ďťż
Dodatki na portala,konkursy,instrukcje - Onet.pl portal
spadł śnieg
sople
Lotnisko Chopina wypoĹźyczalnia
Matura-na jakim poziomie.
AranĹźacja mieszkania
Nasiona marihuany
Miejsca do wymiany reflinkami
Urodziny
PRZEMYSŁAW PASIEKO PEDOFIL!
Ciekawe Polskie
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • rafikiexe.pev.pl

  • Dodatki na portala,konkursy,instrukcje - Onet.pl portal

    Jak patrze na snieg zalegający na balkonach to szok a puznie narzekania na zalane mieszkania a to tylko niedbalstwo lokatora oby tak dalej


    Zalanie to jedno, a zniszczenie balkonu to drugie...

    Jak patrze na snieg zalegający na balkonach to szok a puznie narzekania na zalane mieszkania a to tylko niedbalstwo lokatora oby tak dalej

    Zalane mieszkania to wynik wad konstrukcyjnych budynku (zła izolacja czy cokolwiek). Trochę śniegu na balkonie nie powinno powodować zalania! Topniejący i zamarzający śnieg może powodować popękanie wierzchniej warstwy betonu/posadzki na balkonie, ale na litość nie zalanie wewnątrz budynku!
    Niestety możliwe jest zalanie sąsiada z dołu, gdyż balkony na Stryjeńskich nie mają żadnej izolacji, co okazało się przy okazji wymiany odpadających płytek i pokruszonej wlewki na naszym balkonie



    Niestety możliwe jest zalanie sąsiada z dołu, gdyż balkony na Stryjeńskich nie mają żadnej izolacji, co okazało się przy okazji wymiany odpadających płytek i pokruszonej wlewki na naszym balkonie

    Czyli wady konstrukcyjne budynku. I wina wykonawcy oraz spółdzielni, która tego nie dopilnowała. A nie właściciela mieszkania, że mieszka w strefie klimatycznej, w której pada śnieg.

    Niestety możliwe jest zalanie sąsiada z dołu, gdyż balkony na Stryjeńskich nie mają żadnej izolacji, co okazało się przy okazji wymiany odpadających płytek i pokruszonej wlewki na naszym balkonie

    Czyli wady konstrukcyjne budynku. I wina wykonawcy oraz spółdzielni, która tego nie dopilnowała. A nie właściciela mieszkania, że mieszka w strefie klimatycznej, w której pada śnieg.

    Nie tylko tego nie dopilnowała. Izolacji akustycznej też.

    Niestety możliwe jest zalanie sąsiada z dołu, gdyż balkony na Stryjeńskich nie mają żadnej izolacji, co okazało się przy okazji wymiany odpadających płytek i pokruszonej wlewki na naszym balkonie

    Czyli wady konstrukcyjne budynku. I wina wykonawcy oraz spółdzielni, która tego nie dopilnowała. A nie właściciela mieszkania, że mieszka w strefie klimatycznej, w której pada śnieg.

    Tylko że jak sąsiad pode mną zobaczy zaciek na suficie, to przyleci z pretensjami do mnie, a nie do Insbudu, który spartaczył balkony 12 lat temu.

    Niestety możliwe jest zalanie sąsiada z dołu, gdyż balkony na Stryjeńskich nie mają żadnej izolacji, co okazało się przy okazji wymiany odpadających płytek i pokruszonej wlewki na naszym balkonie

    Czyli wady konstrukcyjne budynku. I wina wykonawcy oraz spółdzielni, która tego nie dopilnowała. A nie właściciela mieszkania, że mieszka w strefie klimatycznej, w której pada śnieg.

    Tylko że jak sąsiad pode mną zobaczy zaciek na suficie, to przyleci z pretensjami do mnie, a nie do Insbudu, który spartaczył balkony 12 lat temu.

    A powinien do spółdzielni, jeżeli jest to przeciek z balkonu, czyli z zewnątrz budynku.
    Nie masz Gościu racji. Zgodnie z przepisami spółdzielnia/wspólnota odpowiada za części wspólne budynku, np. dachy, rynny czy elewacje, natomiast balkon stanowi część składową mieszkania i za utrzymanie go w należytym stanie odpowiada właściciel lokalu. Czyli przeciek z balkonu można traktować tak samo jak z łazienki czy kuchni, a wspomniany "sąsiad z dołu" jak najbardziej słusznie skieruje do mnie swoje pretensje.

    Nie masz Gościu racji. Zgodnie z przepisami spółdzielnia/wspólnota odpowiada za części wspólne budynku, np. dachy, rynny czy elewacje, natomiast balkon stanowi część składową mieszkania i za utrzymanie go w należytym stanie odpowiada właściciel lokalu. Czyli przeciek z balkonu można traktować tak samo jak z łazienki czy kuchni, a wspomniany "sąsiad z dołu" jak najbardziej słusznie skieruje do mnie swoje pretensje.

    Czyli co, jak budynek został źle zbudowany, źle zaizolowany i źle ocieplony, to lokator ma wezwać firmę budowlaną, żeby zdjęła balkon, zerwała elewację i właściwie zaizolowała od zewnątrz mieszkanie sąsiada? Bez jaj.
    Jak mi odpada płatami beton z balkonu i stanowi zagrożenie dla przechodzących dołem, to to jest moja odpowiedzialność. Zła izolacja budynku to jest odpowiedzialność spółdzielni.
    Przepisy w naszym kraju nie zawsze idą w parze ze zdrowym rozsądkiem... Dlatego kwestię czyj jest balkon i kto właściwie za niego odpowiada musiał rozstrzygać Sąd Najwyższy (III RN153/2001) wyrokiem z 03.10.2002r.

    Przepisy w naszym kraju nie zawsze idą w parze ze zdrowym rozsądkiem... Dlatego kwestię czyj jest balkon i kto właściwie za niego odpowiada musiał rozstrzygać Sąd Najwyższy (III RN153/2001) wyrokiem z 03.10.2002r.

    I co, SN rozstrzygnął, że lokator jest odpowiedzialny za wady konsrukcyjne budynku?
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • bolanda.keep.pl
  • ďťż
    Wszelkie Prawa ZastrzeĹźone! Dodatki na portala,konkursy,instrukcje - Onet.pl portal Design by SZABLONY.maniak.pl.