ďťż
![]() |
|||||
![]() |
|||||
![]() |
|||||
Dodatki na portala,konkursy,instrukcje - Onet.pl portal prosze przestac wrzucac ludziom smieci do skrzynek SOBOTNI WYWÓZ ŚMIECI deklaracja śmieciowa TRAGICZNA USTAWA O SPÓLDZIELNIACH MIESZKANIOWYCH Przekrecajacy sie ĹaĹcuszek Impreza Plenerowa „Jesienne Herce” 9 PaĹş Najlepsze zarobki witam NIE DLA WARIATKOWA I OSRODKA DLA PATOLOGII The Sims 2 |
Dodatki na portala,konkursy,instrukcje - Onet.pl portalRada Warszawy na sesji 17 stycznia podejmie decyzję ile będziemy płacić miastu za śmieci od lipca br... Podwyżka ma być duża - 45 zł od gospodarstwa domowego lub 0,80 zł od metra kw. za śmieci posegregowane... Dla leniwych o 40% więcej za śmieci mieszane... Segregacji chyba nie unikniemy, ale ciekawa jestem jak to będzie wyglądało w praktyce...Szanowni Państwo, Oprócz podwyżki z/t wywozu śmieci będziemy mieli jeszcze podwyżkę opłaty za wieczyste użytkowanie gruntu a później zapewne podatku od nieruchomości. W połowie grudnia sąsiednia Spółdzielnia otrzymała pismo z Urzędu Dzielnicy Ursynów o podniesieniu w/w opłaty o ponad 70%. W związku z tym Zarząd tamtej Sp-ni złożył odwołanie do Samorządowego Kolegium Odwoławczego podważające operat szacunkowy będący podstawą podwyżki. Ponieważ jednak wzrost cen gruntów miał faktycznie miejsce, podwyżka w części jest zasadna a wobec tego Zarząd tamtej Sp-ni zdecydował się na podniesienie dotychczasowych opłat za wieczyste użytkowanie gruntu o ok. 20%. Można dodać, że na przykładzie Woli, widać możliwość zmniejszenia poprzez Kolegium opłat ustalonych przez Dzielnicę o ok 20%. Według mojej wiedzy z zeszłego tygodnia, podobne pismo do SM "Pax", jak również do osób przewłaszczonych na Odrębną Własność Lokalu, jeszcze nie dotarło. Gdy pismo dotrze do Sp-ni, Zarząd SM "Pax" pójdzie podobną drogą. Natomiast posiadacze OWL otrzymają pisma indywidualnie i indywidualnie będą się mogli od nich odwołać. Z uzyskanych przeze mnie w SM "Pax" informacji wynika, że będzie stworzona możliwość wspólnego ze Sp-nią odwołania się posiadaczy OWL, poprzez udzielenie stosownego pełnomocnictwa. Z poważaniem, Tomasz Sobieraj Czy zgodnie z przepisami zawiadomienie o podwyżce opłaty za wieczyste użytkowanie gruntu w 2013 r nie powinno być doręczone do końca ub. roku? Skoro nie ma zawiadomienia o zmianie - obowiązuje dotychczasowa wysokość opłaty. Czyli można płacić "po staremu" i nie ma na co czekać... Rada Warszawy na sesji 17 stycznia podejmie decyzję ile będziemy płacić miastu za śmieci od lipca br... Podwyżka ma być duża - 45 zł od gospodarstwa domowego lub 0,80 zł od metra kw. za śmieci posegregowane... Dla leniwych o 40% więcej za śmieci mieszane... Segregacji chyba nie unikniemy, ale ciekawa jestem jak to będzie wyglądało w praktyce... I bardzo dobrze, że nie unikniemy, a segregacja będzie wyglądała w praktyce tak jak do tej pory przez ostatnie lata. Szanowni Państwo, Według informacji uzyskanych w Urzędzie Dzielnicy Ursynów nieruchomość Stryjeńskich 19 na razie nie została jeszcze na nowo wyceniona a więc w 2013 roku obowiązywać mają dotychczasowe opłaty za wieczyste użytkowanie gruntu. Ewentualnej podwyżki można się spodziewać od 2014 roku - w tej sprawie mamy więc trochę spokoju, choć nas nie minie, zwłaszcza, że Dzielnica chwali się rosnącymi przychodami. (jak słusznie zauważono powyżej, zawiadomienia powinny były dotrzeć przed końcem roku, ale w praktyce różnie to bywa z pocztą, więc telefonicznie sprawdziłem, czy nic nie wysłali, zwłaszcza, że część właścicieli nie mieszka na osiedlu; oświadczyli, że nie wysyłali bo pieniędzy na wycenę nie mieli). Z poważaniem, Tomasz Sobieraj Na klatkach pojawiła się informacja, że w związku z wejściem w życie ustawy "śmieciowej" EKON przestaje odbierać od nas worki z rzeczami do recyklingu. EKON na swojej stronie pisze, że jak najbardziej jest przygotowany na to, żeby Ursynów i Wilanów nadal obsługiwać w ramach nowej ustawy. Ktoś wie coś więcej, dlaczego spółdzielnia postanowiła zrezygnować z EKONu? Pan Sobieraj? Może to nie spółdzielnia rezygnuje z EKONu? Zgodnie z nową ustawą to gmina ma wybierać drogą przetargu firmy obsługujące jej dzielnicę. Rozumiem, że EKON jest gotów stanąć do przetargu i jeśli wygra z konkurencją, będzie u nas działał dalej. Może to nie spółdzielnia rezygnuje z EKONu? Zgodnie z nową ustawą to gmina ma wybierać drogą przetargu firmy obsługujące jej dzielnicę. Rozumiem, że EKON jest gotów stanąć do przetargu i jeśli wygra z konkurencją, będzie u nas działał dalej. Dziś EKON wywiesił kartki, że to spółdzielnia rezygnuje. A poza tym ustawa wchodzi w zycie w lipcu, a EKON przestaje do nas przyjeżdżać od przyszłego tygodnia. Rada Warszawy na sesji 17 stycznia podejmie decyzję ile będziemy płacić miastu za śmieci od lipca br... Podwyżka ma być duża - 45 zł od gospodarstwa domowego lub 0,80 zł od metra kw. za śmieci posegregowane... Dla leniwych o 40% więcej za śmieci mieszane... Segregacji chyba nie unikniemy, ale ciekawa jestem jak to będzie wyglądało w praktyce... I bardzo dobrze, że nie unikniemy, a segregacja będzie wyglądała w praktyce tak jak do tej pory przez ostatnie lata. Praktyka będzie taka jak obecnie, czyli zapłacimy stawke za niesegregowanie. Kto jest w stanie wyłowić klienta który do pojemnika na plastiki wywalił pudło makulatury? Czyli wystarczy parę osób, które nie posegregują śmieci, żeby cały trud pozostałych mieszkańców poszedł na marne, a opłaty zostały podwyższone dla wszystkich. Może ma ktoś jakiś pomysł? Tylko bardzo proszę bez dowcipnych propozycji społecznych dyżurów w śmietnikach i kamer na kontenerach, bo temat wcale nie jest do śmiechu... Jeżeli ktoś notorycznie wrzuca suchy chleb do pojemnika na zużyte świetlówki, to czarno to widzę. Przecież od początku chodziło o to, aby można było ZAWSZE udowodnić, że śmiecie są nieposegregowane. beznadzieja - zostałam z posegregowanym workiem dla ekonu; co komu przeszkadza segregowanie śmieci dla ekonu? jeszcze żebyśmy mieli porozdzielane pojemniki na szkło, plastik, papier czy kompost, ale nie, to już zupełnie niezrozumiałe, bo nawet w zapadłej dziurze segregują [quote="Anonymous"]beznadzieja - zostałam z posegregowanym workiem dla ekonu; co komu przeszkadza segregowanie śmieci dla ekonu? jeszcze żebyśmy mieli porozdzielane pojemniki na szkło, plastik, papier czy kompost, ale nie, to już zupełnie niezrozumiałe, bo nawet w zapadłej dziurze segregują[/quote A wystarczy wejść do komory sieciowej i zobaczyć co mamy. Ja jakoś nie mam problemu ze znalezieniem i pojemnika na plastiki i szkło i papier a w której klatce takie cymesy? a w której klatce takie cymesy? Czyżby nie w każdym śmietniku były pojemniki do segregacji odpadów? Obok kl J są wszystkie pojemniki: na szkło, papier, plastik. Jest nawet na zużyte świetlówki. Przy kl. C też ich nie ma, chodzę do A lub J. Rozumiem, że jak ruszy akcja "segregacja" pojemniki pojawią się w każdym śmietniku, żeby nie latać po osiedlu i nie szukać... Przydałaby się też jakaś instrukcja, bo mam problem z segregowaniem. Pojemniki na papier, szkło i plastik nie wystarczą... Co np. z puszkami? Albo glinianą donicą czy drewnianą skrzynką? Podobno większe sztuki np. meble będą zabierane bezpłatnie, więc skończy się "podrzucanie" kanap do śmietnika. Przydałaby się też jakaś instrukcja, bo mam problem z segregowaniem. Pojemniki na papier, szkło i plastik nie wystarczą... Co np. z puszkami? Albo glinianą donicą czy drewnianą skrzynką? Podobno większe sztuki np. meble będą zabierane bezpłatnie, więc skończy się "podrzucanie" kanap do śmietnika. Na puszki niestety nie ma kontenerów, ale 15 lat temu były w Warszawie, tylko nie wiedzieć czemu je zlikwidowali. Ja sortuje śmieci od prawie 20 lat. Jak u nas na osiedlu jeszcze nie było pojemników do segregacji, to zanosiłam do kontenerów znajdujących się przy śmietnikach wzdłuż Belgradzkiej. Po prostu uważam, ze segregacja śmieci jest bardzo ważna i sama tego bardzo pilnuję, ale serce mi się kraje jak patrzę na ludzi, którym jest wszystko jedno i wywalają wszystko do jednego śmietnika, brrr... A mnie się serce kraje gdy patrzę na pieczywo na śmietniku... Często są to bułki, które można przecież ususzyć i zetrzeć, zamiast kupować kiepskiej jakości tartą bułkę w sklepie. Pieczywo (nawet ciasto) można też zamrozić np. pokrojony chleb po rozmrożeniu jest jak świeży. Taka "rezerwa" nieraz mnie poratowała, gdy zapomniałam kupić pieczywa. Przydałaby się też jakaś instrukcja, bo mam problem z segregowaniem. Pojemniki na papier, szkło i plastik nie wystarczą... Co np. z puszkami? Albo glinianą donicą czy drewnianą skrzynką? Podobno większe sztuki np. meble będą zabierane bezpłatnie, więc skończy się "podrzucanie" kanap do śmietnika. Na puszki niestety nie ma kontenerów, ale 15 lat temu były w Warszawie, tylko nie wiedzieć czemu je zlikwidowali. Ja sortuje śmieci od prawie 20 lat. Jak u nas na osiedlu jeszcze nie było pojemników do segregacji, to zanosiłam do kontenerów znajdujących się przy śmietnikach wzdłuż Belgradzkiej. Po prostu uważam, ze segregacja śmieci jest bardzo ważna i sama tego bardzo pilnuję, ale serce mi się kraje jak patrzę na