ďťż
Dodatki na portala,konkursy,instrukcje - Onet.pl portal
Asteriks i Obeliks Osiedle bogów online Dubbing PL
myto przy wejściu na dziedziniec osiedla (ile?)
UWAGA! SPOTKANIE MIESZKAŃCÓW OSIEDLA Z ZARZĄDEM PAX
REGULAMIN WEWNĘTRZNY OSIEDLA STRYJEŃSKICH 19
W piątek planujemy ukonstytuowanie się Rady Osiedla
Stowarzyszenie Mieszkańców Osiedli Paksowskich 1/2014
dyskusje na temat ochrony osiedla
Poszukiwana pielegniarka na naszym osiedlu
Zebranie Stowarzyszenia Osiedli Paxowskich
Czy osiedle na pewno jest strzezone noca
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • soffa.pev.pl

  • Dodatki na portala,konkursy,instrukcje - Onet.pl portal

    Szanowni Państwo - Mieszkańcy Osiedla,
    Zainteresowanym funkcjonowaniem naszego budynku proponuję zwrócić uwagę na ilość wody wwiezionej w postaci śniegu przez nasze samochody. Choć miejscami wygląda to na małą powódź (rok temu, po większych opadach, była to powódź większa) jest to sytuacja typowa i nie stanowi zagrożenia (problemem mógłby być np. brak wentylacji w garażu).
    Innym tematem na który warto zwrócić uwagę jest odśnieżenie patio przez naszych stałych Dozorców (rej. kl. A-F) - 15 II pracowali jeszcze o godz. 20 i przez firmę sprzątającą wynajętą na zastępstwo za chorego Dozorcę (rej. kl. G-J) - 15 II zakończono tam pracę po 8 godz ok. 14. Powtarza się sytuacja z przed kilku lat gdy firmy sprzątające za oferowane przez nas stawki nie wywiązywały się z obowiązków sprzątania czy odśnieżania. Można się domyślać, że firma sprzątająca jeszcze dodatkowo tnie stawki dla pracowników a ci nie mają motywacji do pracy w oczekiwanym przez nas zakresie. Abstrahując od kwestii ile my za to płacimy i dyskusji wspólnota vs spółdzielnia, na podstawie dotychczasowych doświadczeń, wydaje się, że korzystniejszym rozwiązaniem jest posiadanie własnych Dozorców.
    Obydwa powyższe fakty polecam pamięci osób zainteresowanych funkcjonowaniem naszego budynku.
    Z poważaniem,
    Tomasz Sobieraj


    No fakt, gołym okiem widać różnicę

    na podstawie dotychczasowych doświadczeń, wydaje się, że korzystniejszym rozwiązaniem jest posiadanie własnych Dozorców.


    A najkorzystniejszym rozwiązaniem byłoby zatrudnienie tylko Pana Mariusza. Nigdy żadne klatki nie były TAK odśnieżone jak klatki A i B. Dlaczego pod klatkami A i B odśnieżony jest cały chodnik, do najmniejszego pyłeczka, a dalej to tylko ścieżki pod drzwi wejściowe są wytyczane?
    Właśnie dlatego że P Mariusz ma tylko klatkę A i B.
    Uważam że pan który sprzata klatkę C i chyba D i E jest również super no ale z racji dużo większego terenu musi odśnieżać tylko ścieżki.
    Ogólnie jest bardzo pracowity i uprzejmy.



    Właśnie dlatego że P Mariusz ma tylko klatkę A i B.
    Uważam że pan który sprzata klatkę C i chyba D i E jest również super no ale z racji dużo większego terenu musi odśnieżać tylko ścieżki.
    Ogólnie jest bardzo pracowity i uprzejmy.

    Podzielam

    Właśnie dlatego że P Mariusz ma tylko klatkę A i B.
    Uważam że pan który sprzata klatkę C i chyba D i E jest również super no ale z racji dużo większego terenu musi odśnieżać tylko ścieżki.
    Ogólnie jest bardzo pracowity i uprzejmy.


