ďťż
Dodatki na portala,konkursy,instrukcje - Onet.pl portal
Sylwester 2011/12 a sprawy kocie.
kocie figurki na ulicach
kocie sprawy
Kocie pazurki
Kocie lzy
kocie zkaupy
Zakłócanie ciszy przez sąsiada
Głośny sąsiad z klatki E
Kolejny "przyjazny" sąsiad...
Apel do Sąsiadów Studentów
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • wasabi.xlx.pl

  • Dodatki na portala,konkursy,instrukcje - Onet.pl portal

    Do domu obok wprowadzily sie dwie malutkie rude koteczki.Sasiedzi wzieli je aby lapaly w ich ogrodzie myszy.Sasiad uczulon jest na koty ,dlatego mieszkaja w ogrodowej komorce.Maja tam skory.Koteczki bardzo szybko zaprzyjaznily sie z moim lagodnym Cezarem.Kiedy wolalam na jedzenie Cezara, pierwsze biegly koteczki i jak tu nie dac im jedzenia.Jadly zawsze z takim apetytem,ze z przyjemnoscia sie na nie patrzylo,nie to co moje popsute chlopaki.Oni jedza jakby robili mi laske.Przyszedl mroz koteczki przychodzily juz nie tylko sie najesc ale tez ogrzac.Szkoda mi bardz malutkich dziewczynek,ale z drugiej strony mam wyrzuty,ze podbieram koty sasiadow. Napiszcie co o tym sadzicie.Mam do wyboru albo szczescie kotkow, albo dobre stosunki z sasiadami.


    Kociarko porozmawiaj z sąsiadami może oni nie uświadomieni że koty lubią ciepło i tylko najedzone koty potrafią złapać myszy, głodne nie maja sił i zwinności na to. tutajpoczkategori
    Vitus rozmawialam,ale powiedzieli mi,ze kotki dostaja bardzo dobre jedzenie,dlatego nie musze im dawac bo pozniej beda za grube i ze w komorce tez maja cieplo bo maja skory.W nocy bylo ostatnio -10.Na prawde mam problem
    A nie wiesz skąd mają te kotki? U was chyba jeśli się bierze ze schroniska to władze schroniska bardziej kontrolują warunki do jakich zostały wzięte kotki?czy mi się tylko tak wydaje?To malutkie kotki? dnia Sob 21:46, 26 Sty 2013, w całości zmieniany 1 raz tutajpoczkategori


    Nie wydaje Ci sie, tez mialam raz kontrole,po pol roku od chwili wziecia Cezara.Te kotki dostali od znajmych. tutajpoczkategori
    Jeśli są dorosłe to chyba wysterylizowane?
    Ja ogladam taki program niemiecki"Hundkatzemaus"na Voxie w soboty około 18 , tam zawsze robi lekarz weterynarii jakieś operacje, sterylki nawet chomikom, świnkom morkim, królikom. tutajpoczkategori
    One sa malutkie, ok 4 miesiace.One byly teraz wysterylizywane i biedne biegaja z tymi ranami po mrozie.
    Porozmawiaj z nimi jeszcze raz, kocięta co chwile jedzą, powinny mieć nieograniczony dostęp do jedzenia. tutajpoczkategori


    Dwie malutkie dziewczynki
    Śliczne koteczki, dużo głasków dla nich.Jakie mają imona?Widzę że masz dobre serduszko i pozwoliłaś się im ogrzać u siebie. tutajpoczkategori
    Piękne. Szkoda że ludzie mają takie podejście, że biorą kota nie po to żeby zyskać wspaniałego przyjaciela, tylko po to żeby łapał myszy... tutajpoczkategori
    Nie wiem jak maja na imie.Nie moge ich zostawic.Mysle,ze koteczki zle trafily.Chce im chociasz troche oslodzic zycie.One maja takie mile charaktery. tutajpoczkategori
    Szkoda koteczek, nie wiem co wymyslić chyba tylko to aby rozmawiać i przekonywać sąsiadów aby je więcej karmili i przynajmniej udostępnili im ogrzewane pomieszczenie np w pywnicy. tutajpoczkategori
    Ale śliczne biszkoptowo-miodowe kotki. Nie do wiary,że wielu ludzi ma do kotów takie obojętne wręcz podejście. Często słyszę,zwłaszcza wśród mieszkańców wsi,że kot dachowiec to wszędzie sobie poradzi,wystarczy,że zapoluje na mysz albo ptaszka i więcej mu do szczęścia nie trzeba.To samo tyczy się kwestii rzekomej wytrzymałości kota na mrozie..Skoro ma futro,to i -10 stopni mu niestraszne..Co innego jednak wyjść z kotkiem zimą na spacer,a co innego gdy 24 h na dobę zwierzak żyje w takich warunkach:/ Pokutuje też przekonanie,że dachowca za przeproszeniem szlag nie trafi,obojętne czy trzymany w domu,czy bezdomny. Dachowiec nie musi dobrze jeść,jest odporny na choroby,sam "wylizuje rany",a tylko rasowe koty mają wymagające podniebienia, częściej chorują itd..Grrr,ilekroć słyszę takie farmazony,tracę cierpliwość.

