ďťż
Dodatki na portala,konkursy,instrukcje - Onet.pl portal
Yodek i Tupac moje fryzowane i łyse koczisy...
Moje konto z poradnikami origami na Youtube
Moje koty malo pija.
Moje CC 1.2+ - TANIO!!!
Moje kociaki słodziaki
Moje dwa kotki
moje gg 1146082
Moje kotki
Oto moje koty
gdyby zwierzęta jadły w Mc Donalds niezłe :D
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • cheetah-girl.keep.pl

  • Dodatki na portala,konkursy,instrukcje - Onet.pl portal

    Pragnę przedstawić mojego niezwykle mądrego i towarzyskiego kotka, znajdkę Leosia. Leoś To około 8 miesięczny czarno biały (z przewagą czarnego) kocurek, którego znalazłam wyrzuconego pod szkołą.
    Bardzo polubił nowy domek











    Na kolankach najlepiej

    dnia Pią 17:16, 15 Lut 2013, w całości zmieniany 5 razy tutajpoczkategori


    Śliczny Leonek, dużo głasków dla kocurka. tutajpoczkategori
    Dziękuję Na pewno wygłaszczę tutajpoczkategori
    Sliczny Leonek,widac ze jest mu dobrze i jest szczesliwy.


    Sliczna kicia...glaski dla niego... tutajpoczkategori
    Duuuże głaski dla Leosia dnia Czw 22:20, 27 Gru 2012, w całości zmieniany 1 raz tutajpoczkategori
    Oj muszę się zająć tym głaskaniem już bo nie wyrobię do wieczora. Bardzo dziękuję, w imieniu zarówno swoim jak i kocurka tutajpoczkategori
    Śliczny kotek, podobny do mojego Harry'ego Dużo uścisków tutajpoczkategori
    Dziękuje serdecznie, pozdrowienia dla twojego kotka i ciebie tutajpoczkategori
    Z okresu świąt:


    Choinka go intryguje.







    I ma coś z surykatki - bez przewrwy stawał na dwóch łapkach (tu za zabawką, ale bywało często że bez powodu)







    I jeszcze Misia, mam dwa zdjęcia więc nie będe zakładać jej nowego tematu



    tutajpoczkategori
    Dziękuje w imieniu swoim i kotów, wymiziam tylko Misię... ze znanych powodów. Oby niedługo mogły się tu pojawić aktualne zdjęcia Leonka. tutajpoczkategori
    Tez tego Tobie zycze.Zjecia sa bardzo ladne.Oba kotki sa piekne. tutajpoczkategori
    Leoś ma śliczne bursztynowe oczka a Misia słodki różowy nosek. Oba kotki widać że szczęśliwe.Dużo głasków i mizianek dla obu. tutajpoczkategori
    Dziękujemy, dziękujemy tutajpoczkategori
    Śliczności,aż che się wygłaskać tutajpoczkategori
    jeszcze raz dziękujemy tutajpoczkategori
    No to po kolei.

    Mała Misia.


    Już troszkę starsza.


    Jej braciszek jako kociątko - teraz go już niestety nie ma. Puszek.


    A tego zdjęcia Puszka nie mogłam nie wstawić.


    Jako że temat zmienił się z ,,sesji kocurka Leosia,, na ,,moje zwierzęta,, później dodam tu jeszcze coś co z kotami związane nie jest Do moderacji - dział to ,,nasze koty,, ale mogę dodać kilka zdjęć innych zwierząt? dnia Pią 13:17, 15 Lut 2013, w całości zmieniany 1 raz tutajpoczkategori
    Śliczne Misia i Puszek Pomyślałam że może Leonek jest synkiem Puszka, kto to wie?Koty maja swoje drogi i ścieżki znane im tylko. Dużo głasków dla Misi i mam nadzieję że jednak Leonek wróci do ciebie i tego ci życzę. tutajpoczkategori
    Dziękuję. Nie myślałam że Puszek może być tatą istotki którą przez te kilka tygodni kochałam nad życie, może masz rację? Ja też mam nadzieję że Leoś jeszcze mnie odwiedzi, a może ktoś inny go przygarnął... Jeszcze raz dziękuję za miłe słowa. Vita, jesteś moderatorem z tego co wiem, wkleić zdjęcia innych zwierząt tu, czy w ,,zwierzyńcu,, na przykład? tutajpoczkategori
    KociarkoNaStoDwa możesz wkleić tutaj w temacie o kotkach inne swoje zwierzątka tutajpoczkategori
    Wobec tego - chomik.








