ďťż
Dodatki na portala,konkursy,instrukcje - Onet.pl portal
pasta wspomagająca wzrost
DAWID KOKOT PRAWNIK/DORADCA PRAWNY!DAWID KOKOT PRAWNIK/DORAD
Je tylko z ręki, czy to minie?
Prace ziemne przy Lidlu
Jak Sufizm podchodzi do randki ?
Przedszkola
rezygnacja z członkowstwa
Unverst Optimised Lemoine Iberoamericana Stegosauria
kawalerka wynajmę- kupię
Kostenvorteile Setzen
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • sloneczny.htw.pl

  • Dodatki na portala,konkursy,instrukcje - Onet.pl portal

    Czy ktoś poleci mi konkretną nazwę pasty na kłaczki dla kota? Futro mojego jest...więcej niź pokaźne i zawsze jak się myje jestem przerażona tym, ile ich połyka...na rynku jest ich sporo, ale czy sa zblizone składem i smakiem? tutajpoczkategori


    Malt soft firmy Gimpet-na kłaczki, ostatnio jakieś nowości wprowadziła ta firma ale to narazie na terenie niemiec, Sissi pewno napisze. tutajpoczkategori
    Moim futrzakom tez podaje Gimoet Malt Soft Extra.Jestem zadowolona, moje kotki nie mialy zadnych problemow z przewodem pokarmowym.
    Również zakupiłam Malt-Soft (wersja zwykła).
    Trudno mi powiedzieć coś o rezultatach ponieważ jestem początkującą właścicielką kici i maść dopiero pierwszy raz zastosowałam na łapie.
    W każdym razie panie w sklepie poleciły.
    Za maść zapłaciłam ciut ponad 9 zł (20g). tutajpoczkategori


    Chce odswierzyc temat.Podaje moim "klaczka"paste Gimpet.Tak jak jest napisane na opakowaniu,codziennie 4-5cm.Sklad:ekstraty slodowe 43%,blonnik6%,oleje i tluszcze,zwiazek pochodny cukru mlekowego z TGOS 1% Zastanawiam sie, czy kot moze ta paste tak czesto spozywac.Czy to nie jest tak, na jedno pomoze a na drugie zaszkodzi.Napiszcie co myslicie o tym skladzie.Jak czesto podajecie paste swoim kotom.Czy tak jak jest napisane na pakowaniu,czy moze rzadziej. tutajpoczkategori
    Ja podaję co 3 dni ta pastę Puszkowi, Psotka nie lubi woli zielony owies. tutajpoczkategori
    Vitus,zielony owies jest dobry na serce i ma dzialanie przeciwnowotworowe, to wiem,ale czy pomaga pozbyc sie klaczkow, tego nie wiem.Prosze napisz,jakie dokladnie ma zalety zielony owies. tutajpoczkategori
    Sissi, w jakch sklepach mozna kupic ten owies? tutajpoczkategori
    Kociarko w naturze koty i psy jedzą trawę, aby potem zwrócic z wylizana sierścia.Poza tym w trawie, owsie są mikroelementy które też potrzebuje mięsożerny kotek. tutajpoczkategori
    Vitus,o trawce wiedzialam, ale owies?Kupuje ziarenka ale trawy.Sadze je w doniczce.
    Ja kupuję ziarna owsa, pszenicy, jeczmienia na targu i sieje w doniczkach w odstępie czasowym.Jak urośnie tak do 8 cm i jest soczysty to daje kotkom, choc one same zwęszą zawsze wczesniej i się dopominają. tutajpoczkategori
    Bede musiala pomyslec,gzie to u mnie mozna kupic.
    Moje zamiast zjeśc najpier mięsne pożywienie to jak wstaja ida do doniczki z owsem i wcinają, dopiero potem na mięsne śniadanie.Kiedyś się zastanawiałam czy to aby nie króliki przebrane za koty tutajpoczkategori
    Sprawdz to dokladnie

    Chce odswierzyc temat.Podaje moim "klaczka"paste Gimpet.Tak jak jest napisane na opakowaniu,codziennie 4-5cm.Sklad:ekstraty slodowe 43%,blonnik6%,oleje i tluszcze,zwiazek pochodny cukru mlekowego z TGOS 1% Zastanawiam sie, czy kot moze ta paste tak czesto spozywac.Czy to nie jest tak, na jedno pomoze a na drugie zaszkodzi.Napiszcie co myslicie o tym skladzie.Jak czesto podajecie past swoim kotom.Czy tak jak jest napisane na pakowaniu,czy moze rzadziej.

    Mam tę samą pastę z Gimpet i zastanawiam się,czy podawać 5 cm codziennie tak jak pisze na opakowaniu czy rzadziej? Franek bardzo lubi wylizywać pastę,jak mu daję na palcu.

    Vito,Ty podajesz co 3 dni? bo ja aktualnie wysiewam nową trawkę,także kotek ma tylko pastę,zero zielonego. dnia Nie 14:10, 17 Lut 2013, w całości zmieniany 1 raz tutajpoczkategori
    Puszek lubi tą pastę, w okresie zimowym dostaje co 3-4 dni, Psotka nie lubi i jej nie wcina.Jak mam owies to nie podaje pasty Pusiowi, dopiero jak zjedzą owies a drugi jeszcze nie wykiełkuje i nie urośnie to Pusio wcina pastę. tutajpoczkategori
    Podaje paste co 3 dni,rzadziej sie boje i nie chce ryzykowac.Cezar jest kotem wychodzacym i trawe jadl na dwo rzu.Myslalam,ze to wystarczy a jednak nie wystarczylo.Zapchal sie i mial operacje.To byl horror,za zadne skarby ne chce przechodzic tego drugi raz. tutajpoczkategori
    A jeśli się podaje codziennie tak jak zalecają na opakowaniu,to zaszkodzi? Pewnie głupio pytam,ale zapytać musiałam:D Ja podawałam różnie.Zdarzało się,że codziennie albo co 2 drugi dzień.

    Wyczytałam,że jeśli stosuje się pastę codziennie,to może to doprowadzić to sensacji żołądkowo-jelitowych.Ponoć w okresie linienia max 2 razy w tygodniu pasta,a poza okresem linienia raz.Ale to oczywiście subiektywna opinia znaleziona w necie.

    Kociaro..biedny Cezarek..jej,całe szczęście,że wszystko dobrze się skończyło. A jakie były objawy tego,że kotek się zakłaczył? dnia Nie 20:55, 17 Lut 2013, w całości zmieniany 1 raz tutajpoczkategori
    Karolino Julio mam nadzieje,ze ta pasta nie jest szkodliwa.Leki kojarza mi sie z czyms czego nie powinnos sie za duzo spozywac.Ta paste musza spozywac codziennie po 5cm przez cale zycie.To w sumie wychodzi duzo.
    Co do Cezarka to zaczelo sie wymiotami.Wymioty u kota sa bardzo niebezpieczne,wiec na szczescie szybko zareagowalam.On wymiotowal,nic nie jadl,nie pil i nie wyproznial sie.U weta dostal jeden zastrzyk ,pozniej drugi zastrzyk i nic nie pomoglo,a juz minely 4 dni.Kot byl juz wykonczony.Weterynarz podjal decyzje o operacji.Nie zastanawialam sie ani chwili i tak Cezar zostal uratowany. tutajpoczkategori
    Dokładnie.5cm pasty codziennie przez całe życie to wychodzi trochę dużo. Póki co Frankowi pasta nie zaszkodziła,choć czytałam opinie innych użytkowników,że pasta może podrażniać jelita,w efekcie czego kot ma biegunkę albo wymiotuje.No ale to chyba są skrajne przypadki..

    Czyli teraz zimą podawać codziennie czy 2 razy w tygodniu wystarczy?

    Dobrze,że w porę zareagowałaś, kociaro. Swoją drogą kotki na wolności jedzą trawę i nie potrzebują więcej żadnych odkłaczaczy..tak więc jestem ciekawa czemu Cezarek się zakłaczył,jedząc trawkę. tutajpoczkategori
    Karolnko tak naprawde nie wiemy ile kotow na wolnosci,ginie z powodu zaklaczenia. Powrót do góry
    Masz rację,kociaro:)
    Ja czasem widywałam jak koty na wolności się krztusiły,strasznie mnie ten widok przeraził,a potem się dowiedziałam,że tak właśnie koty robią,jak próbują wypluć kłaki..

    Sissi,w takim razie będę mniej więcej podawać pastę tak jak dotychczas,tym bardziej,że Frankowi raczej nie szkodzi.On w ogóle obojętne co zje,zawsze ma dobre kupki,także mnie to cieszy,że nie jest jakimś nadwrażliwcem. Powrót do góry
    Ja procz pasty,tez mam trawke.Karolino Julio,po tym co sie stalo,napewno nie zostawilabym kotkow na samej trawie.
    Mój kot dostaje Gimoet Malt Soft Extra lub Bezo-Pet ale za tą nie przepada.
    Dostaje podczas okresu wymiany futra, bo tak to wcina trawę i nie ma problemów z za kłaczeniem. Powrót do góry
    No właśnie gdzieś wyczytałam,że kotom długowłosym raczej nie szkodzi codzienna dawka pasty,natomiast krótkowłosym i owszem. Wszystko chyba zależy od tego ile każdy kot połyka sierści.Ulubiony kocyk Franka jest mocno zakłaczony po kilku posiedzeniach.Staram się kotka czesąć podczas snu,bo w innym wypadku nie za bardzo grzecznie siedzi.Raczej nie lubi szczotki.I weź bądź tu mądrym,kiedy każdy mówi co innego,a i weci będą mieli rożne opinie Powrót do góry
    Cezar jest dachowcem,wiec ma krotkie wlosy,a jednak sie zapchal.
    No tak,kociarko,widać co kot to inny obyczaj,nie ma chyba idealnej recepty:)