    Był tez bardzo uprzejmy jak na walnym na ostatnim zebraniu głosował za złotówką od metra.

    Właśnie dlatego że P Mariusz ma tylko klatkę A i B.
    Uważam że pan który sprzata klatkę C i chyba D i E jest również super no ale z racji dużo większego terenu musi odśnieżać tylko ścieżki.
    Ogólnie jest bardzo pracowity i uprzejmy.


    Był tez bardzo uprzejmy jak na walnym na ostatnim zebraniu głosował za złotówką od metra.

    A jak miał głosować? Chyba logiczne jest, że głosował zgodnie z wytycznymi pracodawcy. Bez przesady, nie oczekujmy od ludzi zachowań samobójczych.
    Mysle ze zamiast ich wychwalac pod niebiosa nalezy krotko stwierdzic ze pracuja dobrze, bez cudow taka maja prace. W klatach tak super czysto nie jest a czy jest odsniezony caly chodnik itd czy tylko przejscie to juz naprawde nie robi roznicy. Ja nie bardzo rozumiem co p. Sobieraj chcial napisac i jakie przesalnie ma z tego plynac. Jako czlonek Rady Osiedla niech Pan zgłosi swoje uwagi do zaprzyjaznionego Zarzadu Pax celem podjecia odpowiednich krokow. A cos sie tyczy stawek dla osob sprzatajacych to wlasciwie funkcjonujacy administrator placi tyle i tyle firmie sprzatajacej z zaznaczeniem ile ma wynosic stawka godzinowa dla pracownikow i moge zapewnic ze zadna z firm nie zakwestionuje tego punktu w umowie poniewaz im tez zalezy na klientach (konkurencja jest ogromna a pieniadze spore). Ustala sie stawke dla pracownika i tzw fee firmy. Pan naprawde nie ma za duzego pojecia o funkcjonowaniu firm i procesach zatrudnienia, negocjacji i powszechnym outsoursingu itd.
    Szanowni Państwo - Mieszkańcy Osiedla Stryjeńskich 19
    Z informacji uzyskanych od Pana Administratora wynika, że Pan Dozorca odpowiedzialny za klatki F-J powinien wrócić po zwolnieniu chorobowym w drugiej dekadzie marca.
    Z poważaniem,
    Tomasz Sobieraj
    Szanowni Państwo - Mieszkańcy Osiedla Stryjeńskich 19
    W dniu 19.03.2012 r. doszło do pożaru traw na górce. Na szczęście interwencja straży pożarnej zapobiegła rozprzestrzenianiu się ognia. Również zadymienie nie było zbyt duże. Niemniej silny wiatr mógł spowodować przeniesienie się ognia na ruiny folwarku a nawet na samochody zaparkowane wzdłuż ul.Moczydłowskiej. Również samo zadymienie, gdyby było większe, mogło być uciążliwe lub szkodliwe. Oczywiście są to zagrożenia raczej teoretyczne ale dobrze je sobie uświadomić i nie lekceważyć. Dlatego poprosiłem Pana Administratora o uczulenie Ochrony na zwracanie uwagi na różne nietypowe zdarzenia także w okolicy budynku. Chodzi o to by nie doszło do sytuacji, że nikt nie zadzwonił bo wszyscy mieli komórki.
    Z poważaniem,
    Tomasz Sobieraj
    Panie Tomaszu, Pana ostatnia aktywnosc na forum zamienia je w portal news'owy a'la TVN24.pl, tyle ze w skali mikro. Normalnie mamy tu na co dzień skrót wydarzeń z życia osiedla i okolicy! A to światło zgasło, a to ktoś trawę wypalał...Ale sie dzieje
    ....
    [
    uote="T.Sobieraj"]Szanowni Państwo - Mieszkańcy Osiedla Stryjeńskich 19
    W dniu 19.03.2012 r. doszło do pożaru traw na górce. Na szczęście interwencja straży pożarnej zapobiegła rozprzestrzenianiu się ognia. Również zadymienie nie było zbyt duże. Niemniej silny wiatr mógł spowodować przeniesienie się ognia na ruiny folwarku a nawet na samochody zaparkowane wzdłuż ul.Moczydłowskiej. Również samo zadymienie, gdyby było większe, mogło być uciążliwe lub szkodliwe. Oczywiście są to zagrożenia raczej teoretyczne ale dobrze je sobie uświadomić i nie lekceważyć. Dlatego poprosiłem Pana Administratora o uczulenie Ochrony na zwracanie uwagi na różne nietypowe zdarzenia także w okolicy budynku. Chodzi o to by nie doszło do sytuacji, że nikt nie zadzwonił bo wszyscy mieli komórki.
    Z poważaniem,
    Tomasz Sobieraj[/quote]