    Później reszta fotek Misi. Powrót do góry
    Fajny chomiczek, chyba mandżurki?A jak Misia się zachowuje wobec chomiczka? Powrót do góry
    Mandżurki? Nie rozumiem... Jeśli o rasę chodzi, to DŻUNGAREK

    Chomci już niestety nie ma tu a jast za Tęczowym Mostem. Ale mądra była i fajna.

    Misia nie miała z Felką styczności - nie wchodziła do pomieszczenia w którym był chomik.

    Dziękuje za pochwały. Powrót do góry
    Na chomikach się nie znam, koleżanka miała syryjskiego, a pewnie pomyliłam jak zwykle nazwy-mandżurki-dżungalski dnia Pią 15:08, 15 Lut 2013, w całości zmieniany 1 raz Powrót do góry
    rozumiem niedługo dodam zdjęcia Misi, może dziś wieczór się uda. Powrót do góry
    Sliczne kotki i sliczny chomiczek.Mialam kiedys chomika syryjskiego. Powrót do góry
    Dziękuję. Kociaro, zachowały się jakieś zdjęcia? Powrót do góry
    Moze jakies stare,bym musiala poszukac






    Uwielbiam gdy koty śpią w takiej pozycji



    To by było na tyle. Jak się pojawi coś aktualnego - dodam. Powrót do góry
    Na ostatnim zdjęciu Misia śpi w pozycji"krewatki" Mizianki dla Misi. Powrót do góry
    Piękna Misia:) Wygłaskaj ją ode mnie. Powrót do góry
    Dziękujemy, wygłaskamy Powrót do góry
    Glaski dla Misi
    Dziękujemy Powrót do góry
    Sissi bardzo dziękujemy za miłe słowa, Misia zaraz będzie wymiziana za wszystkie czasy bo ona to uwielbia Powrót do góry
    Sliczne zwierzaki i zdjecia bardzo fajne...
    Tez mialam kiedys chomika, zlapanego w ogrodku bo sasiad wypuscil...alez madry sasiad nie ma co...
    Ale z chomikiem to chyba wiekszosc z nas miala do czynienia...
    Glaski dla tych ktore nadal z Toba... Powrót do góry
    angelaw racja nie znajdzie sie nikt kto nie miałby nigdy chomika... bardzo dziękujemy za głaski Powrót do góry
    Ja nie miałam chomika ale papużki faliste. Powrót do góry
    Vita a może jeszcze będziesz miała Powrót do góry
    Znalazłam jeszcze jedno stare zdjęcie Leonka na aparacie.

    Ma minę "pan i władca tego domu"
    Powrót do góry
    Śliczny Leonek, mam nadzieję że się odnajdzie. Powrót do góry
    Też mam nadzieję Dziękuję. Powrót do góry
    Fajne zdjecie ,wyglada jak by on tam rzadzil Powrót do góry
    Piękny ten Leonek:) KociarkoNaStoDwa,Leonek to kotek wychodzący?Wyszedł sobie i nie wrócił?Długo go nie ma?
    Mam nadzieję,że się odnajdzie:) Powrót do góry
    Bardzo dziękujemy za miłe słowa Kociarko i Karolino Julio
    Tak Leonek był wychodzący, nie dało się go trzymać cały czas w domu, był nauczony właściwie życia tylko na dworze więc pozwalałam mu wychodzić. Poza piekielnym sąsiadem okolicę mamy spokojną... Nie ma go już około miesiąca. Z jego zniknięciem było to tak, że wróciłam od lekarza, to przywitał mnie przy drzwiach (był wtedy na podwórku) połasił się itd., po 5 minutach wróciłam z saszetką żeby go zawołać i dać jeść a kota niema. Strasznie mnie to zdziwiło, żeby tak w jednej chwili kot gdzieś sobie poszedł... Ale nie tracę nadziei i mam cały czas nadzieję że wróci. Powrót do góry
    Pamiętam tą historię z Leosiem.... strasznie się cieszę że trafił w dobre ręce. Ale też współczucie że się znów zagubił. Umówimy się w szkole na następne poszukiwania. Jak raz trafił do ciebie to i drugi też. NA PEWNO SIĘ ZNAJDZIE. A zdj. Misi i puszka= 7 niebo Powrót do góry
    KociarkoNaStoDwa,a może ktoś Leona przygarnął? Próbowałaś rozwieszać zdjęcia kotka w okolicy? No chyba,że ten okropny sąsiad wykorzystał Twoją nieuwagę i wywiózł gdzieś kota Oby się Leonek odnalazł. dnia Czw 18:10, 28 Lut 2013, w całości zmieniany 1 raz Powrót do góry
    Karolino Julio nawet nie chcę myśleć że tak mogło być - że sąsiad gdzieś kotka wywiózł. Ogłoszeń nie wywieszałam... pytałam tylko wiele osób czy go gdzieś nie widziały. Mam wielką nadzieje że wróci, a jeżeli nie, to że ma dobry dom.

