ďťż
Dodatki na portala,konkursy,instrukcje - Onet.pl portal
Lan 2day- handskas med med ekonomiskt problem
problem z grą angry birds star wars , wyskakuje mi appcrash
Problem z facebookiem - pomoże ktoś? Liczę na Waszą pomoc
Karta dźwiękowa laptop i kino domowe problem z wejściami
Masz problemy w związku? Szukasz miłości? Pracy?
Mam problem z pinem do gry battlefield bad company 2
Banalny wydawało by się problem windows 8.1 "wybierz pl
POWAŻNY PROBLEM Z WINDOWS 7 ULTIMATE (BŁAGAM POMÓŻCIE)
Maine Coon - problem z sierścią (ogon)
Problem z żywieniem kota pod nieobecność właściciela
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • wasabi.xlx.pl

  • Dodatki na portala,konkursy,instrukcje - Onet.pl portal

    Hej, nie bardzo wiedziałam pod co podpiąć ten temat bo jest on raczej nietypowy. Mam problem z kociakami, które przygarnęłam z ogłoszenia. Nie jest on może jakiś poważny i niektórym może się nawet wydać błahy. Kotki wówczas miały 4,5 tygodnia - według pani weterynarz u której wylądowałam ze swoimi podopiecznymi już następnego dnia. Poprzednia właścicielka nie potrafiła powiedzieć co się stało z mamą kociaków i w jakim wieku zostały sierotami. I tutaj pojawia się mój problem. Mianowicie koteczka - Lara - najwidoczniej tak bardzo spragniona matczynej miłości ssie sama siebie. Podsysa swój bok i tylnie łapki do tego stopnia, że jej czarne futerko jest już brązowe a gdzieniegdzie powoli zaczyna go brakować. I tutaj pojawia sie pytanie, czy może ktoś miał kiedyś podobny problem? Lara zaczyna siebie podsysać gdy idzie spać. Starałam się zająć ją czymś innym. Głaskałam, przytulałam, nawet podstawiałam smoczek do karmienia osesków, niestety bez rezultatów.Do tego jej braciszek, gdy tylko słyszy, że siostra zaczyna ssać sam się na nią gramoli i również zaczyna mlaskać Wygląda to słodko, ale obawiam się że niedługo bede mogla chwalić się łysym kotem. Czy może ktoś ma jakiś pomysł? Czy może nie mam powodów do zmartwień bo to zachowanie samo przejdzie? W tej chwili kociaki mają ok 2,5 miesiąca.


    Mam bardzo podobny problem. Mam dwa kocurki, które są ze mną od 3 tygodnia życia. Teraz mają prawie 2 mies. Ssały siebie nawzajem i ssą nadal tylko rzadziej. Ssą nawzajem swoje siusiaki i prawdopodobnie spijają wyciekający mocz. Nie wiem jak z tym walczyć. Staram się je rozdzielać jak tylko złapię na przestępstwie, ale to nic nie daje. Próbowałam ze smoczkiem ale bez efektu. Jest na to jakaś rada? tutajpoczkategori
    Można spróbowac z odrobina soku z cytryny , posmarować łapke i kupic kocie feromony bo kotek ma kłopoty behawioralne tutajpoczkategori
    Feromony mam - Feliway. Są odkąd przybyły do mnie kociaki. Myślałam nad czymś , czym mogłabym posmarować łapkę, ale martwię się, że nawet taki sok z cytryny może potem zniechęcić maluchy nie tylko do ssania, ale również do mycia futerka. O kapsułkach słyszę pierwszy raz i z chęcią je wypróbuje


    Feromony zakupiłam wczoraj na Allegro. A sokiem z cytryny chyba nie będę smarować ich intymnych miejsc. O tabletki zapytam weterynarza. Dzięki, mam nadzieję, że to pomoże. Kotki nie wygladają na zestresowane, chociaż mało jedzą i boją się głośniejszych dźwięków. Ale są radosne, bawią się, demolują mi mieszkanie, więc myślałam, że wszystko jest ok. tutajpoczkategori
    mój kocurek robił dokładnie to samo, był bardzo malutki jak go mama opuściła (resztę rodzeństwa jego wzięła a on został sam), też ssał sobie sisiaczka, az potem miał na nim rankę z czego potem wynikły problemy z oddawaniem moczu, bo jak ranka się zagoiła to mu ten napletek zarósł za bardzo i zamiast siuisiać normalnie kropelkował. Bardzo długo nie było wiadomo co to, ale jak trafiłam do dobrego weta to to odkryli i go "naprawili" ale kotek się nacierpiał przez zabiegi i antybiotyki, bo dostał zapalenia od zalegającego moczu. Przeszło mu to samo, ale musiałam go pilnować, odganiać żeby tego nie robił. To spory problem u takich maluchów, bo w nocy nie da się go upilnować, a mimo dawanego uczucia, miłości i czułości jednak ten problem widzę że się pojawia. Nie dam skutecznego sposobu jak temu zapobiegać, mój przestał sam.
    Oj, to teraz się zmartwiłam na maksa. Nie chcę żeby miały problemy w przyszłości, ale nie daję rady ich upilnować, zwłaszcza jak jestem w pracy, lub w nocy, kiedy problem się nasila. Może te feromony coś pomogą. tutajpoczkategori
    o Zylkene zapytałam weterynarza, ma poszukać, ale nie wiem czy jest dostępny w Polsce i czy mnie stać. Gorzki żel? Nie jestem pewna czy to nieszkodliwe, poczytam, pracuję w aptece. Dzięki za pomoc tutajpoczkategori
    Niestety feromony nie pomogły. Chłopaki ssą się nadal. Jak się tylko rozmruczą to zaraz szukają siusiaków do ssania. Jeśli brata nie ma w pobliżu to ssą własnego siusiaka. Już straciłam nadzieję, że to się zmieni.
    Zylkene w Polsce nie ma. Żel na paznokcie p/obgryzaniu to lakier, więc też nie nadaje się na skórę. Weterynarz poradził smarować jodyną, ale bez efektu.
    Chyba tak już zostanie. Pilnuję tylko, żeby nie zrobiła się rana. tutajpoczkategori
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • bolanda.keep.pl
  • ďťż
    Wszelkie Prawa ZastrzeĹźone! Dodatki na portala,konkursy,instrukcje - Onet.pl portal Design by SZABLONY.maniak.pl.