ďťż
![]() |
|||||
![]() |
|||||
![]() |
|||||
Dodatki na portala,konkursy,instrukcje - Onet.pl portal Portale pomagające w sprawach urzędowych Bezpłatnie pomagać potrzebującym i pas wibracyjny pomaga? Warto pomagać Problem-Wyciekający olej z pod uszczelki Wyciekł kod na doładowanie z Play!!! Lokalizacja wycieków Wywiad dla kanału Moskwa24, 11 lipca 2013 Bakterie E.Coli - antybiotyk chyba nie działa problem z logowaniem |
Dodatki na portala,konkursy,instrukcje - Onet.pl portalOd 9 dni podaję Mavri antybiotyk. Podczas ostatniej wizyty u weterynarza, stwierdził on wyciek ropy z kanału słuchowego. Mavri była już leczona na to w DT antybiotykiem, dlatego też zrobiliśmy antybiogram. Na jego podstawie został dobrany antybiotyk. Mavri ma go przyjmować 12 dni, dzisiaj rano minęło 9 dni. Wczoraj zauważyliśmy, że przy potrząsaniu główką wylatuje jej jakaś wydzielina (ropa?) z ucha. Przyznaję się bez bicia, że musieliśmy ją wykąpać w międzyczasie - jednak nawet nie dotykałam jej mokrą ręką głowy więc na pewno nie nalałam jej wody do uszka. Zaraz po kąpieli wytarłam ją ręcznikiem i wysuszyłam suszarką. Od samego początku kicia intensywnie drapie się po uszku i niestety częstotliwość drapania nie jest mniejsza.Po jakim czasie powinien zadziałać antybiotyk? Czy iść już dzisiaj z nią do weterynarza? Weterynarz podczas ostatniej wizyty kazał zgłosić się 14 dnia, więc nie wiem czy czekać do środy... tutajpoczkategori Sissi - Mavri wpadła nam w jakąś dziurę w domu o której istnieniu nawet nie mamy pojęcia - strasznie była brudna - aż siwa i wyczesywanie nic nie pomagało, dlatego zdecydowaliśmy się na mycie:/ Niepokoi mnie to, że ona właściwie już miesiąc jest leczona na to samo. Pierwszy antybiotyk dostała 3 stycznia w DT. tutajpoczkategori Pinezko zabierz Mavri do weta, niech lepiej zobaczy co wylatuje z ucha czy faktycznie ropa czy tylko wydzielina która się zbiera.Profilaktycznie możesz założyć Mavri taki kołnierz na szyję aby nie drapała uszka(nie dosięgnie) wiem że to trochę niekonfortowe ale jak trzeba to trzeba założyć.Trzymam kciuki za uszko Mavri. tutajpoczkategori Pinezka to jest pewne, antybiotyk zostal zle dobrany.Po tylu dniah powinna byc poprawa. Antybiotyk jest dobrany na podstawie antybiogramu - w związku z tym powinien działać na podstawie wrażliwości wyhodowanej bakterii. Na początku stycznia leczył ją inny vet - taki schroniskowy, ale mam do niego za daleko i nie jestem w stanie z nią tam jeździć. U obecnego byłam raz, więc dam mu jeszcze jedną szansę - idę dzisiaj i zobaczymy co z tego wyjdzie. On ma naprawdę dobrą opinię i nawet Berike chodzi do niego z kociumbami. tutajpoczkategori To trzymamy kciuki i czekamy na wiadomości po wizycie u weta. tutajpoczkategori Pinezko odezwij sie po wizycie u weta Więc odzywam się po vecie. Sprawdzał Mavrulce uszko - strasznie się wyrywała i piszczała. Ma tam w dalszym ciągu mnóstwo ropy. Nie udało nam się jej go wyczyścić z ropy bez narkozy, dlatego też w piątek za tydzień będzie miała wykonany zabieg pod narkozą. Dodatkowo połączony będzie on ze sterylizacją - takie 2 w 1 żeby nie męczyć kici narkozą co 2 tygodnie. Do tego czasu ma przepisane kropelki przeciwzapalne do uszka, a do środy włącznie mam jej podawać antybiotyk doustnie.Trochę się stresuję tym zabiegiem, natomiast Mavri bardzo się u niego wyluzowała -spała nawet cały czas w poczekalni około godziny. Nie wiem jakie macie doświadczenia ze swoimi vetami, ale ten mi jeszcze ani razu nie policzył za wizytę. Dla mnie to miłe, ale z drugiej strony na czym on zarabia? Ceny nawet szczepionek ma niższe niż we Wrocławiu