    Dziękujemy za aktywność.

    Prośba jeszcze o zrwiązanie problemu parkingu (przyczepka, micra x2 i jeszcze pare złomków.



    Dziękujemy za aktywność.

    Prośba jeszcze o zrwiązanie problemu parkingu (przyczepka, micra x2 i jeszcze pare złomków.[/quote]

    Dołaczam sie do prosby, Panie Tomaszu prosimy o pomoc

    Mysle ze zamiast ich wychwalac pod niebiosa nalezy krotko stwierdzic ze pracuja dobrze, bez cudow taka maja prace. W klatach tak super czysto nie jest a czy jest odsniezony caly chodnik itd czy tylko przejscie to juz naprawde nie robi roznicy. Ja nie bardzo rozumiem co p. Sobieraj chcial napisac i jakie przesalnie ma z tego plynac. Jako czlonek Rady Osiedla niech Pan zgłosi swoje uwagi do zaprzyjaznionego Zarzadu Pax celem podjecia odpowiednich krokow. A cos sie tyczy stawek dla osob sprzatajacych to wlasciwie funkcjonujacy administrator placi tyle i tyle firmie sprzatajacej z zaznaczeniem ile ma wynosic stawka godzinowa dla pracownikow i moge zapewnic ze zadna z firm nie zakwestionuje tego punktu w umowie poniewaz im tez zalezy na klientach (konkurencja jest ogromna a pieniadze spore). Ustala sie stawke dla pracownika i tzw fee firmy. Pan naprawde nie ma za duzego pojecia o funkcjonowaniu firm i procesach zatrudnienia, negocjacji i powszechnym outsoursingu itd.

    "Bez cudów taką maja pracę" .
    Niektóry (przypuszczalnie) mieszkańcy mają zwyczaj wkładać stare ryby i odchody za żarówki w windzie w klatce B. Inni kopią w ściany. W sumie "bez cudów" takie mają zwyczaje.
    jako mieszkaniec klatki B protestuję przeciwko tym rybom. Na naszym osiedlu mieszka wielu Prezesów, a tylko u nas w windzie ryby podkładają.
    Jak jadę windą w klatce B, to zawsze się modlę, aby na 5 pietrze drzwi się nie otworzyły, bo tam zawsze czuć intensywnie smażalnię
    Szanowni Państwo - Mieszkańcy Osiedla Stryjeńskich 19
    Pan Administrator prosił o przekazanie informacji, że do huśtawki na patio zostało zakupione siedzisko kubełkowe dla najmłodszych dzieci. Ma być ono dostępne od jutra u Ochrony - Panowie Ochroniarze mają montować je na prośbę Opiekunów a potem/po pewnym czasie zdejmować aby nie uległo uszkodzeniu przez starsze dzieci. Na razie sprawdzimy jak działa takie rozwiązanie ale docelowo ma to być oddzielna huśtawka dla najmłodszych (zgodna z wymogami bezpieczeństwa).
    Z poważaniem,
    Tomasz Sobieraj
    Ta zabawka nie powinna wogóle stac w tym miejscu, to niezgodne z przepisami!
    niezgodne z jakimi przepisami, prosze o doprecyzowanie, tutaj akurat trudno doszukac sie czegos, tym bardziej ze o ten sprzet administracja dba, placac za niego kosztem innych wydatkowów a nie wszyscy maja dzieci w wieku "piaskownicowym", ale nie ma sprzeciwu poniewaz , jest to potrzebne, wiec jesli goscBB, ma uwagi to prosze je dokładnie opisac zeby mozna bylo sie do nich odniesc, tylko konstruktywna krytyka przynosci efekty, pozdrawiam,
    Nie wiem czy zgodne z przepisami, ale to rozwiązanie na pewno jest niewygodne dla rodziców małych dzieci. Spacer z małym dzieckiem do kanciapy ochroniarzy, dyskusja z nie zawsze pomocnymi panami, spacer z krzesełkiem pod huśtawkę, instalowanie huśtawki... a potem na przykład 30 sekund huśtania... Mało sensowne pod względem wygody i rodzica i znudzonego albo zniecierpliwionego dziecka.
    Przy okazji: równie niewygodnym pomysłem okazały się wózkownie/rowerownie, do których klucze mają tylko ochroniarze. Konieczność niegania w te i wewte po klucz/z kluczem zaowocowała wykorzystaniem garażu jako miejsca przechowywania rowerów. Zdecydowana oszczędność czasu i zachodu.
    Ten cały plac zabaw, jest niezgodny z przepisami ponierważ odległośc pacu od okien jest zbyt mała, dlaczego znów na siłe musiał powstac pod samymi oknami w studni, halas jet niedozniesienia okna można otworzyć dopiero wieczorem, a niektórzy paracuja w domach, nie kazdy jest biurwą z korporacji lub z państwowej posady.
    Tak sie mysli jak niema sie dzieci,dzieci tesz chcą sie bawic.

    Ten cały plac zabaw, jest niezgodny z przepisami ponierważ odległośc pacu od okien jest zbyt mała, dlaczego znów na siłe musiał powstac pod samymi oknami

    A gdzie miał powstać? 3 osiedla dalej? Wszyscy się wychowywaliśmy na podwórkach i było dobrze, a teraz nagle dzieci przeszkadzają... co za ludzie.
    Kiedyś dzieci chodziły spać o 19. Teraz nowoczesny model wychowywania pozwala dzieciakom drzeć japy do 22

    Kiedyś dzieci chodziły spać o 19. Teraz nowoczesny model wychowywania pozwala dzieciakom drzeć japy do 22

    Aha, jednym przeszkadzają dzieci rano, innym wieczorem. Może po prostu uśpić wszystkie jak psy, bo jaśniepaństwu inaczej nie dogodzi?
    Plac mogł powstać po drugiej stronie gdzie nie ma studni ale oczywiscie tam okana maja zwolennicy placu w studni, bo jak to pod ich okanmi ich dizeci drace japy niedopmyslenia, skandal!!!.

    Plac mogł powstać po drugiej stronie gdzie nie ma studni ale oczywiscie tam okana maja zwolennicy placu w studni, bo jak to pod ich okanmi ich dizeci drace japy niedopmyslenia, skandal!!!.

    Gdzie po drugiej stronie?? Na górce za ulicą?? Chyba normalne jest, że osiedlowy plac zabaw tworzy się na osiedlu, dla bezpieczeństwa dzieci.
    Aha, mam okna "na studnię" i nie mam małych dzieci.



    Wszyscy się wychowywaliśmy na podwórkach i było dobrze, a teraz nagle dzieci przeszkadzają... co za ludzie.


    Wcale nie było dobrze, bo pędzili nas albo dozorcy, albo mieszkańcy. Zapomniało się jak się było dziecięciem?????? no chyba ,ze ktoś miał na myśli wiejskie podwórko, tam to może faktycznie i było bezkonfliktowo.



    Wszyscy się wychowywaliśmy na podwórkach i było dobrze, a teraz nagle dzieci przeszkadzają... co za ludzie.


    Wcale nie było dobrze, bo pędzili nas albo dozorcy, albo mieszkańcy. Zapomniało się jak się było dziecięciem?????? no chyba ,ze ktoś miał na myśli wiejskie podwórko, tam to może faktycznie i było bezkonfliktowo.

    Na moim całkiem miejskim podwórku nikt nas nie gonił (dopóki nie wybijaliśmy szyb) i moze dlatego nie mam takiej traumy a dzieci nie powodują u mnie frustracji.
    Ludzie, czy coś przejdzie tu bezkonfliktowo? Wystarczy dobrze wychowywać dzieci, żeby nie piszczały na wysokich tonach i rodziców, żeby nagle nie pojawiało się "Wojtek, Wojtuś" albo "Mikołaj". Ale z tym jest największy kłopot, bo rodzice żądają dla dzieci wszelkich uprawnień, a nieco starsi chcieliby odpocząć po pracy i słyszeć we własnym domu rozmowę lub film. To się da pogodzić przy odrobinie kultury, czego tu nie zauważam



    Wszyscy się wychowywaliśmy na podwórkach i było dobrze, a teraz nagle dzieci przeszkadzają... co za ludzie.


    Wcale nie było dobrze, bo pędzili nas albo dozorcy, albo mieszkańcy. Zapomniało się jak się było dziecięciem?????? no chyba ,ze ktoś miał na myśli wiejskie podwórko, tam to może faktycznie i było bezkonfliktowo.

    Moje dzieciństwo szczęśliwie upłynęło w czasach, kiedy przyblokowe place zabaw z piaskownicami, huśtawkami i karuzelami były czymś normalnym i nikt nie próbował delegalizować dzieci i dzieciństwa. Owszem, zdarzały się jakieś stare wariatki, którym wszystko przeszkadzało, ale nikt się tym nie przejmował. Niestety jak widać niektórym dzieciństwo upływało tylko w towarzystwie takich sfrustrowanych wariatek i teraz próbują sobie odbić zmarnowany czas na kolejnych pokoleniach. Ale nie tędy droga, proszę popatrzeć na siebie i nie fundować tym dzieciom frustracji na swoje podobieństwo.
    To est straszne!!!! Nawet w ojczyźnie Spoka i zakochanych w dzieciach Włoszech odeszli już od bezstresowego chowania dzieci

    To est straszne!!!! Nawet w ojczyźnie Spoka i zakochanych w dzieciach Włoszech odeszli już od bezstresowego chowania dzieci

    Place zabaw są oznaką bezstresowego wychowania? Ciekawe.
    Nie place, ale zachowanie dzieci. Że przypomnę załątwiającą się dziewczynkę, mamusię wysadzającą córeczkę i tę potwornie piszczącą dziewczynkę. Lub chociażby wczoraj chłopców, wcale nie małych grających w piłkę przy komorze śmieciowej w klatce D bez patrzenia kto idzie, a szła starsza pani, a piłka leciała. Bezstresowo - czyli brak elementarnego wychowania, a rodzice siedzą na murkach i plotkują w najlepsze.

    Nie place, ale zachowanie dzieci. Że przypomnę załątwiającą się dziewczynkę, mamusię wysadzającą córeczkę i tę potwornie piszczącą dziewczynkę. Lub chociażby wczoraj chłopców, wcale nie małych grających w piłkę przy komorze śmieciowej w klatce D bez patrzenia kto idzie, a szła starsza pani, a piłka leciała. Bezstresowo - czyli brak elementarnego wychowania, a rodzice siedzą na murkach i plotkują w najlepsze.

    To trzeba mieć pretensje do rodziców i głośno te pretensje rodzicom artykułować, a zakazywać placów zabaw dla dzieci. Bo nie wszystkie dzieci są tak wychowywane, jak na opisie powyżej.