ludzi, którym jest wszystko jedno i wywalają wszystko do jednego śmietnika, brrr... Przecież to jest jakiś absurd. Sortowanie śmieci odbywa się w sortowniach. O śmieciach lądujacych w pojemnikach stojących na ulicach można powiedzieć wszystko tylko nie to, że są posortowane. A poza tym... do tej pory płaciliśmy ile? 9 zł od osoby? Do tego wystarczyła wstępna selekcja, wystawienie worka za drzwi i EKON zabierał co jego. Teraz mam płacić 20 zł od łebka i biegać po osiedlu albo Belgradzkiej w poszukiwaniu pojemnika? Bo w mojej klatce żadnych pojemników poza "ogólnymi" nie ma. To jak i tak rżną mnie na śmieciach równo to ja wolę dopłacić te parę złotcyh i mieć w nosie. Niech sobie ktoś za tę moją dopłatę biega po wysypisku i sortuje. Narazie nie ma, ale będą... Muszą być jeśli segregacja ma się udać... Do lipca jeszcze jest trochę czasu. Narazie dozorcy roznoszą mieszkańcom deklaracje do wypełnienia i odesłania do Gminy. Podaję stawki za wywóz śmieci, które będą nas obowiązywały. Podobno spółdzielnia domaga się od nas numerów PESEL, czy jest jakaś podstawa prawna, aby im udzielać takich informacji? Opłaty miesięczne: 19,50 – 1 osoba 37,00 – 2 osoby 48,00 – 3 osoby 56,00 – 4 i więcej osób Podaję stawki za wywóz śmieci, które będą nas obowiązywały. Podobno spółdzielnia domaga się od nas numerów PESEL, czy jest jakaś podstawa prawna, aby im udzielać takich informacji? Opłaty miesięczne: 19,50 – 1 osoba 37,00 – 2 osoby 48,00 – 3 osoby 56,00 – 4 i więcej osób Czyich numerów PESEL? Członków spółdzielni? Właścicieli mieszkań? Wszystkich osób mieszkających w lokalu? Po co im takie dane? PESEL to już są chronione dane osobowe, a czasy wszechobecnej kontroli chyba mamy już za sobą. należy zwrócić uwagę, iż spółdzielnia pozyskując dane osobowe zobowiązana jest poinformować osoby, których dane dotyczą m.in. o celu zbierania danych osobowych oraz o dobrowolności albo obowiązku podania danych, a jeżeli taki obowiązek istnieje, o jego podstawie prawnej. Powyższe wynika z treści art. 24 ust. 1 ustawy o ochronie danych osobowych. Na stronie GIODO jest taka informacja: "Czy na podstawie ustawy o ochronie danych osobowych spółdzielnia mieszkaniowa może żądać od swoich członków informacji o osobach z nimi zamieszkujących, z podaniem ich imienia i nazwiska, stopnia pokrewieństwa oraz nr PESEL? "Nie, zagadnienie to należy bowiem rozpatrywać na gruncie przepisów prawa, szczególnych wobec ustawy o ochronie danych osobowych, czyli na podstawie których działają spółdzielnie mieszkaniowe. Uzasadnienie Ustawa o ochronie danych osobowych określa jedynie ogólne zasady wykorzystywania (przetwarzania) danych osobowych, np. ich gromadzenia czy udostępniania. Każdy administrator danych, np. spółdzielnia, ma obowiązek wskazać, na jakiej podstawie przetwarza dane osobowe (np. na jakiej podstawie żąda podania określonych danych osobowych). Może być to np. zgoda każdej osoby, której dane dotyczą (art. 23 ust. 1 pkt 1 ustawy o ochronie danych osobowych) lub przepis prawa, z którego wynika, że wykorzystywanie danych jest niezbędne dla zrealizowania uprawnienie bądź spełnienia określonego obowiązku (art. 23 ust. 1 pkt 2 tej ustawy). W przypadku spółdzielni mieszkaniowych podstawą do przetwarzania danych osobowych jej członków przez organy spółdzielni są przepisy ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, a w zakresie nieuregulowanym w tych przepisach – ustawy Prawo spółdzielcze. Z przepisów tych ustaw nie wynika, aby spółdzielnia, mogła pozyskiwać (gromadzić) informacje o osobach stale lub faktycznie mieszkających w lokalu. Nie dotyczy to jednak informacji o liczbie osób przebywających w określonym lokalu – art. 4 ust. 6 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych. Przepis ten wskazuje, że za opłaty odpowiadają solidarnie z członkami spółdzielni osoby pełnoletnie stale z nimi zamieszkujące w lokalu, z wyjątkiem pełnoletnich zstępnych pozostających na ich utrzymaniu, a także osoby faktycznie korzystające z lokalu. Jednocześnie należy zwrócić uwagę, iż spółdzielnia pozyskując dane osobowe zobowiązana jest poinformować osoby, których dane dotyczą m.in. o celu zbierania danych osobowych oraz o dobrowolności albo obowiązku podania danych, a jeżeli taki obowiązek istnieje, o jego podstawie prawnej. Powyższe wynika z treści art. 24 ust. 1 ustawy o ochronie danych osobowych. A zatem obowiązujące przepisy, na podstawie których działają spółdzielnie nie zezwalają na gromadzenie informacji o tym, jakie osoby zamieszkują w poszczególnych lokalach, z podaniem ich imion i nazwisk, stopnia pokrewieństwa oraz nr PESEL, a jedynie uprawniają do uzyskiwania informacji o liczbie osób zamieszkujących w danym lokalu." Jeżeli spółdzielnia będzie wymagała deklaracji z podaniem pesel, trzeba to zgłosić do GIODO. Dziś dozorca przyniósł pismo ze spółdzielni i i deklarację do wypełnienia o ilości zamieszkujących osób. W piśmie jest napisane, że miasto ma prawo do zwiększenia opłat, jeśli z ilości odbieranych odpadów komunalnych wynika, ze w budynku mieszka większa niż deklarowana liczba osób, bądź odpady nie są zbierane selektywnie. Jeżeli odpady nie będą zbierane selektywnie opłaty wzrosną o 40%. Ciekawe jak miasto będzie to oceniać - na oko czy po zapełnionych pojemnikach, co za bzdura. Nie ma przecież limitu na wyrzucanie śmieci, więc nie są w stanie ocenić, że taka ilość mieszkańców wyrzuca taką a nie inną ilość śmieci. będziemy kupować buty bez pudełka a najlepiej zostawiając stare a wychodząc w nowych Czy podajecie Państwo w oświadczeniach jakie nam dostarczyła spółdzielnia, swój pesel i dane pozostałych osób zamieszkujących w lokalu? Uchwała miasta, ani żadna inna ustawa nic na ten temat nie mówi, więc czemu spółdzielnia domaga się takich danych? Czy podajecie Państwo w oświadczeniach jakie nam dostarczyła spółdzielnia, swój pesel i dane pozostałych osób zamieszkujących w lokalu? Uchwała miasta, ani żadna inna ustawa nic na ten temat nie mówi, więc czemu spółdzielnia domaga się takich danych? Nie podam numerów poseł dla zasady. Tylko ilośc osób zamieszkałych w lokalu, w tym oczywiście swoje nazwisko, które i tak spoldzielnia posiada, bo wystawia mi rachunek/opłaty Czy podajecie Państwo w oświadczeniach jakie nam dostarczyła spółdzielnia, swój pesel i dane pozostałych osób zamieszkujących w lokalu? Uchwała miasta, ani żadna inna ustawa nic na ten temat nie mówi, więc czemu spółdzielnia domaga się takich danych? Ja podałam, bo nie mamy nic do ukrycia, a numery pesel spółdzielnia i tak już ma w akcie notarialnym. Czy podajecie Państwo w oświadczeniach jakie nam dostarczyła spółdzielnia, swój pesel i dane pozostałych osób zamieszkujących w lokalu? Uchwała miasta, ani żadna inna ustawa nic na ten temat nie mówi, więc czemu spółdzielnia domaga się takich danych? Ja podałam, bo nie mamy nic do ukrycia, a numery pesel spółdzielnia i tak już ma w akcie notarialnym. W jakim akcie notarialnym spółdzilenia ma podane numery PESEL wszystkich osób mieszkających w mieszkaniu?? Czy podajecie Państwo w oświadczeniach jakie nam dostarczyła spółdzielnia, swój pesel i dane pozostałych osób zamieszkujących w lokalu? Uchwała miasta, ani żadna inna ustawa nic na ten temat nie mówi, więc czemu spółdzielnia domaga się takich danych? Ja podałam, bo nie mamy nic do ukrycia, a numery pesel spółdzielnia i tak już ma w akcie notarialnym. W jakim akcie notarialnym spółdzilenia ma podane numery PESEL wszystkich osób mieszkających w mieszkaniu?? W notarialnym akcie przewłaszczenia mieszkania, którego jesteśmy współwłaścicielami. Czy podajecie Państwo w oświadczeniach jakie nam dostarczyła spółdzielnia, swój pesel i dane pozostałych osób zamieszkujących w lokalu? Uchwała miasta, ani żadna inna ustawa nic na ten temat nie mówi, więc czemu spółdzielnia domaga się takich danych? Ja podałam, bo nie mamy nic do ukrycia, a numery pesel spółdzielnia i tak już ma w akcie notarialnym. W jakim akcie notarialnym spółdzilenia ma podane numery PESEL wszystkich osób mieszkających w mieszkaniu?? W notarialnym akcie przewłaszczenia mieszkania, którego jesteśmy współwłaścicielami. W akcie notarialnym ma numer pesel tylko właściciela. Pesel właściciela/właścicieli mieszkania można zrozumieć, ale np. najemców? Na Mokotowie właściciel składa jedynie oświadczenie o liczbie osób zamieszkałych w jego lokalu pod rygorem odpowiedzialności karnej (z art. 233 KK). Pesel właściciela/właścicieli mieszkania można zrozumieć, ale np. najemców? Na Mokotowie właściciel składa jedynie oświadczenie o liczbie osób zamieszkałych w jego lokalu pod rygorem odpowiedzialności karnej (z art. 233 KK). Nie tylko na Mokotowie. W innych spółdzielniach także, a u nas inwigilacja. Trzeba to zgłosić do GIODO Witam, to juz kolejne lamanie prawa przez Pax. Ja wlasnie zglosilam do GIODO i wyslalam pismo Paxu wraz z "oświadczeniem". Ja złożyłam dziś własne oświadczenie o ilości osób i Ślązak nie robił problemów. Właściciele i Dysponenci Lokali Osiedla „Stryjeńskich 19” NOWE ZASADY ZBIÓRKI ODPADÓW Szanowni Państwo, Na prośbę Administratora Osiedla - Pana Aleksandra Żylonisa, przypominam, że 30.04.2013 r. upływa termin składania do SM „Pax” oświadczeń o ilości osób faktycznie użytkujących lokal (dane osobowe nie są wymagane). Zgłoszenia można przesyłać drogą elektroniczną, jako scany - konieczny czytelny podpis Właściciela lub Dysponenta Lokalu, na adresy e-malowe Spółdzielni - Administracji lub Sekretariatu (dostępne na stronie internetowej SM "Pax"). W przypadku lokalu, który nie jest użytkowany (np. z powodu wyjazdu) można podać zerową liczbę osób. Nie podanie na czas informacji spowoduje, że zmiana liczby osób będzie możliwa dopiero w następnym miesiącu. W przypadku pytań proszę kontaktować się z Administratorem Osiedla – Panem Aleksandrem Żylonisem: +48 600 012 412 Z poważaniem, Tomasz Sobieraj Rada Osiedla „Stryjeńskich 19” Na który adres mailowy najlepiej wysłac oswiadczenie na stronie jest kilka adresów Właściciele i Dysponenci Lokali Osiedla „Stryjeńskich 19” NOWE ZASADY ZBIÓRKI ODPADÓW Szanowni Państwo, Na prośbę Administratora Osiedla - Pana Aleksandra Żylonisa, przypominam, że 30.04.2013 r. upływa termin składania do SM „Pax” oświadczeń o ilości osób faktycznie użytkujących lokal (dane osobowe nie są wymagane). Zgłoszenia można przesyłać drogą elektroniczną, jako scany - konieczny czytelny podpis Właściciela lub Dysponenta Lokalu, na adresy e-malowe Spółdzielni - Administracji lub Sekretariatu (dostępne na stronie internetowej SM "Pax"). W przypadku lokalu, który nie jest użytkowany (np. z powodu wyjazdu) można podać zerową liczbę osób. Nie podanie na czas informacji spowoduje, że zmiana liczby osób będzie możliwa dopiero w następnym miesiącu. W przypadku pytań proszę kontaktować się z Administratorem Osiedla – Panem Aleksandrem Żylonisem: +48 600 012 412 Z poważaniem, Tomasz Sobieraj Rada Osiedla „Stryjeńskich 19” Panie Tomaszu, liczba zgłoszonych osób w lokalu to nie dane osobowe podlegające ochronie. Jutro mija termin składania oświadczeń, po którym wielu mieszkańców chciałoby zobaczyć ile osób zostało zgłoszonych w poszczególnych lokalach. Skoro ma obowiązywać "odpowiedzialność zbiorowa" za zatajenie prawdziwej liczby osób zamieszkałych w naszym budynku, mamy prawo wiedzieć, komu będziemy zawdzięczać wyższe opłaty za wywóz śmieci... po telefonie do spoldzielni oswiadczenia mozna przeslac na sekret @ pax com pl nalezy podac liczbe osob zamieszkujacych lokal, nazwiska i PESEL nie za wymagane pozdrawiam Witam, na Komorska przyszly zawiadomienia o zmianie stawek. w moim przypadku bedzie to wzrost o ok 15% W pismie zawarta jest informacja ze wyliczenie zawiera rozliczenie pozycji 'eksploataja - zaliczka czyt. cieszcie sie ze tak malo. Niestety, trzeba się też liczyć z tym, że nawet jeśli my dbamy o środowisko, a lekceważą to nasi sąsiedzi z bloku i wciąż będą wyrzucać śmieci, nie segregując ich, to po kontroli wszyscy zapłacimy więcej. To odpowiedzialność zbiorowa, od której nie ma ucieczki. Posłowie stworzyli takie prawo i nie da się nic z tym zrobić. Warto już dziś porozmawiać z sąsiadami o konieczności segregacji śmieci. Natomiast w wypadku domów worki na odpady zbierane selektywnie będą posiadać kody, a wszystkie pojemniki zostaną wyposażone w czipy. W ten sposób nie będzie problemu z ustaleniem właściciela śmieci. Jeśli okaże się, że butelka plastikowa wylądowała z innymi odpadami lub w worku na plastiki znalazł się słoik, właściciel dostanie "ŻÓŁTĄ KARTKĘ" - ostrzeżenie od ZM GOAP. W przypadku, gdy sytuacja będzie się powtarzać, będzie musiał płacić wyższą stawkę za odbiór odpadów czyli 20 zł od osoby lub jak za pojemnik z odpadami nieselektywnymi (opłata uzależniona od pojemności kontenera). Faktem jest: prawie wszystko, co kupujemy jest pakowane w przeróżne folie, pianki, kartoniki, szkło, styropiany. Za to przecież płacimy w cenie towaru. Potem to segregujemy i ponownie płacimy za wywóz tych opakowań. Szkło, plastiki itp. trafia do firm, które przetwarzają to wszystko na surowiec do produkcji kolejnych dóbr konsumpcyjnych. I tak w kółko... Co do kwoty za śmieci od osoby, to najpierw miasto wzięło ją z sufitu, a dopiero teraz ustali z firmami jakie są prawdziwe koszty wywozu. Mamy więc wszystko od d strony robione. Potem się okaże, że koszty były mniejsze, a nadwyżka pójdzie na łatanie kosztów nieudanych inwestycji miejskich, albo na premie dla urzędników. W "podzięce" za stawki opłaty śmieciowej podpisałam dziś petycję w sprawie referendum o odwołanie pani prezydent miasta. Jeszcze jutro będą stali i zbierali podpisy przed wejściami na bazarek na Dołku. A poniewaz inicjatorami akcji odwołujemy HGW są ci, co rządzą na Ursynowie, to dopiero piknie bydzie. A poniewaz inicjatorami akcji odwołujemy HGW są ci, co rządzą na Ursynowie, to dopiero piknie bydzie. A co, Ursynów jest jakoś szczególnie źle rządzony? A poniewaz inicjatorami akcji odwołujemy HGW są ci, co rządzą na Ursynowie, to dopiero piknie bydzie. A mnie to nie obchodzi kto jest inicjatorem. Mam dosyć podwyżek biletów, arogancji władzy i kompletnie od czapy narzuconych stawek za wywóz śmieci. Jest kryzys, wynagrodzenia są marne, a pani prezydent rozszalała się z inwestycjami obciążając nas kosztami tego wszystkiego. A poniewaz inicjatorami akcji odwołujemy HGW są ci, co rządzą na Ursynowie, to dopiero piknie bydzie. A co, Ursynów jest jakoś szczególnie źle rządzony? Oj szczególnie, szczególnie. Żadnych remontów, żadnych inicjatyw dla mieszkańców, na drogach dziury i zapadniete studzienki, infrastruktura rowerowa od kilku lat bez zmian. Jednym słowem stagnacja A poniewaz inicjatorami akcji odwołujemy HGW są ci, co rządzą na Ursynowie, to dopiero piknie bydzie. A co, Ursynów jest jakoś szczególnie źle rządzony? Oj szczególnie, szczególnie. Żadnych remontów, żadnych inicjatyw dla mieszkańców, na drogach dziury i zapadniete studzienki, infrastruktura rowerowa od kilku lat bez zmian. Jednym słowem stagnacja To dziwne, bo ja w ostatnich latach ciągle widzę jakieś remonty, co jakiś czas bywam na impreach organizowanych przez dzielnicę, ścieżek też jst więcej niż kilka lat temu... na pewno rozmawiamy o tej samej dzielnicy? Chciałam przypomnieć, że wszelkie zużyte urządzenia elektryczne, a także płyty CD,DVD i kable, oraz baterie oddajemy - jeżeli chodzi o Ursynów - na parkingu przy ulicy Indiry Gandhi przed kortem tenisowym sąsiadującym z Liceum Ogólnokształcącym Im.L. Kossutha. Od dawna już nie można ich wyrzucać do śmieci, gdyż one nie mogą trafiać na wysypisko. A co robić ze śmieciami wielkogabarytowymi/remontowymi od 1 lipca? Ktoś wie? "Do końca tego roku odpady komunalne będą odbierane od mieszkańców na dotychczasowych zasadach, a opłaty śmieciowe mają zostać obniżone - tak postanowiły władze Warszawy. Decyzja zapadła po tym, jak Krajowa Izba Odwoławcza skierowała do poprawki przetarg na odbiór i zagospodarowanie odpadów komunalnych. Ratusz zapewnia, że po 1 lipca nie będzie takiej sytuacji, że nie będzie kto miał odebrać śmieci od warszawiaków." Najnowsze wieści śmieciowe. Spółdzielnia przysłała nam nowy wymiar czynszu powiększony o wzrost opłaty na śmieci, a przeciez Gronkiewicz powiedziała, ze do końca roku wszystko zostaje po staremu, to jak w końcu jest, bo się gubię? Skoro ma być wywożone po staremu, czemu płacimy po nowemu? Spółdzielnia przysłała nam nowy wymiar czynszu powiększony o wzrost opłaty na śmieci, a przeciez Gronkiewicz powiedziała, ze do końca roku wszystko zostaje po staremu, to jak w końcu jest, bo się gubię? Skoro ma być wywożone po staremu, czemu płacimy po nowemu? Po staremu to na pewno nie będzie. Bo do tej pory to spółdzielnia miała podpisaną umowę ze śmieciarzami na wywóz. A od lipca teoretycznie miasto ma się tym zająć, tylko mu nie wyszło. Więc miasto ma nadzieję, że firmy śmieciarskie będą z dobrego serca wywozić tak jak do tej pory... To się może źle skończyć. A spółdzielnia przysłała nowy wymiar opłat, bo zgodnie z ustawą i dotychczasowymi uchwałami tyle właśnie mamy płacić. Gronkiewicz co prawda coś tam powiedziała o obniżce, ale póki co obowiązuje uchwała. Gronkiewicz co prawda coś tam powiedziała o obniżce, ale póki co obowiązuje uchwała. To costam jest do przeczytania na stronie miasta: http://www.um.warszawa.pl/aktualnosci/ni-sze-stawki-za-odbi-r-odpad-w-po-1-lipca-2013-r A ma się nijak do tego co rozsyła zarząd. Ale co się tu dziwić, jaki pan taki kram! Gronkiewicz co prawda coś tam powiedziała o obniżce, ale póki co obowiązuje uchwała. To costam jest do przeczytania na stronie miasta: A ma się nijak do tego co rozsyła zarząd. Ale co się tu dziwić, jaki pan taki kram! Ale te stawki zostały uchwalone wczoraj! A zarząd rozsyłał czynsze na podstawie stawek uchwalonych w marcu, kiedy nie było jeszcze wiadomo, jaki burdel zrobią nam włodarze miasta. Można nie lubić zarządu, ale proszę nie wprowadzać dezinformacji. Gronkiewicz co prawda coś tam powiedziała o obniżce, ale póki co obowiązuje uchwała. To costam jest do przeczytania na stronie miasta: A ma się nijak do tego co rozsyła zarząd. Ale co się tu dziwić, jaki pan taki kram! Ale te stawki zostały uchwalone wczoraj! A zarząd rozsyłał czynsze na podstawie stawek uchwalonych w marcu, kiedy nie było jeszcze wiadomo, jaki burdel zrobią