    PS: Przeglądałam strony najbliższego schroniska dla zwierząt - zakładkę "znalezione" z myślą że ktoś kocurka znalazł i szuka właściciela ale to nic nie dało...

    Misia:
    dnia Czw 19:53, 28 Lut 2013, w całości zmieniany 1 raz Powrót do góry
    Miejmy nadzieję,że kotek po prostu oddalił się od domu i niebawem się pojawi.A w przeszłości znikał na dłużej?

    Misia cudowna... Powrót do góry
    Dziękujemy Misia tak zawsze reaguje jak ktoś ją raz pogłaska, mnie jak tylko zobaczy od razu przewraca się na plecki i chce żeby poświęcić jej uwagę.

    Leonek zniknął raz na 3 dni. Kidy u mnie przebywał, to był jego "rekord".

    Dziś znów przeszłam się po okolicy, w szczególności po okolicy szkoły, gdzie go znalazłam ale kocurka nie było. Ale nadziei nie tracę. Może Leoś mnie jeszcze odwiedzi dnia Pią 11:25, 01 Mar 2013, w całości zmieniany 1 raz Powrót do góry
    Ziewające Misiowate:
    Powrót do góry
    Słodko ziewa.Ach,te kiełki:) Powrót do góry
    Ale nie budzą takiego respektu jak Frankowe... Dziękujemy, Misia uwielbia pozować i wdzięczyć się do ludzi, więc zdjęcia wychodzą wspaniale dnia Sob 12:46, 02 Mar 2013, w całości zmieniany 1 raz Powrót do góry
    Misia ma słodki różowy pysio a i kiełki niczego sobie. Powrót do góry
    Dziękuję w imieniu Misi za miłe słowa Powrót do góry
    Misia fajna,taka grubiutka,w tym sensie,że widać,że ma jakieś ciałko:) Bo mój kocurek to póki co taki raczej szczuplutki,jedynie jak się go weźmie na ręce,to czuć,że kluseczka,ale po posturze nie widać.Choć pewnie z wiekiem nabierze jeszcze ciałka.

    W każdym razie miło patrzeć na szczęśliwą Misię.Oby tylko Leonek jeszcze się odnalazł Powrót do góry
    Dziękujemy Miśka ma aż za dużo tego ciałka. Czasem daje się jej to we znaki Powrót do góry

    Miśkowate obserwujące coś za oknem. Powrót do góry
    Jaka zainteresowana, pewno ptaszki widzi.Głaski dla Misi. Powrót do góry
    Fajne zdjęcie. I ten gest łapką
    Wygłaskaj ślicznotę! Powrót do góry
    O,nowe zdjęcie Misi.
    Piękności:)
    Dużo głasków ode mnie i od Franka:) Powrót do góry
    O czym to Misia tak mysli?Miziaki dla koteczki.
    Vita, Piots, Karolina, Franek , Kociara - bardzo dziękujemy za pochwały i głaski W wolnej chwili jeszcze coś wstawię, bo kilka zdjęć mam Powrót do góry
    Wielkie głaski dla wszystkich kotków Powrót do góry
    Bardzo dziękujemy za głaski

    Kolejne z sesji (przepraszam że tak rzadko dodaję ale po prostu nie mam kiedy):

    Dalsza obserwacja, co to tam za oknem się dzieje?



    Tu już zainteresowanie aparatem. dnia Czw 16:34, 28 Mar 2013, w całości zmieniany 1 raz Powrót do góry
    Sliczna Misia.Miziaki dla koteczki
    Dziękuję za głaski . Powrót do góry
    Piękna, dostojna koteczka.Dużo głasków dla niej. Powrót do góry
    Vituś, dziękujemy Powrót do góry
    Przepiękna "krówka"! Mocno wygłaskaj Powrót do góry
    Dziękujemy, wygłaskamy. Powrót do góry
    Śliczna koteczka.Ma takie fajne zmierzwione futerko przy brzusiu jak Franek:)
    O Leonku nadal żadnych wieści? Powrót do góry
    Karolina, w imieniu kotki dziękuję za komplementy. Niestety, o Leosiu nie wiadomo nic Powrót do góry
    Misia siedzi ze schowanymi łapkami.Mój Franio też tak lubi odpoczywać. Wcześniej myślałam,że tylko króliki siadają w takiej pozycji,a tu proszę,kotki też Powrót do góry
    Ona często tak leży, wszystkie koty tak mają Powrót do góry
    Cudne kitki, a Leonek jaki podobny do mojej Zuzy:D uwielbiam czarno-biało kociaki:) a zdjęcie jak stoi na dwóch łapkach boskie:D Głaski dla kociaczków! Powrót do góry
    Momo, bardzo dziękuję za miłe słowa i za głaski Powrót do góry






    Sesja na parapecie, podczas porannego podziwiania świata przez kociastą Powrót do góry
    Piękna Misia odpoczywa na parapecie:)
    Kociarko,widzę u Ciebie śniegu sporo za oknem:D
    U mnie już nie ma i w dodatku wyszło wiosenne słońce.Niech u Ciebie też się szybko topi:) Powrót do góry
    Dziękujemy za komplementy te zdjęcia są sprzed kilku dni Teraz już są resztki śniegu. Powrót do góry
    ale zacne zdjęcia... Powrót do góry
    Miło że się podoba Powrót do góry
    "Krówka" jest super Powrót do góry
    Piots, ale jej pseudonim nadałeś . Dziekuję Powrót do góry
    Sliczna koteczka,duzo glaskow dla niej.
    Bardzo ładna kotecka. ) Powrót do góry
    Bardzo dziękujemy za pochwały i głaski Powrót do góry
    KociarkoNaStoDwa,Misia jest koteczką wychodzącą? Powrót do góry
    Tak, wychodzi. Powrót do góry
    Nawet widać,że Misia ma trochę zabrudzone białe łapki od biegania po dworze:)
    Franio nie wychodzi,a też mu trochę na samym dole łapeczki się "zakurzyły" Powrót do góry
    Na jej białym futerku wszystko widać Ale taki brud to jeszcze nic, Karolina, żebyś Ty widziała białe "skarpetki" Leonka na łapkach po tym jak łaził po węglu... dnia Pon 17:50, 08 Kwi 2013, w całości zmieniany 1 raz Powrót do góry
    Taka pogoda, Rodusia też ma wygląd "mało wystawowy" zwłaszcza na łapach. A bardzo ciężko ją z balkonu wygonić . Powrót do góry
    Moja kotka dachowa przed kastracją, czyli przez jakieś 5 lat wychodziła co noc na dwór i kiedy nad ranem wracała przez pół dnia myła łapki pedantka:D Powrót do góry
    KociarkoNaStoDwa, domyślam się,jak Leonek wyglądał po wyjściu z węgla
    Mój Franek od samego buszowania po mieszkaniu,balkonie i korytarzyku ma brudne łapcie.Oczywiście tam gdzie najwięcej szpargałów i możliwość wybrudzenia się,tam Franek wchodziłby najchętniej Powrót do góry
    Coś o tym wiem, Karolina - najbardziej interesujące są zakurzone i brudne kąty
    Piots, długie Rodusiowe futro pewnie ciężko jest doczyścić?
    Momo, Misia to czyścioch jakich mało. Bez przerwy się wylizuje. A i na Leonka nie mogłam narzekać, nawet jak wrócił cały brudny, chwila moment i kot już czysty Powrót do góry
    Moj Cezar taki brudny czasami przychodzi z dworu,ale do rana zawsze doprowadzi sie do porzadku.
    Bo koty to niesamowite czyściochy Powrót do góry
    Franek zawsze pcha łapuńki tam gdzie nie trzeba A to się położy na płytkach w kuchni i wsadza łapy pod lodówkę,a to wejdzie do zlewu,zmoczy łapska i na czystej umytej podłodze przebiegnie się i zostawi ślady mokrych łap Serio,jak widzi,że podłoga jest przetarta wodą na mokro,od razu wpada do pomieszczenia i się ślizga.Paradoksalnie dzięki kotu robię jeszcze częściej porządki,bo nie chcę,żeby wyciągał jakieś kłaczki spod dywanu czy szafki
    Ach te nasze koty. Powrót do góry
    A to chyba wszystkie kociaki mają z tą mokra podłogą bo u mnie zawsze jak jest myta to wszystkie cztery wylatują i mam małą rewię na lodzie:D uwielbiam na to patrzeć a co do wody to hmm generalnie koty niby nie lubią i w zasadzie moje 3 kociaki nie przepadają, oczywiście oprócz Momo, który chyba nie jest kotem:D Kiedy ktoś bierze prysznic od razu wskakuje po nim do brodzika i się tarza:D albo jak tylko wypatrzy szklankę/kubek od razu pcha tam łapki i całe zanurza, nawet ich nie zlizuje tylko biega taki mokry:p Powrót do góry
    Haha,u mnie jest podobnie.Mój kot nie boi się wody.Co rusz wskakuje na zlew,wsadza głowę pod kran,moczy łapki,zlizuje wodę.Lubi też wskakiwać do wanny,w której jest jeszcze mokro.A jak wpadnie ślizgiem na mokrą podłogą,to niekiedy jedzie na brzuchu,a potem mokry biega i w ogóle mu to nie przeszkadza.Wręcz ostatnio był nawet zły,że wycierałam go ręcznikiem.Kicia lubi też obserwować jak myję talerze.Siada na blacie obok zlewu i patrzy. Powrót do góry
    Jak czytam o wyczynach Momo i Franka to od razu się rozweselam Powrót do góry
    Franek jest superaśny, wygłaskaj go ode mnie koniecznie:) Mojego jak chciałam wytrzeć ręcznikiem to mnie ugryzł a w zlewie nie mogę nic trzymać tzn. żadnych naczyń brudnych bo jak się zgromadzi w nich woda to od razu też pcha łapki albo zlizuje fuuj;p a najgorsze, że jest strasznie puchaty a ogon to już w ogóle jak jedna wielka miotła i jak się wykąpie pod prysznicem to zalewa całe mieszkanie;p Powrót do góry
    Momo jest krzyżówką persa i dachowca?? Powrót do góry
    Franek będzie wygłaskany jak wstanie:)
    Hahaha,jak czytam o wyczynach Momo,to od razu się uśmiecham pod nosem.
    Młode to i zwariowane:)
    Czasem zdarzało mi się zostawić na noc jakieś 2,3 brudne talerze w zlewie,a odkąd jest kot,co wieczór muszę mieć wszystko na błysk,bo inaczej Franek siedziałby w naczyniach:D Raz,jak zostawiłam na chwilę garnek w zlewie,za chwilę przychodzę,patrzę,a Franek już z mordką w garnku,zabiera się do wylizywania.Gdyby mógł to pił by wodę z brudnych naczyń,garnków.Dziwne,bo np.do herbaty,kawy,soku nigdy nie zagląda,ale jak już widzi wodę,to tak:)

    Franek potrafi też być nieznośny. Czasem jak jest mocno pobudzony,robi fikołki,wykręca się na grzbiecie,a ja próbuję go wziąć na ręce i wynieść z korytarza albo kuchni,to on na upartego tak leży na grzbiecie i nie daje się złapać,szamocze się na wszystkie strony,wykręca i od razu łapie zębami,że w efekcie muszę go przesuwać po podłodze do drugiego pomieszczenia:D Powrót do góry
    Tak Kociaro, Momo ma perską mamusię i dachowego tatusia:)

    karolina.julia strasznie twój Franuś mojego Momo przypomina:D jak tak teraz pomyślę, to on też właśnie tylko zagląda do szklanek itp. z wodą i też z brudnych naczyń byle to była woda, a do herbaty chyba nigdy łapek nie pchał no on niby też bywa nieznośny, ale w sumie tak pozytywnie:) bo jak można się złościć na kotka, który budzi w nocy co chwile ale tylko dlatego, że chce być miziany:D i wydaje mi się, że chciałby całować się jak ludzie;D pozostałe koty normalnie nas liżą po rękach czy twarzy a on tak się przysysa strasznie jak glonojad:D co noc się budzę kiedy to czuje jak pcha swoje usteczka na moje i aż mu się wargi wywijają komicznie to musi wyglądać Powrót do góry
    Jejku, Momo jest niesamowity O tak miziastym kocie jeszcze nie słyszałam.
    A z Franka niezły urwis, Karolina. Powrót do góry
    Ja też nigdy o takim nie słyszałam i takiego nie widziałam i gdybym od kogoś usłyszała to chyba bym nie uwierzyła, że kot może taki być Powrót do góry
    Momo i Karolina, Wy umiecie opisać w świetny sposób wyczyny swoich kotów. Powrót do góry
    Niesamowity miziak musi być z Momo:). Powrót do góry
    Momo2012,fajnie,że Twój kot budzi Cię w nocy,żeby go pomiziać.Mój owszem w nocy też mnie lubi budzić,ale po to,żeby wariować.Najbardziej by chciał,żebym o 2giej w nocy wstawała i goniła go po mieszkaniu.Lubi też przesiadywać na parapecie koło łóżka,w którym śpię i niekiedy z rozpędu wskakuje na mnie,przebiega po twarzy.A dziś rano przyszedł sobie pod kołdrę głośno mrucząc,a potem usiadł mi na brzuchu,następnie rozwalił się na grzbiecie tak,że jego pupkę z ogonem miałam pod samym nosem i Franek przy tym rytmicznie machał ogonem,tak,że dostawałam futrem po twarzy:D.Potem ułożył się tak,że całym swoim ciężarem był na mojej szyi,aż mało brakowało a bym się udusiła,więc musiałam go nieco przesunąć,co średnio się Frankowi spodobało.W efekcie wstał i odbił się z mojej szyi tak,że wskoczył od razu na stół,a mnie wytelepało na wszystkie strony:D To już nie kilogramowy koteczek,także ciężki jest,że hoho Powrót do góry

    Momo2012,fajnie,że Twój kot budzi Cię w nocy,żeby go pomiziać.Mój owszem w nocy też mnie lubi budzić,ale po to,żeby wariować.Najbardziej by chciał,żebym o 2giej w nocy wstawała i goniła go po mieszkaniu.Lubi też przesiadywać na parapecie koło łóżka,w którym śpię i niekiedy z rozpędu wskakuje na mnie,przebiega po twarzy.A dziś rano przyszedł sobie pod kołdrę głośno mrucząc,a potem usiadł mi na brzuchu,następnie rozwalił się na grzbiecie tak,że jego pupkę z ogonem miałam pod samym nosem i Franek przy tym rytmicznie machał ogonem,tak,że dostawałam futrem po twarzy:D.Potem ułożył się tak,że całym swoim ciężarem był na mojej szyi,aż mało brakowało a bym się udusiła,więc musiałam go nieco przesunąć,co średnio się Frankowi spodobało.W efekcie wstał i odbił się z mojej szyi tak,że wskoczył od razu na stół,a mnie wytelepało na wszystkie strony:D To już nie kilogramowy koteczek,także ciężki jest,że hoho

    Hehe, mam podobnie lubi siedziec na parapecie w sypialni i też wskazując na parapet przebiega po łóżku i często po mnie ( ale nigdy po twarzy ). Powrót do góry
    Piots,widać Twoja Rodezja jest grzeczniejsza ,bo mój łobuz czasami ewidentnie ma w nosie,że przebiega po mojej głowie Łóżko mam przy oknie i kiedy kotek zeskakuje z parapetu,to zawsze grzecznie gdzieś z boczku,tak żeby panci nie uszkodzić,ale jak jest mocno pobudzony to z impetem potrafi z podłogi hop hop na łóżko,przez moją głowę od razu na parapet.
    Dziś po śniadaniu wskoczył na mnie,polizał i wyłożył się na moim brzuchu.Coraz częściej tak robi,także mam nadzieję,że niedługo będzie wielkim miziakiem Powrót do góry