na Klinikach Weterynaryjnych. tutajpoczkategori Pinezko to wszyscy na forum będziemy trzymać kciuki za tydzień, aby sterylka i zabieg przebiegły bez komplikacji i aby Mavri szybciuko wróciła do sprawności. A lekarz weterynarii może ma dużo klientów że ma niższe ceny. tutajpoczkategori Pinezk_a, dr Marek wie co robi na prawdę. Nie zawsze jest tak, że mimo najlepszych leków choroba ustępuje szybko. O sterylkę nie masz się co martwić, zrobi to szybko i profesjonalnie bez szwów. Kota będzie biegać już w 2 dni po zabiegu jak szalona. tutajpoczkategori Nie dziękuję jeszcze za trzymanie kciuków, żeby nie zapeszyć. Samym zabiegiem trochę się już uspokoiłam, teraz tylko mam nadzieję, że się nie obrazi na nas:) Bo przed chwilą strzeliła focha, że ją wyczesuję ![]() Podawanie leków coraz lepiej znosi - łącznie z podawaniem kropelek do uszka. Berike - jeszcze jej nie widziałam żeby biegała jak szalona:) tutajpoczkategori Pinezko ,to wyglada na zapalenie ucha na tle pasozytniczym,czyli ma grzybice lub swierzba. Widac,ze wet jest na prawde z powolania.Bedzie wszystko dobrze,trzymam mocno kciuki. oj bez plukania ucha chyba sie nie obejdzie - antybiotyk pomoze o tyle, ze zaleczy stan zapalny, ale o tyle, ze wet bedzie mogl w koncu zobaczyc pasozyty i podjac dalsza walke o kocie uszy - swierzbowce sa uporczywe tutajpoczkategori osobiście nie uważam, że to świerzb. Ostre zapalenie ucha jest bardzo uciążliwe i męczące dla ludzi a co dopiero dla zwierzaka. Swierzb jest dość prosty do rozpoznania i wet na pewno by to zauważył. Robiony był antybiogram gdzie "coś" wyhodowano więc to jest istotą problemu, teraz trzeba się tylko tego "czegoś" pozbyć. tutajpoczkategori Berike zapalenie ucha u kotow jest najczesciej na tle pasozytniczym lub alergicznym,bardzo rzadko na tle bakteryjnym. zgadza się, wydaje mi się natomiast, że mimo ropienia jeśli to byłby swierzb byłoby go widać. tutajpoczkategori Przypuszczam,ze tak,jednak zapalenie bakteryjne moze byc nastepstwem jakiejs innej choroby np.alergi pokarmowej. Berike ty znasz tego lekarza, na pewno sobie poradzi,bo przeciez to dobry lekarz.Miejmy nadzieje,ze niedlugo bedzie juz po chorobsku. Mnie się wydaje, że jeśli ropa wychodzi to lepiej bo ucho się oczyszcza.A jakby to paskudztwo siedziało uwięzione to jeszcze mogłoby zaatakować inne organy w główce kotka. tutajpoczkategori Mnie się wydaje, że jeśli ropa wychodzi to lepiej bo ucho się oczyszcza.A jakby to paskudztwo siedziało uwięzione to jeszcze mogłoby zaatakować inne organy w główce kotka. Święte słowa! tutajpoczkategori Więc tak - na pewno została wyhodowana bakteria, ponieważ na podstawie jej wrażliwości dobierał dr Marek antybiotyk. Jeśli chodzi o to czy lepsze jest oczyszczanie się ucha przez ropę, to wydaje mi się, że nie. Z tego co mi dr Marek tłumaczył to gdyby ropy nie było to mógłby w 100% stwierdzić czy Mavri nie ma czegoś w uszku. Pies moich rodziców przyniósł z dworu igiełkę rzepa wbitą właśnie w ścianę ucha - ma uszy po matce, która jest Springer Spanielem. Początkowe objawy były takie jak u Mavruśki - często się drapał i tak śmiesznie łepek przechylał. Mavri nigdy nie była wychodzącym kotem, ale tak jak kiedyś wcześniej pisałam, razem z nią mieszkało 7 innych, więc diabeł wie czy jeden drugiemu czegoś nie włożył do uszka. Niestety nie jestem w 100% pewna tego że nic w uszku nie było. Mavri miała ropień na uchu od zadrapania. Może wcześniejszy lekarz nawet do samego ucha nie zajrzał jak zobaczył ranę na zewnątrz? Z tego co Pani z DT mówiła, pierwszy antybiotyk był podany właśnie aby ropień się zagoił. Dopiero dr Marek