    A właśnie,po sezonie linienia też podajecie taką samą ilość pasty? Powrót do góry
    Tez tak mysle.Ja juz wiem niestey po drastycznych przejsciach,ze Cezar ma sklonnosci do zapychania a Teodor jest kotem poldlugowlosym i nie bede ryzykowac.
    No pewnie,kociaro,nic dziwnego,że wolisz dmuchać na zimne. Powrót do góry
    Jak często dawać kotu trawkę,jeśli oprócz tego dostaje pastę? Podaję mu pastę co 2 ,3 dni.Czy w dni,w które kotek dostaje pastę,może również skubać trawkę? Powrót do góry
    Karolino Julio,u mnie stoi trawka, caly czas w doniczce i koty same podchodz i skubia.Jak obskubia prawie do ziemi to kupuje nowa w sklepie zoologicznym.
    A,bo ja dotychczas wystawiałam doniczki tak 3 razy w tygodniu.Zresztą muszę wysiać chyba więcej doniczek,bo Francio z jedną doniczką ostatnio mocno się rozprawił Wchodzę do pokoju,patrzę, a doniczka wyglądała jak pobojowisko i Franek zabierał się już za gmeranie łapką w ziemi. Powrót do góry
    Maly lobuziak,to musisz rzeczywiscie uwazac na te doniczki
    Wystawiłam wczoraj Frankowi doniczkę z trawka...jej,ileż krzyku z radości było.Jak tylko zauważył,że idę z trawką,ruszył za mną,podskakując z zadowolenia,jakbym niosła mięso:D Serio,nigdy chyba nie widziałam go tak radosnego.Normalnie na widok jedzenia się tak nie cieszy,a tu leżał sobie na grzbiecie,gryzł trawkę,bawił się nią i miał przy tym taki uśmiech na pysiu,że nie da się tego opisać. Powrót do góry
    w zimie też podajecie pastę, czy tylko latem ? Powrót do góry
    Kotom niewychodzącym pastę podajemy cały rok. Powrót do góry
    czy koty niewychodzące linieją przez cały rok? Powrót do góry
    magda - tak, cały rok. Powrót do góry
    ło Boże... ja dostaje szewskiej pasji gdy widzę kłaki na swoich ubraniach Powrót do góry

    Wystawiłam wczoraj Frankowi doniczkę z trawka...jej,ileż krzyku z radości było.Jak tylko zauważył,że idę z trawką,ruszył za mną,podskakując z zadowolenia,jakbym niosła mięso:D Serio,nigdy chyba nie widziałam go tak radosnego.Normalnie na widok jedzenia się tak nie cieszy,a tu leżał sobie na grzbiecie,gryzł trawkę,bawił się nią i miał przy tym taki uśmiech na pysiu,że nie da się tego opisać.
    Franio widocznie potrzebowal tej trawki

    Magdo,musisz duzo wyczesywac zwierzaki,najlepiej codziennie
    moje się lnią tylko 2x do roku Powrót do góry
    O,tak kociaro,chyba za rzadko dawałam Franiowi trawkę,skoro wczoraj tak na nią zareagował

    Koty żyjące na wolności faktycznie linieją 2 razy do roku,natomiast z tymi co to trochę wychodzą to sama nie wiem,ale koty,które non stop są w domu,tracą sierść cały rok. Powrót do góry
    A to kocia trawka którą kupiłam wczoraj w Biedronce
    Powrót do góry
    Och Vitus jaka piekna,ze sama bym ja chetnie zjadla

    natomiast z tymi co to trochę wychodzą to sama nie wiem

    Miśka jest "trochę" wychodząca i gubi calutki rok. Bez codziennego czesania futro lata po całym domu. Powrót do góry
    Jak podajecie dokładnie pastę? Na opakowaniu jest napisane,że ok 5 cm dziennie przed posiłkami,rozumiem,że maksymalna dawka na cały dzień to 5 cm? I te 5 cm podzielić powiedzmy na 4 posiłki,czyli po 1.25 cm przed każdym posiłkiem? Powrót do góry
    Karolino ja podaje raz dziennie rano,5cm.
    Acha,ok.Już mi się wszystko dziś miesza i zaczynam wątpić w to,co jeszcze godzinę temu wydawało się być racjonalne;D Dotychczas też podawałam pastę raz dziennie,a przed chwilą ubzdurało mi się,że być może to chodzi o podawanie po 5 cm przed każdym posiłkiem: Powrót do góry
    Jestem pewna,ze nie.Karolino,przeczytalam wczoraj,ze pasta ta ma nie zdrowe skladniki.Znowu zastanawiam sie nad siemieniem lnianym.To jest zdrowe i naturalne.
    Właśnie,wie ktoś jakie są konkretne proporcje siemienia lnianego? Czytałam,że 1/3 łyżeczki zmielonego siemienia lnianego zalać gorąca wodą(nie wrzącą) i potem ten cały glutek dodać do jedzenia.Ale też nie wiem,czy chodzi o 1/3 takiej łyżeczki do każdego posiłku czy np do całej saszetki/puszki 100g .Siemię lniane musi być świeżo zmielone czy może to być mielone siemię kupione w aptece?

    Kociaro,tu znalazłam temat o siemieniu lnianym,jakby co:) Z tym,że każdy ma inny przepis i w sumie nie wiadomo ile konkretnie siemienia do jakiej ilości jedzenia.
    http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?t=424

    Ja pasty odkłaczającej codziennie nie podaję,tak co 3 dni.Skoro właściciele persów podają codziennie,to ja mojemu Frankowi dawać nie będę.Raz,że ma krótką sierść,dwa,że nie ma grubego futra jak inne krótkowłose dachowce. dnia Pią 20:13, 01 Mar 2013, w całości zmieniany 2 razy Powrót do góry
    Ehh...żeby tak moja Queenie chciała wcinać owies... Podgryzała stojacego na parapecie bambusa, którego odstawilam szybko w bezpieczne miejsce w obawie, ze może jej zaszkodzić. Owies owszem, mam, ale ten sierściuch ani razu nawet na niego nie spojrzał Chyba się juz do niego nie przekona, pozostaje wiec tylko pasta, którą mogłaby jeść całymi tubkami Ze względu na rasę, podaje ja kotu dośc często a teraz, w okresie linienia każdego dnia. Powrót do góry
    Loona koty mogą podgryzać papirusa-cibotę i zielenistkę strinberga. Powrót do góry
    Vita chyba podaje swoim kotom.Jednak po przeczytaniu Twojego linku, juz sie zastanawiam,czy podawac to siemie.Ma ono fosfur i potas,ktorych nie powinno podawac sie za duzo.

    Loona bambus jest trawa.Koty moga go jesc Powrót do góry
    Ja nigdy jeszcze moim kotkom nie podawałam siemienia lnianego, nie było takiej potrzeby.A siemię dobre jest jako osłonka jelit przy odrobaczaniu kota silnie zarobaczonego.
    Dziewczyny moje koty nie od zawsze jadły super karmę(na początku mojej przygody z kotkami w domu nie wiedziałam wszystkiego tak jak teraz, netu nie miałam, tylko książki z dzieciństwa)a moje koty są okazami zdrowia, więc jak podacie mięsko między posiłkami, czy coś innego to sie nic nie stanie.Przecież my ludzie też podjadamy rózne rzeczy między posiłkami, raz więcej raz mniej.Trzeba tylko zachować zdrowy rozsądek. Powrót do góry
    Masz racje Vita.Ja sie naczytalam w internecie i popadlam w skrajnosc.Wiem jadno,ze fosforu nie potrzeba dostarczac kotu.Zostane przy pascie na klaczki.Moje kiciusie tez nie jedza duzo trawy.
    Najważniejsze aby fosfor w suchym i mokrym jedzonku nie przekraczał 1%.
    Kiedyś-czasy kiedy mięsko było na kartki jednak koty żyły i jadły nie zawsze mięsko, dobrze się miały, więc jeśli teraz mają karmy dla siebie przeznaczone i wcinają i opiekun widzi że kot zdrowy, szczęsliwy to radykalnie lepiej niech nie zmienia nawykow żywieniowych kota, wszystko trzeba wprowadzać powoli i systematycznie. dnia Nie 17:31, 03 Mar 2013, w całości zmieniany 1 raz Powrót do góry
    Kiedys jedzenie bylo ogolnie zdrowsze.Teraz zmienily sie czasy i rzadzi pieniadzJedzenie jest czesto oszukane i niezdrowe.Chodzi o to,zeby jak najmiejszym nakladem uzyskac jak najwiecej.Wlasciciel np. takiego kota powinien sie starac wychwycic oszustwa i nie dac sie zlapac na chrupki kukurydziane.Kot jak kazdy zywy organizm potrzebuje odpowiednia ilosc roznych skladnikow.Koty wolno zyjace regulowaly to same, a kotom ktore trzymamy w domu, to my musimy dostarczac odpowiednie jedzenie.Na pewno staramy sie robic to najlepiej jak umiemy.Vitus takie jest moje zdanie i w karmy weterynaryjne nie uwierze. Powrót do góry
    Ja dałam raz Franiowi siemię lniane.Hmm,z tego co ja czytałam,to przedawkowanie nie grozi,ale już nie pamiętam,czy bardziej tyczy się to ludzi,czy kotów.Generalnie w diecie BARF siemię jest bardzo polecane,niby pomaga w odkłaczaniu,ogólnie działa osłonowo na jelita.Z tym,że chyba najlepiej jeśli jest to świeżo zmielone siemię,a więc trzeba mieć w domu zapas nasion.

    Dokładnie Vito,masz rację.Ja czasem jak naczytam się w necie tych wszystkich porad na temat żywienia,to zaczynam popadać w skrajności. Niech kot zdrowo je,ale też żeby nie popadać w przesadę,bo chwilami mam wrażenie,że od tego wydziwiania więcej wyjdzie szkody niż pożytku.Mało kto siedzi z kalkulatorem i wylicza odpowiednią dawkę żywieniową.Mój kot sam sobie dozuje ilość karmy.Choćbym mu homara dała,jeśli nie będzie głody,to nie tknie,a jak zgłodnieje,to wcina,aż mu się uszy trzęsą.