    Piots,widać Twoja Rodezja jest grzeczniejsza ,bo mój łobuz czasami ewidentnie ma w nosie,że przebiega po mojej głowie Łóżko mam przy oknie i kiedy kotek zeskakuje z parapetu,to zawsze grzecznie gdzieś z boczku,tak żeby panci nie uszkodzić,ale jak jest mocno pobudzony to z impetem potrafi z podłogi hop hop na łóżko,przez moją głowę od razu na parapet.
    Dziś po śniadaniu wskoczył na mnie,polizał i wyłożył się na moim brzuchu.Coraz częściej tak robi,także mam nadzieję,że niedługo będzie wielkim miziakiem


    Kocurki zwykle są bardziej miziaste niż kotki. Twój z tego co czytam to ma duże zadatki a wielkiego miziaka
    Głaski dla niego! Powrót do góry
    karolina.julia twój kociak to straszny łobuziak z tego co widzę, ale przynajmniej masz wesoło z nim:) Ja przynajmniej wolę takie żywsze kociaki z którymi można się pobawić, chociaż czasami doceniam to, że moja kotka perska Nina jest taka spokojna i niczym ozdoba domu cały dzień leży i można tylko na nią patrzeć

    a Momo hmm zauważyłam, że strasznie papuguje wszystko po innych zwierzakach, pewnie dlatego że jest młody:p np. moja kotka dachowa nienawidzi skarpetek, zawsze ściąga je z suszarki i krzyczy na nie, wynosi gdzieś itp. i on zaczął robić to samo, co wygląda komicznie - kot krzyczący na skarpetki:D albo wyczaił, że pies zawsze śpi pod kołdrą i od jakiegoś czasu on też wchodzi pod kołderkę szczególnie w nocy i od razu zaczyna mruczeć i śpi tak z godzinę, chociaż oczywiście woli spać na mnie przygniatając mi klatkę piersiową albo głowę i dławiąc mnie kłakami np. z ogona;p Powrót do góry
    Karolina, Franek z wiekiem zrobi się poważniejszy i bardziej miziasty, szczególnie po kastracji. Momo... Momo to kot jakich mało, ale jednak są Sama miałam do czynienia z takimi. Piots, że tak zapytam, jak masz zamiar powiększać swoją hodowlę? Powrót do góry

    Karolina, Franek z wiekiem zrobi się poważniejszy i bardziej miziasty, szczególnie po kastracji. Momo... Momo to kot jakich mało, ale jednak są Sama miałam do czynienia z takimi. Piots, że tak zapytam, jak masz zamiar powiększać swoją hodowlę?

    Zwiększając liczbę kotów Teraz jest jeden, już niedługo będą dwa, a potem...czas pokaże Powrót do góry
    Rodezja,Werona,a potem pewnie kolejna koteczka:) Powrót do góry

    Zwiększając liczbę kotów Teraz jest jeden, już niedługo będą dwa, a potem...czas pokaże
    Tyle wiem, że zwiększając liczbę kotów
    Kiedy dokładnie Werona u Ciebie zamieszka? Powrót do góry

    Zwiększając liczbę kotów Teraz jest jeden, już niedługo będą dwa, a potem...czas pokaże
    Tyle wiem, że zwiększając liczbę kotów
    Kiedy dokładnie Werona u Ciebie zamieszka?

    Najwcześniej będzie mogła u mnie zamieszkać po 7 czerwca (musi skończyć 12 tygodni ), Powrót do góry
    To jeszcze trochę poczekasz. Powrót do góry

    To jeszcze trochę poczekasz.

    No niestety Powrót do góry
    W Nowej Erze kocięta rozchodzą się błyskawicznie Powrót do góry

    W Nowej Erze kocięta rozchodzą się błyskawicznie

    To fakt. Ale nie dziwi mnie to, to hodowla najwyższej klasy.
    Z duuuużym sercem do kotów. Powrót do góry
    To widać Więc nie dziwię się że jedziesz na drugi koniec Polski po kota Powrót do góry
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • bolanda.keep.pl
  • ďťż
    Wszelkie Prawa ZastrzeĹźone! Dodatki na portala,konkursy,instrukcje - Onet.pl portal Design by SZABLONY.maniak.pl.