ďťż
Dodatki na portala,konkursy,instrukcje - Onet.pl portal
Turniej w Zielonej Górze (elektryk - 1750 pkt) - 14.05.11
12 czerwiec (niedziela)211; pierwszy dzień Zielonych Świątek
ZIELONY NALOT na języku kotki
Graj w zielone
Bajka o Megaprzekręcie Rumcajsa
Legalnośc działania Rady Nadzorczej
SYLWESTER AKADEMICKI
Serwisy internetowe o podróşowaniu
Wiosenne zmiany czynszu.
Dziecięce zatwardzenia
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • mateurik.opx.pl

  • Dodatki na portala,konkursy,instrukcje - Onet.pl portal

    Tak sobie dzisiaj grzebałam po Allegro i znalazłam to:
    http://allegro.pl/mam-jedno-oko-zielone-piosenka-aktorska-i5752019709.html
    wśród rozmówców autorów książka znajduje się nazwisko Saszy (pominę moją drugą miłość-Michała Bajora ). Słyszała któraś z was o tej książce?


    Mam ją. Krótki wywiad z Aleksandrem. Rozmowa o muzyce, teatrze, wspomnienie o filmie Ja Kukla i przy okazji wyjaśnienie, co to jest ta kukła itp.
    Mnie najbardziej podoba się ten fragment:
    (…) Czy pana zdaniem teatr, piosenka, sztuka mogą jeszcze pomagać ludziom?
    AD: Gdybym w to nie wierzył, w ogóle nie byłoby sensu uprawiać zawodu aktora. Kiedy wchodzę na scenę, wiem, że mogę porozmawiać z drugim człowiekiem, a on przyszedł do teatru po to, żeby porozmawiać ze mną. Albo tylko wspólnie pomilczeć! Posiedzieć razem! Pomarzyć, pobyć…. Zanim Jego Wysokość Przypadek rozrzuci nas po wielkim świecie.
    Jeśli chcecie, zacytuję Wam całość.
    * Ewa Gil-Kołakowska, Sebastian Skalski, Mam jedno oko zielone..., Warszawa 2004,s.153.
    Cytuj, cytuj. Czekamy z niecierpliwością
    Proszę bardzo

    JEGO WYSOKOŚĆ PRZYPADEK- rozmowa z Aleksandrem Domogarowem

    -Zakończył się 22 Przegląd Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu. Był pan jedną z gwiazd tego festiwalu. W Koncercie Finałowym śpiewał pan „błatne” piosenki. Jak polskiej publiczności można wyjaśnić fenomen popularności takich właśnie utworów?
    Przed laty moskiewski Teatr na Tagance pojechał na gościnne występy do Ufy na Syberii. Przed spektaklem cały zespół na czele z Włodzimierzem Wysockim szedł ulicami miasta. Wysocki grał na gitarze i śpiewał, a ludzie otwierali okna, wystawiali magnetofony i nagrywali te piosenki. Takie nagrania to był prawdziwy skarb. Wysocki śpiewał swoje piosenki autorskie- wiele z nich było stylizowanych na „błat.” Wysocki śpiewał także autentyczne błatne piosenki. Ich fenomen to prostota i szczerość. Błatne piosenki były i są tworzone przez więźniów- najczęściej w „zonach”, obozach pracy… Kiedy człowiek jest skazany na wiele lat, kiedy nie ma już nic do stracenia, wtedy mówi prawdę. I te piosenki są samą prawdą, opowiadają o człowieku bez upiększeń. Opowiadają o miłości, wolności, tęsknocie… Wiele lat prawdy brakowało nam najbardziej i te anonimowe piosenki, przekazywane bez zapisu z ust do ust, były często jedynymi strefami wolności. To paradoks w obozach powstawały naprawdę wolne wiersze, pieśni…
    - Wspomniał pan o Wysockim, który jest także w Polsce legendą. Pisywali błatne piosenki także Aleksander Galicz czy Juz Aleszkowski.
    Tak, ale to stylizacje. Sens tych utworów to przede wszystkim anonimowość i wynikająca z niej możliwość identyfikacji słuchacza z bohaterem piosenki. Dziś znakomite stylizacje są dziełem kilku bardzo profesjonalnych autorów- Miszy Szufutińskiego, Aleksandra Rozenbauma- ale najprawdziwszego „ błatu” nie da się podrobić.
    - Czy porównanie z amerykańskim bluesem będzie odpowiednie?
    - W dużym stopniu! Nawet w sensie muzycznym- kilka prostych akordów, pewna powtarzalność fraz. I coś bardzo nieuchwytnego, jakaś tajemnica ludzkiej duszy…
    - Czy widział pan kiedyś prawdziwy obóz?
    - Tak. Podczas zdjęć do filmu Ja kukła kręciliśmy obok takiego obozu wjazd i wyjazd samochodu, ale tylko tyle. Wyjaśnijmy- „ kukła” to człowiek skazany na śmierć, którego używa się do ćwiczenia, na przykład komandosów… Kto przeżyje, ten żyje. Obecnie w Rosji obowiązuje moratorium na wykonywanie kary śmierci. Wcześniej, jeszcze nawet w latach siedemdziesiątych, 60 procent wyroków wykonywano od razu, 30 procent ludzi skazanych trafiało do kopalni rud uranu, co też było wyrokiem, a reszta- najzdrowsi, najsilniejsi , najlepiej wysportowani, do spec łagrów…
    - Mieliśmy rozmawiać o piosenkach, a zboczyliśmy na bardzo trudne tematy
    -Trzeba rozmawiać o wszystkim. Za mało rozmawiamy…
    - Polacy i Rosjanie?
    - Także Polacy i Rosjanie, po prostu ludzie…
    - (…) Słowiańska dusza? Od 10 lat zadeklarowana wcześniej przyjaźń między bratnimi narodami rozpadła się.
    - Rozpada się wszystko, co sztuczne. Pozostaje to, co autentyczne, niezakłamane… Na Przeglądzie Piosenki Aktorskiej było wiele gwiazd, wiele wspaniałych koncertów, ale to na rosyjskie piosenki, na spektakl Bodajbo złożony z „błatnych piosenek” bilety wykupiono w ciągu jednego dnia! Chyba gdzieś tam w środku wiele nas łączy?!
    (…) Czy pana zdaniem teatr, piosenka, sztuka mogą jeszcze pomagać ludziom?

    - Gdybym w to nie wierzył, w ogóle nie byłoby sensu uprawiać zawodu aktora. Kiedy wchodzę na scenę, wiem, że mogę porozmawiać z drugim człowiekiem, a on przyszedł do teatru po to, żeby porozmawiać ze mną. Albo tylko wspólnie pomilczeć! Posiedzieć razem! Pomarzyć, pobyć…. Zanim Jego Wysokość Przypadek rozrzuci nas po wielkim świecie.*
    * Ewa Gil-Kołakowska, Sebastian Skalski, Mam jedno oko zielone..., Warszawa 2004,s.152-153.


    Saszka to taki mądry człowiek. Jego obrazowe metafory ukazują mi, jak jeszcze wiele mi brakuje do tego, żeby się ładnie wypowiadać.

    Może jeszcze kiedyś nas odwiedzi na takim przeglądzie? Oby!

    Dziękuję Tosca, to miód na moje serduszko!
    Drobiazg, Kate. Też uważam, że Aleksander to mądry człowiek, a, że trochę się w życiu pogubił... No cóż... nie on pierwszy, nie ostatni... Któż z nas nie popełnia błędów?
    Dziękuję Tosca Chyba kiedyś kupię książkę ze względu na Saszę i kilka bliskich mi nazwisk.

    To prawda, Sasza to bardzo mądry człowiek. Przykro mi bardzo, że aż tyle przeszedł, ale wierzę, że takie przeżycia po coś są. Każde doświadczenie, nawet negatywne uczy nas czegoś nowego. Tak było w moim przypadku i wierzę, że w przypadku Aleksandra również.
    Dokładnie! Macie rację!

    Saszka to wulkan energii - ja takich ludzi uwielbiam, bo przynajmniej mają coś do zaoferowania, a nie tylko bycie bo bycie i tyle.

    Musimy dziękować i jego rodzicom no i Stwórcy, że takie cudo nam stworzył!!

    Wszyscy popełniamy błędy, a już ja najwięcej!!!
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • bolanda.keep.pl
  • ďťż
    Wszelkie Prawa ZastrzeĹźone! Dodatki na portala,konkursy,instrukcje - Onet.pl portal Design by SZABLONY.maniak.pl.