nam włodarze miasta. Można nie lubić zarządu, ale proszę nie wprowadzać dezinformacji. Ja dostałam nowe stawki właśnie wczoraj. O tym że będą zmiany do grudnia trąbiła TV w zeszłym tygodniu. To że nadrukowali to na początku czerwca nic nie zmienia. Ale przecież nie płacimy im za to by się dowiadywali czy starali. Ja poczekam aż spółdzielnia wydrukuje nowe stawki znane od wczoraj i zdecydowanie niższe. Ja poczekam aż spółdzielnia wydrukuje nowe stawki znane od wczoraj i zdecydowanie niższe. Wydrukowała i wrzuciła do skrzynek. Już chyba wszyscy powinni być usatysfakcjonowani. Nic nie dostałem Nic nie dostałem Dziwne, w klatce C rano były. To jak w końcu z tą segregacją śmieci? Ktoś już podjął decyzję za wszystkich i do komory sieciowej w kl. D wystawiono 2 lodówki. Ponad 500 mieszkań obiążonych za dwóch palantów. Tylko podziękować. A wystarczy wejść w Google i wyskakuje odbiorca bezpłatny dużych elektrośmieci. Nic tylko obciążyć sprawcę opłatami, ale on anonim, więc nikt go nie znajdzie. Ktoś już podjął decyzję za wszystkich i do komory sieciowej w kl. D wystawiono 2 lodówki. Ponad 500 mieszkań obiążonych za dwóch palantów. Tylko podziękować. A wystarczy wejść w Google i wyskakuje odbiorca bezpłatny dużych elektrośmieci. Nic tylko obciążyć sprawcę opłatami, ale on anonim, więc nikt go nie znajdzie. Co nowa ustawa śmieciowa mówi o elektrośmieciach czy też wielkogabarytach? Czy mimo horrendalnie podniesionych stawek za wywóz śmieci, nadal musimy się sami tym zajmować i ponosić dodatkowe koszty? Ktoś już podjął decyzję za wszystkich i do komory sieciowej w kl. D wystawiono 2 lodówki. Ponad 500 mieszkań obiążonych za dwóch palantów. Tylko podziękować. A wystarczy wejść w Google i wyskakuje odbiorca bezpłatny dużych elektrośmieci. Nic tylko obciążyć sprawcę opłatami, ale on anonim, więc nikt go nie znajdzie. Co nowa ustawa śmieciowa mówi o elektrośmieciach czy też wielkogabarytach? Czy mimo horrendalnie podniesionych stawek za wywóz śmieci, nadal musimy się sami tym zajmować i ponosić dodatkowe koszty? Rzeczywiście koszt ogromny -cena połączenia lokalnego. Wysiłek tez duży -trzeba sie dodzwonić no i przedtem znaleźć telefon odbierajacego elektrośmieci. Wiecej wysiłku wymaga już tylko przeniesienie, schłodzenie i wypicie piwa Ktoś już podjął decyzję za wszystkich i do komory sieciowej w kl. D wystawiono 2 lodówki. Ponad 500 mieszkań obiążonych za dwóch palantów. Tylko podziękować. A wystarczy wejść w Google i wyskakuje odbiorca bezpłatny dużych elektrośmieci. Nic tylko obciążyć sprawcę opłatami, ale on anonim, więc nikt go nie znajdzie. Co nowa ustawa śmieciowa mówi o elektrośmieciach czy też wielkogabarytach? Czy mimo horrendalnie podniesionych stawek za wywóz śmieci, nadal musimy się sami tym zajmować i ponosić dodatkowe koszty? Rzeczywiście koszt ogromny -cena połączenia lokalnego. Wysiłek tez duży -trzeba sie dodzwonić no i przedtem znaleźć telefon odbierajacego elektrośmieci. Wiecej wysiłku wymaga już tylko przeniesienie, schłodzenie i wypicie piwa Jakimi kosztami więc zostanie obciążonych tych 500 mieszkań w imieniu dwóch palantów? Rzeczywiście koszt ogromny -cena połączenia lokalnego. Wysiłek tez duży -trzeba sie dodzwonić no i przedtem znaleźć telefon odbierajacego elektrośmieci. Wiecej wysiłku wymaga już tylko przeniesienie, schłodzenie i wypicie piwa Jakimi kosztami więc zostanie obciążonych tych 500 mieszkań w imieniu dwóch palantów?[/quote] A wyższe opłaty za śmieci to mało? A wyższe opłaty za śmieci to mało? Czyli miasto kilka miesięcy temu przewidziało, że na Stryjeńskich dwóch palantów w lipcu wyrzuci dwie lodówki i awansem wszystkim mieszkańcom podniosło opłaty? A wyższe opłaty za śmieci to mało? Czyli miasto kilka miesięcy temu przewidziało, że na Stryjeńskich dwóch palantów w lipcu wyrzuci dwie lodówki i awansem wszystkim mieszkańcom podniosło opłaty? Ludku, to stwierdzi firma zabierająca odpady. Myśleć, myśleć, myśleć!!! A wyższe opłaty za śmieci to mało? Czyli miasto kilka miesięcy temu przewidziało, że na Stryjeńskich dwóch palantów w lipcu wyrzuci dwie lodówki i awansem wszystkim mieszkańcom podniosło opłaty? Ludku, to stwierdzi firma zabierająca odpady. Myśleć, myśleć, myśleć!!! Firma w kwestii opłat to sobie może na Plac Bankowy podjechać. Nam nic do tego. Chciałam przypomnieć, że wszelkie zużyte urządzenia elektryczne, a także płyty CD,DVD i kable, oraz baterie oddajemy - jeżeli chodzi o Ursynów - na parkingu przy ulicy Indiry Gandhi przed kortem tenisowym sąsiadującym z Liceum Ogólnokształcącym Im.L. Kossutha. Chciałam przypomnieć, że wszelkie zużyte urządzenia elektryczne, a także płyty CD,DVD i kable, oraz baterie oddajemy - jeżeli chodzi o Ursynów - na parkingu przy ulicy Indiry Gandhi przed kortem tenisowym sąsiadującym z Liceum Ogólnokształcącym Im.L. Kossutha. Powodzenia z dwumetrową lodówką. Chyba że ktoś dysponuje prywatnym helikopterkiem. Ale nadal nikt nie napisał, co robić z wielkogabarytami. Meble nie łapią się w elektro, a do pojemników też się na ogół nie mieszczą. Chciałam przypomnieć, że wszelkie zużyte urządzenia elektryczne, a także płyty CD,DVD i kable, oraz baterie oddajemy - jeżeli chodzi o Ursynów - na parkingu przy ulicy Indiry Gandhi przed kortem tenisowym sąsiadującym z Liceum Ogólnokształcącym Im.L. Kossutha. Powodzenia z dwumetrową lodówką. Chyba że ktoś dysponuje prywatnym helikopterkiem. . A z mieszkania da się wystawić do komory śmieciowej. A to link do bezpłatnego odbioru dużych elektrosmieci z domu, jego znalezienie zajęło mi 10sekund http://elektrosmieci.pl/odbiory-elektrosmieci-z-domu Jak się kupuje nową lodówkę, czy inny sprzęt, sklep ma obowiązek zabrać starą do utylizacji. Czyli przywożą nową i zabierają (bezpłatnie) starą, bez żadnego problemu... Chciałam przypomnieć, że wszelkie zużyte urządzenia elektryczne, a także płyty CD,DVD i kable, oraz baterie oddajemy - jeżeli chodzi o Ursynów - na parkingu przy ulicy Indiry Gandhi przed kortem tenisowym sąsiadującym z Liceum Ogólnokształcącym Im.L. Kossutha. Powodzenia z dwumetrową lodówką. Chyba że ktoś dysponuje prywatnym helikopterkiem. . A z mieszkania da się wystawić do komory śmieciowej. A to link do bezpłatnego odbioru dużych elektrosmieci z domu, jego znalezienie zajęło mi 10sekund No to jaki problem, żeby administrator zadzwonił i zamówił odbiór dwóch lodówek? Bez problemu, bez opłat i bez obciążania wszystkich. Jak się kupuje nową lodówkę, czy inny sprzęt, sklep ma obowiązek zabrać starą do utylizacji. Czyli przywożą nową i zabierają (bezpłatnie) starą, bez żadnego problemu... Nie zabierają bezpłatnie. Zabierają jak się dopłaci za taką usługę. A poza tym nie zawsze zepsucie się sprzętu jest zwiazane z natychmiastowym zakupem następnego. Jak się kupuje nową lodówkę, czy inny sprzęt, sklep ma obowiązek zabrać starą do utylizacji. Czyli przywożą nową i zabierają (bezpłatnie) starą, bez żadnego problemu... Nie zabierają bezpłatnie. Zabierają jak się dopłaci za taką usługę. A poza tym nie zawsze zepsucie się sprzętu jest zwiazane z natychmiastowym zakupem następnego. No to jak bezpłatnie nie zabierają, więc żeby nie płacić, to samemu trzeba przewieść na parking przy ulicy Indiry Gandhi przed kortem tenisowym sąsiadującym z Liceum Ogólnokształcącym Im.L. Kossutha. Tam stoją zawsze panowie i pomogą wyładować sprzęt. Poza tym zużytą lodówkę można w jakimś stopniu samemu zdemontować np. zdjąć drzwi itp... wtedy łatwiej przewieść samochodem osobowym, no chyba, że ktoś ma Mini Morrisa. Jak się kupuje nową lodówkę, czy inny sprzęt, sklep ma obowiązek zabrać starą do utylizacji. Czyli przywożą nową i zabierają (bezpłatnie) starą, bez żadnego problemu... Nie zabierają bezpłatnie. Zabierają jak się dopłaci za taką usługę. A poza tym nie zawsze zepsucie się sprzętu jest zwiazane z natychmiastowym zakupem następnego. No to jak bezpłatnie nie zabierają, więc żeby nie płacić, to samemu trzeba przewieść na parking przy ulicy Indiry Gandhi przed kortem tenisowym sąsiadującym z Liceum Ogólnokształcącym Im.L. Kossutha. Tam stoją zawsze panowie i pomogą wyładować sprzęt. Poza tym zużytą lodówkę można w jakimś stopniu samemu zdemontować np. zdjąć drzwi itp... wtedy łatwiej przewieść samochodem osobowym, no chyba, że ktoś ma Mini Morrisa. No chyba, że ktoś nie ma samochodu. Tak trudno to sobie wyobrazić? Sami bogacze z 4 vanami czekającymi w garażu tu mieszkają? Jak się kupuje nową lodówkę, czy inny sprzęt, sklep ma obowiązek zabrać starą do utylizacji. Czyli przywożą nową i zabierają (bezpłatnie) starą, bez żadnego problemu... Nie zabierają bezpłatnie. Zabierają jak się dopłaci za taką usługę. A poza tym nie zawsze zepsucie się sprzętu jest zwiazane z natychmiastowym zakupem następnego. No to jak bezpłatnie nie zabierają, więc żeby nie płacić, to samemu trzeba przewieść na parking przy ulicy Indiry Gandhi przed kortem tenisowym sąsiadującym z Liceum Ogólnokształcącym Im.L. Kossutha. Tam stoją zawsze panowie i pomogą wyładować sprzęt. Poza tym zużytą lodówkę można w jakimś stopniu samemu zdemontować np. zdjąć drzwi itp... wtedy łatwiej przewieść samochodem osobowym, no chyba, że ktoś ma Mini Morrisa. No