ďťż
![]() |
|||||
![]() |
|||||
![]() |
|||||
Dodatki na portala,konkursy,instrukcje - Onet.pl portal Składanie papierów Torby papierowe E-papierosy Mieszkanie 2 pokojowe do wynajÄcia. Dobra cena. POLECAM OtwĂłrz nowe horyzonty ! street view w googlu Popiol w karmach dla kotow. Pomocy! PrzeĹladowanie w szkole gdzie najlepiej wziÄ ĹÄ kredyt biĹźuteria dla Ĺźony |
Dodatki na portala,konkursy,instrukcje - Onet.pl portalOstatnio na kl e.ciagle czuc dym papierosowy p 2 prośba do tych palaczy klatka nie służy do palenia papierosówZrobiło się ciepło i palacze wylegli na balkony. Nie można okna nawet otworzyć, bo smród palonych petów przy takiej pogodzie niesie się szeroko i wysoko. Zrobiło się ciepło i palacze wylegli na balkony. Nie można okna nawet otworzyć, bo smród palonych petów przy takiej pogodzie niesie się szeroko i wysoko. I tak sa mili ze kiepow na twoj balkon nierzucaja, jak to czyni jedna pani z 2 pietra w klatce X. Zrobiło się ciepło i palacze wylegli na balkony. Nie można okna nawet otworzyć, bo smród palonych petów przy takiej pogodzie niesie się szeroko i wysoko. Oprócz palaczy na balkony wyległy też psy, których szczekanie niesie się jeszcze szerzej i wyżej... Słyszy je całe osiedle, z wyjątkiem właściciela oczywiście... Że też nie ma metody na takie buractwo.... Że też nie ma metody na takie buractwo.... Może jest jakiś regulamin, ale co z tego jak regulaminy ludzie mają w d..., a spółdzielnia nie zajmuje się takimi bzdetami. Od tego miała być rada osiedla, tylko, że już się wykruszyła. Swoje więc trzeba wywalczyć samemu sądownie. Wystarczy trochę kultury i poszanowania dla sąsiadów i nie potrzeba sądu, rady osiedla ani spółdzielni... Niestety, niektórzy po przyjezdzie do stolicy z jakiejś zapyziałej dziury poczuli się tak bardzo ważni, że nie muszą się już liczyć z nikim ani niczym... Ważne są też ich dzieci, które depczą kwiaty na trawnikach i wrzeszczą pod oknami (bo im wszystko wolno, a co?) oraz psy ujadające na balkonach i brudzące na patio... Na zwróconą uwagę reagują z agresją (pyskują ochronie i dozorcom), no bo jak można żądać od nich przestrzegania jakiś regulaminów czy przepisów, skoro są tacy ważni? Wystarczy trochę kultury i poszanowania dla sąsiadów i nie potrzeba sądu, rady osiedla ani spółdzielni... Niestety, niektórzy po przyjezdzie do stolicy z jakiejś zapyziałej dziury poczuli się tak bardzo ważni, że nie muszą się już liczyć z nikim ani niczym... Ważne są też ich dzieci, które depczą kwiaty na trawnikach i wrzeszczą pod oknami (bo im wszystko wolno, a co?) oraz psy ujadające na balkonach i brudzące na patio... Na zwróconą uwagę reagują z agresją (pyskują ochronie i dozorcom), no bo jak można żądać od nich przestrzegania jakiś regulaminów czy przepisów, skoro są tacy ważni? Uzależnienie od palenia, wódy itd, a także chamstwo nie znają podziałów społecznych, pochodzenia, hierarchii, dlatego nie ma znaczenia czy ktoś tu przyjechał zamieszkać z zapyziałej dziury, czy spod Pałacu Kultury.[/b] owszem, każdy pijany wygląda tak samo, ale tylko cham zawsze jest i będzie chamem, a to różnica wielka owszem, każdy pijany wygląda tak samo, ale tylko cham zawsze jest i będzie chamem, a to różnica wielka Nie chodziło mi o wygląd, ale o to, że chamem, czy uzależnionym może być zarówno ktoś z miasto jak i zapyziałej dziury, ale widocznie 'Gość" się musi wyżyć na tzw. napływowych żeby sobie po prostu ulżyć. ja też i nie piszę o wyglądzie ale o zachowaniu się i po pijaku i paląc i na trzeźwo i nie paląc czy klnąc; cham zawsze jest i będzie chamem, a co za różnica czy cham jest z miasta czy ze wsi? to nie miasto czy wieś różnicuje ale właśnie chamskie zachowanie najogólniej rzecz ujmując (sposób bycia) a to wynosi się z domu; idzie to z pokolenia w pokolenie i żadne sądy obycia, kurtuazji, uprzejmości, delikatności czy wrażliwości w kontaktach z drugą osobą nie nauczą i od razu wszystkim chamom odpowiadam, iż nie wyjadę, mimo że ich chamskie zachowanie nie podoba mi się ja też i nie piszę o wyglądzie ale o zachowaniu się i po pijaku i paląc i na trzeźwo i nie paląc czy klnąc; cham zawsze jest i będzie chamem, a co za różnica czy cham jest z miasta czy ze wsi? to nie miasto czy wieś różnicuje ale właśnie chamskie zachowanie najogólniej rzecz ujmując (sposób bycia) a to wynosi się z domu; idzie to z pokolenia w pokolenie i żadne sądy obycia, kurtuazji, uprzejmości, delikatności czy wrażliwości w kontaktach z drugą osobą nie nauczą i od razu wszystkim chamom odpowiadam, iż nie wyjadę, mimo że ich chamskie zachowanie nie podoba mi się Wystarczy trochę kultury i poszanowania dla sąsiadów i nie potrzeba sądu, rady osiedla ani spółdzielni... Niestety, niektórzy po przyjezdzie do stolicy z jakiejś zapyziałej dziury poczuli się tak bardzo ważni, że nie muszą się już liczyć z nikim ani niczym... Ważne są też ich dzieci, które depczą kwiaty na trawnikach i wrzeszczą pod oknami (bo im wszystko wolno, a co?) oraz psy ujadające na balkonach i brudzące na patio... Na zwróconą uwagę reagują z agresją (pyskują ochronie i dozorcom), no bo jak można żądać od nich przestrzegania jakiś regulaminów czy przepisów, skoro są tacy ważni? skąd wziąć trochę kultury, gościu, i podrzucić nie mającym? skąd wziąć trochę kultury, gościu, i podrzucić nie mającym? Na pewno nie przez wypominanie ludziom ich pochodzenia z takiej czy innej miejscowości. Właśnie wczoraj odwiedziłam znajomą, która mieszka w osiedlu domów wolno stojących - stare osiedle pamiętające lata międzywojenne, i bardzo narzekała na pobliskie przedszkole. Na takie zagęszczenie dzieciaków nie ma niestety rady, podobnie jak ze schroniskami dla psów, które ujadają i nie sposób ich uspokoić - taki to jest żywioł niestety, nie do okiełznania. A co do petów i smrodu papierosów ma przedszkole lub schronisko on tu mieszka, osobnik młody, niby wykształcony, niby z wielkiego miasta, niestety spełniający tradycyjne kryteria określające stan jego umysłu "głupi jak but", próbujący nadrabiać niedostatki intelektualne bezczelnością i pozorowaną siłą w tłumie słabszych, cechujący się obskurantyzmem i fanatyzmem. To osobnik antyspołeczny, któremu brak odwagi do podpisania się pod tym co robi i pisze, dlatego maskuje się i np. pali ukradkiem ( a z drugiej strony co za pomysł, żeby palić na korytarzu czy balkonie, co to za przyjemność) ochoczo zaś posługuje się pomówieniami i niskimi pobudkami dla osiągnięcia swoich niskich celów; usytuowany na poziomie wtórnych analfabetów, unikających jakiegokolwiek wysiłku umysłowego, dla którego jedynym celem jest władza, kasa, fura i komóra i on tu rządzi on tu mieszka, osobnik młody, niby wykształcony, niby z wielkiego miasta, niestety spełniający tradycyjne kryteria określające stan jego umysłu "głupi jak but", próbujący nadrabiać niedostatki intelektualne bezczelnością i pozorowaną siłą w tłumie słabszych, cechujący się obskurantyzmem i fanatyzmem. To osobnik antyspołeczny, któremu brak odwagi do podpisania się pod tym co robi i pisze, dlatego maskuje się i np. pali ukradkiem ( a z drugiej strony co za pomysł, żeby palić na korytarzu czy balkonie, co to za przyjemność) ochoczo zaś posługuje się pomówieniami i niskimi pobudkami dla osiągnięcia swoich niskich celów; usytuowany na poziomie wtórnych analfabetów, unikających jakiegokolwiek wysiłku umysłowego, dla którego jedynym celem jest władza, kasa, fura i komóra i on tu rządzi Uzależnienie jest chorobą woli i ci ludzie w takim wypadku nie kontrolują swoich zachowań związanych z nałogiem, WIĘC O JAKICH WYMAGANIACH CO DO KULTURY TYCH OSÓB MOŻNA MÓWIĆ. KULTURA TO DOMENA LUDZI WOLNYCH. UZALEŻNIENI LUDZIE SĄ NIEWOLNIKAMI NAŁOGU, odczuwają nieodparty przymus picia, palenia lub ćpania i dlatego nie jest dla nich ważne, czy na balkonie jest + 30 czy minus 30 i czy komuś to przeszkadza. Nieraz widać jak palacze wystają na mrozie, albo w jakiś pakamerach, albo pokątnie palą w ubikacji. Czy człowiek szanujący siebie i innych, o zdrowych zmysłach robił by podobne rzeczy? on tu mieszka, osobnik młody, niby wykształcony, niby z wielkiego miasta, niestety spełniający tradycyjne kryteria określające stan jego umysłu "głupi jak but", próbujący nadrabiać niedostatki intelektualne bezczelnością i pozorowaną siłą w tłumie słabszych, cechujący się obskurantyzmem i fanatyzmem. To osobnik antyspołeczny, któremu brak odwagi do podpisania się pod tym co robi i pisze, dlatego maskuje się i np. pali ukradkiem ( a z drugiej strony co za pomysł, żeby palić na korytarzu czy balkonie, co to za przyjemność) ochoczo zaś posługuje się pomówieniami i niskimi pobudkami dla osiągnięcia swoich niskich celów; usytuowany na poziomie wtórnych analfabetów, unikających jakiegokolwiek wysiłku umysłowego, dla którego jedynym celem jest władza, kasa, fura i komóra i on tu rządzi Która klatka? on tu mieszka, osobnik młody, niby wykształcony, niby z wielkiego miasta, niestety spełniający tradycyjne kryteria określające stan jego umysłu "głupi jak but", próbujący nadrabiać niedostatki intelektualne bezczelnością i pozorowaną siłą w tłumie słabszych, cechujący się obskurantyzmem i fanatyzmem. To osobnik antyspołeczny, któremu brak odwagi do podpisania się pod tym co robi i pisze, dlatego maskuje się i np. pali ukradkiem ( a z drugiej strony co za pomysł, żeby palić na korytarzu czy balkonie, co to za przyjemność) ochoczo zaś posługuje się pomówieniami i niskimi pobudkami dla osiągnięcia swoich niskich celów; usytuowany na poziomie wtórnych analfabetów, unikających jakiegokolwiek wysiłku umysłowego, dla którego jedynym celem jest władza, kasa, fura i komóra i on tu rządzi To jednak ona - klatka D a może jest jakiś prawny przepis uniemożliwiający palenie na balkonach i w oknach bo niestety to jest uciążliwe szczególnie latem Co tam papierosy... Wczoraj na kl. C od strony patio ktoś smażył na grillu kiełbaski - na balkonie albo raczej na oknie kuchennym (żeby nie było widać). W ten upał mieliśmy otwarte wszystkie okna i mieszkanie pełne smrodu, którego długo nie mogliśmy się pozbyć... Co tam papierosy... Wczoraj na kl. C od strony patio ktoś smażył na grillu kiełbaski - na balkonie albo raczej na oknie kuchennym (żeby nie było widać). W ten upał mieliśmy otwarte wszystkie okna i mieszkanie pełne smrodu, którego długo nie mogliśmy się pozbyć... Tego samego próbowali na tarasach od strony Jaworowej. Nie dość, że od razu w domu pełno dymu, to jeszcze smród mięsa, którego nie jadam, więc odruch wymiotny. Policja może interweniować w takiej sprawie i wlepić mandat, lub kolegium, pytałem. Co tam papierosy... Wczoraj na kl. C od strony patio ktoś smażył na grillu kiełbaski - na balkonie albo raczej na oknie kuchennym (żeby nie było widać). W ten upał mieliśmy otwarte wszystkie okna i mieszkanie pełne smrodu, którego długo nie mogliśmy się pozbyć... Tego samego próbowali na tarasach od strony Jaworowej. Nie dość, że od razu w domu pełno dymu, to jeszcze smród mięsa, którego nie jadam, więc odruch wymiotny. Policja może interweniować w takiej sprawie i wlepić mandat, lub kolegium, pytałem. Tak, jeśli grillują na tarasie lub balkonie... Jeśli na oknie (czyli w mieszkaniu) - są bezkarni, a smród ten sam... |
||||
![]() |
|||||
Wszelkie Prawa ZastrzeĹźone! Dodatki na portala,konkursy,instrukcje - Onet.pl portal Design by SZABLONY.maniak.pl. |
![]() |
||||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |