ďťż
Dodatki na portala,konkursy,instrukcje - Onet.pl portal
Choroba kota, gorączka, słaby apetyt, ospałośc POMOCY!!
Wszystko zaczęło się od gekona, czyli historia pewnego kota
Oddam w dobre ręce kotkę norweską leśną i kota syberyjskiego
ZNALAZŁAM DZIŚ MALUTKIEGO KOTA PROSZĘ O POMOC!!!
Potrzebny dobry hotel / opiekun dla mojego kota (SZCZECIN)
Wypadek kota - pogryzienie przez psa.
Zaburzenia równowagi kota - prosze o pomoc
BULWA U KOTA SFINKSA NA GRZBIECIE PO SZCZEPIENIU
interpretacja wyników posiewu moczu u kota
Dbanie o zdrowie kota w sędziwym wieku
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • sloneczny.htw.pl

  • Dodatki na portala,konkursy,instrukcje - Onet.pl portal

    Witam! Mam problem z 8 miesięcznym kocurkiem rasy maine coon. Gdy skończył 3 miesiące na uszach wyskoczyły mu swędzące bąble, podobne jak po ugryzieniu komara. Gdy je drapał powiększały się i robiły się sączące ranki. Udałam się do pierwszego weta, który stwierdził, że kotek się skaleczył lub coś takiego, dał zastrzyk betanox. Niestety po 4 zastrzykach nie pomogło,a lekarz stwierdził, że zakończył leczenie i, że powinno usąpić, więc udałam się do innego weta. Ten zrobił wymaz i po zbadaniu zeskrobin stwierdził, że może to być alergia pokarmowa lub wziewna., napisał w książeczce - podejrzenie tarczek eozynofilowych. Leczenie podobne jak poprzedni lekarz, do smarowania dał jeszcze mannusan i zastrzyk ze sterydów. Po tych lekach zeszły bąble, ale na jakiś czas. Za jakieś 2 tygodnie znów się pojawiły. Postanowiłam zmienić karmę, bo cały czas karmiłam go royal canin 34, potem 36 a potem growth. Przeszłam na karmę orijen 6 ryb bez zbóż i po mniej więcej 3 tygodniach bąble zeszły bez stosowania jakichkolwiek leków, ale co jakiś czas pojawiały się jeszcze pojedyncze bąbelki na uszach i głowie. Kot jest na tej karmie jakieś 1, 5 miesiąca. Myślałam już, że powoli mija ta dolegliwość. Niestety, 4. 08. Kotek został wykastrowany, po czym na drugi dzień uszy i głowa znowu całe obsypane, na uszach bąble jak wcześniej a na głowie większe rany i wydrapana sierść. Na dzień dzisiejszy poprawiło się, ale chodził parę dni w kołnierzu i nie drapał, więc się zagoiło wszystko prawie. Przy ostatniej wizycie u weta zauważył, że ma też zapalone dziąsełka, dał zastrzyk i żel do smarowania, jest po tym poprawa. Nie mam już pojęcia z czego to może być? Czy możliwe jest, że to ze stresu? Czy może hormony? Dlaczego po kastracji to się nasiliło? Czy możliwe jest, że to będzie stale powracać czy jest nadzieja, że samo przejdzie. Nie chcę go ciągle faszerować lekami. Dodam, że poza tym nic mu nie dolega, bawi się, jest wesoły, je i pije normalnie tyle ile powinien na swój wiek. Jest regularnie odrobaczany i nie wychodzi na zewnątrz. Zmieniałam też żwirek. Może ktoś miał lub ma podobny problem? Bardzo proszę o rady! Pozdrawiam!


    Może jest uczulony na gluten zawarty w karmie?
    Trudno powiedzieć, powinnaś zdać się na weterynarza, pod którego opieką obecnie się znajduje.
    Alergię niestety trudno wyleczyć....
    A czy wet nie proponował jakiejś karmy dla alergików?
    Jeśli zdecydujesz się taka podawać to dokładnie obserwuj kota jak szybko to przechodzi i czy wogole przechodzi, ale trzeba zrezygnować tez z dodatkowych smakolykow czy karmy mokrej oraz mięsa jeśli takowe dostaje...
    To zmudny proces bo jeśli na tej karmie bedzie ok można dołożyć jakiś dodatek typu mięsko ale trzeba znowu obserwować czy nic się nie zaczyna dziać...
    I do picia tylko wodę...
    Nie mam takiego problemu ale koleżanka miała duże problemy ze swoją bokserka i tak to wyglądało...
    Najpierw wyeliminowanie wszystkiego co do tej pory dostawała, podawanie karmy suchej dla alergików i powoli wprowadzanie dodatkowych pokarmów...
    Jeśli to nie pomoże to może faktycznie alergia jest wziewna i nie mam pojęcia czy to się da w jakiś sposób ustalić na co?
    Nie mniej jednak życzę powodzenia... tutajpoczkategori
    Alergie można łatwo stwierdzić na podstawie badania krwi. Nie jest to jednak tanie ( w zależności od ilości alergenów ceny od 300- 1500zł).

    KATEGORYCZNIE ODRADZAM NATOMIAST PSEUDOWeTERYNARZY, KTÓRZY SWOIMI PSEUDONAUKOWYMI SPOSOBAMI STWIERDZAJĄ ALERGIĘ.

    Miałam szaleńczą nieprzyjemność poznać Panią weterynarz, która za pomocą "RÓŻDŻKI" mówiła na co kot jest uczulony...
    No ludzie, takie cuda to może i miały rację bytu, ale 200l at temu
    Babka miała długaśne tipsy, z koszmarnym brudem... Obcinanie pazurków kotu tez było jakąś histerią, kot sie szamotal a z faktu iż babka nie mogła go ogarnąć, doszło do tego, że trzymala go za jedną łapkę a kotek szalal cały wokół niej. Wyglądało to tak, jakby jego łapka miała za chwile się urwać i zostać w rękach tej pseudoweterynarz

    Po tej wyzycie, nieco załamani, oczywiscie zrobiliśmy normalne badanie krwi w celu "namierzenia" właściwych alegenów. Nie musze chyba wspominać, że wyniki badań Pani pseudoweterynarz zupełnie się rozjechały z wynikami krwi. (gdzie trafność też nie jest 100%-owa, ale 2% błędu są do przeżycia).

    Szanowna Pseudoweterynarz wróżkuje w Warszawie, jeżeli i Wasz kot ma alergię a zależy Wam na szybkiej diagnozie i odpowiednim leczeniu, omijajcie wróżki tylko wydajcie wiecej, bo warto.

    Nasz kotek na odpowiedniej diecie już na dobą sprawę nie cierpi na objawy alergii

    Zainteresowanym mogę przyslać namiary Pani pseudoweterynarz na PV.
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • bolanda.keep.pl
  • ďťż
    Wszelkie Prawa ZastrzeĹźone! Dodatki na portala,konkursy,instrukcje - Onet.pl portal Design by SZABLONY.maniak.pl.