chyba, że ktoś nie ma samochodu. Tak trudno to sobie wyobrazić? Sami bogacze z 4 vanami czekającymi w garażu tu mieszkają? Nie trzeba być bogaczem żeby mieć jakiś samochód i niekoniecznie vana.Jak nie masz to dzwoń po pomoc i płać. Jak się kupuje nową lodówkę, czy inny sprzęt, sklep ma obowiązek zabrać starą do utylizacji. Czyli przywożą nową i zabierają (bezpłatnie) starą, bez żadnego problemu... Nie zabierają bezpłatnie. Zabierają jak się dopłaci za taką usługę. A poza tym nie zawsze zepsucie się sprzętu jest zwiazane z natychmiastowym zakupem następnego. No to jak bezpłatnie nie zabierają, więc żeby nie płacić, to samemu trzeba przewieść na parking przy ulicy Indiry Gandhi przed kortem tenisowym sąsiadującym z Liceum Ogólnokształcącym Im.L. Kossutha. Tam stoją zawsze panowie i pomogą wyładować sprzęt. Poza tym zużytą lodówkę można w jakimś stopniu samemu zdemontować np. zdjąć drzwi itp... wtedy łatwiej przewieść samochodem osobowym, no chyba, że ktoś ma Mini Morrisa. No chyba, że ktoś nie ma samochodu. Tak trudno to sobie wyobrazić? Sami bogacze z 4 vanami czekającymi w garażu tu mieszkają? Nie trzeba być bogaczem żeby mieć jakiś samochód i niekoniecznie vana.Jak nie masz to dzwoń po pomoc i płać. Fantastyczne podejście. Takie typowo polskie. Jak się kupuje nową lodówkę, czy inny sprzęt, sklep ma obowiązek zabrać starą do utylizacji. Czyli przywożą nową i zabierają (bezpłatnie) starą, bez żadnego problemu... Nie zabierają bezpłatnie. Zabierają jak się dopłaci za taką usługę. A poza tym nie zawsze zepsucie się sprzętu jest zwiazane z natychmiastowym zakupem następnego. No to jak bezpłatnie nie zabierają, więc żeby nie płacić, to samemu trzeba przewieść na parking przy ulicy Indiry Gandhi przed kortem tenisowym sąsiadującym z Liceum Ogólnokształcącym Im.L. Kossutha. Tam stoją zawsze panowie i pomogą wyładować sprzęt. Poza tym zużytą lodówkę można w jakimś stopniu samemu zdemontować np. zdjąć drzwi itp... wtedy łatwiej przewieść samochodem osobowym, no chyba, że ktoś ma Mini Morrisa. No chyba, że ktoś nie ma samochodu. Tak trudno to sobie wyobrazić? Sami bogacze z 4 vanami czekającymi w garażu tu mieszkają? Nie trzeba być bogaczem żeby mieć jakiś samochód i niekoniecznie vana.Jak nie masz to dzwoń po pomoc i płać. Fantastyczne podejście. Takie typowo polskie. A co jest w tym takiego typowo polskiego, bo nie rozumiem??? Jak się kupuje nową lodówkę, czy inny sprzęt, sklep ma obowiązek zabrać starą do utylizacji. Czyli przywożą nową i zabierają (bezpłatnie) starą, bez żadnego problemu... Nie zabierają bezpłatnie. Zabierają jak się dopłaci za taką usługę. A poza tym nie zawsze zepsucie się sprzętu jest zwiazane z natychmiastowym zakupem następnego. No to jak bezpłatnie nie zabierają, więc żeby nie płacić, to samemu trzeba przewieść na parking przy ulicy Indiry Gandhi przed kortem tenisowym sąsiadującym z Liceum Ogólnokształcącym Im.L. Kossutha. Tam stoją zawsze panowie i pomogą wyładować sprzęt. Poza tym zużytą lodówkę można w jakimś stopniu samemu zdemontować np. zdjąć drzwi itp... wtedy łatwiej przewieść samochodem osobowym, no chyba, że ktoś ma Mini Morrisa. No chyba, że ktoś nie ma samochodu. Tak trudno to sobie wyobrazić? Sami bogacze z 4 vanami czekającymi w garażu tu mieszkają? Nie trzeba być bogaczem żeby mieć jakiś samochód i niekoniecznie vana.Jak nie masz to dzwoń po pomoc i płać. Fantastyczne podejście. Takie typowo polskie. A co jest w tym takiego typowo polskiego, bo nie rozumiem??? Wredność. Jak się kupuje nową lodówkę, czy inny sprzęt, sklep ma obowiązek zabrać starą do utylizacji. Czyli przywożą nową i zabierają (bezpłatnie) starą, bez żadnego problemu... Nie zabierają bezpłatnie. Zabierają jak się dopłaci za taką usługę. A poza tym nie zawsze zepsucie się sprzętu jest zwiazane z natychmiastowym zakupem następnego. No to jak bezpłatnie nie zabierają, więc żeby nie płacić, to samemu trzeba przewieść na parking przy ulicy Indiry Gandhi przed kortem tenisowym sąsiadującym z Liceum Ogólnokształcącym Im.L. Kossutha. Tam stoją zawsze panowie i pomogą wyładować sprzęt. Poza tym zużytą lodówkę można w jakimś stopniu samemu zdemontować np. zdjąć drzwi itp... wtedy łatwiej przewieść samochodem osobowym, no chyba, że ktoś ma Mini Morrisa. No chyba, że ktoś nie ma samochodu. Tak trudno to sobie wyobrazić? Sami bogacze z 4 vanami czekającymi w garażu tu mieszkają? Nie trzeba być bogaczem żeby mieć jakiś samochód i niekoniecznie vana.Jak nie masz to dzwoń po pomoc i płać. Fantastyczne podejście. Takie typowo polskie. A co jest w tym takiego typowo polskiego, bo nie rozumiem??? Wredność. A mnie się wydaje, że wrednym jest właśnie ten kto w ten sposób to ocenia, więc radzę zawsze zaczynać od siebie, a innych się nie czepiać i nie oceniać, najwyżej współczuć, ale o tym pisać nie musisz. Jak się kupuje nową lodówkę, czy inny sprzęt, sklep ma obowiązek zabrać starą do utylizacji. Czyli przywożą nową i zabierają (bezpłatnie) starą, bez żadnego problemu... Nie zabierają bezpłatnie. Zabierają jak się dopłaci za taką usługę. A poza tym nie zawsze zepsucie się sprzętu jest zwiazane z natychmiastowym zakupem następnego. No to jak bezpłatnie nie zabierają, więc żeby nie płacić, to samemu trzeba przewieść na parking przy ulicy Indiry Gandhi przed kortem tenisowym sąsiadującym z Liceum Ogólnokształcącym Im.L. Kossutha. Tam stoją zawsze panowie i pomogą wyładować sprzęt. Poza tym zużytą lodówkę można w jakimś stopniu samemu zdemontować np. zdjąć drzwi itp... wtedy łatwiej przewieść samochodem osobowym, no chyba, że ktoś ma Mini Morrisa. No chyba, że ktoś nie ma samochodu. Tak trudno to sobie wyobrazić? Sami bogacze z 4 vanami czekającymi w garażu tu mieszkają? Nie trzeba być bogaczem żeby mieć jakiś samochód i niekoniecznie vana.Jak nie masz to dzwoń po pomoc i płać. Fantastyczne podejście. Takie typowo polskie. A co jest w tym takiego typowo polskiego, bo nie rozumiem??? Wredność. A mnie się wydaje, że wrednym jest właśnie ten kto w ten sposób to ocenia, więc radzę zawsze zaczynać od siebie, a innych się nie czepiać i nie oceniać, najwyżej współczuć, ale o tym pisać nie musisz. A czy nie jest wrednym ten, za kogo muszą zapłacić inni. To takie egoistyczne i socjalistyczne A czy nie jest wrednym ten, za kogo muszą zapłacić inni. To takie egoistyczne i socjalistyczne Jacy inni? Przecież już zostało tu podane, że można zadzwonić i firma przyjeżdża i odbiera za darmo. No więc pytam, jakim problemem jest, żeby administrator zadzwonił do firmy w imieniu mieszkańców i firma przyjechała po odbiór kilku sprzętów (na przykład tych dwóch nieszczęsnych lodówek z którejś klatki) naraz zamiast telepać się kilka razy? Przynajmniej spółdzielnia i jej administrator by się raz do czegoś pożytecznego przydali. W tej sytuacji to właśnie stwierdzenie "jak nie ma samochodu to niech se płaci" jest wredne. I socjalizm nie ma tu nic do rzeczy. Drapieżny kapitalizm, który się niektórym rzucił na myślenie, jak tu komuś dokopać, prędzej. Jak się kupuje nową lodówkę, czy inny sprzęt, sklep ma obowiązek zabrać starą do utylizacji. Czyli przywożą nową i zabierają (bezpłatnie) starą, bez żadnego problemu... Nie zabierają bezpłatnie. Zabierają jak się dopłaci za taką usługę. A poza tym nie zawsze zepsucie się sprzętu jest zwiazane z natychmiastowym zakupem następnego. Nieprawda. Zabierają bezpłatnie! W EURO AGD sami mnie spytali, czy mają starą zabrać. Warunek był tylko żeby była kompletna tj. z agregatem. Podobnie przy zakupie nowego komputera w Komputroniku powiedzieli, że przyjmą stary do utylizacji. Jak się kupuje nową lodówkę, czy inny sprzęt, sklep ma obowiązek zabrać starą do utylizacji. Czyli przywożą nową i zabierają (bezpłatnie) starą, bez żadnego problemu... Nie zabierają bezpłatnie. Zabierają jak się dopłaci za taką usługę. A poza tym nie zawsze zepsucie się sprzętu jest zwiazane z natychmiastowym zakupem następnego. No to jak bezpłatnie nie zabierają, więc żeby nie płacić, to samemu trzeba przewieść na parking przy ulicy Indiry Gandhi przed kortem tenisowym sąsiadującym z Liceum Ogólnokształcącym Im.L. Kossutha. Tam stoją zawsze panowie i pomogą wyładować sprzęt. Poza tym zużytą lodówkę można w jakimś stopniu samemu zdemontować np. zdjąć drzwi itp... wtedy łatwiej przewieść samochodem osobowym, no chyba, że ktoś ma Mini Morrisa. No chyba, że ktoś nie ma samochodu. Tak trudno to sobie wyobrazić? Sami bogacze z 4 vanami czekającymi w garażu tu mieszkają? Nie trzeba być bogaczem żeby mieć jakiś samochód i niekoniecznie vana.Jak nie masz to dzwoń po pomoc i płać. Fantastyczne podejście. Takie typowo polskie. Typowo polskie to jest "wystawić cichcem na śmietnik i niech się inni martwią", byle nigdzie nie dzwonić ani samemu nie wywozić, bo to kosztuje... Takie dziadostwo... Wystawiający lodówkę pewnie chciał zaoszczędzić na kosztach połączenia telefonicznego i nie chciało mu się wypełnić formularza, no to zdaje się nie zaoszczędzi. Administrator ma do dyspozycji ochronę i zapis z monitoringu i sprawdzi, kto wystawiał zużyte lodówki do śmietnika. Każdy kto wyrzuci stare żelazko, zużytą lodówkę czy pralkę na zwykły śmietnik może zostać ukarany grzywną nawet w wysokości 5 tys. zł. Wystawiający lodówkę pewnie chciał zaoszczędzić na kosztach połączenia telefonicznego i nie chciało mu się wypełnić formularza, no to zdaje się nie zaoszczędzi. Administrator ma do dyspozycji ochronę i zapis z monitoringu i sprawdzi, kto wystawiał zużyte lodówki do śmietnika. Każdy kto wyrzuci stare żelazko, zużytą lodówkę czy pralkę na zwykły śmietnik może zostać ukarany grzywną nawet w wysokości 5 tys. zł. Życzę administratora owocowych poszukiwań. A "wystawcy" lodówek dużej kary za każda Jak się kupuje nową lodówkę, czy inny sprzęt, sklep ma obowiązek zabrać starą do utylizacji. Czyli przywożą nową i zabierają (bezpłatnie) starą, bez żadnego problemu... Nie zabierają bezpłatnie. Zabierają jak się dopłaci za taką usługę. A poza tym nie zawsze zepsucie się sprzętu jest zwiazane z natychmiastowym zakupem następnego. Nieprawda. Zabierają bezpłatnie! W EURO AGD sami mnie spytali, czy mają starą zabrać. Warunek był tylko żeby była kompletna tj. z agregatem. Podobnie przy zakupie nowego komputera w Komputroniku powiedzieli, że przyjmą stary do utylizacji. Oczywiście, że zapytali. Po czym doliczyli koszt odbioru do kosztu dostawy i winiesienia, na rachunku ładnie napisali "pakiet usług dodatkowych" i klient się cieszy. Zajrzyj sobie na stronę EURO, wrzuć jakiś sprzęt do koszyka i zobacz co jeszcze doliczą. A potem porównaj z rachunkiem, jaki zapłaciłeś. Wystawiający lodówkę pewnie chciał zaoszczędzić na kosztach połączenia telefonicznego i nie chciało mu się wypełnić formularza, no to zdaje się nie zaoszczędzi. Administrator ma do dyspozycji ochronę i zapis z monitoringu i sprawdzi, kto wystawiał zużyte lodówki do śmietnika. Każdy kto wyrzuci stare żelazko, zużytą lodówkę czy pralkę na zwykły śmietnik może zostać ukarany grzywną nawet w wysokości 5 tys. zł. Życzę administratora owocowych poszukiwań. A "wystawcy" lodówek dużej kary za każda No właśnie. Typowa polska wredność. Jeszcze chwila a klatka D przescignie G w EGOiźmie, centryźmie i wszelkich RGo. Po dwóch lodowkach jakiś egoista wstawił do komory śmieciowej szafy. On zaoszczędzić, my zapłacimy. Nie chcę używać słów powszechnie uważanych za obraźliwe ale same cisną się na usta Tytułem uzupełnienia do elekrośmieci http://biznes.interia.pl/wiadomosci/news/problem-ze-stara-lodowka-da-sie-rozwiazac,1933975,4199#ipad A czy nie jest wrednym ten, za kogo muszą zapłacić inni. To takie egoistyczne i socjalistyczne Jacy inni? Przecież już zostało tu podane, że można zadzwonić i firma przyjeżdża i odbiera za darmo. No więc pytam, jakim problemem jest, żeby administrator zadzwonił do firmy w imieniu mieszkańców i firma przyjechała po odbiór kilku sprzętów (na przykład tych dwóch nieszczęsnych lodówek z którejś klatki) naraz zamiast telepać się kilka razy? Przeraża mnie takie podejście braku odpowiedzialności za własne śmieci i kompletna nie znajomość prawa, które mówi, że nie wolno wyrzucać do śmieci sprzętu elektronicznego, czyli nikt nie ma prawa zostawić w śmietniku - jak w tym wypadku - lodówki, ale z drugiej strony, dlaczego administrator osiedla nie zadbał o informację - na tablicach ogłoszeń, czy w samych komorach śmieciowych, chociażby na drzwiach - gdzie należy oddawać takie elektrośmieci, oraz nie wywiesił zakazu wyrzucania ich na śmietnikwraz z podaniem podstawy prawnej. A czy nie jest wrednym ten, za kogo muszą zapłacić inni. To takie egoistyczne i socjalistyczne Jacy inni? Przecież już zostało tu podane, że można zadzwonić i firma przyjeżdża i odbiera za darmo. No więc pytam, jakim problemem jest, żeby administrator zadzwonił do firmy w imieniu mieszkańców i firma przyjechała po odbiór kilku sprzętów (na przykład tych dwóch nieszczęsnych lodówek z którejś klatki) naraz zamiast telepać się kilka razy? Przeraża mnie takie podejście braku odpowiedzialności za własne śmieci i kompletna nie znajomość prawa. A niby skąd u przeciętnego zjadacza chleba ma się wziąć ta znajomość prawa? Człowiek ma śmieci, to je wystawia do śmietnika. Naturalna kolej rzeczy. Zresztą zawsze tak było. To dopiero od jakiegoś czasu śmieci dzielą się na śmieci do wyrzucenia i śmieci "a co nas to obchodzi, radź sobie sam". I ludzie po pierwsze nie wiedzą, a po drugie - no cóż - zostawieni sami sobie radzą sobie jak umieją. A czy nie jest wrednym ten, za kogo muszą zapłacić inni. To takie egoistyczne i socjalistyczne Jacy inni? Przecież już zostało tu podane, że można zadzwonić i firma przyjeżdża i odbiera za darmo. No więc pytam, jakim problemem jest, żeby administrator zadzwonił do firmy w imieniu mieszkańców i firma przyjechała po odbiór kilku sprzętów (na przykład tych dwóch nieszczęsnych lodówek z którejś klatki) naraz zamiast telepać się kilka razy? Przeraża mnie takie podejście braku odpowiedzialności za własne śmieci i kompletna nie znajomość prawa. A niby skąd u przeciętnego zjadacza chleba ma się wziąć ta znajomość prawa? Człowiek ma śmieci, to je wystawia do śmietnika. Naturalna kolej rzeczy. Zresztą zawsze tak było. To dopiero od jakiegoś czasu śmieci dzielą się na śmieci do wyrzucenia i śmieci "a co nas to obchodzi, radź sobie sam". I ludzie po pierwsze nie wiedzą, a po drugie - no cóż - zostawieni sami sobie radzą sobie jak umieją. Dlatego administrator powinien zadbać aby tą wiedzę przeciętny człowiek mógł otrzymać. Poza tym nieznajomość prawa nie zwalnia z odpowiedzialności, a sankcje przecież są, o czym była już tu mowa, więc chyba lepiej wiedzieć niż nie wiedzieć. rób sobie człowieku smietnik w domu, trzymaj wory tygodniami aż sie zapełnią (inaczej będziesz wystawiać puste worki i je marnować, znów nieekologicznie), marnuj swój czas, wodę, środki czystosci oraz paznokcie zdrapując nalepki, bądź przy tym szczególnie (ale co tu wymyślić mądrego, nie wiem co autor nawoływań miał na myśli, chyba swoje zachowania pozostawiające wiele do życzenia) uprzejmy bo w tym wypadku jak widać normalność to dla niektórych nienormalność, żeby zrobili łaskę i sobie zabrali a ty człowieku i tak nie dość że będziesz płacił to jeszcze będziesz szpiegowany, ścigany i karany - chyba jakieś trójki sprawdzające czy nie wyrzucasz peta nie daj Boże gdzie skończyłeś palić a więc gdzie popadnie, byle gdzie; a dodatkowo zrobią następną ustawę, o chodzeniu w odblaskach, no po prostu coraz cudniej, coraz bardziej (od)blaskowo że tak powiem; a przy okazji uważajcie przy wysiadaniu, bo czy ktoś jeszcze potrafi uważnie wysiadać i wogóle robic coś bez instrukcji, pouczania i kontrolowania - oto jest pytanie na dobranoc Państwu; rób sobie człowieku smietnik w domu, trzymaj wory tygodniami aż sie zapełnią (inaczej będziesz wystawiać puste worki i je marnować, znów nieekologicznie), marnuj swój czas, wodę, środki czystosci oraz paznokcie zdrapując nalepki, bądź przy tym szczególnie (ale co tu wymyślić mądrego, nie wiem co autor nawoływań miał na myśli, chyba swoje zachowania pozostawiające wiele do życzenia) uprzejmy bo w tym wypadku jak widać normalność to dla niektórych nienormalność, żeby zrobili łaskę i sobie zabrali a ty człowieku i tak nie dość że będziesz płacił to jeszcze będziesz szpiegowany, ścigany i karany - chyba jakieś trójki sprawdzające czy nie wyrzucasz peta nie daj Boże gdzie skończyłeś palić a więc gdzie popadnie, byle gdzie; a dodatkowo zrobią następną ustawę, o chodzeniu w odblaskach, no po prostu coraz cudniej, coraz bardziej (od)blaskowo że tak powiem; a przy okazji uważajcie przy wysiadaniu, bo czy ktoś jeszcze potrafi uważnie wysiadać i wogóle robic coś bez instrukcji, pouczania i kontrolowania - oto jest pytanie na dobranoc Państwu; Bez histerii. Nie trzeba wcale trzymać worów tygodniami w oczekiwaniu na EKON, gdyż można sobie codziennie wyrzucać do odpowiednich pojemników znajdujących się w naszych osiedlowych śmietnikach, posortowane odpady. Nie trzeba wcale zdzierać naklejek z butelek i innego szkła. Warto jednak powoli przyzwyczajać się do sortowania śmieci, tak jak to robią ludzie w cywilizowanych krajach, a nie przyczyniać się do tworzenia gigantycznych hałd śmieci, które trują środowisko. Komu chcecie zrobić na złość, środowisku naturalnemu, zwierzętom, ludziom, którzy muszą żyć w okolicach tych wysypisk? Nie trzeba wcale trzymać worów tygodniami w oczekiwaniu na EKON, gdyż można sobie codziennie wyrzucać do odpowiednich pojemników znajdujących się w naszych osiedlowych śmietnikach, posortowane odpady. To niech ktoś jeszcze wyprowadzi pojemniki na posortowane frakcje z tych śmierdzących i lepiących się komór. Nie trzeba wcale trzymać worów tygodniami w oczekiwaniu na EKON, gdyż można sobie codziennie wyrzucać do odpowiednich pojemników znajdujących się w naszych osiedlowych śmietnikach, posortowane odpady. To niech ktoś jeszcze wyprowadzi pojemniki na posortowane frakcje z tych śmierdzących i lepiących się komór. To fakt, że śmietniki są źle utrzymane, ale to też zawdzięczamy sobie, wyrzucając worki ze śmieciami nie przestępując drzwi śmietnika, lotnym łukiem w efekcie worek w całości nie trafia do celu. Niestety często to widzę. Mam wrażenie, że administrator też nie lubi zaglądać do śmietników, w przeciwnym wypadku przypilnował by dozorców, aby od czasu do czasu przepłukali komorę szlauchem. Poustawiać pojemniki też można by było sensowniej, pozbywając się nadmiaru pojemników na śmieci ogólne, a tym samym robiąc miejsce na pojemniki do segregacji. Prosta sprawa, ale administracja widocznie ma inne rzeczy na głowie np. takie jak wywożenie lodówek za tych, którym sie nie chciało. Nie trzeba wcale trzymać worów tygodniami w oczekiwaniu na EKON, gdyż można sobie codziennie wyrzucać do odpowiednich pojemników znajdujących się w naszych osiedlowych śmietnikach, posortowane odpady. To niech ktoś jeszcze wyprowadzi pojemniki na posortowane frakcje z tych śmierdzących i lepiących się komór. To fakt, że śmietniki są źle utrzymane, ale to też zawdzięczamy sobie, wyrzucając worki ze śmieciami nie przestępując drzwi śmietnika, lotnym łukiem w efekcie worek w całości nie trafia do celu. Niestety często to widzę. Mam wrażenie, że administrator też nie lubi zaglądać do śmietników, w przeciwnym wypadku przypilnował by dozorców, aby od czasu do czasu przepłukali komorę szlauchem. Poustawiać pojemniki też można by było sensowniej, pozbywając się nadmiaru pojemników na śmieci ogólne, a tym samym robiąc miejsce na pojemniki do segregacji. Prosta sprawa, ale administracja widocznie ma inne rzeczy na głowie np. takie jak wywożenie lodówek za tych, którym sie nie chciało. Gdyby administracja interesowała się tak przyziemnymi rzeczami jak śmieci, to lodówki to byłyby tylko jeden telefon więcej. Ale kwestia śmieci na naszym osiedlu po całości leży i kwiczy. Nie trzeba wcale trzymać worów tygodniami w oczekiwaniu na EKON, gdyż można sobie codziennie wyrzucać do odpowiednich pojemników znajdujących się w naszych osiedlowych śmietnikach, posortowane odpady. To niech ktoś jeszcze wyprowadzi pojemniki na posortowane frakcje z tych śmierdzących i lepiących się komór. To fakt, że śmietniki są źle utrzymane, ale to też zawdzięczamy sobie, wyrzucając worki ze śmieciami nie przestępując drzwi śmietnika, lotnym łukiem w efekcie worek w całości nie trafia do celu. Niestety często to widzę. Mam wrażenie, że administrator też nie lubi zaglądać do śmietników, w przeciwnym wypadku przypilnował by dozorców, aby od czasu do czasu przepłukali komorę szlauchem. Poustawiać pojemniki też można by było sensowniej, pozbywając się nadmiaru pojemników na śmieci ogólne, a tym samym robiąc miejsce na pojemniki do segregacji. Prosta sprawa, ale administracja widocznie ma inne rzeczy na głowie np. takie jak wywożenie lodówek za tych, którym sie nie chciało. Gdyby administracja interesowała się tak przyziemnymi rzeczami jak śmieci, to lodówki to byłyby tylko jeden telefon więcej. Ale kwestia śmieci na naszym osiedlu po całości leży i kwiczy. A od kiedy administrator może dysponować cudzą rzeczą (lodówką). Nawet na śmietniku nie jest to jego przedmiot. Gdyby każdy na terenie wspólnym zachowywał się tak jak u siebie w domu w ogóle nie byłoby tematu. A tak być może wszyscy zapłacimy za cwaniaczków, którym się wydaje, że to co za drzwiami to służba posprząta. A pan w domu zostanie z ową lodówką i nowymi meblami. Po prostu chamstwo i brak poszanownia dla współuzytkowników terenu A od kiedy administrator może dysponować cudzą rzeczą (lodówką). Nawet na śmietniku nie jest to jego przedmiot. Gdyby każdy na terenie wspólnym zachowywał się tak jak u siebie w domu w ogóle nie byłoby tematu. A tak być może wszyscy zapłacimy za cwaniaczków, którym się wydaje, że to co za drzwiami to służba posprząta. A pan w domu zostanie z ową lodówką i nowymi meblami. Po prostu chamstwo i brak poszanownia dla współuzytkowników terenu Na śmietniku są śmieci a nie cudza własność. I nadal naprawdę nie rozumiem, dlaczego nie można raz na jakiś czas jako spółdzielnia zamówić odbioru kłopotliwych śmieci, tylko każdy musi na własną rękę kombinować. A potem się samorządy dziwią, że ludzie wywalają śmieci do lasu, bo nie wiedzą co z nimi zrobić. A przecież miało być tak, że płacimy (jak za zboże zresztą) a śmieci to już problem miasta. I z całej szczytnej idei zostało tylko to, że płacimy. A od kiedy administrator może dysponować cudzą rzeczą (lodówką). Nawet na śmietniku nie jest to jego przedmiot. Gdyby każdy na terenie wspólnym zachowywał się tak jak u siebie w domu w ogóle nie byłoby tematu. A tak być może wszyscy zapłacimy za cwaniaczków, którym się wydaje, że to co za drzwiami to służba posprząta. A pan w domu zostanie z ową lodówką i nowymi meblami. Po prostu chamstwo i brak poszanownia dla współuzytkowników terenu Na śmietniku są śmieci a nie cudza własność. I nadal naprawdę nie rozumiem, dlaczego nie można raz na jakiś czas jako spółdzielnia zamówić odbioru kłopotliwych śmieci, tylko każdy musi na własną rękę kombinować. A potem się samorządy dziwią, że ludzie wywalają śmieci do lasu, bo nie wiedzą co z nimi zrobić. A przecież miało być tak, że płacimy (jak za zboże zresztą) a śmieci to już problem miasta. I z całej szczytnej idei zostało tylko to, że płacimy. Sądzę, że to dobry pomysł, żeby zrobić taki składzik na większy gabarytowo, zużyty sprzęt AGD, bo drobny to zabiera EKON. Administrator mógłby zamawiać co jakiś czas wywózkę tego sprzętu. Jednak taki pomysł trzeba by było zasugerować radzie osiedla, ale zdaje się, ze ona już nie istnieje, więc kto ma to zrobić. Można to było załatwić na ostatnim zebraniu z zarządem poświęconym sprawom osiedla. Następne zebranie pewnie za rok. Jesteśmy bez żadnego samorządu i nikt już się sprawami osiedla u nas społecznie nie zajmuje, ale wszystko można przecież zorganizować, trzeba tylko chcieć, tylko, że nikomu się nie chce, mnie też, więc będziemy jeździć ze swoimi lodówkami i telewizorami na Indiry Gandhi. A od kiedy administrator może dysponować cudzą rzeczą (lodówką). Nawet na śmietniku nie jest to jego przedmiot. Gdyby każdy na terenie wspólnym zachowywał się tak jak u siebie w domu w ogóle nie byłoby tematu. A tak być może wszyscy zapłacimy za cwaniaczków, którym się wydaje, że to co za drzwiami to służba posprząta. A pan w domu zostanie z ową lodówką i nowymi meblami. Po prostu chamstwo i brak poszanownia dla współuzytkowników terenu Na śmietniku są śmieci a nie cudza własność. I nadal naprawdę nie rozumiem, dlaczego nie można raz na jakiś czas jako spółdzielnia zamówić odbioru kłopotliwych śmieci, tylko każdy musi na własną rękę kombinować. A potem się samorządy dziwią, że ludzie wywalają śmieci do lasu, bo nie wiedzą co z nimi zrobić. A przecież miało być tak, że płacimy (jak za zboże zresztą) a śmieci to już problem miasta. I z całej szczytnej idei zostało tylko to, że płacimy. Sądzę, że to dobry pomysł, żeby zrobić taki składzik na większy gabarytowo, zużyty sprzęt AGD, bo drobny to zabiera EKON. Administrator mógłby zamawiać co jakiś czas wywózkę tego sprzętu. Jednak taki pomysł trzeba by było zasugerować radzie osiedla, ale zdaje się, ze ona już nie istnieje, więc kto ma to zrobić. Można to było załatwić na ostatnim zebraniu z zarządem poświęconym sprawom osiedla. Następne zebranie pewnie za rok. Jesteśmy bez żadnego samorządu i nikt już się sprawami osiedla u nas społecznie nie zajmuje, ale wszystko można przecież zorganizować, trzeba tylko chcieć, tylko, że nikomu się nie chce, mnie też, więc będziemy jeździć ze swoimi lodówkami i telewizorami na Indiry Gandhi. Pan Tomasz ostatnio strzelał szelkami w imieniu rady i zarządu, to może on by się zainteresował? A od kiedy administrator może dysponować cudzą rzeczą (lodówką). Nawet na śmietniku nie jest to jego przedmiot. Gdyby każdy na terenie wspólnym zachowywał się tak jak u siebie w domu w ogóle nie byłoby tematu. A tak być może wszyscy zapłacimy za cwaniaczków, którym się wydaje, że to co za drzwiami to służba posprząta. A pan w domu zostanie z ową lodówką i nowymi meblami. Po prostu chamstwo i brak poszanownia dla współuzytkowników terenu będziemy jeździć ze swoimi lodówkami i telewizorami na Indiry Gandhi. ja jeżdżę i żyję Jeszcze chwila a klatka D przescignie G w EGOiźmie, centryźmie i wszelkich RGo. Po dwóch lodowkach jakiś egoista wstawił do komory śmieciowej szafy. On zaoszczędzić, my zapłacimy. Nie chcę używać słów powszechnie uważanych za obraźliwe ale same cisną się na usta Lodówki to lodówki, ale co masz do szaf? To akurat wchodzi w zakres śmieci, którymi odbiorcy odpadów mają obowiązek się zająć. Jeszcze chwila a klatka D przescignie G w EGOiźmie, centryźmie i wszelkich RGo. Po dwóch lodowkach jakiś egoista wstawił do komory śmieciowej szafy. On zaoszczędzić, my zapłacimy. Nie chcę używać słów powszechnie uważanych za obraźliwe ale same cisną się na usta Lodówki to lodówki, ale co masz do szaf? To akurat wchodzi w zakres śmieci, którymi odbiorcy odpadów mają obowiązek się zająć. A może zrobimy sobie na patio takie kiermasze niepotrzebnych rzeczy, albo ogłaszajmy na forum, że się czegoś pozbywamy.Ludzie często wyrzucają całkiem dobre sprzęty. W Stanach to się chyba nazywa wyprzedaż garażowa. Mówię całkiem poważnie, zróbmy sobie raz na jakiś czas taki second hand. Czasy idą ciężkie, a i na działkę, jak ktoś ją ma, zawsze coś się przyda np taka