ďťż
Dodatki na portala,konkursy,instrukcje - Onet.pl portal
Moja kotka-najrudsza kicia na świecie ze smutną historią
Kicia kuleje
A oto Kicia.
miejsce postojowe garażu podziemnym pod klatką k
gondola
Kupic takie cacko ?
sprzedam ksiazke od logiki
nie bedzie bloku na moczydlowskiej
Emulacja PS2?
Hałas komputera
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • ps3forme.xlx.pl

  • Dodatki na portala,konkursy,instrukcje - Onet.pl portal

    Witam,
    nie jestem pewna czy to odpowiedni dział, no ale lepszego nie mogłam znaleźć.
    nieco ponad rok temu zarejestrowałam się na tym forum wraz z przybyciem mojej kotki, Madary (jap. plamka, stąd tytuł tematu

    Kicia rośnie zdrowo, bez problemów zdrowotnych, nie jest gruba ani krzywda jej się nie działa (nie licząc biegających za nią dzieci mojej siostry).

    Niedługo, kilka dni po szczepieniu, czekać ją będzie zabieg sterylizacji, którego jakby nie było- boję się.
    Co, jeśli kicia straci do mnie zaufanie?
    Słyszałam, że kotkom rzadko kiedy zmienia się charakter w porównaniu do suczek po takim zabiegu, ale mimo to, tego też się boję.
    Do tej pory kotka zażywała tabletki antykoncepcyjne, jednakże mój (a raczej Mady) lekarz nie powiadomił mnie, do czego zbyt długie ich stosowanie może doprowadzić (rak, ropienie itd.), i dowiedziałam się o tym przez przypadek u drugiego weta (u którego zdecydowałam się zrobić Madarze zabieg sterylizacji).
    Boję się również, że kotka się nie wybudzi, nawet jeśli jeszcze ten wet nie miał takiego przypadku.
    Serce by mi pękło, gdybym ją straciła.

    A oto Madara, dla porównania zdjęcie sprzed ponad roku i sprzed kilku dni.




    Skąd jesteś? Czy lekarz weterynarii który będzie sterylizował koteczkę jest chirurgiem? Kilka dni po szczepieniu to za mało, odczekaj jeszcze trochę i dopiero sterylizuj.Ważne aby kotka nie miała rui jak zabieg będzie wykonywany.Ważne też aby przed zabiegiem lekarz ja zbadał i zważył- to ważne w doborze środków znieczulających i ilości.
    Lekarz weterynarii powiedział ci jak przygotować koteczkę do zabiegu jak i po na co uważać? tutajpoczkategori
    Dziękuję za odpowiedź.
    Jestem z województwa Lubuskiego, z okolic Zielonej Góry- Ze Szprotawy.
    Tak, wet. Zbigniew Kwapisz jest chirurgiem i przeprowadzał już w swojej karierze lekarskiej wiele zabiegów sterylizacji.
    Dzięki ci również za uwagę odnośnie odczekania więcej, niż kilku dni
    Czy podawanie tabletek antykoncepcyjnych może jakoś wpłynąć na przebieg zabiegu?

    Jeszcze nie rozmawiałam z lekarzem dogłębniej na temat sterylizacji Madary, uzgodniliśmy, że porozmawiamy, umówimy się co, jak itd. dopiero po szczepieniu, dzisiaj byłam tylko przelotem w klinice po tabletkę na odrobaczenie, nie omawialiśmy szczegółów- ale spokojnie, nie pozwolę położyć swojej kotki na stół operacyjny bez dowiedzenia się wszystkiego, co trzeba
    Za bardzo się boję.
    Podawanie tabletek antykoncepcyjnych nie wpłynie na zabieg sterylizacji, co najwyżej nie dopuści do wystąpienia rui, a to jest bardzo ważne aby nie sterylizować kotki jak ma ruję. tutajpoczkategori


    Zabieg sterylizacji nie jest tak bardzo straszny na jaki wyglada...
    Kotka bedzie napewno nieciekawie wygladac po, mam na mysli miauczenie, smutek w oczach wiec przygotuj sie na lzy...tak wygladalo to u mnie...spedzilam cala noc z nia w pokoju poplakujac...na drugi dzien juz bylo dobrze a na trzeci szalenstwa jak wczesniej ze ciezko bylo ja upilnowac...
    Co do niewybudzenia sie to sytuacje bywaja rozne ale nie nalezy zakladac od razu czarnego scenariusza...lekarz powinien zbadac ja dokladnie przed podaniem narkozy i tyle...
    Bedzie dobrze... tutajpoczkategori

    Podawanie tabletek antykoncepcyjnych nie wpłynie na zabieg sterylizacji, co najwyżej nie dopuści do wystąpienia rui, a to jest bardzo ważne aby nie sterylizować kotki jak ma ruję.

    Gdy kotka miała podawane leki hormonalne nigdy nie wiadomo, co lekarz zastanie w brzuchu. Czasem te macice wyglądają koszmarnie, są np. bardzo kruche lub tak twarde, że ciężko założyć na nich przewiązki. tutajpoczkategori
    Empatia ropomacicza kotki mogą dostać nawet jak nie podaje się im tabletek hormonalnych.A sprawny i wykwalifikowany chirurg poradzi sobie podczas zabiegu. tutajpoczkategori
    A czy ja w ogóle wspomniałam o ropomaciczu? To inna kwestia. tutajpoczkategori
    A ja powtórzę-po to robią weci specjalizacje żeby potem poradzić sobie podczas zabiegu. Koteczka Taigi jest młoda, zdrowa i zadbana więc po co ja "straszyć zrostami, zgrubieniami" tutajpoczkategori
    Ja nie straszę, ja tylko poprawiam Twoją wypowiedź, bo wiem, jak to wygląda. Nie trzeba nie wiadomo jakich specjalizacji, żeby przeprowadzić sterylkę, bo to jeden z łatwiejszych zabiegów, a czasem i najlepszy chirurg ma problemy z taką macicą. Ja tylko uświadamiam, że tak się może zdarzyć, więc spokojnie. tutajpoczkategori
    Qcze, nie wiedziałam że takie problemy mogą być
    Witam,

    trochę mnie przez ten czas nie było i wybaczcie brak odpowiedzi z mojej strony '
    Odczekałam kilka tygodni po szczepieniu, i dnia dzisiejszego umówiłam się z weterynarzem na zabieg dla kotki- nastąpi on dnia jutrzejszego o 9tej rano.

    Boję się, jak to będzie. Ale oby wszystko było w porządku. Oby.
    Kotka jak dotąd ma się świetnie, zero z nią problemów (nie licząc wychowawczych, strasznie lubi okazywać uczucia wbijając kiełki w moje dłonie), niedawno też zainwestowałam w laser, więc jest szczęśliwa, że ma za czym gonić.

    Obecnie jest niezadowolona, ponieważ lekarz uprzedził mnie, abym ją do chwili zabiegu przegłodziła, aby nie wystąpiły żadne komplikacje (jak odruch wymiotny itd.). Jutro przed zabiegiem zostanie zbadana.

    Poinformuję was na bieżąco dnia jutrzejszego jak Mada się czuje '

    I dziękuję wam wszystkim za odpowiedzi, zwłaszcza Vicie i Empati, jesteście bardzo pomocne

    angelaw- oj coś czuję, że mi tez będzie się chciało płakać.
    Taiga ja wiem że najgorsze jest to aby się nie złamać i podać kici jedzonko, ale to dla jej dobra.Jutro będe trzymać kciuki za koteczkę. dnia Śro 19:13, 10 Paź 2012, w całości zmieniany 1 raz tutajpoczkategori
    Tez trzymam kciuki...i szybkiego powrotu do normalnosci...
    Poplakac czasem dobra rzecz...a potem smiac sie z tego... tutajpoczkategori
    Raport pierwszy:

    Zaniosłam kotkę do weterynarza, była jak zwykle zdenerwowana (kojarzy jej się pewnie z szczepieniami), ale starałam się ją uspokoić (i siebie).
    W klinice mieliśmy z wetem mały problem w przytrzymaniu wściekłej "bestii", aby dać jej pierwszy zastrzyk, po tym jak pierwszy zaczął działać- dostała drugi.

    Nigdy nie słyszałam wcześniej, by tak miauczała, czy krzyczała, aż zaczęłam płakać i wyłam całą drogę od weta do domu (nieco ponad 5 minut marszu).

    Czekam teraz aż wet do mnie zadzwoni po skończonym zabiegu.
    Boję się jak o dziecko, kurcze.

    Raport drugi:

    Madara jest już w domu. Nadal jest, że tak brzydko powiem, jak wypchany zwierzak. Nie rusza się, język wywalony, oczy szeroko otwarte. Ruszała jednak już nieco pyszczkiem, więc powoli dochodzi do siebie.

    Zalecenia weterynarza- wody do woli dać jej mogę dopiero jutro, dzisiaj jeszcze ma postować. Karma mokra dopiero od jutra godziny mniej więcej 15-16 po płaskiej łyżeczce aby powoli dochodziła do siebie.

    No i oczywiście zmniejszyć dawkowanie karmy po sterylce.

    Podczas zabiegu nie wydarzyło się nic niechcianego, wszystko w porządku.
    Tylko czekać aż kicia się wybudzi. A jakby coś się działo- do weta.

    Kamień z serca TT-TT

    Raport trzeci:

    Jest uparta jak diabli.
    Ledwo się rusza, ale się rusza. W nocy jakimś cudem musiała coś zjeść, bo coś zwymiotowała niestety Kurcze, a mogłam ja zamknąć w pokoju...

    Raz mi nawet wskoczyła na kolana (ledwo co, ale wskoczyła) czym mi narobiła zawału.
    Wciąż przyćpana, no ale wiadomo, to minie dopiero w nocy jakoś.
    Jeszcze się przejdę do weta zapytać, czy należy przyjść na kontrolę czy coś...

    Hmmm, jakieś rady odnośnie tego, co robić gdyby kicia chciała sobie gmerać ząbkami w szwach? tutajpoczkategori
    U weta można kupić kubraczek posterylkowy albo samemu zrobić, założyć.
    Koteczki dochodzą do siebie dłużej po sterylce, ale jutro juz powinno być ok.Czy pytałas weta czy masz przyjśc z kotka na zastrzyk dzis albo jutro?Ja sterylizowałam dośc dawno kotkę i musiałam na trzeci dzień po sterylce pojechać z nia na zastrzyk(nie wiem jak jest obecnie)Pilnuj aby nie skakała. tutajpoczkategori
    Byłam u weta i pytałam, czy trza przyjść na kontrolę czy zastrzyk- mówił, że kontrola tylko wtedy, jeśli coś by się z kotką działo. Szwy po jakimś czasie zostaną wchłonięte przez organizm.
    Z skokami to Mada znów uporem dorównuje osłom :c
    Tylko wyszłam z pokoju- wróciłam, a ona na parapecie. Zdjęłam ja i poszłam do wc, wracam- znów na parapecie. Jednak nie gimnastykuje się na szczęście więcej. Jak już tam wlazła, to chyba z 2 h siedziała, później zeszła i od tej pory śpi zwinięta w kłębek na kanapie.

    Trochę smutno było, jak z początku chciała wskoczyć mi na kolana, ale nie podołała... Ale jak widzę, że szykuje się do skoku to staram się ją powstrzymać, bądź wspomóc transportem (ostrożne podniesienie kotki) z punktu A do punktu B.

    Mada na szczęście zawsze była kotką bardziej biegającą niż skaczącą i mimo wszystko większość dnia przesypia, co się akurat przez najbliższe kilka dni przyda
    Czyli wszystko w porzadku...moja kotka na drugi dzien byla prawie normalna a na trzeci juz po domu normalnie chodzila...jednak przez kilka dni ograniczalam jej mozliwosci skakania zamykajac w pokoju bez zbednych przedmiotow...szwy ma kotka na zewnatrz?
    Jesli tak to jak przedmowczyni napisala mozna kupic kubraczek ale czytalam gdzies tez porady ze mozna z rajstopy zrobic np obcinajac to i owo...
    My nie musielismy tez isc na zastrzyk ale po miesiacu kazano nam przyjsc na kontrole zeby sprawdzic czy szwy sie rozpuscily i czy ranka ma sie dobrze... tutajpoczkategori
    Z tego co widzę szwy ma raczej od wewnętrznej strony (rozpuszczalne są), jednak mimo wszystko nie interesuje się nimi, wymyła sobie brzuszek (a później to zwróciła...), ale tak to już z nią w porządku.
    Zgodnie z zaleceniem weta dałam jej już dzisiaj wody- piła ją spokojnie, chociaż na początku niepewnie.

    Po 15 mam jej podać łyżkę mokrej karmy- prawdopodobnie kupię saszetkę dla juniorów.
    Skoro szwy są rozpuszczalne to raczej jest to szew śródskórny, więc są one schowane do środka i kubraczka nie trzeba, ale pamiętaj, że to nie gwarantuje tego, iż szwy się nie rozejdą. Zaglądaj od czasu do czasu na brzuszek. Zwłaszcza, że teraz jest już taki okres, gdy kotkę ranka będzie swędzieć i może coś tam grzebać tutajpoczkategori
    Zabieg ten- jak i każdy inny nie należy do czegoś przyjemnego. Czasem to my bardziej przeżywamy to wszystko niż nasze koty. Twoja kotka jest bardzo dzielna:) Pozdrowienia. Powrót do góry
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • bolanda.keep.pl
  • ďťż
    Wszelkie Prawa ZastrzeĹźone! Dodatki na portala,konkursy,instrukcje - Onet.pl portal Design by SZABLONY.maniak.pl.