    Franek trawkę lubi.Nie jest to owies.Mieszanka różnych ziaren z zoologa.Aktualnie wysiewam kolejny pojemnik,bo poprzedni został w ciągu tygodnia znokautowany. dnia Nie 18:16, 03 Mar 2013, w całości zmieniany 1 raz Powrót do góry
    Byłam kiedyś na jednym forum hodowlanym-o danej rasie kota, tam też niby bardzo wszyscy hodowcy byli przejęci jedzeniem, wodą jaką podawać.Ale jak wgłębiłam się bardziej w tematykę nie tylko na forum, choćby obserwując co dają kotom do misek na wystawach to odbiega to od tego co wypisują-jak to dbaja o swoje koty.Także najważniejsze jest zadowolenie i zdrowie kotka i podejście zdroworasądkowe do wszelkiego tematu. Powrót do góry
    Najlepiej widać,czym ludzie karmią koty,jak się pójdzie do supermarketu.Półki z felixami,gourmetami są zawsze ogołocone.Jakby tak policzyć wszystkich właścicieli kotów,to się okaże,że tylko nieliczny procent kupuje w necie,w sklepach z karma bezzbożową itd,podczas gdy szara większość kupuje puriny,felixy,w porywach jakieś RC czy Animondę w zoologu. Powrót do góry
    Hodowca od ktorego jest moj kotek,tez dawal RC i do dzis mokre, musze mu mieszac.Siemie dawalam kiedys Cezarowi,ale mu nie smakowalo.Barf ,wydaje mi sie stosunkowo do innych diet najzdrowszy,Jednak nie mam czasu,ani ochoty w to sie bawic.Mysle,ze jezeli nie bede podawala smieciowych karm,to nie bedzie najgorzej.
    Ja zawsze jak oglądam stronki hodowli to patrzę czym karmią koty, przeważnie jest taka informacja, 75% karmi Royalem.A spotkałam się też twierdzeniami że karmią kocięta tanimi karmami bo później nie wiadomo do jakich domków trafią i czy nowych właścicieli stać będzie na zakup drogiej karmy. Powrót do góry
    Zdaje się,że jeśli kogoś stać na rasowego kota z hodowli,to nie będzie go karmić później odpadami..No ale mogę się mylić. Ogólnie sporo ludzi uważa,że RC to najlepsza z najlepszych karm.W sumie najdroższa w zoologu. Powrót do góry
    Karolina.Julia z ludźmi nic nigdy nie wiadomo.Nie twierdze że wszyscy tak postępują, ale zauważcie ile jest afer z jedzeniem dla ludzi, choćby ostatnia z koniną w mięsie wołowym.Pieniądze i zyski niktórym w głowach poprzestawiały wartości. Powrót do góry
    To zdanie juz dzisiaj napisalam,ze jak najmniej wlozyc, a jak najwiecej zyskac.W niektorych hodowlach pewnie tez tak jest.Ja mam takie wrazenie,ze niektorzy ludzie dla pieniedzy, podepcza wszystkie wartosci.
    Vitus,ta afera z konina to jest tylko to,ze nie poinformowano klijenta co je.Wieksza afera jest w tym co oni legalnie nam serwuja .Antybiotyki,cale mnostwo E,rozne chemikalia.Pisze sie o skazeniu konina,gdzie to jest zdrowe mieso,ale nie pisze sie o tym wszystkim co oni dodaja do jedzenia.
    Właśnie-jak z 1 kg mięsa produkuja 10 kg wyrobów. Powrót do góry
    To chyba jakas magia
    Wiem,że już o to pytałam,ale tak mnie znów zaczęła zastanawiać ta pasta.Czy można ją podawać razem z trawą?Czy przypadkiem ta pasta nie została wyprodukowana po to,żeby właściciele kotów domowych nie musieli się martwić,że kot będzie wymiotować kłakami z trawą?
    Daję pastę tak co 2gi 3ci dzień,trawkę też ostatnio kicia skubie częściej,bo wcześniej dawałam jej okazjonalnie.Pastę kicia dostała w niedzielę.Dziś skubała trawkę i jakoś 15 minut po zjedzeniu trawki kicia zwymiotowała samą trawkę ze śliną.Ogólnie to taki nieprzyjemny widok..jak kot ma odruch wymiotny...W każdym razie widać,że kłaki musiały kici przeszkadzać,skoro od razu po trawce,tę trawkę zwymiotowała.Czy w dzień,kiedy podaję pastę,to trawkę też może skubać?

    Prawda to,że stałe podawanie pasty wpływa w niedużym stopniu na kupki,że są nieco bardziej luźniejsze?
    Chyba jednak zacznę częściej podawać pastę,a trawkę niech sobie i tak je.Jeszcze tego brakuje,żeby mi się kot zakłaczył.Wiem,że koty jedzące tylko trawę co jakiś czas wymiotują trawą i kłakami,bo to naturalne,ale jednak nie jest to przyjemny widok.Kiedyś,jak się nie znałam na kotach i czasem widziałam gdzieś na dworze jak kot w pozycji głowa do dołu próbuje zwymiotować kłaki,to zawsze myślałam,że te koty biedne..chore jakieś. dnia Wto 20:43, 05 Mar 2013, w całości zmieniany 2 razy Powrót do góry
    Moje kicie jedza trawke i paste.Moge tylko mowic o zachowaniu Teodora,bo Cezar jest w dzien na dworzu.Teodor nie wymiotuje.Stolec rzeczywiscie ma troszeczke luzniejszy,a ja myslalam,ze to od karmy.Jednak od duzej ilosci miesa,raczej sa sklonnosci do zadwardzenia.Wychodzi na to,ze to od pasty.
    Ja myślę,że moja kicia dlatego wymiotowała kłaczki z trawką,że jednak za rzadko podawałam pastę.A trawka nie tylko działa jako środek wymiotny,ale też i zawiera składniki mineralne.W takim razie niech sobie kicia je ile chce.Jedyny problem,że Franek uwielbia położyć łapę na trawie podczas jedzenia,co kończy się tym,że muszę doniczkę zabierać,bo zaczyna gmerać w ziemi.Ostatnio wyrwałam mu garść trawki,położyłam na talerzyk i kicia też jadła.Czy to prawda,że jak dotyka łapką ziemi z doniczki,to może się zarazić robalami?
    Od tej pasty kupka chyba jest nieco luźniejsza,bo jak się je dużo karmy z porządnym mięsem,to kupka jest twardsza. Powrót do góry
    Nie sadze,w ziemi musialyby byc larwy. Koty zarazaja sie najczesciej od drugiego zwierzaka i przez zjedzenie zainfekowanego ptaka,myszy lub owada np.pchly.Cezar mial robaki, a Teodor sie nie zarazil
    A,to dobrze.No fakt,że w ziemi musiałyby być larwy,to już chyba prędzej taka ziemia z ogrodu/dworu byłaby zagrożeniem aniżeli taka kupiona w kwiaciarni. Powrót do góry
    Masz racje,raczej tak.
    Nie wiem,jaką dokładnie mam ziemię,ale jest ona taka lekka jak puszek,nie jest twarda,zbita,mokra gleba jak na dworze.Trawka wysiana w plastikowym pojemniku słabo trzyma się w tej ziemi,bo jak Franek gryzie ją,to czasem całe źdźbło od razu z korzeniem z ziemi wychodzi. Powrót do góry
    Karolciu ja bym sie nie przejmowala ta ziemia,to jest bardzo male prawdopodobienstwo zeby sie zarazil larwami z ziemi w doniczce.Tak jak juz pisalam.Cezar mial robaki,a Teodor sie nie zarazil.
    Tak czy inaczej,Franek lubi się bawić doniczką,trawką,tak,że ma ziemię na łapkach,czasem ta ziemia jest też na dywanie,podłodze.Daję głowę,że jakbym go zostawiła z doniczką na 10 minut,to po powrocie byłoby pobojowisko:D Myślę,że na razie trawa dla Franka jest taką atrakcją,że więcej się bawi przy tym,aniżeli samej trawy je.No ale dobrze,że skubie.Daję mu teraz codziennie doniczkę.Nie może stać non stop w zasięgu kota,ale kiedy tylko ściągam trawkę z półki,Francio biegnie za mną jak piesek:) Powrót do góry
    Grunt,ze skubie ta trawke,a balagan pancia posprzata.
    No właśnie dopiero co posprzątałam po tym łobuzie.Dorwał się do trawki,na początku ładnie jadł,ale potem sobie przypomniał,że można przecież trochę nabrudzić.
    Teraz zasnął na futrzaku pod krzesłem,na którym siedzę Powrót do góry
    Widocznie zmeczylo go lobuzowanie,az zasnal.
    Dziś bardziej chciał się bawić trawką,niż ją jeść.Znów musiałam sprzątać Powrót do góry
    Dlatego,uwazam,ze na trawce nie mozna calkowicie polegac.One raz ja jedza a raz nie.Moze wiedza kiedy im potrzeba,a kiedy nie.
    Kupiłam dziś przysmaki dla kotków firmy Ontario -Dental Bits.- na kamień nazębny. Powrót do góry
    Sądzisz Vito,że te przysmaki do gryzienie mają jakiś wpływ na redukcję kamienia nazębnego? Tak mnie zastanawia,skoro u weta są zabiegi laserowe na usuwanie kamienia albo różnego rodzaju płyny do higieny jamy ustnej,które nie są tanie,to czy jakieś tam chrupeczki coś pomogą,zwłaszcza,że kotki tylko piłują chrupki na pół? Powrót do góry
    Nie wiem czy pomogą, moje koty nie mają kamienia nazębnego, bardziej kupiłam te przysmaczki dla kotków do zjedzenia jako smaczki. Były jeszcze przysmaczki o smaku serowym ale moje takich nie lubią, więc kupiłam inne, a że napisane "na kamień nazębny" to takie właśnie kupiłam. Powrót do góry
    Ja mojej kici jeszcze nie kupowałam,bo dopiero wymienia zęby mleczne.Zresztą na opakowaniu akurat tych chrupeczek,które chciałam kupić było napisane,że podawać kotom dorosłym.