szafa... ![]() Jeszcze chwila a klatka D przescignie G w EGOiźmie, centryźmie i wszelkich RGo. Po dwóch lodowkach jakiś egoista wstawił do komory śmieciowej szafy. On zaoszczędzić, my zapłacimy. Nie chcę używać słów powszechnie uważanych za obraźliwe ale same cisną się na usta Lodówki to lodówki, ale co masz do szaf? To akurat wchodzi w zakres śmieci, którymi odbiorcy odpadów mają obowiązek się zająć. A może zrobimy sobie na patio takie kiermasze niepotrzebnych rzeczy, albo ogłaszajmy na forum, że się czegoś pozbywamy.Ludzie często wyrzucają całkiem dobre sprzęty. W Stanach to się chyba nazywa wyprzedaż garażowa. Mówię całkiem poważnie, zróbmy sobie raz na jakiś czas taki second hand. Czasy idą ciężkie, a i na działkę, jak ktoś ją ma, zawsze coś się przyda np taka szafa... ![]() Jestem za. Może niekoniecznie na środku patio, ale na przykład pod kolumnami. Raz na miesiąc czy dwa... A choćby i tablica ogłoszeń sprzedam/oddam by się przydała... Bo forum to jednak dość hermetyczne jest. z porad robienia to radzę zrobić wspólnotę a toscie sie wybrali z tym ogłaszaniem - własnie wywieszono, że nie wolno nic wywieszać, ogłaszać, roznosic żadnych ulotek - kommando stryjeńskich 19 antreten jawohl [quote="Anonymous" Życzę administratora owocowych poszukiwań. A "wystawcy" lodówek dużej kary za każda[/quote] Tym bardziej ze względu na popsutą, śmierdzącą zawartość jednej z lodówek. Po prostu chamstwo tak z kopyta bez ogródek i wprost chamstwo? no,no to chyba tylko cham potrafi przy czym równocześnie innym spokojnie będzie wytykał co ? właśnie chamstwo, to chyba dlatego, że na chamstwie najlepiej zna się cham a toscie sie wybrali z tym ogłaszaniem - własnie wywieszono, że nie wolno nic wywieszać, ogłaszać, roznosic żadnych ulotek - kommando stryjeńskich 19 antreten jawohl To fakt spółdzielnia ogłosiła zakaz wywieszania ulotek pod sankcją kary, a jednocześnie żeby wywieszać na tablicy ogłoszeń trzeba mieć pozwolenie. Czy mamy czekać aż spóldzielnia nam łaskawie pozwoli, czyli oceni nasze oddolne inicjatywy za warte propagowania lub nie? Chyba śnię. a za opźnienie opłat oczywiście do prywatnej spółki niejakiej cee niejakiego Marjańskiego - sprawa w sądzie; uregulowanie opłat centralnego dłużej niz w 3 dni - chyba też sprawa w sądzie; fajnie się robi w naszym domu kupionym za ciężko zarobione pieniądze, w którym powinnismy niby miec cos do powiedzenia; ale jak widać obecny zarząd wie lepiej co mamy robić w swoim domu; to chyba skutek braku zainteresowania - czy chociaż przychodzicie tu spać czy tylko i wyłącznie macie kontakt przez wirtualne płacenie komornego? a za opźnienie opłat oczywiście do prywatnej spółki niejakiej cee niejakiego Marjańskiego - sprawa w sądzie; uregulowanie opłat centralnego dłużej niz w 3 dni - chyba też sprawa w sądzie; fajnie się robi w naszym domu kupionym za ciężko zarobione pieniądze, w którym powinnismy niby miec cos do powiedzenia; ale jak widać obecny zarząd wie lepiej co mamy robić w swoim domu; to chyba skutek braku zainteresowania - czy chociaż przychodzicie tu spać czy tylko i wyłącznie macie kontakt przez wirtualne płacenie komornego? Jak ktoś nie płaci, to chyba normalne, że się go pozywa do sądu? Zwłaszcza, że do sądu sprawy trafiają po kilku miesiącach niepłacenia. Fajnie, że ktoś tego pilnuje. fantastycznie, zwłaszcza, że z tym zwłaszcza to bywa różnie, ale skoro tak, to faktycznie ten ktoś ma rację że sobie rąbie bez skrupułów fantastycznie, zwłaszcza, że z tym zwłaszcza to bywa różnie, ale skoro tak, to faktycznie ten ktoś ma rację że sobie rąbie bez skrupułów Rąbie? Pobiera opłaty za użytkownaie lokali i reguluje zobowiązania wobec dostawców. No chyba, że masz dowody na to, że całą kasę bierze dla siebie, wtedy powiedz to wprost i - przede wszystkim - zawiadom prokuraturę. Bo na razie rzucasz oskarzenia w eter bez żadnego wsparcia. Ciekawe jak zarząd zamierza załatać dziurę po tym jak komornik sprzątnął w zeszłym raku na jesieni masze wpłaty na poczet długów. To był około 1 mln. Pobiera opłaty za użytkownaie lokali i reguluje zobowiązania wobec dostawców... Z pewnością ale nie tylko bo to byłoby za proste i tzw zarząd z tzw radą nadzorczą nie robiliby tych wszystkich wałków ze statutem i Walnymi Zgromadzeniami żeby za wszelką cenę utrzymać się przy korycie. Wszystkie opłaty są zawyżone ponad to co wynika z faktur od dostawców. No i haracz dla spółki Marjańskiego od każdego metra kwadratowego każdego mieszkania w spółdzielni. . No chyba, że masz dowody na to, że całą kasę bierze dla siebie, wtedy powiedz to wprost i - przede wszystkim - zawiadom prokuraturę. Bo na razie rzucasz oskarzenia w eter bez żadnego wsparcia. A prokuratura na to że nie mam interesu prawnego, gdyż poszkodowana jest spółdzielnia, a nie ja bezpośrednio. Tu już sprawdzone, po latach śledztwa sprawa umorzona z tego powodu. A w sprawie zagarniętego funduszu remontowego mieszkańcy mogą występować do sądu z powództwa cywilnego. Prawo niestety nas nie chroni. no policz sobie tylko sprzątanie : mamy 57 000m2 powierzchni; od tej powierzchni płacimy na sprzątanie 0,63zł za ka żdy metr co po przemnożeniu daje kwotę 35 910 złocisza; w sobotę i niedzielę nie sprzątają, więc poniedziałek-piątek 5 dni średnio 4 tygodnie w miesiącu a więc koszt codziennego sprzątania wynosi 1 795pln, wiesz za co tyle płacisz? a mamy jeszcze eksploatację bieżącą i to niemało bo 1,21zł za każdy metr nie mówiąc o funduszach remontowych i jego pochodnych, a garaże w opłakanym stanie, gorszym jak przedwojenne piwnice, balkony to samo i mieszkania ludzi z opadajacym tynkiem i zalewane - szkoda gadać, nie ma tu dobrego zarządzania, jak za te pieniądze, które płacimy; no policz sobie tylko sprzątanie : mamy 57 000m2 powierzchni; od tej powierzchni płacimy na sprzątanie 0,63zł za ka żdy metr co po przemnożeniu daje kwotę 35 910 złocisza; w sobotę i niedzielę nie sprzątają, więc poniedziałek-piątek 5 dni średnio 4 tygodnie w miesiącu a więc koszt codziennego sprzątania wynosi 1 795pln, wiesz za co tyle płacisz? a mamy jeszcze eksploatację bieżącą i to niemało bo 1,21zł za każdy metr nie mówiąc o funduszach remontowych i jego pochodnych, a garaże w opłakanym stanie, gorszym jak przedwojenne piwnice, balkony to samo i mieszkania ludzi z opadajacym tynkiem i zalewane - szkoda gadać, nie ma tu dobrego zarządzania, jak za te pieniądze, które płacimy; Ale bzury skoro mamy 57000m2 powierzchni które płacimy w czynszu i mamy około 550 mieszkań wychodzi na to, że każde mieszkanie ma minimum 103m2. no policz sobie tylko sprzątanie : mamy 57 000m2 powierzchni; od tej powierzchni płacimy na sprzątanie 0,63zł za ka żdy metr co po przemnożeniu daje kwotę 35 910 złocisza; w sobotę i niedzielę nie sprzątają, więc poniedziałek-piątek 5 dni średnio 4 tygodnie w miesiącu a więc koszt codziennego sprzątania wynosi 1 795pln, wiesz za co tyle płacisz? a mamy jeszcze eksploatację bieżącą i to niemało bo 1,21zł za każdy metr nie mówiąc o funduszach remontowych i jego pochodnych, a garaże w opłakanym stanie, gorszym jak przedwojenne piwnice, balkony to samo i mieszkania ludzi z opadajacym tynkiem i zalewane - szkoda gadać, nie ma tu dobrego zarządzania, jak za te pieniądze, które płacimy; Ale bzury skoro mamy 57000m2 powierzchni które płacimy w czynszu i mamy około 550 mieszkań wychodzi na to, że każde mieszkanie ma minimum 103m2. A lokale użytkowe? i garaże i co najmniej połowa zuzycia ciepła powinna byc liczona po starych stawkach, a dopiero od połowy 2012r. Dalkia zrobiła niewielką podwyżkę około 5% a nam nasi Salomonowie podwyższają 200% i 300% podwyzki zagadka hydrologiczna : dlaczego sm pax liczy nam stawkę za zimną wodę, z którą nic się nie robi a wkażdym razie nie podgrzewa 11,47pln za m3, czyli prawie tyle samo jak za wodę ciepłą, która to kosztuje 12,30pln za m3? zagadka hydrologiczna : dlaczego sm pax liczy nam stawkę za zimną wodę, z którą nic się nie robi a wkażdym razie nie podgrzewa 11,47pln za m3, czyli prawie tyle samo jak za wodę ciepłą, która to kosztuje 12,30pln za m3? Cena wody cieplej to cena wody zimnej (11,47) plus koszt podgrzania (12,30) podgrzanie metra sześciennego wody zimnej, czyli 1000litrów, żeby było bardziej obrazowo, a więc około 666 półtoralitrowych czajników elektrycznych. a więc gotowania pełnych 2 czajników dziennie przez 333 dni, a więc prawie przez rok, to koszt tylko 12,30-11,47=0,83złotego? chyba zawyżają nam cenę wody zimnej, bo nie wierzę, że dopłacają do ciepłej podgrzanie metra sześciennego wody zimnej, czyli 1000litrów, żeby było bardziej obrazowo, a więc około 666 półtoralitrowych czajników elektrycznych. a więc gotowania pełnych 2 czajników dziennie przez 333 dni, a więc prawie przez rok, to koszt tylko 12,30-11,47=0,83złotego? chyba zawyżają nam cenę wody zimnej, bo nie wierzę, że dopłacają do ciepłej Podgrzanie ciepłej wody to 12,30 a nie 0,83. ok, kapuję; płacimy 11,47 oraz 10,30 w sumie 21,77 za m3 |
||||
![]() |
|||||
Wszelkie Prawa ZastrzeĹźone! Dodatki na portala,konkursy,instrukcje - Onet.pl portal Design by SZABLONY.maniak.pl. |
![]() |
||||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |