ďťż
Dodatki na portala,konkursy,instrukcje - Onet.pl portal
remont klatka E, niedziela cale popoludnie, teraz 21:30
Wynajmę od właściciela miejsce w garażu podziemnym, klatka B
pokój ok 13,5 m2 do wynajęcia od 01.12 klatka N
Szukam miejsca parkingowego w garażu, klatka B
miejsce postojowe garażu podziemnym pod klatką k
Głośni "studenci" klatka B piętro V
Do wynajęcia miejsce w garażu klatka B
Miejsce postojowe do wynajęcia pod klatką k
wynajmę mieszkanie klatka 42m
KLATKA B UCIĄŻLIWA MUZYKA
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • rafikiexe.pev.pl

  • Dodatki na portala,konkursy,instrukcje - Onet.pl portal

    Czy wiecie może, który z sąsiadów jest taki mądry, że od dwóch dni cały czas napierdala w posadzkę piętami? Nie wiem czy sam jest debilem czy nie umie swojego plebejskiego potomstwa wychować, ale z chęcią bym mu przekazał taką informację.

    Ciężko stwierdzić, która klatka dokładnie. Ale będzie to właśnie G/H i pewnie 2 piętro.



    Czy wiecie może, który z sąsiadów jest taki mądry, że od dwóch dni cały czas napierdala w posadzkę piętami? Nie wiem czy sam jest debilem czy nie umie swojego plebejskiego potomstwa wychować, ale z chęcią bym mu przekazał taką informację.

    Ciężko stwierdzić, która klatka dokładnie. Ale będzie to właśnie G/H i pewnie 2 piętro.


    Ach, a gość to arystokratycznie fruwa nad ziemią jak nie przymierzając Zosia w Dziadach?
    Ja rozumiem zdenerwowanie, bo sąsiad za ścianą zachowuje się być może za głośno, ale ludzie... żeby od razu adremami bez sensu rzucać? Czy naprawdę nie potraficie normlanie spraw załatwiać, tylko sprowadzać wszystko do poziomu chlewu?

    żeby od razu adremami bez sensu rzucać?

    Adpersonami oczywiście miało być.
    tak przy okazji...ludzie jak otrzepujecie buty ze śniegu,wchodząc do bloku to też może nieco delikatniej, cały blok przy tym nie musi drżeć w posadach...na parterze też mieszkają ludzie...



    tak przy okazji...ludzie jak otrzepujecie buty ze śniegu,wchodząc do bloku to też może nieco delikatniej, cały blok przy tym nie musi drżeć w posadach...na parterze też mieszkają ludzie...

    dotyczy to wszystkich klatek ...

    tak przy okazji...ludzie jak otrzepujecie buty ze śniegu,wchodząc do bloku to też może nieco delikatniej, cały blok przy tym nie musi drżeć w posadach...na parterze też mieszkają ludzie...

    dotyczy to wszystkich klatek ...

    i kilku pięter.
    Tupiąc butami przed wejściem zarażacie Państwo mieszkańców na hałas aż kilka pięter wzwyż, tak to się niesie niestety.

    Dziękuje za zwrócenie uwagi, bo borykam się z tym również i w swoim mieszkaniu, szczególnie w porze wieczorno - nocnej.

    tak przy okazji...ludzie jak otrzepujecie buty ze śniegu,wchodząc do bloku to też może nieco delikatniej, cały blok przy tym nie musi drżeć w posadach...na parterze też mieszkają ludzie...

    dotyczy to wszystkich klatek ...

    i kilku pięter.
    Tupiąc butami przed wejściem zarażacie Państwo mieszkańców na hałas aż kilka pięter wzwyż, tak to się niesie niestety.

    Dziękuje za zwrócenie uwagi, bo borykam się z tym również i w swoim mieszkaniu, szczególnie w porze wieczorno - nocnej.

    Nie przesadzacie trochę drodzy sąsiedzi? Tupnięcie nogą niesie wam się na kilka pięter? Jeszcze zwróćcie uwagę gospodarzowi, żeby nie jeździł o 6 rano pługiem, bo wam się niesie...

    tak przy okazji...ludzie jak otrzepujecie buty ze śniegu,wchodząc do bloku to też może nieco delikatniej, cały blok przy tym nie musi drżeć w posadach...na parterze też mieszkają ludzie...

    dotyczy to wszystkich klatek ...

    i kilku pięter.
    Tupiąc butami przed wejściem zarażacie Państwo mieszkańców na hałas aż kilka pięter wzwyż, tak to się niesie niestety.

    Dziękuje za zwrócenie uwagi, bo borykam się z tym również i w swoim mieszkaniu, szczególnie w porze wieczorno - nocnej.

    Nie przesadzacie trochę drodzy sąsiedzi? Tupnięcie nogą niesie wam się na kilka pięter? Jeszcze zwróćcie uwagę gospodarzowi, żeby nie jeździł o 6 rano pługiem, bo wam się niesie...

    Pan będzie oceniał co komu ma przeszkadzać, a co nie?
    Pługiem trzeba odgarnąć śnieg, a tupać nie koniecznie. Pług nie pracuje zresztą późnym wieczorem i w nocy, a tupacze wracają do domu o różnych porach.

    Pan będzie oceniał co komu ma przeszkadzać, a co nie?
    Pługiem trzeba odgarnąć śnieg, a tupać nie koniecznie. Pług nie pracuje zresztą późnym wieczorem i w nocy, a tupacze wracają do domu o różnych porach.


    Wam, ludzie, po prostu wszystko przeszkadza. Ktoś otupie buty - źle, bo tupnął. Nie otupie - źle, bo naniósł błota na 2 piętro. Najlepiej by było jakby się wszyscy wyprowadzili i wtedy byście mogli kontemplować swój błogi spokój. Ale tak nie ma w bloku. Albo się przystosujecie do tego, że mieszkacie między ludźmi albo całe życie spędzicie na utyskiwaniu.

    Pan będzie oceniał co komu ma przeszkadzać, a co nie?
    Pługiem trzeba odgarnąć śnieg, a tupać nie koniecznie. Pług nie pracuje zresztą późnym wieczorem i w nocy, a tupacze wracają do domu o różnych porach.


    Wam, ludzie, po prostu wszystko przeszkadza. Ktoś otupie buty - źle, bo tupnął. Nie otupie - źle, bo naniósł błota na 2 piętro. Najlepiej by było jakby się wszyscy wyprowadzili i wtedy byście mogli kontemplować swój błogi spokój. Ale tak nie ma w bloku. Albo się przystosujecie do tego, że mieszkacie między ludźmi albo całe życie spędzicie na utyskiwaniu.

    Nie martw się o nas, martw o siebie i o swoje utyskiwanie na ludzi. Można równie dobrze sparafrazować to co napisałeś:
    " albo się przystosujesz do utyskiwania innych, albo całe życie spędzisz na utyskiwaniu na innych."

    Pan będzie oceniał co komu ma przeszkadzać, a co nie?
    Pługiem trzeba odgarnąć śnieg, a tupać nie koniecznie. Pług nie pracuje zresztą późnym wieczorem i w nocy, a tupacze wracają do domu o różnych porach.


    Wam, ludzie, po prostu wszystko przeszkadza. Ktoś otupie buty - źle, bo tupnął. Nie otupie - źle, bo naniósł błota na 2 piętro. Najlepiej by było jakby się wszyscy wyprowadzili i wtedy byście mogli kontemplować swój błogi spokój. Ale tak nie ma w bloku. Albo się przystosujecie do tego, że mieszkacie między ludźmi albo całe życie spędzicie na utyskiwaniu.

    Nie martw się o nas, martw o siebie i o swoje utyskiwanie na ludzi. Można równie dobrze sparafrazować to co napisałeś:
    " albo się przystosujesz do utyskiwania innych, albo całe życie spędzisz na utyskiwaniu na innych."

    Na szczęście ja mam łatwiej - mogę nie czytać albo czytać i olać utyskiwaczy. Za to nie przeszkadzają mi ludzie żyjący za ścianą. Czego Tobie również życzę.

    Pan będzie oceniał co komu ma przeszkadzać, a co nie?
    Pługiem trzeba odgarnąć śnieg, a tupać nie koniecznie. Pług nie pracuje zresztą późnym wieczorem i w nocy, a tupacze wracają do domu o różnych porach.


    Wam, ludzie, po prostu wszystko przeszkadza. Ktoś otupie buty - źle, bo tupnął. Nie otupie - źle, bo naniósł błota na 2 piętro. Najlepiej by było jakby się wszyscy wyprowadzili i wtedy byście mogli kontemplować swój błogi spokój. Ale tak nie ma w bloku. Albo się przystosujecie do tego, że mieszkacie między ludźmi albo całe życie spędzicie na utyskiwaniu.

    Nie martw się o nas, martw o siebie i o swoje utyskiwanie na ludzi. Można równie dobrze sparafrazować to co napisałeś:
    " albo się przystosujesz do utyskiwania innych, albo całe życie spędzisz na utyskiwaniu na innych."

    Na szczęście ja mam łatwiej - mogę nie czytać albo czytać i olać utyskiwaczy. Za to nie przeszkadzają mi ludzie żyjący za ścianą. Czego Tobie również życzę.

    No to olej i nie pisz, widocznie nie olałeś skoro piszesz.
    A ludzie mieszkający za ścianą właśnie Ci przeszkadzają, bo drażnią Cię tym, że im coś przeszkadza.

    No to olej i nie pisz, widocznie nie olałeś skoro piszesz.
    A ludzie mieszkający za ścianą właśnie Ci przeszkadzają, bo drażnią Cię tym, że im coś przeszkadza.


    Ależ skąd. Ja wyłączam komputer i żyję swoim zżyciem. Ty wyłączasz komputer i zaczynasz przysłuchiwać się życiu sąsiadów. To jest ta różnica.

    No to olej i nie pisz, widocznie nie olałeś skoro piszesz.
    A ludzie mieszkający za ścianą właśnie Ci przeszkadzają, bo drażnią Cię tym, że im coś przeszkadza.


    Ależ skąd. Ja wyłączam komputer i żyję swoim zżyciem. Ty wyłączasz komputer i zaczynasz przysłuchiwać się życiu sąsiadów. To jest ta różnica.

    Widocznie kiedyś musiałeś komuś przeszkadzać i ktoś cię uciszał, to teraz Ciebie denerwują Ci, którzy się skarżą na forum, dlatego Tak Cie to boli, w przeciwnym wypadku nie reagowałbyś taką niechęcią.

    No to olej i nie pisz, widocznie nie olałeś skoro piszesz.
    A ludzie mieszkający za ścianą właśnie Ci przeszkadzają, bo drażnią Cię tym, że im coś przeszkadza.


    Ależ skąd. Ja wyłączam komputer i żyję swoim zżyciem. Ty wyłączasz komputer i zaczynasz przysłuchiwać się życiu sąsiadów. To jest ta różnica.

    Widocznie kiedyś musiałeś komuś przeszkadzać i ktoś cię uciszał, to teraz Ciebie denerwują Ci, którzy się skarżą na forum, dlatego Tak Cie to boli, w przeciwnym wypadku nie reagowałbyś taką niechęcią.

    Nawet jeżeli zdarzyło mi się przeszkadzać, to nikt nie miał odwagi przyjść mi to powiedzieć wprost. Może wylewał żale na forum, ale aż tak szczegółowo nie śledzę wątków.

    Pan będzie oceniał co komu ma przeszkadzać, a co nie?
    Pługiem trzeba odgarnąć śnieg, a tupać nie koniecznie. Pług nie pracuje zresztą późnym wieczorem i w nocy, a tupacze wracają do domu o różnych porach.