przepisał antybiotyk konkretnie celowany w bakterię, którą wyhodowali z wymazu. Szczerze mówiąc nie wiem czy dobrze myślę. Świerzb to robaczki, więc teoretycznie w pobranym wymazie też byłyby widoczne prawda? Wydaje mi się, że ropa jest na tyle gęstą wydzieliną, że udałoby się je również z nią pobrać. Czy ktoś może zaprzeczyć lub potwierdzić moją "złotą" myśl z tego akapitu? tutajpoczkategori swierzb może być przyczyną zapalenia ucha natomiast, na pewno by go można było w uchu zauważyć mimo ropy bo rozprzestrzenia się szybko w małżowinie usznej. Najważniejsze, że nie celujecie w ciemno tylko antybiotyk jest podany na konkretną bakterię. Kiedy masz następną wizytę? Powrót do góry Tylko to jest pytanie,dlaczego nie pomaga?Zapalenie bakteryjne tez moze powstac,jak w uchu jest jakies cialo obce.Jezeli ten przedmiot zostanie usuniety,to prawdopodobnie,antybiotyk dopiero wtedy pomoze. ciężko stwierdzić. Jeśli ciało obce to żeby wyciągnąć trzeba móc się tam dostać a ropa przeszkadza, antybiotyk jak choć trochę zaleczy to będzie łatwiejszy dostęp aby ewentualnie stwierdzić czy coś tam jest czy nie. W przypadku zwierząt niestety ale leki nie działają tak szybko jak w przypadku ludzi i niekiedy podawać trzeba antybiotyk przez dłuższy czas. Jestem pewny, że na dniach będzie już widoczna poprawa! dnia Nie 18:21, 02 Lut 2014, w całości zmieniany 1 raz Powrót do góry Następną wizytę mamy w piątek - będzie to już sterylizacja i czyszczenie ucha pod narkozą. Wydaje mi się tak na chłopski rozum, że dopóki nie zostanie usunięte ciało obce, ropa będzie się cały czas pojawiać. Dr Marek sam był zdziwiony, że antybiotyk jeszcze nie pomógł - dzisiaj jest 11 dzień podawania. Dlatego też dostałyśmy kropelki przeciwzapalne, aby ta ropa się trochę rozbiła, bo jak włożył jej takie coś do uszka to jak wyciągnął cała końcówka była oblepiona takimi jakby strupami ropnymi. Berike - może głupie pytanie, ale ufasz temu weterynarzowi na tyle, że gdyby chodziło o Twoją Mile, oddałbyś ją na sterylkę połączoną z czyszczeniem uszka, czy poszedłbyś do kogoś innego skonsultować? Powrót do góry nie zastanawiałbym się 5 minut. On wie co robi. Powrót do góry Wedlug mnie, jak do tej pory antybiotyk nie pomogl,to juz nie pomoze,chyba,ze usunie sie ten przedmiot z ucha. Beata - też raczej nie mam złudzeń, że antybiotyk zadziała. Jednak wydaje mi się, że po kropelkach jest lepiej. Przynajmniej po potrząsaniu głową, nie wylatuje jej ropa... Berike - trochę mnie uspokoiłeś ![]() Pinezko będziemy trzymać kciuki w piątek za Mavri. Powrót do góry Pinezka,mozesz napisac nazwe tych kropelek? Berike - smiem twierdzic, ze bakterii sie szuka a zre kota pasozyt ja co prawda z innej beczki - ale z diagnostyka nawet u ludzkich wetow bywa cieniutko - u mamy doszukiwali sie stwozonek bozych w ukladzie trawiennym, a okazalo sie ze wrzod dwunastnicy - omalze jej nie wyprawili na ten lepszy ze swiatow dnia Śro 12:14, 05 Lut 2014, w całości zmieniany 1 raz Powrót do góry Berike - może głupie pytanie, ale ufasz temu weterynarzowi na tyle, że gdyby chodziło o Twoją Mile, oddałbyś ją na sterylkę połączoną z czyszczeniem uszka, czy poszedłbyś do kogoś innego skonsultować? osobiscie uwazam, ze sterylka jak w organizmie rozwija sie stan zapalny jest delikatnie mowiac glupota weta - to jakbys zab usuwala z zapaleniem dziasla . najpierw wyleczyc ucho, ciachniecie moze poczekac to nie jest stan wyzszej koniecznosci Powrót do góry Ikxio ma racje.Kot do sterylizacji powinien byc zupelnie zdrowy.Szczeglnie chodzi o narkoze. Ikxio ma racje, teraz sobie przypomniałam że nawet nie można czyścic