    Nie place, ale zachowanie dzieci. Że przypomnę załątwiającą się dziewczynkę, mamusię wysadzającą córeczkę i tę potwornie piszczącą dziewczynkę. Lub chociażby wczoraj chłopców, wcale nie małych grających w piłkę przy komorze śmieciowej w klatce D bez patrzenia kto idzie, a szła starsza pani, a piłka leciała. Bezstresowo - czyli brak elementarnego wychowania, a rodzice siedzą na murkach i plotkują w najlepsze.

    To trzeba mieć pretensje do rodziców i głośno te pretensje rodzicom artykułować, a zakazywać placów zabaw dla dzieci. Bo nie wszystkie dzieci są tak wychowywane, jak na opisie powyżej.

    Dokładnie tak, najlepiej wrzucić wszystkich do jednego wora i narzekać. Malkontencić ile wlezie, bo po to przecież jest forum.
    Cywilizowani ludzie zwyczajnie, uprzejmie zwracają sobie uwagę. I zamiast wylewać żale na forum taką właśnie formę "naprawiania świata" polecam. Na prawdę, spokojna rozmowa jest w stanie zdziałać cuda, bo ludzie w większości nie są świadomi tego, że mogą komuś przeszkadzać.

    PS. Nie, nie mam dzieci, pracuję w większości czasu w domu (od strony studni) i jakoś mi te krzyki dzieci nie przeszkadzają.
    Plac nie został umiejscowiony zgodnie z przepisami, odległośc od okien jest zamała, więc jak sie działa poza przepisami to takie są efekty

    Plac nie został umiejscowiony zgodnie z przepisami, odległośc od okien jest zamała, więc jak sie działa poza przepisami to takie są efekty

    A jaka jest ta odległość?
    A gdzie jest ten plac zabaw. Bo te dwa miejsca, obok piaskownicy i huśtawek zajmują najmłodsi i OK. Ale ta reszta, co na całym patio rozgrywa swoje pojedynki piłkarskie, szaleje na rowerach - przecież nie przebywają na placu zabaw. Więc o czym mówimy? O placu zabaw czy uciążliwości funkcjonowania w miejscu, gdzie cały teren został zaanektowany przez dzieci w różnym wieku oraz rodziców niektórych z nich, nie widzących niestosowności w zachowaniach swoich pociech POZA PLACEM ZABAW

    A gdzie jest ten plac zabaw. Bo te dwa miejsca, obok piaskownicy i huśtawek zajmują najmłodsi i OK. Ale ta reszta, co na całym patio rozgrywa swoje pojedynki piłkarskie, szaleje na rowerach - przecież nie przebywają na placu zabaw. Więc o czym mówimy? O placu zabaw czy uciążliwości funkcjonowania w miejscu, gdzie cały teren został zaanektowany przez dzieci w różnym wieku oraz rodziców niektórych z nich, nie widzących niestosowności w zachowaniach swoich pociech POZA PLACEM ZABAW

    Trudno, żeby jeździli na rowerach po trawie dookoła piaskownicy
    A tak poważnie - jeżeli jakieś dzieci zachowują się wyjątkowo uciążliwie to należy zwracać uwagę, przede wszystkim rodzicom. To naprawdę bardziej pomoże rozwiązać konfliktowe sytuacje niż wylewanie żalów na forum. Chociaż ja nie zauważam jakichś drastycznych zachowań, ale może za rzadko chodzę po patio.
    Ale tam jest plac zabaw. Nie całe patio

    Ale tam jest plac zabaw. Nie całe patio

    Place zabaw nigdzie i nigdy nie służą do jeżdżenia na rowerach. Wręcz jest zakaz wjeżdżania na place zabaw rowerami. Za to kręte alejki patio całkiem dobrze nadają się do użytkowania przez rowerki dziecięce. Nastolatki raczej po patio na rowerach nie jeżdżą, skoro mają całkiem niezłe ścieżki rowerowe na Natolinie.
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • bolanda.keep.pl
  • ďťż
    Wszelkie Prawa ZastrzeĹźone! Dodatki na portala,konkursy,instrukcje - Onet.pl portal Design by SZABLONY.maniak.pl.