ďťż
Dodatki na portala,konkursy,instrukcje - Onet.pl portal
Proszę o skan wykładu ze wstępu z 10.12 i 17.12.
Czy mogłam zajść w ciąże? Proszę Was bardzo o pomoc..
ZNALAZŁAM DZIŚ MALUTKIEGO KOTA PROSZĘ O POMOC!!!
Okrutne traktowanie kotów bezdomnych - proszę o poradę
Oponia prawna z Naszych Spraw, proszę o komentarz
prosze przestac wrzucac ludziom smieci do skrzynek
Zaburzenia równowagi kota - prosze o pomoc
Ankieta do pracy magisterskiej - proszę o POMOC
Proszę was o przekonaniedp marności i do śmierci
Znacie tą piosenkę ??? Proszę zobaczcie, ona jest z heineken
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • cheetah-girl.keep.pl

  • Dodatki na portala,konkursy,instrukcje - Onet.pl portal

    Witam wszystkich forumowiczów, proszę o radę bo już nie wiem co mogę zrobić, żeby pomoc naszej kotce.. Urodziła się gdzieś w połowie sierpnia wiec jest młodziutka, poza tym przez ostatnie chorowanie zrobiła się drobna i przy głaskaniu czuć każdą najdrobniejszą kosteczkę.. zaczeło się około dwa tygodnie temu, kotka dostała biegunki, trochę to zignorowałam za radą rodziny, bo przecież "kot się wyliże"... tym bardziej, że liczyłam na to że to efekt uboczny odrobaczania. ale po pierwsze biegunka się nasilała a po drugie sprzątanie kilka razy dziennie z każdego kąta domu było dość uciążliwe, więc wpakowałam kociątko do samochodu i pojechaliśmy do weta. dostała anybiotyk i kroplówkę bo wet stwierdził odwodnienie. po dwoch dniach biegunka znikneła natomiast na łapka z werflonem spuchła trzykrotnie i kotka zaczeła gorączkować. jeżdzę z nią do dzisiaj codzinnie na kroplówkę i leki , na dzień dzisiejszy biegunka, obrzęk na łapce i gorączka znikneła. z masy badań które jej zrobniono wykluczyli (prawdopodobnie) FIP, białaczkę i podejrzewają "jakieś zakazenie". Na domiar złego dzisiaj w nocy od nas uciekała, spała na zimnych panelach. Pojechałam z nią rano do weta z zamiarem zrobienia morfologii, ale musiałam ją tam zostawić bo kotka jest zupełnie wyziębiona.
    przez cały okres leczenie jest mocno osowiała ale tak jak dzisiaj rano nie była nigdy! postawiłam ją na łapki a ona zaraz siada i łapki chowa pod siebie. cały czas spi na przemian ze spaniem "z lekko otwartymi oczami"... Nie wiem co mam robić, leczenie jest mega kosztowne, plus badania, kroplówki, codzinne dojazdy, nawet po dwa razy... a tu coraz gorzej! Dodam że to najlepsza lecznica w okolicy. Doradzcie coś, błagam, po tych badaniach jest mizerna, wygolona i chudziutka, serce pęka tutajpoczkategori


    stwierdzenie ze "jakieś zakazenie" padło po wczorajszym tescie na białaczke kiedy zapytałam - skoro nie białaczka to co to moze byc? Wet odpowiedziała, że próbują do tego dojsc, że to moze byc jakas bakteria ktora jest odporna na akurat ten antybiotyk ktory podają jej od zeszłego poniedziałku i byc moze konieczna będzie zmiana leku na silniejszy. Tyle ze z powodu łapki dostała tez silniejszy lek przeciwzapalny wiec jedzie cały czas na silnej chemii.. pierwsze odrobaczanie 12 paź. lek - Procox per-os po około 3 dniach dostała biegunki ale nie moge jednoznacznie stwierdzic czy od leku czy moze cos zjadła. drugie odrobaczanie juz w trakcie leczenia Aniprazol 22 paź. trzecie Aniprazol 23 paź.

    Leki jakie dostaje po kroplówce w zastrzykach to m.inSynolux, Tolfine, Catosal (nie mam pewności czy dobrze odczytuje nazwy leków)

    Badanie z 24.paź- Alat:41 VII ; Białko cał.: 5,7 ;Albuminy: 3,6 Alb/Glob 1,7

    Dzwonił własnie wet, stan jest bardzo Ciezki, nawadniają ją ale stopniowo, konsultowali się z chirurgiem, jeśli do wieczora stan się poprawi będzie kwalifikowała się do operacji rozcięcia jamy brzusznej, żeby sprawdzic skad ten obrzmiały brzuszek i czemu zalega cos w jelitach.. rokowania nieciekawe . Co ja mogę jeszcze zrobic? tutajpoczkategori
    kotka ma gdzies dwa miesiące, mysle ze sie urodziła w polowie sierpnia, to chyba dobrze licze? bo juz sama nie wiem. No tak z chęcią poszłabym za Twoją radą zmienic weta dla samej diagnozy chociaz ale kotka jest od rana w lecznicy i juz dzisiaj nic nie moge zrobic . Trzymaj kciuki Sissi tutajpoczkategori
    Dostaliśmy telefon. Milka nie przezyła. Dziękuję za chęć pomocy i powodzenia z waszymi pieszczochami tutajpoczkategori


    współczuje tutajpoczkategori
    Anc przykro mi . tutajpoczkategori
    Forumowiczki ! Nie mogę przeżyć śmierci kotki więc analizuje. Ku przestrodze - moje podejzenia są takie ze kotka nabawiła się chorobskiem przez rankę po wrflonie.. nie wychodziła na zewnatrz, w domu mamy bardzo czysto, zaden z domownikow nie choruje na zadne choroby zakazne. a mimo to wet stwierdzil ostre zakazenie krwi . okreslil to jeszcze jakims fachowym okresleniem ktorego nie moge sobie teraz przypomniec ale w ludzkiej formie ten wirus okreslany jest sepsą. nie wiem czy ma racje czy nie chcial zebym miala do niego zal ale stwierdzil ze jest to bardzo rzadka choroba wsrod kociat i akurat mielismy pecha ze trafila na nas.. dzien porządków. Chyba nie zdecyduje sie juz na kociaka bo za bardzo angazuje się emocjonalnie, pozdrawiam cieplutko/Anc tutajpoczkategori
    Współczuję

    Ciężko jest po stracie kociego przyjaciela. Ale też najlepiej uczcić jego pamięć dając dobry dom innemu kociakowi tutajpoczkategori
    Sepsa to zakażenie szpitalne . W domu nie występuje , tylko w klinikach do tej pory ludzkich . Nie miej do siebie żalu . Nic nie mogłaś zrobić . Może to nie jest pocieszające , ale w akademickich ośrodkach dla ludzi na salach operacyjnych też występuje i niewiele można poradzić , bo na zwykłe środki odkażające sale operacyjne jest odporna . Wypłacz się w naszym za tęczowym mostem , pomoże .
    Płaczę razem z Tobą . tutajpoczkategori
    Mam lzy w oczach,jest mi bardzo przykro.Trzymaj sie.Opisz koteczke za Teczowym mostem.Zostanie z nami na dlugo.
    Bardzo mi przykro z powodu Twojej kici. Sepsa to reakcja organizmu na ostre zakażenie, a nie jednostka chorobowa i może być powodowana przez wiele czynników najczęściej bakterie. Być może organizm małej był za słaby na tak inwazyjne zabiegi. Nie ma tu sensu nikogo obwiniać. Trzymaj się ciepło w tej trudnej chwili. tutajpoczkategori
    i nie zniechęcaj się, odczekaj chwilę i przygarnij/kup wymarzonego kotka... zobaczysz, że to będzie balsam na duszę tutajpoczkategori
    Anc bardzo współczuję straty koteczki, to niesprawiedliwe i okrutne.Żadne słowa nie przyniosą pocieszenia, trzeba samemu znaleźć siłę aby się pozbierać.Ale pamiętaj ona wróci-w innym futerku ale wróci. tutajpoczkategori
    Posłuchaj Vity , ona wróci . Każdy się angażuje inaczej zamiast kotka można sobie kupić szafę . Też ładna .Ja ratowałam swoją kotkę długo i chyba jeszcze trochę pożyje . Drżę o nią każdego dnia i to jest cenne . Życie bez uczuć to marna wegetacja . Niestety mając do czynienia z żywymi istotami nigdy nie jesteśmy pewni następnego dnia , dotyczy to i ludzi i zwierząt . Podaj tę klinikę na forum , żeby można ją omijać szerokim łukiem . Gdyby to była taka rzadka choroba u kotków , to by jej nie rozpoznano od razu .
    Nie podejmuj teraz żadnych decyzji , pozwól sobie na żal po koteczce .
    My wszyscy łączymy się z Tobą w żalu . Większość z nas już jakieś przyjaciela ma za tęczowym mostem .Wiemy jak to jest . tutajpoczkategori
    bardzo mi przykro...
    trzeba myslec, ze Milce jest teraz lepiej - jest w swoim kocim niebie

    przygarniecie innego kiciaka bardzo Ci pomoze, tak jak radzi reszta forumowiczow. tutajpoczkategori
    Dziekuje za słowa otuchy, to niesamowite że człowiek tak łatwo i mocno przywiązuje się do zwierzątka .

    Kotka leczyłam w Lecznicy weterynaryjnej na Pańskiej Górze w Jaworznie. Ale nie chce oceniac zle lekarzy, mam za małą wiedzę na ten temat, żeby moc kogokolwiek obwiniać. Spotkałam się z opinią moich znajomych na temat weterynarzy z tej lecznicy i nie słyszałam o nich złego słowa, moze ten mój koteczek naprawdę nie był do wyleczenia/Anc tutajpoczkategori
    Bardzo się cieszę , że napisałaś . Nie odchodź z forum przecież masz kotka , co prawda jest za tęczowym mostem , ale jest .. Pisz o sobie i czytaj posty . Czasami tu na forum się ostro spieramy , ale to wyłącznie dla dobra kotków . Są wspaniałe tematy , o karmach , przed weterynaryjnej pomocy kotkom , gdzie masz pokazane jak opatrywać i dezynfekować rany i wiele innych . Są tematy o karmieniu szczepieniach , odrobaczaniu , antybiotykach , potrzebnych badaniach .
    Jak Twoja koteczka wróci to już będziesz bardzo dużo wiedziała . Ona chciała odejść , nie walczyła . Może uznała , że już u Ciebie to niebo i nie chciała czyśćca z bólem i chorobą .
    Wymarzyła sobie , że wróci jako piękna i zdrowa . Bo jesteś warta jej miłości . tutajpoczkategori
    Dziewczyny! Wracam na forum ponieważ mama namawia mnie na zabranie do siebie siostry Milki - czyli kotki z tego samego miotu. Jest bardzo podobna jeśli chodzi o umaszczenie i charakter. Moja kochająca mamuska przywiozła nam ją wczoraj niby na "próbe" . Tyle, że jest duże prawdopodobieństwo ze stanie się z nią to samo co z naszą pupilką a tego żaden z domownikow drugi raz nie przezyje. zauwazylam u niej tzw Trzecią powiekę nachodzącą na prawe oczko. Za chiny ludowe nie pojdę do weta, poważnie rozmyślam nad tym, żeby oddać ją mamie. Nie dlatego ze nie mam serca tylko dlatego ze mam je za miękkie. Co o tym myślicie? tutajpoczkategori
    wszyscy pisalismy, ze kolejny kociak Ci pomoze. Siostra Milki bedzie dobra decyzja.
    Jezeli czujesz ze moze z nia stac sie to samo, wybierz sie z nia do weta ale innego, opisz cala sytuacje i z pewnoscia uda sie temu zapobiec.

    A trzecia powieka moze byc objawem jakiegos podraznienia, jesli nie ma przy tym kataru itp kropelki powinny wystarczyc.

    Ale pokaz ja weterynarzowi dnia Wto 12:22, 12 Lis 2013, w całości zmieniany 2 razy tutajpoczkategori
    a jeśli się okaze ze to jakiś wirus to mam po prostu oddac kotkę mamie? przecież ja tak naprawdę nie wiem jak jej pomoc. znam tylko etapy choroby ale nie można jej zatrzymać, poza tym mój mąz jest przekonany ze będzie to samo i naciska żeby "prezentu" nie przyjmować. nie chce brac udziału w podjęciu decyzji i z góry powiedział ze mi nie pomoze jeśli sytuacja się powtorzy bo nie będzie się już angazowal. muszę przyjąć taką wersję i boje się ze będzie miał racje. dnia Wto 12:36, 12 Lis 2013, w całości zmieniany 1 raz tutajpoczkategori
    Ja też prezentu bym nie oddała . Zacznij od zrobienia koteczne badań i zanim zaszczepisz koniecznie test na białaczkę . Szczepimy wyłącznie zdrowe kotki . Teraz ważna jest ta powieka , ale to nic groźnego .Podawanie środków na odrobaczenie po badaniach i to bardzo ostrożnie , najlepiej w trzech podzielonych dawkach .
    Tamta kotka odeszła przez zaniedbanie w przychodni .
    Zamów i kup nast.preparat :
    http://www.mksklep.pl/genactiv-acs-25-saszetek-p-5429.html
    Jest wypróbowany u mojej kotki i bardzo wspomaga rozwój a co najważniejsze odporność i przywrócenie dobrej kondycji fizycznej .
    Jak się obawiasz teraz iść do weta to ją trochę odkarm , tylko powoli . Nie wprowadzaj karm z wysokiej półki od razu domieszaj do gorszej karmy jaką jadła . Podawaj posiłki często i w małych ilościach oraz lacidofil 1/2 kapsułki dzienne .
    Zaopatrz się w Smektę i węgiel tak na wszelki wypadek . Przejrzyj przed weterynaryjną pomoc dla kotków - warto .
    Niestety jestem zdania , że wszystkie rzeczy używane przez poprzednią kotkę powinnaś wyrzucić , również dla swojego bezpieczeństwa .
    Każda decyzja , którą podejmiesz będzie tu przyjęta dobrze i ze zrozumieniem .
    Tylko co zmieni w losie kotki oddanie jej Twojej mamie , czy ona lepiej się nią zajmie niż Ty ?. Powrót do góry
    Jedz z koteczka do weterynarza i porob jej wszystkie badania.Wtedy bedziesz miala pewnosc.Jestes bardzo ciepla osba i stworzylabys koteczce wspanialy dom.
    Podaje przyczyny wysuniecia sie trzeciej powieki.Wcale nie musi to byc jakas grozna choroba.
    - choroby ogólnoustrojowe, zwłaszcza wirusowe (np. koci katar)
    - uraz rogówki – trzecia powieka nasuwa się na gałkę oczną, gdyż organizm w ten sposób usiłuje „usunąć” przyczynę podrażnienia oka
    - inwazja pasożytów wewnętrznych (nicienie, tasiemiec itp.)
    - silne osłabienie organizmu
    - ciało obce w oku
    - infekcje
    - zaburzenia nerwowe
    - odwodnienie organizmu
    - spadek ciężaru ciała
    - zapadnięcie się gałki ocznej (wskutek niektórych chorób)
    Powodzenia.
    Dobra dziewczyny, zostawiłam koteczkę ze względu na sentymenty. O ile trzecia powieka pokazuje się sporadycznie nie byłam u weta ponieważ mam złe doświadczenia. Kotka była odrobaczana i miała zakrapiane uszka przez moją młodszą siostrę jeszcze kiedy była u moich rodziców więc potrzeby większej nie było. Teraz jest tydzień u nas i momentalnie straciła na wadze mimo, że je jak przedtem - ma apetyt. Tłumaczę sobie to tym, że odstawiłam ją od mleka matki-kotki. Mleko stopniowo rozcienczam z wodą i tez pije sporo. Oswoiła się z nami i mam wrazenie ze jest jej u nas dobrze. I wszystko jest pięknie gdyby nie to że znów powtarza się historia. Kotka dostała biegunki! Gdzieś trzy dni temu. Podałam jej do jedzenia półtora tabletki węgla w trzech dawkach. Od wczoraj kał się minimalnie zmienił ale dzisiaj znow wrocił do niepokojącego stanu. Zastanawiam się czy to jakieś fatum nad tym domem ciąży? Czy to jest możliwe, że my nie możemy mieć tutaj kota? Dzisiaj zawiozę ją do mamy, żeby sprawdzić czy są jakieś zmiany. Jeśli nie będzie wezmę ją do weta. Są jeszcze dwie istotne kwestie. Szwagierka przyznała, że przyłapała kotkę na gryzieniu kwiatka Benjamina. Poza tym jeden z domowników miał stwierdzony helikobakter. Czy to może aż tak wpływać na stan zdrowia kotki? Powrót do góry
    kot ma rozwolnienie bo dajesz mu mleko, koty nie piją normalnego mleka nawet zmieszanego z wodą. Jak odstawisz kociaka od mleka matki na pewno nie wiąże się to z tym, że kot drametycznie traci na wadze, najprawdopodobniej ma jakieś robaki, i to one powodują utratę wagi. Stwierdzenie "nie byłam u weta bo mam złe doświadczenia" ??? to zmień weterynarza, kot się męczy, odwadnia bo ma biegunkę i tu nie ma na co czekać tylko jechać do weta bo kociak się męczy. Odstaw mleko przede wszystkim. Czym karmisz kota na co dzień? Powrót do góry
    Anc to bardzo prawdopodobne że od podgryzania kwiatka Benjamina dostała biegunki, posiej jej owies w doniczce a benjamina wyadoptuj do pomieszczenia gdzie kicia nie ma dostępu.Ile dni temu dostała środki odrobaczające?Po mleku krowim tez może mieć biegunkę, lepiej podawać kocie-Klara do kupienia w rosmanie. dnia Nie 12:56, 17 Lis 2013, w całości zmieniany 1 raz Powrót do góry
    ficus benjamina to trucizna - ludzie czy tak trudno jest sprawdzic jakie rosliny sa szkodliwe dla kotow? zanim zaczniecie sie doszukiwac fatum wiszacego nad domem? dnia Nie 13:06, 17 Lis 2013, w całości zmieniany 1 raz Powrót do góry
    UWAGA wkrótce święta więc będziemy zapewnie kupować kwiat-gwiazdę betlejemską-jest trująca dla kotów! Powrót do góry
    dlatego ja w domu nie mam żadnych kwiatków co by nie kusić losu Powrót do góry
    Ja tak lubie Gwiazdy betlejemskie,ale od kiedy mam Cezara,nie kupuje jej.
    Koty sa uczulone na laktoze zawarta w mlelu krowim.W sklepach zoologicznych jest mleko specjalne dla kotow.Od 4 tygodnia zycia kotke mozna przestawiac na staly pokarm.
    Jest tez podejrzenie,ze kokta zartula sie kwiatkiem dlatego powinnas jechac do weta.
    Możesz jej podać 2-3 tabletek węgla i za godzinę 1/2 saszetki Smecty , Do kupienia w aptece . Węgiel rozkruszyć i podać z niewielką ilością wody łyżeczką wlewając do pyszczka z boku , za kłami . Smectę rozpuścić w ciepłej wodzie i też za pomocą strzykawki bez igły wlać ostrożnie z boku pyszczka . Rano do weta . Powrót do góry
    Jutro z rana do weta. Już przynajmniej wiem co to może być. @Berike piszę że "złe doświadczenia" bo dopiero umarła mi kotka po dwóch tygodniach jezdzenia codziennie do weta który na ślepo próbował ją leczyć. Żeby to tylko jeden ale nie - piątka lekarzy na zmiane mnie przyjmowała i nikt nie mógł mnie na nic naprowadzić tylko wmawiali smiertelne wirusy i szprycowali chemią. Kotkę karmię Whiskasem juniorem. @ikxio nie tak ostro - nie miałam pojęcia o kwiatku ponieważ ja wszystkie możliwe zagrozenia usunęłam z pola dostępu kotki. Szwagierka brała kotka do siebie pewnie nieświadoma, że wogole coś takiego miało miejsce - ja nigdy roślin w domu nie miałam wiec nie czułam się w obowiązku znać się na nich. Czy po najedzeniu się Benjaminem taka mała kotka ma szanse przeżycia?
    Wiem że to nie żadne usprawiedliwienie, teraz już wiem . Powrót do góry
    Nie podawaj koteczce zadnych lekow na wlasna reke koteczka jest za mala Idz do weta.Przeczytaj sobie ten temat tam sa wszystkie rosliny trujace dla kotow.
    http://www.strkoty.fora.pl/zywienie,11/uwaga-trujace,4009-20.html
    Anc co z koteczką? Powrót do góry
    Jeśli podałaś węgiel to on jest substancją wiązącą toksyny w przewodzie pokarmowym. Napisz kiedy podałaś środek na robale. Powrót do góry
    Napisz jutro co z koteczka.Bede czekala na wiadmosci.Trzymam z calej sily za was kciuki.
    Najpierw się popłakałam na wieść o smierci Milki. Teraz trzymam kciuki za drugiego kotka.
    Wszystkko już zostało napisane, więc nie będę powtarzać.
    Daj znac co powiedział wet. Powrót do góry
    Może wszystko będzie dobrze . Podanie węgla , powoduje wydalenia z organizmu razem z nim niestrawionych jeszcze trucizn , dlatego trzeba podać tyle żeby mógł zaabsorbować całą treść żołądka, a smecta zabezpiecza układ pokarmowy . Mam nadzieję , że nie za dużo strawiła .
    Swoją drogą apel do moderatorów , włączcie najlepsze karmy, trujące rośliny itp. do tematów , które trzeba koniecznie przeczytać zanim kupi się czy weźmie kotka bo mało kto czyta wcześniej całe forum , a szkoda . Powrót do góry
    W dziale Żywienie widnieje Ivo przyklejony temat ze spisem karm dla kotów,więc każdy może sobie zdecydować,co kupi kotu.

    Anc,bardzo mi przykro,że kolejny kotek jest chory.Jak już się chce mieć kwiatki w domu,to koniecznie trzeba sprawdzić,czy są one dla kota bezpieczne.Wiele kwiatów jest toksycznych,nie zabiją od razu,ale systematycznie podgryzane powodują,że kumulują się toksyny w organizmie,są też takie rośliny,jak np.konwalia,która powoduje zaburzenie pracy serca i śmierć.
    Jeśli chodzi o jedzenie,to nie będę teraz tu kadzić,bo obecnie najważniejsze jest,żeby kicia wyzdrowiała,a jeśli wyzdrowieje i będziesz zainteresowana lepszym karmieniem kota,to tu na forum sobie poczytasz,że warto karmić lepszymi karmami,korzysta na tym kot i nasz portfel,bo niestety marketówki wychodzą miesięcznie drożej niż lepsze jedzenie,bo tam jest sama chemia,zero mięsa,4% z Whiskasa? W innych jest 60-80 % mięsa.

    Ach...trzymam kciuki za kicię.Trzymaj się. Powrót do góry
    anc i co z kicią? Powrót do góry
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • bolanda.keep.pl
  • ďťż
    Wszelkie Prawa ZastrzeĹźone! Dodatki na portala,konkursy,instrukcje - Onet.pl portal Design by SZABLONY.maniak.pl.