ďťż
Dodatki na portala,konkursy,instrukcje - Onet.pl portal
UWAGA NA STOWARZYSZENIE DORADCÓW PRAWNYCH! DZIAŁAJĄ NIELEGAL
Dwaj rycerze czyli polowanie na księżniczkę
Sponsoring Skarpeta Xbee
DIss 2
Nasze Sprawy
Pomocy.!!!!!
Biały ekran.
ciekawe obrazki
Glisty u 2 miesięcznego kociaka
walentynki w warszawie?
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • sloneczny.htw.pl

  • Dodatki na portala,konkursy,instrukcje - Onet.pl portal

    Bo to zła firma jest ;)

    http://www.zwierzaczek-wroclaw.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=274&Itemid=248 tutajpoczkategori


    Catsitterko tutaj o tym haniebnym wydarzeniu piszemy:

    http://www.strkoty.fora.pl/koty,1/ludzkie-okrucienstwo,4163-60.html tutajpoczkategori
    nie zauważyłam, dzięki za informację tutajpoczkategori
    Ta wiadomość w tempie natychmiastowym rozniosła się we wszystkich serwisach informacyjnych i portalach społecznościowych.
    Bardzo dobrze,może w końcu ta karma przestanie być tak wychwalana.Czasem ludzie nawet na skład nie patrzą,nic nie poczytają,ale kupują w ciemno,bo słyszą RC. tutajpoczkategori


    Bo one są u weta . A to dla ludzi autorytet . Przeciętna osoba uważa , że na forach wypowiadają się osoby opłacane przez sklepy internetowe , aby reklamować karmę , której nie ma w marketach i sklepach osiedlowych . Przecież cóż taki przeciętny człowiek może wiedzieć . Wet to autorytet . To jest straszne nieszczęście , że dopuszczono w celach zarobkowych do dezinformacji w gabinetach lekarskich , a na weterynarii o prawidłowym żywieniu jest bardzo mało godzin . Jak RC można kupić u weta to i ta RC z marketu też jest dobra . tutajpoczkategori
    Iva na studiach weterynaryjnych jest dużo godzin z żywienia ale zwierząt typowo hodowlanych-krówek, świnek, drobiu.Wiem bo siostra koleżanki skończyła weterynarię. tutajpoczkategori
    Vita , a ile jest o małych domowych ? , nie mówiąc o dzikich . Można doczytać , ale doświadczenie mówi , że nieliczni czytają a jeszcze mniej rezygnuje z dodatkowego zarobku i poleca karmy , których u nich nie ma . tutajpoczkategori
    Iva wiem że z zakresu żywienia zwierząt hodowlanych musiała napisać projekt i było ciężko go zaliczyć, a o zwierzętach domowych dopytam ile mieli zajęć z żywienia. tutajpoczkategori
    Moim zdaniem to połączenie niewystarczającej wiedzy wyniesionej ze studiów i ignorancji. Sami klienci są za mało świadomi, więc nie wymuszają na weterynarzach, żeby się kształcili, a tamci przyjmują za pewnik informacje dostarczane przez koncerny.

    Ostatnio szukałam informacji na temat kursów z żywienia psów i kotów. Znalazłam tylko jakieś seminarium organizowane przez Hill's... Na weterynarii też tak podobno jest - przychodzi ktoś z RC, opowiada jak to pięknie wygląda proces produkcyjny, a potem weterynarze przekazują te bajki klientom.

    Przeczytajcie artykuł z Magazynu Weterynaryjnego - rewelacje na temat żywienia zwierząt z konferencji Puriny: http://www.magwet.pl/index.php?mid=5&menu=1&smenu=0 tutajpoczkategori
    Ja czytałam bodajże na forum BARF jakiś czas temu,że weci na studiach z żywienia zwierząt domowych mają może 30 h wykładów i tyle.Reszta pozostaje w gestii samego weta,albo się dokształca albo nie.Zresztą tam się też wybiera specjalizacje,więc moim zdaniem jeśli wet decyduje się na choroby psów i kotów,to w parze z tym powinno iść również żywienie tych zwierząt.
    A tak ponoć na studiach pojawiają się przedstawiciele RC,dają ulotki,robią pogadanki na temat swoich karm,składów itd i wielu wetów przy tym pozostaje.