    Vito,Twoje kotki jak łowią myszy czy ptaszki,to je jedzą,czy tylko upolują i zostawiają?Bo jeśli jedzą,to na pewno też dlatego nie mają kamienia nazębnego.Żyjące na wolności zwierzęta raczej też nie mają tego problemu,a jedynie takie,które są karmione tylko i wyłącznie karmą gotową. Powrót do góry
    Moje kotki nie zjadaja upolowanych myszoli i ptaków, bawią się nimi, Psotka przynosi Puszkowi myszolka a on ja puszcza i za nia idzie, pacając łapką, często mu ucieka ta mysz.
    Na tych smaczkach pisze że mają witaminy:A,D3,E. Kupiłam w Czechach, u nas ich jeszcze nie widziałam, sa kanadyjskiej firmy. Powrót do góry
    Rozejrzę się jakimiś chrupeczkami,jak Francio wymieni cały garnitur ząbków

    Jaka Psotka,przynosi Puszkowi myszki.
    Vito,to bardzo dobrze,że kotki nie mają kamienia nazębnego.Używasz oprócz chrupeczek jakichś preparatów? Słyszałam,że wołowina ugotowana na twardo też dobrze robi na ząbki,ale nie wiem,czy to prawda. Powrót do góry
    Od czasu do czasu kupuję te smaczki.
    Czytałam w książce D.Sumińskiej żeby kroić kotkom mięsko na długie paski, żeby odgryzały po kawałku mięsa. Powrót do góry
    No to pięknie,że Twoje kotki mają zdrowe ząbki bez specjalistycznych zabiegów czy też płynów Zobaczymy jak to będzie u mojego.

    Mój mięsko je różne,czasem paseczki,czasem drobniutko pokrojone.Widzę,że czasami wręcz woli jak jest drobniej,no ale to niedobrze na dłuższą metę. Powrót do góry
    Moje kotki na szczeście nie lubiały od zawsze pokarmu w formie pasztetów, musów. Powrót do góry
    Suchy pokarm, nie czysci zebow kotom,gdyz chrupki sa male i koty w wiekszosci je polykaja.Specjalne chrupki do czyszczenia zebow na pewno sa wieksze i kot musi je pogryzc i wtedy czysci zeby
    No tak,masz rację.Mój kiciuś dużo różnych chrupek połyka,bo są zwyczajnie zbyt małe.Te na kamień nazębny są większe.Nawet jak dawałam wcześniej Frankowi chrupki na odkłaczanie,to też były takiej wielkości,że trzeba było gryźć. Powrót do góry
    Kupowalam kiedys pokarm Hillsa, specjalny do czyszczenia zebow.Chrupki byly duze i kot musial je gryzc.
    Mam do Was kolejne pytanie, mam nadzieję że w dobrym miejscu.

    ostatnio podawałam kotu ( Rudemu Andrzejkowi:) trawę dla kotów. Trochę jej pojadł ( od kilku dni). Dziś (i parę dni temu też) wymiotował. I trochę mam wątpliwości czy wymioty były spowodowane tą trawą, czy może z przejedzenia, zjadł za szybko za dużo, nie pogryzł? Bo zwracał tak jakby resztki jedzenia.
    zastanawiam się teraz czy pozbywał się kłaczków, czy coś mu zaszkodziło.. nie wiem jak takie odkłaczanie wygląda< czy takie wymioty po jedzeniu są normalne? Powrót do góry

    Mam do Was kolejne pytanie, mam nadzieję że w dobrym miejscu.

    ostatnio podawałam kotu ( Rudemu Andrzejkowi:) trawę dla kotów. Trochę jej pojadł ( od kilku dni). Dziś (i parę dni temu też) wymiotował. I trochę mam wątpliwości czy wymioty były spowodowane tą trawą, czy może z przejedzenia, zjadł za szybko za dużo, nie pogryzł? Bo zwracał tak jakby resztki jedzenia.
    zastanawiam się teraz czy pozbywał się kłaczków, czy coś mu zaszkodziło.. nie wiem jak takie odkłaczanie wygląda< czy takie wymioty po jedzeniu są normalne?


    Koty często same powodują wymioty zadając rożne rośliny, w tym trawę. Moim zdaniem się odkłaczał, usuwał kule włosowe ( pilobezoary).
    W wymiotach mogą być cząstki jedzenia.
    Ale jesli będzie wymiotowal często to natychmiast udaj sie do weterynarza. dnia Śro 22:04, 13 Mar 2013, w całości zmieniany 1 raz Powrót do góry
    Kicia może wymiotować po trawce kawałkami jedzenia.W ten sposób pozbywa się kłaków.U mnie kicia dotychczas 2 razy wymiotowała po trawce.Za każdym razem było to mniej więcej 10,15 minut po zjedzeniu trawki.Zwrócił samą trawkę ze śliną.
    A podajesz oprócz trawy,pastę na kłaczki? Bo mój kot dostaje pastę i trawkę. dnia Śro 22:18, 13 Mar 2013, w całości zmieniany 1 raz Powrót do góry
    Dzięki za odpowiedź. A jak często koty wymiotują? wiem, że to zależy od kota i jego sierści, ale tak mniej więcej ( kot krótkowłosy) - czy jest to kilka razy w miesiącu, raz na tydzień? Nie wiem czy już zacząć się niepokoić (wymiotował w tamtym tygodniu 2 razy, i dziś, wcześniej nie zdarzyło m się aż tak) Powrót do góry
    "Zdrowy kot wymiotuje średnio 1-2 razy co kilkanaście dni z powodu chęci pozbywania się tzw. kul włosowych czyli pilobezoarów. Są to wielkości zwykle 1-2 cm, podłużne konglomeraty włosów połykanych przez kota podczas codziennej toalety.

    Wykazano,że koty połykają 2/3 wylizywanych włosów. Ewidentną skłonność do tworzenia kul włosowych wykazują długowłose rasy kotów.Obecność owych konglomeratów drażni błonę śluzową żołądka i wywołując jej lekki stan zapalny, a to zaś skutkuje odruchem wymiotnym umożliwiającym pozbycie się pilobezoara z żołądka. Dość często kot sam prowokuje wymioty zjadając trawę lub liście roślin doniczkowych. Chęć zwymiotowania kot manifestuje sekwencją następujących zachowań:

    niepokój,miauczenie
    ślinienie
    przełykanie
    opuszczenie głowy i szerokie otwarcie jamy ustnej
    praca tłoczni brzusznej tzw. ,, pompowanie’’
    ewakuacja zawartości żołądka

    W czasie jednego aktu wymiotów sekwencja ta może powtarzać się kilkakrotnie , wymiotowana treść ma zwykle nieprzyjemny zapach , jest koloru od białego poprzez żółty , zielony do brunatnego i może zawierać cząstki spożytego wcześniej pokarmu , fragmenty roślinne , pilobezoary. Jednorazowo kot wymiotuje do kilkunastu mililitrów treści."

    Mój kot ma 6 miesięcy,nigdy nie wymiotował po trawce,dopiero w ostatnim czasie zdarzyło mu się dwa razy w przeciągu 2óch tygodni.Dziś,wczoraj jadł i nic.Kot chyba sam sobie jakoś to reguluje,że nie za każdym razem kiedy zje trawkę,to wymiotuje.Widocznie Twój kotek tego potrzebował.Podawaj mu dodatkowo pastę na kłaczki,bo bez pasty,a i dodatkowo bez trawki kotek może próbować wymiotować sierść i kaszleć,a to jest niebezpieczne dla jego zdrowia.Zresztą na ten temat wie coś inna użytkowniczka forum,kociara.Jej kotek jadł trawkę,a i tak się zakłaczył i potrzebna była operacja. dnia Śro 22:30, 13 Mar 2013, w całości zmieniany 2 razy Powrót do góry
    Karolinko,czy Franek zaczal liniec?Jezeli nie, to dlatego nie bylo kul wlosowych.Poza tym pasta powoduje,ze wlosy sa wydalane z kalem.
    Aniu, moj Cezar rzeczywiscie kiedys sie zapchal,chociaz mial trawke w domu i na dworzu,bo jest kotem wychodzacym.Dlatego uwazam,ze nie wszystkie koty sobie radza z klaczkami i lepiej im pomoc, podajac paste.Jezeli kot sie odepcha za pomoca wymiotow,to w wymiocinach wyraznie widac kule klakow. Powrót do góry
    Franek gubi sierść,jest jej sporo na wszystkich kocykach,na których leży.Tzn,od jakichś dwóch tygodni mam wrażenie,że tej sierści jest mniej.
    Franek wcześniej dostawał mniej trawki,dopiero w ostatnim czasie podaję codziennie i jak kicia się najadła sporo,to pewnie dlatego 2 razy w przeciągu dwóch tygodni zwróciła ślinę z trawką niedługo po tym,jak trawkę zjadła,kul włosowych tam nie było,możliwe,że pojedyncze włoski,z tego co patrzyłam.Pastę daję średnio co 2gi dzień. dnia Czw 16:20, 14 Mar 2013, w całości zmieniany 1 raz Powrót do góry
    Moje koty wogole nie wymiotuja.Cezar moze na dworzu,ale w domu nie.
    Znowu Was zapytam, nie wiem czy to dobry dział, ale skoro już wczoraj zaczęłam tu temat.. Kot dziś znowu wymiotował. I raczej wygląda mi to na resztki jedzenia niestrawionego, ale nie kule włosowe
    Możliwe, że jest to spowodowane że kot za dużo i szybko je? Może daje mu za dużo jedzenia - ma cały czas suchą karmę, mokrą ze 3 razy na dzień, czasem jeszcze coś pomiędzy... Czy wymioty mogą być spowodowane zmianą suchej karmy? Albo przejedzeniem właśnie? Powrót do góry
    Nie chcę być złym prorokiem,ale nie wygląda mi to na wymioty spowodowane jedzeniem trawki.Czy kotek normalnie się załatwia tak jak dotychczas?Codzienne wymioty mogą sprawić,że kicia się odwodni.
    Ja mojego kota karmię podobnie jak Ty swojego,mokre-3 razy dziennie,czasem pomiędzy jakiś kąsek.Suche stoi cały czas,ale i tak kot gryzie głównie w nocy.
    Jeśli Twój kot nie jest apatyczny,nie ma gorączki,to być może faktycznie samo jedzenie mu szkodzi.Może po prostu nie toleruje którejś z mokrych karm? Sam fakt,że kot je 3 razy dziennie mokre,jeszcze o niczym nie świadczy.Jak duże są porcje?Jeśli przeciętna saszetka ma 85-100g,to ile takich saszetek kotek zjada? Mój kot czasami rzuca się na jedzenie jakby nie jadł 2 dni i czasami też mam wrażenie,że je łapczywie i że mu to zaszkodzi,natomiast nic się nie dzieje.Czym karmisz kotka? Jeśli kot je niepełnowartościowe karmy,którymi się nie najada,w efekcie ciągle jest głodny,co skutkuje tym,że jak dostaje w końcu jedzenie,szybko je pochłania,a to może niekorzystnie działać na przewód pokarmowy.
    Obserwuj kicię,ale może najlepiej idź do weta,wtedy będziesz spokojniejsza.

