ďťż
Dodatki na portala,konkursy,instrukcje - Onet.pl portal
Wyciekł kod na doładowanie z Play!!!
Kod do klatki
Domofon / zamek
Księgowość, tanio. Również bezpłatne porady prawne . Warszaw
Cuda (2015) Cały film online Lektor PL / Napisy cda
ciekawe obrazki
Zdrowe Lody :)
magia jest w nas a rzeczywistość na zewnątrz
Airport Taxi Gdansk - korzystaliscie?
[S] ALU 15'
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • sp2wlawowo.keep.pl

  • Dodatki na portala,konkursy,instrukcje - Onet.pl portal

    Witam,

    czy wie ktoś może dlaczego zostanie wyłączony kod w domofonach?

    Pozdrawiam
    Z.


    Tak zostalo ustalone na spotkaniu mieszkancow (w niedziele 2 tyg temu) - ze wzgledow bezpieczenstwa.
    Nie wiem jednak, czy będzie to lepsze rozwiązanie i zapobiegnie okradaniu komórek itd. U mnie już wczoraj ktoś władował sreberko w drzwi, żeby były otwarte non stop.
    Mimo wszystko warto sprobowac i tego. Ostatecznie - lepiej zwalczac przyczyny niz skutki, prawda? A faktem jest, ze kod techniczny znalo pol Wroclawia i kazdy mogl wejsc na dowolna klatke.
    O wylaczeniu kodow dostepu zadecydowalo zebranie, ktore odbywalo sie na parkingu. Bylo widac z okien, kazdy mogl przyjsc, wziac udzial i wyrazic swoja opinie. Ale frekwencja pokazala dobitnie, jakiej czesci sasiadow sie chcialo.
    Pozdrawiam


    Widzę, że utworzył się podział mieszkańców, na tych którym "zależy" - czyli szczęśliwych posiadaczy okien na parking i tych którym "nie zależy" - czyli nieposiadających widoku na tę stronę. Nie wspominając już o osobach, których nie było w tym czasie w domu. Następnym razem prosiłbym o wysłanie delegacji, na parking od strony robotniczej, pewnie wtedy zauważę i zejdę głosować.

    Niestety organizacja zebrania była dość nieprzemyślana jak na podejmowanie tak, utrudniających funkcjonowanie, decyzji.

    A nie było możliwości zmiany kodów? Żeby każdy zdecydował jaką chce mieć kombinacje, albo losowanie przypadkowych cyfr? Jak na razie zaowocowało to otwartymi drzwiami przez cały dzień, dzięki blaszkom albo blokowaniem przez wycieraczkę.
    Calkowicie niepotrzebny nerw, sasiedzie.
    Nie chodzi tu o podzial na spolecznikow i olewaczy, czy tego typu akcje. Nie da sie jednak ukryc, ze widok niektorych sasiadow przygladajacych nam sie z okien i balkonow (niektorzy nawet grillowali) dal do myslenia. Szkoda, ze tak wielu z nas wychodzi z zalozenia, ze to co po drugiej stronie drzwi od mieszkania, to ich juz nie dotyczy, niech sie tym kto inny zajmie. No ale mniejsza z tym.
    Co do samych kodow: nie wiem czy jest to idealne rozwiazanie, pewnie nie, ale na szybkiego trudno bylo cos madrego wymyslec. Na dluzsza mete trzeba bedzie znalezc rozwiazanie docelowe, ale nie mozemy sie przygladac calkowicie bezczynnie, jak nas na bezczelnego w bialy dzien okradaja (podczas tego podworkowego zebrania uslyszalem taka historie, ze do dzisiaj wlosy mi deba staja). Na szybkiego zostalo ustalone, ze kasujemy kody, ktore i tak znalo pol miasta. A fakt, ze niektorzy wygodni sasiedzi blokuja drzwi poprzez blaszke itp. to inna sprawa - widocznie tak jest latwiej, niz miec przy sobie klucz. No ale tak juz niestety bywa, ze problem nas nie interesuje, dopoki nie dotknie nas bezposrednio. Czego sobie, ani nikomu oczywiscie nie zycze.
    Zachecam do dyskusji - jezeli rozwiazanie z kodami nie zda egzaminu, sprobujemy czegos innego. Co glowa to pomysl. Za jakis czas mamy sie znowu zebrac, ale kiedy i gdzie to nie wiem - licze, ze ktos z naszych "aktywistow" (ktorych oczywiscie pozdrawiam :-) ) nas czyta i sie wypowie.
    Witam

    Uwazam wyłączenie kodów za jak najbardziej słuszne. Są inne możliwości otwarcia drzwi: kluczem, domofonem dzwoniąc i w ostateczności klamką od środka. W sytuacji coraz wiekszej zuchwałości złodzieii konieczne jest podjęcie kroków zapobiegawczych, a jednym z nich, choć napewno niewystarczającym, jest likwidacja kodów ogólnie znanych w naszym miescie.
    Zmiana liczb byłaby mniej skuteczna, gdyz tylko jeden dzień byłyby nieznane. Co do podpieranych drzwi to tez zauważyłem ten proceder. Wydaje mi sie ze nie robi tego nikt ze stalych wlascicieli mieszkajacych i raczej ta grupa nie powinna miec uwag do wylaczenia kodow.

    Uważam że jeśli bedziemy sie dzielić na grupy to "intruzi" nas zjedza i bedziemy bezsilni, a z czasem zaczniemy płacic dodatkowe pieniądze za naprawy i wtedy nie bedzie wesolo. Niestety spora czesc mieszkan jest wynajmowana i wielu najemcom jest wszystko jedno co sie dzieje bo za to nie placa.
    Uważam, że likwidacja kodów to dobry pomysł.
    w mojej klatce było ostatnio jedno włamanie do mieszkania. wiec uważam, że kody są faktycznie niepotrzebne. też nie miałam klucza do drzwi od bramy, ale już sobie dorobiłam. także popieram.
    Popieramy likwidację kodów - coś trzeba robić, by zapobiec dalszym włamaniom. Nie popieramy jednak spontanicznie organizowanych spotkań, na których zapadają ważne dla wszystkich mieszkańców decyzje. Uczestniczymy we wszystkich spotkaniach w firleju, bo chcemy być na bieżąco i nam zależy, ale nie ma opcji byśmy czuwali w oknie wyglądając spotkań na parkingu
    Poperam wyłączenie kodów, nie wiem jaki problem jest z tym,że trzeba otworzyć kluczem?? Z tego co pamiętam to informacja o zebraniu na parkingu wisiała kilka dni na tablicy ogłoszeń, czasem warto spojrzeć.
    Przetestowałem żeby nie było, że się czepiam. Według mnie to pomysł nie mający żadnego znaczenia bo jak pokazują ostatnie wydarzenia włamania są nadal. Poza tym drzwi często są teraz blokowane, ludzie wpuszczają osoby podających się za roznosicieli ulotek mimo zakazu ich dystrybucji, tym samym kluczem otwieramy wiaty śmietnikowe, które też prawie zawsze są otwarte. To nic nie zmieni, a tylko złodzieje się śmieją. Jeśli ktoś myślał, że wyłączenie kodu spowoduje że nie będzie włamań bardzo się pomylił. Jeśli złodziej jest w stanie wejść do mieszkania w których są pancerne drzwi to wejdzie i do klatki, bo: zostanie wpuszczony przez wchodzących mieszkańców, którzy nie znają się wzajemnie, zostanie wpuszczony jako roznosiciel gazet czy ulotek, wejdzie przez okno, zna dostęp do domofonów kodem serwisującym bo ten zawsze będzie, itd. Mam wrażanie, że próbujemy zwalczyć smoka wykałaczką.
    To, że mieszkańcy się nie pojawiają to wynik tego, że zebrania służą dyskusji dwóch trzech osób, które zawsze wiedzą najlepiej a ich działania to z reguły nie prowadzą do faktycznie potrzebnych zmian, jak monitoring (standard na wielu osiedlach) czy stróż.

    ich działania to z reguły nie prowadzą do faktycznie potrzebnych zmian, jak monitoring (standard na wielu osiedlach) czy stróż.

    Zgadzam sie w 100% z przedmowca. Liczylismy sobie kiedys z chlopakami, nie chce sklamac dokladnie ile wyszlo a i zbytnio teraz czasu nie mam na liczenie ale wyszlo nam ze przy wplacie od kazdego mieszkanca naszego osiedla w wysokosci powtarzam jak sie nie myle 10 czy 30 gr byloby nas stac na wynajecie stroza z agencji ochrony. Jezeli podczas jego zmiany cos sie na osiedlu wydarzy to koszta ewentualnej naprawy szkod ponosi ochrona czyz nie? To jest wlasnie potrzebna zmiana o ktorej wspomnial timeforbeer.

    Taki post na szybkiego..

    Zycze wszystkim milego wieczoru.
    Emm nie znalazlem opcji "edytuj" wiec bedzie drugi post.

    Nie orientuje sie ile jest klatek. Obstawiajmy ze 8 a w kazdej po 15 mieszkan. Zakladajmy ze w kazdym mieszka jedna osoba (oczywiscie tak nie jest ale to tylko przyklad).

    Razem mamy 120 osob. Ochroniarz zarobi miesiecznie ok 1500zl.

    Liczymy:

    6zl/ h od 23:00 - 7:00 = 8h czyli 48zl

    48zl x 30/31 dni w miesiacu = 1488zl

    1488zl / 120 osob = 12,4 zl miesiecznie

    Oczywiscie wiadomo ze jeden czlowiek nie bedzie pracowal 30 dni w miesiacu ale to juz sprawa agencji ochrony.

    Wniosek:

    12 zl miesiecznie od mieszkania to smieszny wydatek. Kobiety kupuja sobie tusze za 50zl, my gazety motoryzacyjne, piwo.. Nie no z piwem przegialem bo tego nikt sobie nie odmowi

    Warto byloby sie nad tym zastanowic. Moim zdaniem wydatek w skali miesiaca zaden, jest to zaledwie 41gr dziennie a czlowiek spokojniej w nocy spi. Pewnie znajda sie i tacy ktorzy zaraz mnie tutaj zlinczuja ale jak to mowia, kazdy ma prawo do glosu

    Cheers neighbours
    Ja nie kupuje tuszu za 50 zł, bo mnie na taki nie stać, ale myślę, że to rozsądna stawka za stróża. Dokładnie 203 mieszkania. Więc:

    6zl/ h od 23:00 - 7:00 = 8h czyli 48 zł

    48zl x 30/31 dni w miesiacu = 1488 zł

    1488zl / 203 mieszkania = 7,34 zł miesięcznie od mieszkania

    Mam również propozycję, aby Ochroniarz nie tylko pilnował naszego mienia, ale również wzywałby policję do nocnych libacji naszych "kulturalnych sąsiadów".

    Pozdrawiam:-)
    Pomysl z likwidacja kodow jest bardzo dobry, szkoda tylko ze czesc go nie akceptuje i stara sie osmieszyc.
    Zakaz wnoszenia ulotek do budynku tez jest dobry, ciekawe czy zarzadca nieruchomosci choc raz zainterweniowal u tych firm ktorych ulotki mimo zakazu zostaly wniesione na teren klatek i wrzucone do skrzynek. Jestem przekonany ze nie.
    Ciekawe co sie dzieje w sprawie zabezpieczenia osiedla, mialy byc propozycje, minely juz ponad dwa miesiace i cisza.

    Nigdy nie bedzie porzadku gdy dzialania beda sie sprowadzaly do pozorow i konczyly na informacji o zagrozeniu.
    Pomysł z likwidacją kodów jest tak głupi, jak tylko Polska potrafi być. Równie dobrze możemy zamurować drzwi - przecież skoro można cały czas mieć przy sobie klucz, to można też mieć kielnie i trochę cementu. Wystarczyło zmienić kod na coś bardziej skomplikowanego i unikatowego, niż 1122. Wystarczyło, żeby drzwi otwierał jeden kod, a nie 4 (w każdej klatce było kilka czterocyfrowych kodów z dwoma cyframi). O ile się orientuję kody można nawet zaprogramować tak, żeby wymagały wpisania numeru mieszkania i kodu odpowiadającego temu mieszkaniu. Jednym słowem wystarczyło, żeby kodów nie ustalał i nie instalował kretyn.

    Co więcej, likwidacja kodów nie utrudnia życia włamywaczom, a tylko i wyłącznie mieszkańcom.

    W pierwotnym planie w założeniach był ochroniarz, jednak zrezygnowano z niego, żeby zaoszczędzić paręnaście tysięcy złotych (podobnie, jak z terenów zielonych i placu zabaw na rzecz parkingu na stare czinkłeczenta).

    Jestem bardzo za portierem/ochroniarzem z jednoczesnym (sensownym) przywróceniem kodów. Tylko, że to raczej niemożliwe, bo nie ma chyba pomieszczenia dla ochroniarza, a jest wymagane.

    PS: Za szkody nie odpowiada ochroniarz. Ochrona w PL nie bardzo za coś odpowiada.
    Ja chciałabym jeszcze raz podkreślić (dla tych którzy nie doczytali) termin owego parkingowego spotkania nie był tajemny, tylko na każdej tablicy informacyjnej wisiała kartka A4 na której było konkretnie napisane gdzie i kiedy jest to spotkanie i super, że to było w niedzielę wieczorem, bo przynajmniej miałam czas na nie przyjść Spotkania w Firleju nie każdemu pasują, przynajmniej dla mnie o godzinie 17 to jestem w zaawansowanej pracy, z której wyrwać się nie mogę

    Kody to jakiś pomysł, nie wiem czy dobry czy zły, ale w klatce H się uspokoiło, ulotek też jest zdecydowanie mniej, a czasami w ogóle nie ma
    Oczywiście też jestem za monitoringiem i ochroną tylko jeśli ochrona nie ponosi odpowiedzialności za kradzież, a film z monitoringu nie jest dowodem w sprawie, to w sumie chyba też bez sensu hehe
    Miało być spotkanie na którym mieliśmy zdecydować jaką firmę ochroniarską zatrudnimy, ale chyba coś ucichło, albo coś przegapiłam

    Tak więc sąsiedzi nie denerwujcie się, nie warto wszystkiego krytykować, tylko trzeba próbować różnych rozwiązań, bo co nam innego pozostało
    Dokładnie - ktoś powinien już dawno przywrócić kody do klatek bo pomysł jest strasznie idiotyczny. Jeżeli po wejściu i wyjściu z mieszkania zamykacie je na dwa spusty to żaden złodziej Wam nie wejdzie.
    A utrudnia to tylko wejście mieszkańcom osiedla i jest powodem ogólnego zdenerwowania. Bardzo wiele razy już zdarzyło się że jakaś kobieta bądź koleś stali pod klatką i pluli sobie w brodę że współlokator nie odbiera komórki a oni nie mają klucza -.- Ktoś musi już z tym zrobić porządek. ! ;/

    Dokładnie - ktoś powinien już dawno przywrócić kody do klatek bo pomysł jest strasznie idiotyczny. Jeżeli po wejściu i wyjściu z mieszkania zamykacie je na dwa spusty to żaden złodziej Wam nie wejdzie.
    A utrudnia to tylko wejście mieszkańcom osiedla i jest powodem ogólnego zdenerwowania. Bardzo wiele razy już zdarzyło się że jakaś kobieta bądź koleś stali pod klatką i pluli sobie w brodę że współlokator nie odbiera komórki a oni nie mają klucza -.- Ktoś musi już z tym zrobić porządek. ! ;/

    Dziwne, że do mieszkania mają klucze, a tylko do bramy nie mogą wejśc. Jeśli ktoś wynajmuje ludziom mieszkanie, powinen zadbać sam o komplet kluczy, lub najemca może sobie dorobić. Według mnie zasada jest prosta: jeśli jesteś mieszkańcem to masz klucz (tak samo jak do mieszkania), a jeśli nim nie jesteś to nie masz czego szukać na klatce jeśli osoby do której idziesz nie ma w domu (i nie może ci otworzyć przyciskiem z mieszkania).
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • bolanda.keep.pl
  • ďťż
    Wszelkie Prawa ZastrzeĹźone! Dodatki na portala,konkursy,instrukcje - Onet.pl portal Design by SZABLONY.maniak.pl.