    Ciekawy ten artykuł.Zgadzam się ,że zwierzęta nie tyle,że tyją od samych węglowodanów,co od kalorii.Tyle,że zazwyczaj w tych gorszych karmach jest nikły % mięsa,a pełno węglowodanów,więc bardzo łatwo je przedawkować,zwłaszcza jeśli kot jest nienasycony i musi zjeść więcej takiej karmy z węglowodanami,żeby się najeść.Nawet karmę mięsną można przedawkować i przytyć,a co dopiero taką z zapychaczami.

    To samo tyczy się zbóż.Nikły % może i nie jest szkodliwy,wszak koty polując na myszy,czasem się zdarzy,że mysz ma w żołądku ziarna.Ale jeśli widzę karmę Purina,która ma kilka,maksymalnie kilkanaście % mięsa,a o wiele więcej pszenicy,to coś tu jest nie tak.Nikt mi nie wmówi,że dla mięsożernego zwierzaka lepsze są substytuty mięsa niż samo mięso.

    Druga sprawa to też taka,że badania naukowców też co jakiś czas się zmieniają.Jakiś czas temu wszyscy lekarze mówili,że jajka są bardzo szkodliwe,bo cholesterol itd.Teraz słyszę,że jajka są bardzo zdrowe.To samo tyczy się jogurtów,mleka itd.

    Koncerny od karm też robią badania dla siebie wygodne.Wiadomo,że skoro mają pełno pszenicy w karmie to nie powiedzą,że ona szkodzi. tutajpoczkategori
    Kot jest drapieżnikiem , bardzo niedawno na szerszą skalę udomowiony i je to samo co kotowate dzikie . Popatrzcie na zdjęcia i filmy , gdzie widziałyście żeby pantera czy tygrys zaczynały jeść od żołądka upolowanej zwierzyny . Zostaje on raczej dla padlinożerców . A skąd dziki kot ma mleko , może sobie udoi .
    Jajka jedzą wszystkie kotowate . Kot do życia potrzebuje mięsa , podrobów i krwi w przeważającej ilości , reszta to może 0,5% pożywienia , wliczając w to zieleninę i zboża . Trudności technologiczne i wysokość zysków zobligowały producentów do stosowania zbóż jako wypełniaczy , bo nie ma możliwości przygotowania trwałego /przez rok np / posiłku ze świeżego mięsa , podrobów i krwi . Koncerny mają pieniądze , to płacą granty uczelnią a te wykonują badania potwierdzające teorie producentów / bo następnym razem nie dostaną pieniędzy na badania / , a nie odwrotnie . Koncerny winny wprowadzać do produkcji żywność dla zwierząt zgodnie z badaniami naukowców .
    Niestety ludzie też mają przepisywane leki reklamowane przez przedstawicieli handlowych wielkich koncernów . Po zmianie prawa farmaceutycznego podobno trochę z tym lepiej .
    Co tu mówić o karmie dla kotków . tutajpoczkategori
    Bardzo dobrze piszesz,Ivo.
    Dzikie kotowate z dżungli czy z sawanny pewnie i nie zaczynają jeść od żołądka ofiary,ale te nasze kotki domowe żyjące na wolności,jak złapią myszkę,to chyba całą zjadają,prawda? Więc zawsze jakieś tam ziarna się trafią.
    Jednak mała ilość węglowodanów nie zaszkodzi.
    Sęk w tym,że w tych wszystkich karmach jest ich stanowczo za dużo,a różne inne składniki zastępują białko zwierzęce i nam się wmawia,że jest to dobre.
    A co mają mówić innego,skoro chcą sprzedać.
    Niestety wielkie koncerny żywieniowe najmniej się liczą z potencjalnym odbiorcą.
    Tylko małe,drobne firemki,gdzie stawia się na jakość,świeżość mogą nam jeszcze zagwarantować,że produkty są zdrowe,a i to nie zawsze,bo niestety pieniądz rządzi światem i zawsze najpierw kasa na pierwszym miejscu,a dopiero cała reszta. tutajpoczkategori
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • bolanda.keep.pl
  • ďťż
    Wszelkie Prawa ZastrzeĹźone! Dodatki na portala,konkursy,instrukcje - Onet.pl portal Design by SZABLONY.maniak.pl.