    Wam, ludzie, po prostu wszystko przeszkadza. Ktoś otupie buty - źle, bo tupnął. Nie otupie - źle, bo naniósł błota na 2 piętro. Najlepiej by było jakby się wszyscy wyprowadzili i wtedy byście mogli kontemplować swój błogi spokój. Ale tak nie ma w bloku. Albo się przystosujecie do tego, że mieszkacie między ludźmi albo całe życie spędzicie na utyskiwaniu.

    Nie muszą się wyprowadzać, wystarczy, że wiedząc, iż tupanie niesie się po mieszkaniach, mogą świadomie ograniczyć ekspresję i tylko tyle.
    Pragnienie spokoju i ciszy jest taką samą naturalną potrzebą jak każda inna, dlatego trudno się dziwić, że komuś np. przeszkadzają biegające po terakocie dzieci - kiedyś były w domach wykładziny, a dzisiaj każdy odgłos, każde przejście słychać bardzo wyraźnie. Nade mną dwójka dzieci, obok i po przekątnej również, ciągła bieganina, krzyki, płacze, czasami trudno jest wytrzymać. . Dlaczego ja mam się przystosowywać, może niech oni założą dla swoich dzieci wykładziny, dywaniki, czy jakieś inne wytłumiacze.

    tak przy okazji...ludzie jak otrzepujecie buty ze śniegu,wchodząc do bloku to też może nieco delikatniej, cały blok przy tym nie musi drżeć w posadach...na parterze też mieszkają ludzie...

    dotyczy to wszystkich klatek ...

    i kilku pięter.
    Tupiąc butami przed wejściem zarażacie Państwo mieszkańców na hałas aż kilka pięter wzwyż, tak to się niesie niestety.

    Dziękuje za zwrócenie uwagi, bo borykam się z tym również i w swoim mieszkaniu, szczególnie w porze wieczorno - nocnej.

    Nie przesadzacie trochę drodzy sąsiedzi? Tupnięcie nogą niesie wam się na kilka pięter? Jeszcze zwróćcie uwagę gospodarzowi, żeby nie jeździł o 6 rano pługiem, bo wam się niesie...

    nie byłoby utyskiwania, gdyby każdy zastosował się choć trochę do zasad współżycia społecznego!!! Miło, że są i tacy na tym osiedlu, którym nic nie przeszkadza...pogratulować tylko...pozostaje mieć również nadzieję, że w/w "szczęśliwi" nie "umilają" życia innym mieszkańcom swoim wyluzowaniem

    tak przy okazji...ludzie jak otrzepujecie buty ze śniegu,wchodząc do bloku to też może nieco delikatniej, cały blok przy tym nie musi drżeć w posadach...na parterze też mieszkają ludzie...

    dotyczy to wszystkich klatek ...

    i kilku pięter.
    Tupiąc butami przed wejściem zarażacie Państwo mieszkańców na hałas aż kilka pięter wzwyż, tak to się niesie niestety.

    Dziękuje za zwrócenie uwagi, bo borykam się z tym również i w swoim mieszkaniu, szczególnie w porze wieczorno - nocnej.

    Nie przesadzacie trochę drodzy sąsiedzi? Tupnięcie nogą niesie wam się na kilka pięter? Jeszcze zwróćcie uwagę gospodarzowi, żeby nie jeździł o 6 rano pługiem, bo wam się niesie...

    nie byłoby utyskiwania, gdyby każdy zastosował się choć trochę do zasad współżycia społecznego!!! Miło, że są i tacy na tym osiedlu, którym nic nie przeszkadza...pogratulować tylko...pozostaje mieć również nadzieję, że w/w "szczęśliwi" nie "umilają" życia innym mieszkańcom swoim wyluzowaniem

    Może nie "nic nie przeszkadza", ale jak ktoś twierdzi, że mu się tupnięcie nogą niesie na kilka pięter, to budzi to uzasadnione pytania o nieprawdopodobną wręcz nadwrażliwość na dźwięki.

    tak przy okazji...ludzie jak otrzepujecie buty ze śniegu,wchodząc do bloku to też może nieco delikatniej, cały blok przy tym nie musi drżeć w posadach...na parterze też mieszkają ludzie...

    dotyczy to wszystkich klatek ...

    i kilku pięter.
    Tupiąc butami przed wejściem zarażacie Państwo mieszkańców na hałas aż kilka pięter wzwyż, tak to się niesie niestety.

    Dziękuje za zwrócenie uwagi, bo borykam się z tym również i w swoim mieszkaniu, szczególnie w porze wieczorno - nocnej.

    Nie przesadzacie trochę drodzy sąsiedzi? Tupnięcie nogą niesie wam się na kilka pięter? Jeszcze zwróćcie uwagę gospodarzowi, żeby nie jeździł o 6 rano pługiem, bo wam się niesie...

    nie byłoby utyskiwania, gdyby każdy zastosował się choć trochę do zasad współżycia społecznego!!! Miło, że są i tacy na tym osiedlu, którym nic nie przeszkadza...pogratulować tylko...pozostaje mieć również nadzieję, że w/w "szczęśliwi" nie "umilają" życia innym mieszkańcom swoim wyluzowaniem

    Może nie "nic nie przeszkadza", ale jak ktoś twierdzi, że mu się tupnięcie nogą niesie na kilka pięter, to budzi to uzasadnione pytania o nieprawdopodobną wręcz nadwrażliwość na dźwięki.

    nie wiem jak to jest na wyższych pietrach, jednak na parterze bywa uciążliwe,zwłaszcza, że niektórzy pozbywają się śniegu z butów nie przed wejściem na klatkę, tylko już na klatce!! zaznaczyć tu należy i oddać sprawiedliwość osobom, które potrafią to zrobić delikatnie bo takie też są,proszę mi wierzyć

    tak przy okazji...[b]

    Może nie "nic nie przeszkadza", ale jak ktoś twierdzi, że mu się tupnięcie nogą niesie na kilka pięter, to budzi to uzasadnione pytania o nieprawdopodobną wręcz nadwrażliwość na dźwięki.


    nie wiem jak to jest na wyższych pietrach, jednak na parterze bywa uciążliwe,zwłaszcza, że niektórzy pozbywają się śniegu z butów nie przed wejściem na klatkę, tylko już na klatce!! zaznaczyć tu należy i oddać sprawiedliwość osobom, które potrafią to zrobić delikatnie bo takie też są,proszę mi wierzyć

    Na I p. też bardzo daje się odczuć to tupanie, a wcale nie mieszkam tuż nad klatką. Jeżeli ja tak wyraźnie to słyszę to być może i na wyższych piętrach słychać. Nie jest to na pewno nadwrażliwość na dźwięki, tylko fatalna akustyka budynku.
    Pięty - klatka G.
    I do tego szuranie meblami od bladego świtu. Czy tak trudno kupić filcowe podkładki pod nogi krzeseł i łóżka?

    Pięty - klatka G.
    I do tego szuranie meblami od bladego świtu. Czy tak trudno kupić filcowe podkładki pod nogi krzeseł i łóżka?


    Ja proponuję kupić taki zestaw filcowych podkładek i powiesić na drzwiach sąsiada. Mówię zupełnie poważnie. Do tego mała karteczka z prośbą i myślę, że bez agresji i z dowcipem prędzej coś zdziałamy, niż się kłócąc.
    Tak KL G 3 piętro te tupanie dochodzi tam gdzie jest ta duża wycieraczka to ta od tego jamnika 1
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • bolanda.keep.pl
  • ďťż
    Wszelkie Prawa ZastrzeĹźone! Dodatki na portala,konkursy,instrukcje - Onet.pl portal Design by SZABLONY.maniak.pl.