    A i jeszcze jedno.Jeśli kotek zje suchą karmę,to niewskazane jest,żeby podawać mu od razu mokrą karmę,mokra trawi się szybciej niż sucha.Jeśli Twój kot suche zagryza od razu mokrym,to może stąd te rewolucje żołądkowe. dnia Czw 23:20, 14 Mar 2013, w całości zmieniany 2 razy Powrót do góry
    Kotek załatwia sę normalnie, jak do tej pory. Bawi się, szaleje też jak zwykle. Może jest odrobinę spokojniejszy i przytulaśny - po kastracji, takie mam wrażenie. Ale tak ogólnie patrząc na niego to okaz zdrowia

    Faktycznie, ma karmę mokrą i suchą obok siebie, może mu to szkodzi?
    A jeśli chodzi o karmy to różnie - mokre to Animonda Carny, Bozita i Butchers, natomiast suche to póki co marketowe - Purina One, i ostatnio kupiłam Perfect Fit - może mu ta nie podpasywała?

    Też mi to nie wygląda na wymioty spowodowanie trawą, a raczej albo z przejedzenia czy szybkiego jedzenia, albo karma nie pasuje. Ale nie wiem, trochę się martwię, bo do tej pory to mu się nie zdarzało.
    Powrót do góry
    Tak jak pisala Karolina Julia, zdrowy kot wymiotuje1-2 razy co kilkanascie dni,z powodu checi pozbycia sie kul wlosowych.Jezeli zdarza sie to czesciej,moze byc to wywolane roznymi chorobmi tj schorzenia ukladu pokarmowego.Powinnas udac sie do weterynarza,gdyz dlugotrwale wymioty sa bardzo niebezpieczne,prowadza do odwodnienia.
    Nie wiem,gdzie to czytałam,chyba na innych forach ludzie pisali,że jak zmienili kotu karmę na suche Perfect Fit,to koty po tym wymiotują.Ponoć saszetki mokre z tej firmy są ok jak na średnią półkę,natomiast od suchego są rewolucje żołądkowe.
    Może w dzień chowaj suche,a dawaj tylko wieczorem i niech stoi przez noc.Może być też tak,że jak kot zje mokre,czuje się nadał głodny,idzie do miski,zagryza suchym i stąd może te wymioty.
    Animonda,Bozita są ok.Też daję kici karmy z tych firm.Butcher's to już trochę gorsza karma,ale jeśli dotychczas ją jadł i nic się nie działo,to może faktycznie to suche Perfect Fit tak działa.

    Może zmień suche Perfect Fit na inną karmę.Nawet z Purin są w zoologu inne rodzaje,Purina Pro Plan np.Można też kupić Sannabelle albo RC. dnia Czw 23:42, 14 Mar 2013, w całości zmieniany 1 raz Powrót do góry
    Dziękuję Ci bardzo, uspokoiłaś mnie Jutro kupię mu inną karmę suchą, tą odstawiam w takim razie i zobaczymy. Mam nadzieję że nic już nie będzie się działo.. Powrót do góry
    Zmień karmę,obserwuj kicię i w razie czego do weta.Wydaje mi się,że skoro zmieniłaś karmę na perfect fit i kot od razu zaczął wymiotować,a przy tym normalnie się załatwia,nie jest osowiały,nie ma gorączki,to mam nadzieję,że będzie ok.
    Wyjątkowo utkwiło mi w pamięci,jak kilka miesięcy temu,kiedy jeszcze średnio znałam się na karmach i nawet zastanawiałam się czy nie kupić Perfect Fit,bo ktoś tam polecał,ale trafiłam na szereg opinii innych ludzi,że suche z tej firmy sprawia,że koty nie tolerują tej karmy i wymiotują.Strach pomyśleć,co w niej jest,skoro to nie był odosobniony przypadek. Powrót do góry
    Daj znać koniecznie jak się kicia czuje.
    Upewnij się też,czy Twój kot suchego nie zagryza mokrym i na odwrót. Może np. nie zauważasz,że kot po zjedzeniu mokrego w niedługim czasie idzie jeść suche.Mój kot w ciągu dnia suche je tylko wtedy jak zabraknie mokrego posiłku,bo nie zawsze o 15 kot może dostać mokry obiad,jak nikogo nie ma w domu.Tak poza tym to suche głównie bardzo późnym wieczorem już kilka godzin po kolacji lub nad ranem.

    Stosujesz pastę na kłaczki?Trawka podawana nawet codziennie niekoniecznie może sprawić,że kot nie będzie mieć zalegających kłaków. Powrót do góry
    Aniu daj znac jak sie czuje kotek ,bo wymiotow nie mozna lekcewazyc,gdyz koty szybko sie odwodniaja. Powrót do góry
    Kotek czuję się dobrze, ogólnie cały czas był i jest w dobrym stanie, tzn biega, skacze bawi się Tylko te wymioty, początkowo myślałam że to po trawie i odkłaczanie.
    Ale najwyraźniej było to po suchej karmie Perfect Fit. Już mu zmieniłam i tej nie podaje, nie daję też karmy mokrej jak ma suchą, żeby nie zagryzał i nie mieszał. Pilnuje żeby nie jedzeniu mokrego nie jadł od razu suchego.
    I od tamtego czasu jeszcze nie wymiotował. Jeśli chodzi o wodę, to zauważyłam że od kastracji kotek piję więcej wody, wcześniej aż tyle nie pił. Ale to chyba dobrze.

    A najgorsze w tym wszystkim jest to że karmę Perfect Fit zjadał wyjątkowo apetycznie i chętnie, tylko co jest nie tak z tą karmą skoro nie tylko jeden kot wymiotował już po niej...? Powrót do góry
    To dobrze, że pije wodę, po kastracji powinien pić jej dużo. Powrót do góry
    No to dobrze,że wymioty się nie powtórzyły.
    Wiesz,wydaje mi się,że to po prostu zależy od danego kota,jak zareaguje na konkretną karmę.Perfect Fit jest to karma średniej jakości,zawiera zboża,do tego szereg sztucznych składników,więc może Twój kotek nie tolerował niektórych wypełniaczy.Jeden kot po zjedzeniu whiskasa będzie mieć biegunkę,a drugiemu nic nic będzie.Różnie to bywa z tymi karmami.
    Staraj się stopniowo zmieniać karmę na lepszą.Te bezzbożowe na pierwszy rzut oka wydają się drogie,ale jak się przeliczy ilość zjedzonej karmy,to się okazuje,że ta lepsza,pełnowartościowa starczy na dłużej a i wyjdzie Twojemu kotkowi na zdrowie,bo nie da się ukryć,że karma,która zawiera 20% mięsa,zboża może być przez kota nietolerowana,gdyż kot to mięsożerca,więc dużo lepiej będzie przyswajać karmę z wysoką zawartością mięsa w składzie i odpowiednim zbilansowaniem.

    Za 2 kg Perfect Fit zapłacisz 35 zł,za 2kg dobrej karmy bezzbożowej Taste of The Wild-39 zł.Różnica w cenie tylko 4 zł

    Jeśli kupiłaś kotu karmę dla kastrata,to ona swoim składem może powodować,że kot będzie więcej pić,a to nie jest dobre.Lepiej by było,żeby kot jadł zwykłą,dobrą karmę,a oprócz tego trzeba pilnować,żeby kot dużo pił.Ja swego czasu mojemu nawet do mokrej dolewałam wody,jak nie chciał za bardzo pić zwykłej.Ale teraz się nauczył i z 2 razy dziennie zauważę,że trochę chlipie z miseczki.Zwłaszcza jak się wygania. dnia Sob 16:39, 16 Mar 2013, w całości zmieniany 1 raz Powrót do góry
    Aniu,bardzo dobra wiadomosc,ze kotek sie czuje dobrze.Jestem zaskoczona wymiotami przez karme.zazwyczaj jak karma jest zle dobrana to sa klopoty z kupa.Przejrzalam sklad tej karmy i jest tam bialko wieprzowe,moze to dlatego.Koty nie powinny jesc wieprzowiny.Sklad nie jest jakis nadzwyczajny i mozesz smialo ja zmienic na inna karme.Moja rada jest jednak taka,ze zmieniaj stopniowo.Czyli pomieszaj ja z inna karma,a z czasem dodawaj coraz wiecej nowej karmy, do calkowitego wyeliminowania starej.Taka gwaltowna zmiana, tez zle dziala na uklad trawienny kota.
    Kociarko,a ja czytałam gdzieś,że zdarzało się,iż po konserwach PON niektóre koty wymiotowały.Pewnie jak ktoś gwałtownie zmienił kotu dietę,to stąd takie rewolucje.Swoją drogą,pierwszy raz słyszę o białku wieprzowym w karmie.Faktycznie,wieprzowina to nie jest odpowiednie mięso dla kota.Tym bardziej,że nawet wśród mokrych karm nigdy nie spotkałam się z saszetką czy puszką z wieprzowiną,więc jednak coś w tym musi być. Ale przecież chorobą Aujeszkyego można zarazić się poprzez zjedzenie surowej wołowiny,a co z gotowaną?Wiadomo,gotowane mięso i tak nie ma dużych wartości odżywczych,ale przecież po ugotowaniu mięso takie raczej nie stanowi zagrożenia?

    Aniu,skoro już zmieniłaś Perfect Fit na inną,to już zostań przy niej.A jeśli w niedługim czasie będziesz chciała przejść na lepszą karmę,to tak jak pisze kociara,możesz dosypywać lepszą karmę do gorszej,tak by kotek powoli się przyzwyczajał.

    Zdrówka dla kiciusia.Cieszę się,że wszystko ok:) dnia Sob 17:00, 16 Mar 2013, w całości zmieniany 2 razy Powrót do góry

    Ale przecież chorobą Aujeszkyego można zarazić się poprzez zjedzenie surowej wołowiny,a co z gotowaną?Wiadomo,gotowane mięso i tak nie ma dużych wartości odżywczych,ale przecież po ugotowaniu mięso takie raczej nie stanowi zagrożenia?

    Karolina, tą chorobą zarażają sie koty jedząc wyłącznie surową wieprzowinę, dziczyznę. Powrót do góry
    Karolciu,Z wieprzowina masz racje,ale staram sie zgadywac przyczyne.Jest to nietypowa sytuacja,ze po karmie wystapily wymioty.Karma ta zawiera tez konserwanty.zreszta zobaczcie same.
    http://kacper-i-latek.pl/product-pol-303-Perfect-Fit-Junior-bogaty-w-kurczaka-85g.html Powrót do góry
    Vito,tak czy inaczej jestem ciekawa,czemu nie ma karm z wieprzowiną,skoro są z królikiem,baraniną,cielęciną itd,natomiast z wieprzowiną nic.

    Kociarko,skład Perfect Fit i tak jest lepszy niż Whiskas czy Kitekat.Tak czy inaczej jak się je sztuczności,to widocznie tak niektóre organizmy reagują,że wymiotują. Powrót do góry
    Jakas musi byc tego przyczyna.Moze kot uczulony jest na jakis skladnik.
    To i dobrze,ze nie ma karm z wieprzowina,bo wieprzowina nie nalezy do najzdrowszych mies.Moze dla tego nie ma,zeby nie odstraszac kociarzy.
    Mam nadzieję, że już teraz po odstawieniu Perfect Fit będzie ok. Na razie kupiłam mu Purinę, taką jak do tej pory miał. Ale tak jak radzicie, zamierzam mu kupić w niedługim czasie Taste of Wild albo inną karmę bezzbożową, skoro są zdrowsze. Powiem szczerze, że nawet do tej pory o tym nie wiedziałam, także jestem wdzięczna za informacje Powrót do góry
    Aniu tanie a dobre oprócz taste of the wild są acana i porta 21. Powrót do góry
    Aniu koty to drapiezniki i glownym skladnikiem ich diety jest mieso.Koty nie powinny jesc zboz.Dlatego odpowiednia karma,to ta ktora ma jak najwiecej miesa.Tylko powoli przestwiaj kicie na bezzbozowke.Karmy zbozowe maja wzmacniacze smaku,dlatego koty chetnie je jedza mimo,ze to np.sama kukurydza.Karmy miesne nie maja wzmacniaczy tylko mieso,ale koty niechetnie na poczatku je jedza.
    Aniu,nie Ty pierwsza i nie ostatnia nie wiedziałaś,że są inne,lepsze karmy.Ja,kiedy wzięłam Franka do siebie,wiedziałam,że Royal Canin to polecana dobra karma i to wszystko.Dopiero z internetu,z forum dowiedziałam się wszystkiego:)

    Z tańszych,bezzbożowych karm,to takie:

    Porta 21 http://www.zooplus.pl/shop/koty/karma_dla_kota_sucha/karma_porta

    Taste of The Wild http://www.zooplus.pl/shop/koty/karma_dla_kota_sucha/taste_of_the_wild

    Applaws http://www.zooplus.pl/shop/koty/karma_dla_kota_sucha/kot_applaws

    Najlepiej to zobacz sobie tutaj i wybierz to,co najbardziej Ci pasuje.

    http://www.zooplus.pl/shop/koty/karmy_specjalistyczne/bezzbozowa

    Zdecydowanie opłaca się kupić 1kg,2 kg niż 400g.I tak jak pisze kociarka,kotki zbożowe karmy jedzą chętnie,bo mają wzmacniacze smaku,dlatego na początku jak dasz bezzbożową,to może się okazać,że kot nie będzie chciał jeść.Najlepiej wtedy dodawać bezzbożową do zbożowej i stopniowo zwiększać ilość bezzbożowej.

    KociarkoNaStoDwa,Acana jest droższa niż wszystkie 3 karmy,które wymieniłam:D Jest mniej więcej w takiej samej cenie jak Orijen. dnia Sob 20:46, 16 Mar 2013, w całości zmieniany 1 raz Powrót do góry



    KociarkoNaStoDwa,Acana jest droższa niż wszystkie 3 karmy,które wymieniłam:D Jest mniej więcej w takiej samej cenie jak Orijen.


    Acana jest jedna z tańszych, tańsza niz Orijen czy Applaws. Niestety mój kot wogóle jej ni chce jeść. Najtańsza jest ToW. dnia Sob 20:46, 16 Mar 2013, w całości zmieniany 1 raz Powrót do góry



    KociarkoNaStoDwa,Acana jest droższa niż wszystkie 3 karmy,które wymieniłam:D Jest mniej więcej w takiej samej cenie jak Orijen.


    Acana jest jedna z tańszych, tańsza niz Orijen czy Applaws. Niestety mój kot wogóle jej ni chce jeść. Najtańsza jest ToW.

    Orijen kurczak-2.5 kg -79.80 zł,ale już Orijen ryba-2.5 kg 99zł,Acana Grasslands 2.5kg-79 zł

    Applaws 2.5 kg-81 zł

    No to mniej więcej taka sama cena..różnica w kilku złotówkach.Jedynie Orijen z rybą wybija się z ceną na prowadzenie:]

    Faktycznie z tych wszystkich karm to dobra i tańsza będzie Taste of The Wild.Mój kot Acanę je,ale BooBoo gdzieś pisał,że za dużo węglowodanów ma,więc planuję przerzucić się na suchy PON.Na samym mokrym PONie myślę,że bym zbankrutowała,biorąc pod uwagę fakt,że mój kot należy do głodomorów dnia Sob 20:58, 16 Mar 2013, w całości zmieniany 1 raz Powrót do góry



    KociarkoNaStoDwa,Acana jest droższa niż wszystkie 3 karmy,które wymieniłam:D Jest mniej więcej w takiej samej cenie jak Orijen.


    Acana jest jedna z tańszych, tańsza niz Orijen czy Applaws. Niestety mój kot wogóle jej ni chce jeść. Najtańsza jest ToW.

    Orijen kurczak-2.5 kg -79.80 zł,ale już Orijen ryba-2.5 kg 99zł,Acana Grasslands 2.5kg-79 zł

    Applaws 2.5 kg-81 zł

    No to mniej więcej taka sama cena..różnica w kilku złotówkach.Jedynie Orijen z rybą wybija się z ceną na prowadzenie:]

    Patrząc cena/kg to Acana wychodzi najtaniej ( oprócz ToW) ale rzeczywiście w zooplus różnice niewielkie , w wielu innych sklepach ja sie spotkałem z większymi. Orijen ryba akurat najbardziej Rodusi smakuje:). Ja teraz daje Applaws z domieszką RC. Powrót do góry
    No tak,bardzo możliwe Piots. Ja zakupy internetowe robiłam dotychczas tylko na zooplus,a tam faktycznie te różnice cenowe nie są drastyczne,jeśli chodzi o karmy z wyższej półki.

    Kociarko,w jakim sklepie kupujesz Catz Fine Food? Bo widzę,że jest kilka sklepów internetowych,ale jeszcze nie przeglądałam dokładnie ofert. Powrót do góry
    Czyli jak na początek kupie np. Taste of Wild i będę mieszała razem z Puriną One to będzie ok? Plus oczywiście karma mokra, trawka od czasu do czasu i pasta odkłaczająca? Powrót do góry
    Tak:)
    Trawkę spokojnie możesz dawać kotkowi codziennie.Mój np. jednego dnia wcina,a drugiego się nią bawi:D Wcześniej myślałam,że trawka ma tylko działanie odkłaczające,ale nie tylko.Zawiera też cenne minerały. dnia Sob 21:18, 16 Mar 2013, w całości zmieniany 1 raz Powrót do góry
    Tak sobie myślę-kot i wszystkie kotowate jak i psowate to drapnieżniki, więc zjadaja prawie w całości upolowana zwierzynę z zawartością żołądka zwierzęcia upolowanego, a wiadomo-mysz, ptak w żołądku ma zjedzone ziarna,więc jednak zjada zboża. Powrót do góry
    Aniu dokladnie tak,kotek,bedzie Ci wdzieczny.
    Karolciu spytaj kogos innego,albo poszukaj w necie.Ja kupuje w internetowym sklepie,niemieckim Floyds Pfotenshop
    Vitus masz racje,ale wydaje mi sie,ze to bylo nieduzo tych weglowodanow,a reszta miesa.Produceci niektorych karm z kolei przeginaja z iloscia tych zboz. Powrót do góry
    Wydawało mi się że Acana należy do tych tańszych. Jak w końcu jest, bo mi sie wszystko pomieszało? Powrót do góry
    KociarkoNaStoDwa,patrz kilka postów wyżej.

    "Orijen kurczak-2.5 kg -79.80 zł,ale już Orijen ryba-2.5 kg 99zł,Acana Grasslands 2.5kg-79 zł

    Applaws 2.5 kg-81 zł

    No to mniej więcej taka sama cena..różnica w kilku złotówkach.Jedynie Orijen z rybą wybija się z ceną na prowadzenie:]"

    Na zooplusie nie ma dużych różnic w cenie,jeśli chodzi o dobre,bezzbożowe karmy.Tańsza od Acany jest Taste of The Wild.

    Vito,pewnie masz rację,że kotek jedzący myszkę,czy ptaszka,skonsumuje też zboże z żołądka ofiary,jednak wydaje mi się,że są to małe ilości oraz nie ma takich proporcji jak w karmach zbożowych niskiej jakości,gdzie jest np.4,10, 15% mięsa a reszta to zboża. dnia Nie 12:02, 17 Mar 2013, w całości zmieniany 1 raz Powrót do góry
    Dziewczyny zobaczcie jakie sa rozbiezne zdania na ten temat.

    Układ pokarmowy kota

    Kot jest bardzo ścisłym mięsożercą. Pokarm roślinny został w drodze ewolucji wykluczony z jego jadłospisu. Pewne substancje, takie jak tauryna, lizyna czy arginina, muszą być mu dostarczone bezpośrednio z jedzeniem w gotowej już postaci, ponieważ kot nie potrafi ich sam wytworzyć, jak robią to inne zwierzęta (człowiek wytwarza niewielkie ilości tauryny w wątrobie, mózgu, jelitach i mięśniach szkieletowych). Dlatego nigdy nie zrobimy z kota wegetarianina, nigdy bez szkody dla jego zdrowia.

    Kot posiada bardzo mało kubków smakowych, jest niewrażliwy na smak słodki, co może być zgubne, ponieważ cukier jest dla niego bardzo niezdrowy. W ślinie nie ma enzymów trawiennych, czyli pokarm nie jest poddawany wstępnej "obróbce" w trakcie pobierania, jak to się dzieje u innych ssaków. Ostre są wszystkie zęby, nawet trzonowe.

    W żołądku kota, podobnie jak w naszym, wydzielany jest kwas solny i enzymy, które rozpoczynają proces trawienia. Niewiele bakterii przedziera się przez tę barierę, a to głównie dlatego, że koty rzadko jedzą "zleżałe" mięso, żywiąc się przede wszystkim świeżo upolowaną zdobyczą, jak również dlatego, że kwas solny jest w ich żołądkach w dość dużym stężeniu, wyższym, niż u człowieka - pH jest w związku z tym niskie, co ułatwia trawienie kości. Koty rzadko cierpią na problemy żołądkowe lub wrzody. Żołądek kota jest naturalnie małych rozmiarów, jest "stale aktywny", dostosowany do zjadania dużej ilości małych posiłków, nawet do 15-20 dziennie.

    Największym organem w jamie brzusznej jest wątroba. Jest niezwykle ważnym i czułym organem, pełniącym bardzo wiele funkcji: trawienną, unieszkodliwiania toksyn, wydzielniczą, zachowania równowagi hormonalnej, zachowania odpowiedniego składu krwi (rozkład zużytych krwinek, procesy krzepnięcia). Niestety, wątroba kota bardzo źle sobie radzi z detoksykacją różnych substancji chemicznych, co sprawia, że koty są bardzo wrażliwe na zatrucia wykonanymi przez człowieka substancjami chemicznymi, jak związki fosforoorganiczne - detergenty!, czy pozornie bezpiecznymi, takimi jak paracetamol. Ta wrażliwość jest powodem, dla którego koty z wielu przypadłości leczy się zupełnie inaczej niż psy. Najważniejsze cechy kociej wątroby, to:

    - praktycznie brak produkcji enzymu transferazy glukuronylowej, odpowiedzialnej właśnie za rozkład wielu toksycznych substancji, co w razie zatrucia bardzo szybko prowadzi do nieodwracalnego uszkodzenia wątroby;

    - niemożność produkcji argininy, białka niezwykle ważnego dla cyklu mocznikowego, co przy nieodpowiednim żywieniu ze zbyt małą jej ilością, anoreksji lub głodzeniu kota, stanowi predyspozycję do hiperamonemii, czyli zwiększonego stężenia amoniaku w surowicy krwi, a to grozi poważnymi następstwami;

    - kocia wątroba nie potrafi obniżać produkcji enzymów wątrobowych, co oznacza, ze w przypadku niedostatecznej podaży białek egzogennych (tych, których kot nie potrafi sam wytworzyć, muszą być bezwzględnie dostarczone z pokarmem), enzymy te zaczną trawić białka z tkanek samego kota.

    Innym niezwykle ważnym elementem układu pokarmowego jest trzustka, produkująca enzymy trawienne. Ponieważ przewody z enzymami trzustki uchodzą do dwunastnicy przewodem, który na pewnym etapie staje się wspólnym odcinkiem wyprowadzającym również enzymy wątrobowe i żółć, bardzo często obserwuje się schorzenia wątroby w powiązaniu ze schorzeniami trzustki.

    Jelito cienkie kota jest stosunkowo krótkie, co utrudnia trawienie węglowodanów. To w nim zachodzi wchłanianie przetworzonych substancji pokarmowych, witamin, generalnie wszystkiego, co kotu potrzebne jest jako budulec czy źródło energii. Dlatego też w przypadku jakichkolwiek zaburzeń czy chorób w obrębie jelita cienkiego obserwować będziemy przede wszystkim zaburzenia we wzroście, często objawy nietolerancji pokarmowych.

    W ostatnim odcinku przewodu pokarmowego, w jelicie grubym, ma miejsce przede wszystkim wchłanianie wody i elektrolitów, oraz formowanie i magazynowanie kału.

    http://www.koty.pl/ciekawostki/art267,czy-kot-trawi-zboza.html Powrót do góry
    Bardzo ciekawy artykuł.

    Zwłaszcza ten fragment: " Stwierdzono, że obecność węglowodanów w diecie na poziomie ok. 35 proc. nie ma istotnego wpływu na te parametry, ponieważ koty w inny sposób niż psy czy ludzie wykorzystują glukozę w organizmie.

    Kot w naturze polował na całą ofiarę (np. mysz), która tylko w 30-40 proc. składała się z mięsa mięśniowego, a resztę stanowiły inne tkanki, w tym przewód pokarmowy wypełniony przetrawionymi ziarnami, rzadziej owocami. Tak więc wstępnie rozłożona termicznie skrobia pochodząca z wysokowartościowych ziaren jest odpowiednikiem zawartości jelit myszy czy małych ptaków. A to pokazuje, że nawet dieta kotów – naukowo klasyfikowanych jako bezwzględni mięsożercy, nie powinna składać się wyłącznie z mięsa. Całkowity brak węglowodanów w diecie psa czy kota prowadzi do degeneracji funkcji przewodu pokarmowego, nerwowości (są badania pokazujące wzrost agresywności terytorialnej), resorpcji płodów u samic ciężarnych i umierania noworodków podczas odkarmiania mlekiem."

    Owszem,węglowodany są potrzebne,ale na pewno nie w takich proporcjach,jak to ma miejsce w najgorszych karmach,gdzie niemal nie ma mięsa,tylko produkty pochodzenia zwierzęcego wraz ze zbożami.
    Nawet w diecie BARF nie karmi się samym mięsem,tylko też dodaje się produkty roślinne w odpowiednich dawkach. Powrót do góry
    Karolina,a czytalas tego linka na dole.Ja jednak przychylam sie do tego pierwszego artykulu.
    Po przeczytaniu Twojego posta przychyliłam się ku pierwszej wersji,ale po przeczytaniu artykułu z linka też można by powiedzieć,że jest w tym prawda.Takie jest moje zdanie.Węglowodany tak czy inaczej są obecne w diecie kota,nawet jak kot żyje na wolności i poluje.Tak jak pisała Vita w innym poście,kot zje ptaka,mysz,których przewód pokarmowy jest wypełniony roślinami.Tak samo zgodzę się z tym,że mysz to nie tylko 100% czystego mięsa,ale właśnie mięso+różne tkanki,ścięgna i płyny. Powrót do góry
    Tak jak juz pisalam, zdania sa podzielone.Doszlam do takich wnioskow.Podstawa,zywienia to mieso,jednak niewielka ilosc weglowodanow im nie zaszkodzi.Jednak kotom kastrowanym, trzeba ograniczac ich ilosc,zeby nie tyly.W naturze koty nie sa kastrowane i nie musza ograniczac weglowodanow. Powrót do góry
    Mam do Was szybkie pytanie, czy Trixie pasta słodowa http://www.zooplus.pl/shop/koty/karmy_specjalistyczne/zoladek_jelita/pasty/30582 jest dobra? Bo miałam Gimpet ale kotu sama nie smakowała i dodawałam mu do karmy. Zastanawiam się czy spróbować inne np. Trixie, jest dużo tańsza, ale nie wiem czy skuteczna i czy warto? Czy pozostać przy Gimpet i przemycać z karmą? Powrót do góry
    Aniu ja tej pasty o ktorej piszesz nie znam.O tej slyszalam,ze jest dobra.
    http://www.kuchniapupila.pl/kot/zdrowie/pasty/vetoquinol_bezopet_,p817705457 Duze jednak czytalam na tym i na innych forach,ze najlepsza jest kocia trawka Cyperus Zumula i Papirus.Koty bardzo chetnie to jedza i to pomaga.
    Droga ta pasta.Opakowanie 120 g 70 zł,na długo nie starczy.
    Ja używam tej z gimpet i chyba się sprawdza,bo kicia problemów z kłakami nie ma.Je też trawkę.
    Beatko,te trawki o których piszesz,to można w zoologu nasiona kupić?

    Aniu,ja bym spróbowała pastę Trixie. Nie jest droga,kto wie,może kotu posmakuje.Szkoda,że kicia nie je tej drugiej pasty.Mój,jak tylko widzi,że wyciągam pastę,jest bardziej pobudzony niż kiedy wyciągam mokrą karmę Powrót do góry
    Tez uzywam pasty Gimpet i wszystko wydaje sie byc dobrze.Koty lubia ja i nie maja problemow z klakami.Karolciu koty nie wszystkie trawy lubia.to co napisalam powyzej jedza chetnie.Ta trawe kupuje sie w doniczkach w sklepach ogrodniczych,Albo w duzych marketach.U mnie jest ona w doniczkach,w zoologu. Powrót do góry
    No właśnie chyba spróbuje, bo Gimpet nie bardzo je, nawet jak z karmą wymieszam to czasem powącha i odchodzi, dopiero po chwili zje bo jest głodny. A może ta mu posmakuje, nie jest droga więc zaryzykuje. Po za tym je trawkę i owies, chociaż owies chętniej, a trawką dla kotów tylko się bawi, więc mam nadzieję że problemów z kłaczkami nie będzie. Powrót do góry
    Muszę zatem się rozejrzeć za tą trawką.Może i Frankowi posmakuje.Na razie je taką zwykłą trawkę,bardzo ją lubi.
    Aniu,mam nadzieję,że kicia tę nową pastę będzie jeść.Czasem tak bywa,że niby ten sam skład,a jednak inna firma i kot zaczyna jeść. Powrót do góry
    Dobra wiadomość Kotek je pastę Trixie, lizał ze smakiem prosto z tubki i z palca I chyba smakowało, także warto było Mam nadzieję że też jest skuteczna Powrót do góry
    No to pięknie.Aniu,te pasty mają podobne składy.Na pewno Trixie też jest skuteczna.

    Wiosną/latem co ile dni podajecie pastę? Powrót do góry
    Aniu,chyba tez kupie ta paste.Teodor przestal jesc paste Gimpet.
    Andrzej pastę poleca więc może coś w tym jest, inna firma, może inny smak, mam nadzieję że też skuteczna.
    Na opakowaniu Trixie napisane jest że codziennie po 2 - 6 cm dziennie, można też podwójną lub potrójną dawkę - jak kot jest zakłaczony, ma zaparcia.
    Nie wiem czy podawać mu codziennie mniejszą dawkę, czy co 2-3 dni troszkę wiecej? Bo myślałam żeby dawać mu po troszeczkę nawet codziennie, zwłaszcza że mnóstwo sierści ma I wszędzie ją gubi teraz, linieje, jak to na wiosnę. Powrót do góry
    Kupiłam w zeszłym tygodniu nową tubkę Gimpet i moje koty też jej nie chcą jeść
    mimo iż poprzednio chętnie jadły . Może zmodyfikowali skład . Spróbuję Trixie Powrót do góry
    Cos w tym musi byc.Teodor,tez na poczatku jadl i nagle przestal. Powrót do góry
    Franek odpukać na razie Gimpet pastę je ze smakiem.
    Ja daję co 2-3 dni pastę i problemów z kłakami nie ma.Kot je też trawkę.Ale właśnie się zastanawiam,czy teraz w okresie wiosenno-letnim zmienić dawkę,czy nie? Powrót do góry
    Czy Twoj Franio linieje?Jezeli tak to mysle,ze dawaj tyle ile jest zalecane na opakowaniu.Ja tak robie.Czy Franek wymiotuje po trawce?Moje koty jedza trawke i nie wymiotuja.Mysle,ze to przez paste.Pasta daje wszystkiemu taki poslizg.
    Myślę,że Franiowi wychodzi mniej sierści niż jeszcze 2,3 miesiące temu. Kicia trawkę je i zdarzyło się chyba maksymalnie 2,3 razy,że po trawce zwymiotował.

    Przejechałam właśnie mokrą ręką po sierści i raptem były pojedyncze włoski,a wcześniej zostawało sporo sierści na kocykach,ubraniach.Chociaż jak ubiorę czarną bluzkę,wezmę Franka na ręce,to na bank będzie w kłakach mimo wszystko.Tak czy inaczej kłaczków jest dużo,dużo mniej,czy zatem co 2,3 dni pasta wystarczy i oprócz tego trawka? Powrót do góry
    Mam problem z Teodorem,nie chce wogole jesc pasty,nawet jezeli zmieszam z jedzeniem.To nie ruszy tego.Moze znacie jakies smakolyki na klaczki.Nie mam innych pomyslow.Chociaz to bym dawala.Teraz daje tylko olej z pestek winogron.Je troche trawy,ale jakos nie wymiotuje po niej.Jestem przerazona,bo on ma takie geste i dlugie futro.Boje sie,ze zapcha sie,tak jak kiedys Cezar.Dziewczyny prosze o jakies pomysly.
    Spróbuj nałożyć mu przy pyszczku-będzie musiał oblizać językiem. Powrót do góry
    Beatko,spróbuj te z Miamora,jak radzi Sissi,słyszałam,że kotki je lubią.
    Dziewczyny,teraz w lecie jak często podajecie pastę?Pytam głównie tych,co mają krótkowłose dachowce. Powrót do góry
    Co 3 dni-4 cm pasty, oprócz pasty kotki jedzą codziennie trawę. Powrót do góry
    Dzieki Sissi za pomysl,na pewno kupie.Vitus co masz namysli z tym nakladaniem?Karolciu ja Cezarowi podaje codziennie.Moze ,po tym zdarzeniu z zapchaniem,jestem teraz przewrazliwiona.
    Miałam na myśli aby nanieść pastę przy pyszczku a że koty są czyszczoszkami to zapewnie zacznie zlizywać pastę przy pyszczku. Można też nanieść na łapkę ale z łapki może strzepnąć pastę i nie zlizać. Powrót do góry
    Dzieki Vitus, bede probowac.
    Myślę , że teraz jak jest tak gorąco i moje kotki silnie linieją , to oprócz codziennego wyczesywania powinno się podawać pastę na kłaczki również . Powrót do góry
    Ja obecnie podaję pastę tak jak Vita i kicia problemów nie ma.Trawkę też je.Myślę,że jednak jest różnica między sierścią dachowca,a np.Brytyjskiego,Ragdolla,czy Perskiego.
    Wydaje mi się,że mój kot jakoś wyjątkowo dużo sierści nie gubi.

    Beatko,dobry pomysł z tą pastą na pyszczku.Na pewno będzie zlizana. Powrót do góry
    Jutro sprobuje,napisze pozniej jak wyszlo. Powrót do góry
    Beatko,możesz też spróbować z tą pastą Trixie.Chyba Anna od kota Andrzeja pisała,że jej kot nie chciał jeść Gimpeta,a Trixie je.Ta Trixie nawet sporo tańsza. Powrót do góry
    Karolciu u mnie nie ma tej pasty.Probowalam tak jak pisala Vita,ale kot ucieka na sam widok tubki.U weta kupilam paste Felimalt,ale tez jej nie chce,a Cezar po niej natychmiast wymiotuje,wiec dostaje ja Rudzia.
    Dokładnie Tak jak Karolina kiedyś pisała, że Franek tak reaguje na pastę, to wiem o czym pisała teraz mój Andrzej też - jak biorę tubkę, to biegnie jak zaczarowany i zlizuje z takim namaszczeniem i skupieniem , że aż miło popatrzeć Warto było zaryzykować, bo Gimpet nie jadł i bałam się zamówić innej, a ta trixie jest nawet tańsza i myślę że skuteczna - bo nie zauważyłam żadnych problemów z kłaczkami. Powrót do góry
    Aniu ciesze sie,ze masz problem z glowy.Pojechalam dzisiaj do zoologa. i chcialam kupic te przysmaczki co mi radzilyscie,ale sprzedawczyni poradzila mi Malt Bits firmy Beaphar.Molwila,ze sa bardziej skuteczne,maja wiecej tej substancji co wspomaga usowanie klaczkow.Przysmaki te sa w formie ciasteczek i Teodor przepada za nimi.
    Ja się z kolei zastanawiam nad przysmaczkami z Gimpeta na ząbki.Ale to chyba można dawać,jak kot skończy rok?Tak gdzieś kiedyś na jednym opakowaniu pisało. Powrót do góry
    Ja jusz nie moge podawac,bo tych przysmaczkow bedzie juz za duzo.Te przysmaki na klaki podaje sie w ilosciod 5 do 10 dziennie.
    Tu jest temat o paście odkłaczającej.Chciałam poprzedni temat tu przenieść,ale w końcu mi się usunął.

    Także pasty na kłaczki nie trzymamy w lodówce Powrót do góry
    Znalazlas Karolciu.
    Nie trzymam w lodowce
    U mnie paste je tylko Cezar.
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • bolanda.keep.pl
  • ďťż
    Wszelkie Prawa ZastrzeĹźone! Dodatki na portala,konkursy,instrukcje - Onet.pl portal Design by SZABLONY.maniak.pl.