zębów z kamienia nazębnego i sterylki robić razem bo mogą się przenieść bakterie do środka i zakażenie gotowe. Powrót do góry Berike - może głupie pytanie, ale ufasz temu weterynarzowi na tyle, że gdyby chodziło o Twoją Mile, oddałbyś ją na sterylkę połączoną z czyszczeniem uszka, czy poszedłbyś do kogoś innego skonsultować? osobiscie uwazam, ze sterylka jak w organizmie rozwija sie stan zapalny jest delikatnie mowiac glupota weta - to jakbys zab usuwala z zapaleniem dziasla . najpierw wyleczyc ucho, ciachniecie moze poczekac to nie jest stan wyzszej koniecznosci haha ja właśnie miałem usuwaną ósemkę (zęba) z dużym stanem zapalnym w styczniu tego roku. I gdyby nie to to do dzisiaj pewnie bym zwijał się z bólu. Czasem trzeba coś zrobić żeby było lepiej. Dziewczyny spokojnie, nie do końca jest prawdą, że jeśli jest stan zapalny to czegoś nie można robić. Tak się od górnie przyjęło ale z medycznego punktu widzenia jeśli zachodzi konieczność trzeba działać. Powrót do góry Ja mysle,ze najgrozniejsza jest narkoza,jak organizm oslabiony jest choroba. Betko tak ale dzisiejsza narkoza to środek o wiele wiele bezpieczniejszy niż jeszcze kilka lat temu podawana biała zawiesina dożylnie. Wtedy to siało niezłe halo w organizmie. Dzisiaj jest to normalny bezbarwny środek znieczulający, który na naprawdę jest bezpieczny dla kota. Bardzo rzadko jest tak, że mamy książkowy przykład choroby, czasami trzeba zrobić coś więcej. Dzisiejsza sterylka to też nie to samo co kilka lat wcześniej. Dzisiaj to 2 cm nacięcie bezzszwowe i kotki wracają do zdrowia w błyskawicznym tempie. Z uwagi na Problem Marvi aby oczyścić jej ucho porządnie i pozytywnym rezultatem i tak czy siak trzeba by było kota "przydżumić" a po co robić to 2 razy skoro można raz? Sądzę, że wet podjął bardzo dobrą decyzję i stara się zminimalizować ewentualne skutki uboczne i tak bezpiecznej dzisiaj metody "wyłączania" zwierzaka na czas zabiegu. Powrót do góry Berike,wtedy narkoza bedzie i tak.Jednak narkoza nawet w dzisiejszych czasach jest ryzykowna.Na pewno nie tak jak kiedys,ale jednak. No właśnie, dlatego jest uzasadnienie takiego zabiegu. Ucho się nie chce goić, nie znamy konkretnej przyczyny dlaczego ropa się zbiera, nie można tego ustalić bo kot sobie na to nie pozwala. Połączenie tych dwóch zabiegów na raz jest jak najbardziej uzasadnione. Po co czekać, chyba nie chcemy żeby w uchu rozpętał się taki stan zapalny który nie będzie już do opanowania, a tak się od razu oczyści porządnie, zdiagnozuje i zadziała. Powrót do góry Berike , zab to sytuacja podbramkowa w ogole - bywa, ze trzeba zaryzykowac bo to blisko mozgu i glownych nerwow co nie znaczy, ze jest norma- sterylka na razie nie jest bezwzglednie konieczna - w koncu kotki z ropomaciczem sa operowane b to ratuje im zycie , a ucho powinno sie wyleczyc, dopiero kombinowac z reszta unikajac zbednego ryzyka Powrót do góry ryzykiem milion razy większym jest usypianie kota kilka razy nawet w dłuższym odstępie czasu, też nie przesadzajmy, że sterylka to jest Bóg wie jaki skomplikowany zabieg na wpół otwartym kocie. Oczywiście nie każdy musi się zgadzać. Gdybym ja miał taką sytuację, ze swoim sierścuchem na pewno chciałbym zrobić wszystko za jednym zamachem żeby kot się nie męczył i jak najszybciej doszedł do siebie. Powrót do góry Na szczęście udało mi się tu dzisiaj wpaść. Mówicie, że narkoza jest najgorsza jak organizm jest osłabiony - z tym, że Mavri i tak musi mieć ucho czyszczone pod narkozą. Inaczej u niej nie ma opcji. Próbowaliśmy z vetem jej tam zajrzeć. Ja ją trzymałam na rękach i trzymałam przednie