    Rozmawiaj z właścicielami,może jednak przemówisz im do rozsądku... tutajpoczkategori
    Vitus ja mysle,ze oni specjalnie malo daja im jedzenia,zeby polowaly na myszy.Co do spania w cieplym to rozmawialismy, to powiedzieli ze one spia na skorach i jest im cieplo. tutajpoczkategori
    Słaby z niedożywienia kot nie będzie miał sił łapać myszy.Moja Psotka jest bardzo łowna jak się zasadzi na mysz czy nornicę to zawsze złapie,nigdy ich nie konsumuje. tutajpoczkategori
    Witam, wkurzaja mnie takie sytuacje gdzie ludzie traktuja zwierzeta jak przedmioty. Powinno sie takich przyglupów brac i zapewniac takie warunki jakie oni zapewniają zwierzetom. Czy ludzie nie maja wyobraźni? Zgłosiłabym to gdzieś. Ja zapewniam swojemu kotu warunki nie gorsze od siebie bo to czlonek rodziny w koncu. tutajpoczkategori
    Dziewczyny, pewnie jest mozliwosc,zeby to gdzies zglosic.Jednak to by byla wojna.Nie chce sie klucic.Wole po cichu,tak jak do tej pory, im pomagac.Na szczescie nie ma juz mrozu.
    Sissi ja tak zrobiłam w przypadku jednego kocurka-najpierw spytałam czy szukać mu nowego domu bo widziałam że się włóczy głodny, odp "nie" za parę dni kocurka zabrałam i zawiozłam do nowego domku bo moje rozmowy nie przynosiły skutku a szkoda mi było kocurka (wcześniej już domek był chętny na tego kotka) tutajpoczkategori

    Witam, wkurzaja mnie takie sytuacje gdzie ludzie traktuja zwierzeta jak przedmioty. Powinno sie takich przyglupów brac i zapewniac takie warunki jakie oni zapewniają zwierzetom. Czy ludzie nie maja wyobraźni? Zgłosiłabym to gdzieś. Ja zapewniam swojemu kotu warunki nie gorsze od siebie bo to czlonek rodziny w koncu.
    Ja czasami tez mam taka zlosc.Bardzo dobrze Cie rozumie
    Koteczki jak przyjda to caly czas mrucza ze szczescia i jak tu nie kochac ich. tutajpoczkategori
    Dobrze że koteczki mają ciebie Kociarko. Powrót do góry
    Dziewczyny postaram sie zrobic wszystko,zeby pomoc dziewczynka.
    I jak tam,jakiś prgoress w sprawie kotków jest? Powrót do góry
    Rozmawialam na temat mrozow.Sasiadka powiedziala,ze na noc zabiera je do domu.Z czego bardzo sie ucieszylam.Dozywiac kotki to ja moge.Nastepnym razem jak ja spotkam to powiem, ze kotki przybiegaja do nas jesc,moze za malo jedzenia dostaja.Chyba nie bedzie chciala ,zebysmy mysleli,ze glodza zwierzaki.
    Musze zrobic wszystko dla dobra koteczek.
    kociarko jak tam kotki, jak się sprawa rozwija?? Powrót do góry
    Kociara NaStoDwa,u nas juz nie ma mrozu.Rozmawialam z sasiadka co do jedzeniato sie okaza sie ,ze czesto jedzenie wyjada im pies Robin.Sasiadka mowila,ze musi jakos zabezpieczyc to jedzenie.
    Rozumiem i się cieszę, że już kotki nie marzną. Mam nadzieję że wymysli coś, żeby kotki miały co jeść. Powrót do góry
    Napewno wymysli a kotki zawsze sie moga dozywic u sasiadow.
    Dobrze, że są jeszcze tacy ludzie, którzy w okresie zimy nie pozwolą by kotki miały źle w tą srogą porę roku. Powrót do góry
    Mysle,ze kazdy kto ma kota, nie pozwoli innym kota zginac.
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • bolanda.keep.pl
  • ďťż
    Wszelkie Prawa ZastrzeĹźone! Dodatki na portala,konkursy,instrukcje - Onet.pl portal Design by SZABLONY.maniak.pl.