ďťż
Dodatki na portala,konkursy,instrukcje - Onet.pl portal
prawie nowy akumulator 45 ah - 100 zł
Nowy sklep z żywnością ekologiczną wolną od GMO
nowy serwis ogłoszeniowy www.yourstuff.eu
Nowy portal z darmowymi ogłoszeniami e-handelek.pl
Teodor - nasz nowy członek rodziny :)
Nowy Portal Darmowych Ogłoszeń Muzycznych
Dante - nowy członek rodziny
22 marca nowy dokument
Nowy Salon kosmetyczny na Ursynowie
Nowy numer Naszych Spraw
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • mateurik.opx.pl

  • Dodatki na portala,konkursy,instrukcje - Onet.pl portal

    Aleksandr pojawił się na jakiejś gali w nowych okularach i z brodą. Jak dla mnie wygląda nieźle






    No nie wiem... Co prawda Saszę to ja mogłabym zjeść absolutnie w każdej postaci , ale jednak mam wrażenie, że wygląda z tym zarostem o jakieś 10 lat starzej...
    Broda średnio, ale okulary ma fajne! Już tych kwadratowych miałam po uszy... Ogólnie rzecz biorąc wygląda nadspodziewanie dobrze
    A z jakiej to gali?

    Miodzio... On jest taki do schrupania. Ale zamiast blondi z boku widziałabym raczej, którąś z nas... Przecież my go akceptujemy i kochamy w każdej postaci...

    P.S. Mógłby troszeczkę schudnąć, bo nie chciałabym, żeby (pomimo wieku) przypominał dziadka z siwą brodą w okularach. Jeszcze nie teraz. Niech da nam czas na przygotowanie się do tego psychicznie...

    Ale marynareczka i oksy spoko


    Mi się wydaje taki "zadbany" teraz okulary są super i nawet broda jest spoko, tylko zgadzam się z Kate że mógłby trochę kilo zrzucić. Wyglądałby o niebo lepiej
    Jeśli mam być szczera to z brodą zupełnie mu nie do twarzy ( okulary ładne, oczy cudne, jak zawsze ). Odchudzać się nie musi przynajmniej według mnie.
    mi się wydaje, że dzięki brodzie nie rzuca się w oczy ten jego drugi podbródek, czy jak to tam nazwać no w każdym razie nosek zawsze ma ładny i ogólnie wygląda lepiej niż ostatnio, bo teraz przynajmniej się uśmiechał
    Broda pasuje.Sasza pewnie nie zdrowo się odżywia skąd taka waga.Nie ma kto o niego dbać.
    A ja tam lubię takich "puszystych" Faktycznie te okulary to jego najlepszy model. Ale jednak wolę go bez zarostu.
    To otwarcie sezony w jego teatrze!

    Co on taki siwy? KIEDY to się stało...?!
    (to znaczy ja mentalnie jestem na etapie Wiktora z końca świata, więc się dziwię)
    No, jako Wiktor Sasza był piękny, młody i w ogóle OCH i ACH! Obecny Sasza jest wciąż piękny, ciut starszy... i wciąż OCH i ACH
    A co do siwizny to cieszę się, że w ogóle jest. Nienawidzę jak facet farbuje włosy Uważam to za totalnie niemęskie...
    Och, Jako Wiktor to ja po prostu patrzę i oczom nie wierzę, że takie cudo po świecie chodziło wtedy i to w Polsce, a ja nieświadoma niczego,m że on jeszcze nagrywa w Polsce zmieniałam lalkę Barbie i sobie myślałam, że mój Ken to Saszka - Boziu, jaka ja byłam młoda i naiwna...

    Saszka takie cudo i sam, ale wiecie co, więcej takich Cudów Naszego Świata stąpa po tej ziemi nieznalawszy sobie pięknej damy do towarzystwa i do tańca i do różańca... W końcu on dla nas: "jak obraz w cerkwi": popatrzymy, oko ucieszymy, ale tak naprawdę odejść nie chcemy... Oj, gdyby on mieszkał w Polsce to i nawet boso bym do niego poszła...

    Co do stylu... Ja widzę, że on się trochę machnął? A może szykuje się do jakiejś nowej roli???? Albo już ma kogoś, kto mu strój odpowiednio dobierze, ale nie chce jeszcze pokazać jej światu or wreszcie zorientował się, że czerń to klasyka. Praktycznie wszędzie pasuje, wyszczupla (ale chyba nie naszego Saszkę ) i jest elegancka i ponadczasowa:-)

    Paula, ja też nie lubię jak facet farbuje włosy. To jest wtedy udawanie kogoś, kim się tak naprawdę nie jest;-) Sasza jest mega przystojny z tak przyprószonymi siwizną włosami:-) I widać te doświadczenie w oczach...
    On jest po prostu idealny... Wiedzieć, że on jest i żyć powoli staje się dla mnie udręką.

    Tą blondu z boku znam. Ma ją na fb i vk:-) Poza tym widziałam ją w jakimś programie, jak wypowiadała się nt. swojego luksusu itp. Kupowała żółtego mercedesa na specjalne jej zamówienie...
    Kate, ja również pomyślałam o przygotowaniach do nowej roli, jak spojrzałam na to zdjęcie. (o nowej sympatii przez myśl mi kurczę nie przeszło ). Ale z drugiej strony może niekoniecznie...
    On lubi przez jakiś czas nosić się tak, jak bohater w którego się wciela.

    Sympatia, no też coś może być na rzeczy. Przystojny, inteligentny i zdolny... Taki facet nie może być zbyt długo sam...

    A może nie sympatia, a stylista?
    Koleżanka - blond to chyba też z teatru...

    Saszka ubrany jak człowiek - może coś jest na rzeczy - bo dość długo hasał jak klasyczny 'chłop bez baby' czyli nic do niczego nie pasuje (mamy cały wątek dowodów )
    Choć z drugiej strony... nie widzimy na tych fotkach spodni. Śmiesznie by było jakby się okazało, że nasze 'ulubione' słynne spodnie z suwaczkami wróciły
    No właśnie, Anielka, o tym to chyba nie pomyślałyśmy, co? Przecież o ile góra jest świetna i w ogóle cudo, to dół może być ostatnią masakrą...
    Choć mnie się wydaje, że jeżeli spodni z suwaczkami nie ma to pachnie mi tu stylistą. Jakoś mi się nie widzi, żeby Sasza pozwolił swojej kobiecie ubierać go w to w co ona chce Więc obstawiam stylistę faceta
    Po prostu Sasza ma swój styl.Czy to nam się podoba czy nie.
    Paula, nie sądzę, aby on się wcisnął w te spodnie. Myślę,że one gdzieś są w szafie i czekają na chwilę, kiedy powie: "Oj, kurczę, co jest? Nie dopinam się? Trzeba schudnąć!". A ja myślę, że dół to klasyczne czarne spodnie z (uwaga); rozszerzonymi nogawkami... Uwielbianymi przez Saszolka:-)

    Paula, muszę powiedzieć, że masz fajną nazwę miejscowości:-) Podobną do mojego nazwiska:-)

    Anielka - jeśli Saszka sobie kogoś znajdzie to:
    a) padnę z rozpaczy i zacznę błagać monitor, żeby to była pomyłka:cry:
    b) zacznę rzucać czym popadnie w moim szale nie do opanowania
    c) po chwilowej utracie zmysłów, stwierdzę: No dobrze, to niech mój/ nasz Łobuziaczek ma już tak kogoś...
    d) a wymyśli: "JA jej pokażę hahahaha"
    Kate, dzięki! Jeszcze nigdy nikt nie powiedział, że miejscowość, w której mieszkam ma fajną nazwę Raz usłyszałam będą na wakacjach we Wrocławiu, że taka trochę wieśniacka... No cóż mała wioska koło Świebodzina (tak tego z pomnikiem Chrystusa . mam do niego jakieś 2 km.). Ogólnie nic specjalnego.

    A może Sasza ma no nie wiem, kilka par takich spodni? Powiedzmy teraz ma szersze w pasie, kupione jakiś czas temu, bo przez głowę pewnie przemknęła mu myśl: "Oj, zacząłem tyć" (i jak mój tata zamiast troszkę schudnąć, kupił szersze spodnie ). Tak sobie pomyślałam, że w rosyjskich sklepach nietrudno znaleźć spodnie z suwaczkami a'la Domogarow

    Jeżeli Sasza wreszcie znajdzie drugą połówkę to najpierw histerycznie się rozpłaczę, nie prześpię kilku nocy, przestanę jeść (kilka dni wystarczy, taka dieta może mi się przydać ), a po całym tym okresie żałoby pożyczę im szczęścia Na jego partnerce raczej nie będę się mściła. Nie lubię słowa zemsta.
    Życzę Aleksandrowi z całego serca żeby znalazł jakąś mądrą kobietę, która będzie go szczerze kochała- jego samego (ze wszystkimi wadami i zaletami) a nie jego nazwisko, popularność, pieniądze i co tam jeszcze.
    jeśli Sasza znajdzie sobie jakąś towarzyszkę, my po prostu powołamy odpowiednia komisję i ją zweryfikujemy.
    Jak okaże się ok, będziemy musiały to przeboleć
    Oczywiście, że będziemy zmuszone to przeboleć... Po wylaniu morza łez

    Tosca, ja również ze szczerego serca życzę, aby Sasza znalazł wreszcie tą jedyną ukochaną, z którą będzie naprawdę szczęśliwy. A ona z nim-najzwyklejszym Aleksandrem Domogarowem.
    Anielka, musimy pamiętać, że skład komisji weryfikującej i orzekającej będzie bardzo, ale to bardzo surowy, więc niech potencjalna kandydatka na żonę Saszki uważa, bo może się wylać na nią kubeł krytyki
    Ale tak szczerze, to na pewno wszystkie będziemy się cieszyć, ze on by kogoś wreszcie miał...

    Co do jego nazwiska- eeee... Ja mam ładniejsze (Paula you know ) Ja bym została przy swoim...

    Tosca, jesteś bardzo wyrozumiałą kobietą. Oj, Ty to naprawdę masz cierpliwość, ale nie poczułabyś nawet jakiegoś małego ukłucia? Jakiejś nutki zazdrości? W końcu Sasz jest nasz
    [quote="Kate"]

    Tosca, jesteś bardzo wyrozumiałą kobietą. Oj, Ty to naprawdę masz cierpliwość, ale nie poczułabyś nawet jakiegoś małego ukłucia? Jakiejś nutki zazdrości? W końcu Sasz jest nasz [/quote]

    Dziękuję Kate. A co do zazdrości o nową towarzyszkę życia Aleksandra to niby dlaczego miałabym być zazdrosna? Przecież Aleksander pozostanie dla mnie tak samo cudowny jak dotąd. Cieszyłabym się, że ma kogoś bliskiego ( oprócz brata i syna, bo gdyby świat był bardziej sprawiedliwy powinien mieć dwóch synów) Oby tylko nie trafił na taką, która znowu go skrzywdzi.
    Mam nadzieję, że tym razem Sasza będzie ostrożniejszy przy wyborze życiowej partnerki. No, ale jak już kogoś trafi strzała Amora to i rozum na nic się zda...
    [quote="Paula"]Mam nadzieję, że tym razem Sasza będzie ostrożniejszy przy wyborze życiowej partnerki. No, ale jak już kogoś trafi strzała Amora to i rozum na nic się zda...[/quote]

    O to bym się nie martwiła, po tym, co przeszedł na pewno weźmie pod lupę potencjalną kandydatkę.
    Tosca, a ja jednak przez cały czas mam wątpliwości czy dobrze trafi. Tak, wiem, to przecież jego sprawa, ale jakoś tak tego się lękam Nie chcę, żeby jakaś (tu wstaw dowolne, brzydkie określenie na najgorszą babę na świecie) po raz kolejny zniszczyła mu życie. Przykro by mi było, gdyby uśmiech już nigdy nie zagościł na Jego twarzy. A po kolejnym zawodzie mógłby się już nie podnieść...
    Paula ma rację - chociaż Sasz jest silnym mężczyzną tak naprawdę jest kruchy w środku... Też bym się o niego bała... Ale Tosca też ma rację zanim ją pokaże światu zlustruje ją na wszystkie możliwe strony...
    Wiesz, Kate, uważam, że Aleksander, którego zawsze uważałam za inteligentnego i mądrego człowieka, wyciągnął wnioski ze swoich negatywnych doświadczeń z kobietami i stał się o wiele bardziej ostrożny. Nie sądzę, żeby zrobił jakieś głupstwo ( za wiele w życiu przeszedł).
    A jeszcze w kwestii charakteru Aleksandra, krew się we mnie gotuje, gdy czytam niektóre opinie w Internecie na jego temat, że to alkoholik, damski bokser i w ogóle co te głupie baby ( to o nas) w nim widzą.
    Jak czytam takie rzeczy to mam ochotę odpowiedzieć im w sposób baaaardzo niecenzuralny... I nie chodzi o to, że obrażają nas (i mnie osobiście) nazywając nas "głupimi babami", ale o to, że wypisują to wszystko o Saszy kierując się z palca wyssanymi plotkami. Przy okazji sami je powielają i podają dalej pisząc to wszystko.
    A tak w ogóle, to co ich kurczę obchodzi to, że Saszka, np. chociażby lubi sobie wypić. Nie mam na myśli alkoholizmu, broń Boże tylko to, że ktoś raz czy dwa widział Go z kieliszkiem w ręce. Poszło w media, że "Domogarow jest alkoholikiem". Nawet jeśli lubi wypić, ma do tego prawo. Przecież przeciętny Kowalski też może sobie wypić i nikt nie robi z tego afery! Ale Domogarow, że osoba publiczna to od razu wszyscy włażą mu w życie czy tego chce czy nie. I nikt mi nie wmówi, że taka jest cena sławy, bo to idiotyczne stwierdzenie moim zdaniem. Ludzie, którzy wypisują to wszystko obrażają i Saszę, i jego fanów, którzy Go cenią. A w to, że Sasza jest damskim bokserem nigdy nie uwierzę.

    No to tyle. Przepraszam Was za ten monolog, ale po prostu musiałam napisać co o tym myślę. A jak się na coś wkurzę, to nie ma przebacz Będę międlić temat dopóki wszystkiego z siebie nie wyduszę.
    Paula, Tosca-spokojnie:-) Najważniejsze, że my wiemy jakim Sasza jest człowiekiem, że jest wspniały, pomocny itp. Jeśli ktoś nie chce kogoś poznać naprawdę - to go nie pozna, ale szkodzi sobie samemu, a w plotki ja juz od dawna nie wierzę i uważam, że mądrzy ludzie (czytaj:my) też nie ufają plotkom i się nimi nie kierują...
    Święta prawda. Kurczę, po co ja się wściekam? Całego świata i tak z głupoty nie wyleczę, a mojego zdania o Saszy przecież nic nie zmieni No chyba, że sam to spowoduje
    Nie martw się. On dba tylko o nasz poziom adrenaliny w życiu
    Przez tą Jego troskę o mocne wrażenie w naszym życiu to ja kiedyś na zawał zejdę, dziwię się, że wciąż jeszcze żyję
    A wolałabyś, żeby wiało nudą...???
    Aleksander i nuda? Odpada. On nie gra w tym duecie
    Spokojnie, biorę leki na uspokojenie, także niech mnie denerwuje póki co Bo czym by w końcu było życie bez tej '' nerwowki'' z Nim
    (przepraszam za brak polskich znaków, ale po raz pierwszy pisze z tabletu i go jeszcze ni bardzo ogarniam
    Saszka to istny wulkan energii (chyba jak każda z nas tutaj) i wiadomo, że z nim na brak emocji narzekać nie można... Ja nie narzekam - ja to kocham...
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • bolanda.keep.pl
  • ďťż
    Wszelkie Prawa ZastrzeĹźone! Dodatki na portala,konkursy,instrukcje - Onet.pl portal Design by SZABLONY.maniak.pl.