nogi, mój narzeczony trzymał tylne a vet zaglądał. Piszczała tak, że myślałam, że mi serce pęknie, a niestety tak chwyt uchronił mnie od podrapaniem. Na ostatniej wizycie przycisnęłam weta, aby mi poopowiadał co Mavri będzie miała robione. Więc najpierw dostanie lek - opowiadał mi o trzech różnych i to ja miałam ostateczne słowo, który zostanie wybrany, oczywiście po usłyszeniu wszystkich za i przeciw każdego leku - później wykonają nacięcie na ok. 2 cm, na tyle wielkie aby zmieścił się veta palec i narzędzia. Gdy usuną już jej macicę i jajniki oraz zszyją brzuszek, zabiorą się do uszka. Uszko musi być porządnie wyczyszczone, ponieważ jest tak dużo ropy, że pod nią może być jakieś ciało obce. Po około 40 minutach od jej zostawienia (będę przy jej usypianiu), będzie do odebrania. około 20-25minut sterylizacja i vet przewiduje około 15 minut na czyszczenie uszka. Być może, że ten czas się przedłuży. Wszystko zależy od stanu ucha. W związku z tym planujemy być w domu około godziny 20. Po wykonaniu tych zabiegów nie będziemy czekać aż sama się wybudzi, tylko dostanie zastrzyk na wybudzenie. Wydaje mi się, że gdyby vet nie wiedział co robi to nie potrafiłby mi tego wszystkiego tak szczegółowo opisać. Dodatkowo przyznam się Wam do grzeszku - pytałam też kogoś innego o opinię. Aktualnie mieszkam z dwoma "prawie" weterynarzami - prawie bo jeszcze nie odebrali dyplomów. Obydwoje uważają, że są wskazania do połączenia tych dwóch zabiegów. Kotka mojej przyjaciółki ma 5 miesięcy i zaczęła znaczyć teren. Mavri ma 8, więc są większe szanse, że dostanie rui już teraz. Powrót do góry Pinezko zapytaj o spryskanie rany po sterylce takim sreberkiem(zapomniałam nazwy)-ono ma bardzo dobre właściwości przeciwzarazkowe tzn jest bardzo dobra barierą dla zarazków.Będziemy trzymać kciuki za sterylke i czyszczenie uszka Marvi. Powrót do góry Tez jestem za tym, zeby zrobic wszystko na raz. To bedzie bezpieczniejsze,niz dwie narkozy,w krotkim odstepie czasu. Pinezko nie spiesz sie z odebraniem kota.Kot powinien byc juz calkowicie wybudzony. Bede trzymala kciuki,za twoja koteczke.W piatek trzymaj kciuki za mojego Szafirka,bedzie kastrowany. ![]() spryskują tym sreberkiem z automatu, moje wszystkie miały popryskane i dodatkowo jeszcze czymś pryska co poprawia gojenie. Dziewczyny, wszystko będzie dobrze nie martwcie się, kociumby są dzielne i na pewno bardzo szybko dojdą do siebie! Powodzenia! Powrót do góry No więc mam złą nowinę - chyba bardziej dla siebie niż dla was. Dzisiaj Mavrula chyba się zamieniła w mavRUJE. Turla się po dywanie jak szalona i grucha jak gołąb. Na szczęście jeszcze nie wypina tyłka i nie sztywnieje. Jak się ją złapie za sierść na karku to też zwiewa, ale nie pozwala Zośce podejść do siebie - syczy jak na początku. Jutro zadzwonię do veta i zobaczymy:/ Powrót do góry Pinezko to ze sterylizacją musisz poczekać jak Mavri dostała rujki. Powrót do góry daj znać jak po wizycie u weta, jestem bardzo ciekawy jak to się skończy Powrót do góry Dzwoniłam dzisiaj do niego rano na prywatny numer i chyba go wyrwałam ze snu. Musiałam wiedzieć czy odstawiać jej jedzenie tak jakby miała operację. Powiedział, że mam zadzwonić jak już się wyciszy. Z tym że ja pierwszy raz widzę kota w rui. Jest bardzo cicha, grzeczna. Trochę zamienia się w gołębia - grucha sobie pod noskiem. Teraz niestety zaczęła popiskiwać przy zabawie... Powrót do góry |
||||
![]() |
|||||
Wszelkie Prawa ZastrzeĹźone! Dodatki na portala,konkursy,instrukcje - Onet.pl portal Design by SZABLONY.maniak.pl. |
![]() |
||||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |