad ma króliki i kuna dobrała się do nich i wyciągnęła z klatki królika - sąsiad to widział. Powrót do góry Laleczko,szukaj go i nie poddawaj sie,trzymam mocno kciuki ,zeby Baronek sie znalazl.Daj znac jak sytuacja sie rozwinela. Szukaj, nawołuj, weź puszke i szeleśc -pewno zna odgłos przed otwieraniem i jedzeniem.Trzymam kciuki za Baronka aby się odnalazł. Powrót do góry o patrzę napisałam i nie ma postu. Czekałam i szukałam Baronka do 4 godz. Zostawiłam otwarte drzwi do domu gdyby jednak wrócił. Rano o 7 godz. patrzę JEST ![]() Zawiozłam kotka do weta na operację i przypominałam ,żeby lekarz nie zapominał obejrzeć i podjął decyzję co do guza ,którego Baron miał z boku na wysokości kręgosłupa. Okazało się ,że guz z boku to śrut.... jeszcze do biedulka strzelali podli ludzie. ( śrut wyjęty -widziałam) Wiadomo Baronik jest jeszcze osowiały po operacji chyba mnie nie lubi bo nie reaguje na mój głos. Wiem wiem to chwilowo bo na pewno go boli po operacji. Od wczoraj nic nie jadł (takie zalecenie) i nie pił . Chociaż wodę mogę dać to jednak nie jest zainteresowany chociaż go przysunęłam do miseczki i podchlapywałam jemu na pyszczek. Powrót do góry Super, że Baronek wrócił ![]() Jak nie chce pić to zamocz palec w wodzie i daj mu oblizać. Powrót do góry Laleczko cudowna wiadomosc,ze Baronek wrocil ![]() Historia Baronka bardzo mna wstrzasnela i pokochalam biedaka calym sercem. ![]() To jest straszne jacy ludzie potrafia byc okrutni.Na prawde nie wiem,co bym zrobila, jakbym takiego dorwala w swoje rece. ![]() Laleczko,Baronek na pewno jeszcze dochodzi do siebie po operacji i narkozie.Wszystko wroci do normy.Mocno trzymam za niego kciuki i czekam na wiadomosci,pisz konieczniecznie Cieszę się że Baronek wrócił.Teraz trzymam kciuki za szybki powrót do zdrowia po operacji.Tylko ludzie potrafią być tacy podli żeby wyżywać się na słabszych. Powrót do góry Dopiero teraz zjadł i napił się. Zdjęłam jemu kołnierz ochronny. Chyba nie zrobi sobie krzywdy myjąc sobie delikatnie buzie zahaczając o oczka.-robi to bardzo delikatnie. A tak na marginesie człowiek przyzwyczaja się do "wszystkiego" Pierwszy raz jak zobaczyłam Baronka to uciekłam tak mną wstrząsnął widok chorych oczu zwłaszcza ,że jedno tak wyglądało jakby miało zaraz eksplodować.(pisałam o tym) Później jak go odnalazłam w tym lesie to myślałam ,że bariera spojrzenia jemu w oczy będzie nie do pokonania. Jak już był u mnie w domu pokochałam jego i widok przestał być dla mnie przykry. Teraz jak pojechałam po Baronka już po operacji to aż zasłabłam u weta... jak zobaczyłam kotka po operacji. Wiadomo krew w okolicach oczu, brak w ogóle ślepek wystrzyżony na pleckach (śrut) i wenflon i jakieś koszmarne myśli że może kotek widział a okulista się nie poznał. A w tej chwili patrzę na niego i chciałabym go wyściskać w te chore pyszczysko i nic już nie jest straszne. Leży on sobie teraz koło moich nóg i przysypia pomrukując. Z jednym z czym nie mogę sobie poradzić to kontakt mojej suni z kotkiem. Ona unika Baronka jej zachowanie jest mi nie znane, bo ona w domu jak był kot to rządziła i goniła kota . A tu moja sunia Lejdunia zgłupiała. Pierwszy kontakt jak mieli ze sobą to ona swoim zwyczajem chciała go wzrokowo przestraszyć . To znaczy nastroszyła się i zaczęła na niego patrzeć a że on nie widział to nie zszedł jej z drogi. Ona z wcześniejszym kotem co był w domu tak robiła -spojrzała na kota przetrzymując go wzrokiem i kot usuwał się jej z oczu. A tu się" przejechała" i może poczuła się pokonana. Kotek urzęduje w domu na piętrze a Lejdunia na dole. W tej chwili jestem na górze sunia zawsze była przy mnie. A teraz przeważnie siedzi na dole. Jak się skusi wejść na górę to od razu chce do mnie na kolana. Wcześniej tak się nie zachowywała. Powrót do góry Laleczko napisz jak Baronek sie czuje,czy doszedl juz do siebie? Laleczko w tej chwili piesek na pewno czuje zapach lecznicy na kotku i to też jest barierą.Trzymam kciuki za zdrowie Baronka i aby zaprzyjaźnił się z sunią. Powrót do góry A co u nas? Wcześniej jak pisałam Baron urzędował na piętrze a Leidunia na dole. Miałam wielka obawę o sunie(2kg) ,że Baronek ją podrapie. A obecnie jest wszystko w porządku. Kotek opanował cały dom ,zna każdy zakamarek. Baron sprawia mi tyle radości ,ze trudno mi to wyrazić. Od zawsze miałam w domu kotki ,ale takiego kota jak Baron to chyba nie ma na świecie drugiego ![]() Mówi się ,ze można kota zagłaskać.. ......,ale nie Barona. On zachowuje się jak kot widzący, bawi się , poluje na mnie ![]() Ale jak wejdzie do mnie na kolana to jak już go wygłaskam dowoli to tak się wtuli później we mnie jak małpka. Nie tak ,że on leży na kolanach. On się wtula siedząc przodem do mnie obejmując mnie łapkami -to trzeba by było zobaczyć. Nieraz zastanawiamy się z mężem jak może tak funkcjonować niewidomy kot.- jak on to sobie przetwarza. Jak wyjdzie na zewnątrz to obejdzie cały teren a później wróci pod drzwi. Kuwetę w domu musiałam przestawić w zupełnie inne miejsce...... zaprowadziłam go tam łapką jego dotknęłam do kuwety. Nie wierzyłam ,że on ją znajdzie w potrzebie. Nie było problemu. Powrót do góry Cieszę się czytając takie dobre wieść ![]() ![]() ![]() Zapomniałam pochwalić swojego Baronka - już od trzech tygodni nie korzysta z kuwety - prosi o wyjście na zewnątrz ![]() Wszystko się unormowało -na początku bałam się o sunię a teraz Ladi rządzi. Baron jej ustępuje ,zaczepia ją czasami do zabawy ,ale sunia ma swój charakterek. Pierwszy raz mam pupilka co mogę przytulać go do woli bo jemu też nigdy dosyć. Wspaniały z niego kot ![]() Laleczko cieszę się że Baron zaprzyjaźnił się z Ladi. Mądre zwierzątka. ![]() http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/38fde029ac8e161a.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/c856fc6e2a235400.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/c856fc6e2a235400.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/be1242719df88d4e.html Laidunia pilnuje siatki -nawet powąchać nie da Baronowi:) Myślałam ,że Baronek będzie gorzej wyglądał po operacji a on ma zamknięte oczka i śpi nawet jak nie śpi.(hi) Powrót do góry Bardzo wzruszająca historia ![]() Gdyby nie Ty ♥ to Baronek już by nie żył ............. Piękny Kocio ♥ Moja Ukochana mieszanka - bure z białym ![]() Szkoda,ze ślepków nie udało się uratować już,ale jak ma Was ♥ to czuje się jak w niebie ,co zresztą widać Wielki szacun dla Ciebie,dla Was ♥ Powrót do góry Baronek leży sobie jak król na sofie, piękny szczęśliwy kocurek ![]() ![]() Super wiadomość laleczko. Baronek miał dużo szczęścia, że trafił na Ciebie - odpłaci Ci się stokrotnie ![]() Wygłaskaj go mocno. Powrót do góry |
||||
![]() |
|||||
Wszelkie Prawa ZastrzeĹźone! Dodatki na portala,konkursy,instrukcje - Onet.pl portal Design by SZABLONY.maniak.pl. |
![]() |
||||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |